Forum Dyskusyjne :: Czy kochasz Boga??



FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Wiara » Czy kochasz Boga??

Czy kochasz Boga??
Autor Wiadomość

TakaJedna 


Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 15
Skąd: Stąd

Wysłany: 2007-12-30, 10:40   

Ciężko jest mi kochac osobę, co do której mam tyle wątpliwości, a moja wiara ciągle maleje. Nie kocham Boga, bo nawet gdybym bardziej wierzyła nie potrafiłabym go kochac.
 
 
 

Annó 


Wiek: 14
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 50
Skąd: Kraków

Wysłany: 2008-01-03, 17:05   

TakaJedna napisał/a:
osobę.

;> ?

Kocham, wierzę, ufam, się modlę.
_________________
Obłęd spędzonych dni.
Schowana w kącie twojej szafy, czekam na cud.
 
 

moniczka666888l 

Wiek: 18
Dołączyła: 28 Gru 2007
Posty: 10
Skąd: lublin

Wysłany: 2008-01-03, 21:53   

pewnie ze kocham jak juz nie mam do kogo on zawsze wyslucha
 
 

hunter33 


Dołączył: 28 Wrz 2007
Posty: 34
Skąd: Nie chcesz wiedzieć

Wysłany: 2008-01-13, 18:19   

To zbrzmi nieco dziwnie, ale mniejsza z tym.

Nie wykluczam istnienia boga, ale nic mu nie zawdzięczam. Nie kocham Go. Nie mam powodów żeby kochac boga. Ktoś wcześniej napisał:
"Na miłość trzeba sobie zasłużyć". Myślę, że ta osoba ma rację.
_________________
"Jam częścią tej siły, która zła wiecznie prgnąc, wiecznie czyni dobro..."
 
 

swissmän 

Wiek: 36
Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 21
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2008-01-21, 11:32   

Jak można kochać Boga skoro Bóg z definicji jest niepoznawalny i niemateriany?
A przede wszystkim- kto/co to jest? Jeżeli nikt nie wie kto/to jest to w jaki sposób można to/go/ją kochać?
 
 

matra 


Wiek: 19
Dołączyła: 20 Sty 2008
Posty: 48
Skąd: południowa granica

Wysłany: 2008-01-21, 11:43   

swissmän napisał/a:
Jak można kochać Boga skoro Bóg z definicji jest niepoznawalny i niemateriany?

faktycznie tytuł tematu trochę nietrafiony imo.. chyba lepiej by było zapytać co się o Bogu sądzi, a nie czy się go kocha..
ja zresztą sama ledwo w niego wierzę, więc o miłości chyba nie ma co gadać..
_________________
Lord, Help me be the person my dog thinks I am.

---
tiruriru (-%
 
 
 

swissmän 

Wiek: 36
Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 21
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2008-01-21, 11:47   

Zakładając już, że ten Bóg istnienie to: w jaki sposób możemy mieć jakiekolwiek zdanie na jego temat, kochać go czy nienawidzić itp skoro wszystko dzieje się wedługo "bożego planu"? Ten plan stawia nas w sytuacji postaci książkowych, które nie mają żadnego pola manewru. Są takie jak karze autor.
Zatem- albo jego albo drugie. Albo Bóg istnieje i jesteśmy jego kukiełkami, albo nie istnieje i mamy wolną wolę. Jedno wyklucza drugie.
 
 

matra 


Wiek: 19
Dołączyła: 20 Sty 2008
Posty: 48
Skąd: południowa granica

Wysłany: 2008-01-21, 12:04   

swissmän napisał/a:
wszystko dzieje się wedługo "bożego planu"
dla tych, którzy w tego Boga wierzą i praktykują swoją religię może i tak.. ja na to patrzę trochę inaczej.. wg mnie nie ma 'bożego planu', wszystko jest kwestią przypadku i wynikiem naszej pracy..
swissmän napisał/a:
Są takie jak karze autor.
no nawet jeżeli, to przecież możemy mieć własne zdanie na temat tego, co ten autor planował z nami zrobić prawda? w takim razie możemy stwierdzić, co o nim myślimy..

podoba mi się ostatnia wypowiedź huntera. w zasadzie mogę się z nią w 100% zgodzić..
nie postrzegam Boga jako osobę na tyle ważną, żeby twierdzić, że to dzięki niemu mam to co mam i nie mam tego czego nie mam.. tak po prostu wyszło i tyle..
_________________
Lord, Help me be the person my dog thinks I am.

---
tiruriru (-%
 
 
 

swissmän 

Wiek: 36
Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 21
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2008-01-21, 12:44   

matra napisał/a:
swissmän napisał/a:
wszystko dzieje się wedługo "bożego planu"
dla tych, którzy w tego Boga wierzą i praktykują swoją religię może i tak.. ja na to patrzę trochę inaczej.. wg mnie nie ma 'bożego planu', wszystko jest kwestią przypadku i wynikiem naszej pracy..

Może jeszcze inaczej. Nie przypadków, a zdarzeń przyczynowo-skutkowych o nieznanej przyczynie. Nie ma przypadków. Są rzeczy, które nie wiemy jak się stały.
Cytat:
swissmän napisał/a:
Są takie jak karze autor.
no nawet jeżeli, to przecież możemy mieć własne zdanie na temat tego, co ten autor planował z nami zrobić prawda? w takim razie możemy stwierdzić, co o nim myślimy..

Jak możemy mieć zdanie na temat autora będąc bohaterem jego opowieści? Czy gajowy Gugała mógł nie zabić babci w "Czerwonym Kapturku"? Nie, bo takiego stworzył go autor, nadał mu takie cechy. Czy wilk mógł się buntować, bo w grucie rzeczy był łagodny i nie chciał zabijać babci? :wsciekly:
Tak samo w sprawie planu bożego. Czy będąc jedną z osób występujących w jego planie, mielibyśmy jakąkolwiek możliwość manewru? A skąd. Działaby się wola boża i człowiek ma tu G__O do gadania. Dzieje się tak jak chce autor.
Wolna wola jest też niemożliwa z punktu widzenia neurobiologii, ale to już inna sprawa.
 
 

moniczka666888l 

Wiek: 18
Dołączyła: 28 Gru 2007
Posty: 10
Skąd: lublin

Wysłany: 2008-01-24, 12:31   

a ja mam powody zeby w niego wierzyc i go kochac wystarczy tylko poswiecic troche wiecej mu czasu i prosic szczerze o to czego pragniesz a napewno to otrzymasz wiem to z wlasnego doswiadczenia.
 
 

swissmän 

Wiek: 36
Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 21
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2008-01-25, 08:34   

moniczka666888l napisał/a:
a ja mam powody zeby w niego wierzyc i go kochac wystarczy tylko poswiecic troche wiecej mu czasu i prosic szczerze o to czego pragniesz a napewno to otrzymasz wiem to z wlasnego doswiadczenia.

A co dał Ci Bóg, kiedy go poprosiłaś? Podaj konkretne przykłady.
 
 

Adahosi Atari 

Wiek: 15
Dołączył: 31 Sty 2008
Posty: 7
Skąd: Elbląg

Wysłany: 2008-01-31, 20:33   

(wybaczcie, ze sie tak brutalnie wtracam w wasza rozmowe).


Ja NIE kocham Boga... tzn. zalezy ktorego XD Na 100% (hmmm... nigdy nie ma nic na 100%) jest Bóg, ale watpie, aby to byl akurato katolicki. Czemu? Bo katolicki bog, jak i inne chodza se teraz po Astralu... Nawet mozna ich spotkac XD Uwierz w boga, co jest w postaci ognia... kocha ziemie i nie nawidzi ksiezyca... Wierz w niego - a taki sie stanie... i dolaczy do GodFormów w Astralu.
_________________
Why's Everybody Always Picking On Me?
 
 
 

swissmän 

Wiek: 36
Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 21
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2008-02-01, 08:14   

Adahosi Atari napisał/a:
(wybaczcie, ze sie tak brutalnie wtracam w wasza rozmowe).


Ja NIE kocham Boga... tzn. zalezy ktorego XD Na 100% (hmmm... nigdy nie ma nic na 100%) jest Bóg, ale watpie, aby to byl akurato katolicki. Czemu? Bo katolicki bog, jak i inne chodza se teraz po Astralu... Nawet mozna ich spotkac XD Uwierz w boga, co jest w postaci ognia... kocha ziemie i nie nawidzi ksiezyca... Wierz w niego - a taki sie stanie... i dolaczy do GodFormów w Astralu.

Skąd ta pewność, że jest Bóg i że istnieje plan astralny?
 
 

monia_89 
Racjonalistka


Wiek: 19
Dołączyła: 12 Lip 2006
Posty: 256
Skąd: z wiochy

Wysłany: 2008-02-01, 19:14   

taaa Bóg to miłość i dobro i tylko On jest naszym przyjacielem.. ja swoja wiarę już dawno zagubiłam, on słucha i Ci pomoże tylko musisz w to uwierzyć, jasne wierzyłam całym sercem duszą.. Dużo mi to nie dało, siedzi sobie w niebie, żyjemy tutaj na ziemi i liczymy na siebie, w niebie okazuje swoją siłę nie tutaj.
_________________
Trzeba umieć znaleźć ripsote, na wypowiedzi debili
 
 

#luba 
puella pulchara


Dołączyła: 22 Gru 2006
Posty: 2291
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2008-02-01, 19:19   

monia_89 napisał/a:
taaa Bóg to miłość i dobro i tylko On jest naszym przyjacielem.. ja swoja wiarę już dawno zagubiłam, on słucha i Ci pomoże tylko musisz w to uwierzyć, jasne wierzyłam całym sercem duszą.. Dużo mi to nie dało, siedzi sobie w niebie, żyjemy tutaj na ziemi i liczymy na siebie, w niebie okazuje swoją siłę nie tutaj.
Licha ta Twoja wiara byla chyba i w dodatku duzo o Bogu (z punktu widzenia osoby wierzacej) tez nei wiedzialas. Natura Boga jest przedstawiona innaczej nieco ; >
_________________
"Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."

Nabokov Rozpacz
 
 

swissmän 

Wiek: 36
Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 21
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2008-02-01, 22:08   

luba napisał/a:
monia_89 napisał/a:
taaa Bóg to miłość i dobro i tylko On jest naszym przyjacielem.. ja swoja wiarę już dawno zagubiłam, on słucha i Ci pomoże tylko musisz w to uwierzyć, jasne wierzyłam całym sercem duszą.. Dużo mi to nie dało, siedzi sobie w niebie, żyjemy tutaj na ziemi i liczymy na siebie, w niebie okazuje swoją siłę nie tutaj.
Licha ta Twoja wiara byla chyba i w dodatku duzo o Bogu (z punktu widzenia osoby wierzacej) tez nei wiedzialas. Natura Boga jest przedstawiona innaczej nieco ; >

A skąd niby koleżanka niby wie jaka jest natura Boga, skoro wytykając brak niewiedzy poprzednikowi powinna wiedzieć, że Bóg jest niepoznawalny... ?
 
 

monia_89 
Racjonalistka


Wiek: 19
Dołączyła: 12 Lip 2006
Posty: 256
Skąd: z wiochy

Wysłany: 2008-02-02, 15:11   

luba napisał/a:
Licha ta Twoja wiara byla chyba i w dodatku duzo o Bogu (z punktu widzenia osoby wierzacej) tez nei wiedzialas. Natura Boga jest przedstawiona innaczej nieco ; >

Każdy ma nie co inny pukt widzenia co do naszej wiary, sorry pojecię czym jest chrześcijaństwo nie jest mi obce i wiem jaka jest "nasz wiara". Ja tylko przedstawiłam swój punkt widzenia! Wiara to 24h pytań i jedna minuta pewności.. Na tym to polega wierzysz albo reszta naszych stwierdzeń o Bogu nie ma sensu.
_________________
Trzeba umieć znaleźć ripsote, na wypowiedzi debili
 
 

arturartur 

Wiek: 22
Dołączył: 16 Lut 2008
Posty: 10
Skąd: z Polski

Wysłany: 2008-02-19, 00:23   
   Skype: brak

1. http://www.pajacyk.pl <-5 grr

http://www.emetro.pl/emetro/1,85616,4672584.html

5. http://www.okruszek.org.pl/ <- 10gr
 
 

Sun Hai 
To ja misio!


Wiek: 35
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 139
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2008-03-07, 16:08   

Kocham ,bo mnie stwożył!
_________________
Goń mnie ,ale nigdy nie dobiegniesz
 
 

roksiakb 


Wiek: 20
Dołączyła: 07 Mar 2008
Posty: 67
Skąd: Andalasia

Wysłany: 2008-03-07, 16:11   

Nie jestem jakąś zagorzałą katoliczką, ale...
Czy go kocham... tak... Modle sie codziennie, i wiem, że istnieje... wiem, że jest tam "na górze" i patrzy na nas...
_________________
"Miłość to nie staw, w którym można zawsze znaleźć swoje odbicie. Miłość ma przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okręty, zatopione miasta, ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
pozycjonowanieprojekty domówProjekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML