Ciężko jest mi kochac osobę, co do której mam tyle wątpliwości, a moja wiara ciągle maleje. Nie kocham Boga, bo nawet gdybym bardziej wierzyła nie potrafiłabym go kochac.
Dołączył: 28 Wrz 2007 Posty: 34 Skąd: Nie chcesz wiedzieć
Wysłany: 2008-01-13, 18:19
To zbrzmi nieco dziwnie, ale mniejsza z tym.
Nie wykluczam istnienia boga, ale nic mu nie zawdzięczam. Nie kocham Go. Nie mam powodów żeby kochac boga. Ktoś wcześniej napisał:
"Na miłość trzeba sobie zasłużyć". Myślę, że ta osoba ma rację.
_________________ "Jam częścią tej siły, która zła wiecznie prgnąc, wiecznie czyni dobro..."
Jak można kochać Boga skoro Bóg z definicji jest niepoznawalny i niemateriany?
A przede wszystkim- kto/co to jest? Jeżeli nikt nie wie kto/to jest to w jaki sposób można to/go/ją kochać?
Jak można kochać Boga skoro Bóg z definicji jest niepoznawalny i niemateriany?
faktycznie tytuł tematu trochę nietrafiony imo.. chyba lepiej by było zapytać co się o Bogu sądzi, a nie czy się go kocha..
ja zresztą sama ledwo w niego wierzę, więc o miłości chyba nie ma co gadać..
_________________ Lord, Help me be the person my dog thinks I am.
Zakładając już, że ten Bóg istnienie to: w jaki sposób możemy mieć jakiekolwiek zdanie na jego temat, kochać go czy nienawidzić itp skoro wszystko dzieje się wedługo "bożego planu"? Ten plan stawia nas w sytuacji postaci książkowych, które nie mają żadnego pola manewru. Są takie jak karze autor.
Zatem- albo jego albo drugie. Albo Bóg istnieje i jesteśmy jego kukiełkami, albo nie istnieje i mamy wolną wolę. Jedno wyklucza drugie.
dla tych, którzy w tego Boga wierzą i praktykują swoją religię może i tak.. ja na to patrzę trochę inaczej.. wg mnie nie ma 'bożego planu', wszystko jest kwestią przypadku i wynikiem naszej pracy..
swissmän napisał/a:
Są takie jak karze autor.
no nawet jeżeli, to przecież możemy mieć własne zdanie na temat tego, co ten autor planował z nami zrobić prawda? w takim razie możemy stwierdzić, co o nim myślimy..
podoba mi się ostatnia wypowiedź huntera. w zasadzie mogę się z nią w 100% zgodzić..
nie postrzegam Boga jako osobę na tyle ważną, żeby twierdzić, że to dzięki niemu mam to co mam i nie mam tego czego nie mam.. tak po prostu wyszło i tyle..
_________________ Lord, Help me be the person my dog thinks I am.
dla tych, którzy w tego Boga wierzą i praktykują swoją religię może i tak.. ja na to patrzę trochę inaczej.. wg mnie nie ma 'bożego planu', wszystko jest kwestią przypadku i wynikiem naszej pracy..
Może jeszcze inaczej. Nie przypadków, a zdarzeń przyczynowo-skutkowych o nieznanej przyczynie. Nie ma przypadków. Są rzeczy, które nie wiemy jak się stały.
Cytat:
swissmän napisał/a:
Są takie jak karze autor.
no nawet jeżeli, to przecież możemy mieć własne zdanie na temat tego, co ten autor planował z nami zrobić prawda? w takim razie możemy stwierdzić, co o nim myślimy..
Jak możemy mieć zdanie na temat autora będąc bohaterem jego opowieści? Czy gajowy Gugała mógł nie zabić babci w "Czerwonym Kapturku"? Nie, bo takiego stworzył go autor, nadał mu takie cechy. Czy wilk mógł się buntować, bo w grucie rzeczy był łagodny i nie chciał zabijać babci?
Tak samo w sprawie planu bożego. Czy będąc jedną z osób występujących w jego planie, mielibyśmy jakąkolwiek możliwość manewru? A skąd. Działaby się wola boża i człowiek ma tu G__O do gadania. Dzieje się tak jak chce autor.
Wolna wola jest też niemożliwa z punktu widzenia neurobiologii, ale to już inna sprawa.
a ja mam powody zeby w niego wierzyc i go kochac wystarczy tylko poswiecic troche wiecej mu czasu i prosic szczerze o to czego pragniesz a napewno to otrzymasz wiem to z wlasnego doswiadczenia.
a ja mam powody zeby w niego wierzyc i go kochac wystarczy tylko poswiecic troche wiecej mu czasu i prosic szczerze o to czego pragniesz a napewno to otrzymasz wiem to z wlasnego doswiadczenia.
A co dał Ci Bóg, kiedy go poprosiłaś? Podaj konkretne przykłady.
(wybaczcie, ze sie tak brutalnie wtracam w wasza rozmowe).
Ja NIE kocham Boga... tzn. zalezy ktorego XD Na 100% (hmmm... nigdy nie ma nic na 100%) jest Bóg, ale watpie, aby to byl akurato katolicki. Czemu? Bo katolicki bog, jak i inne chodza se teraz po Astralu... Nawet mozna ich spotkac XD Uwierz w boga, co jest w postaci ognia... kocha ziemie i nie nawidzi ksiezyca... Wierz w niego - a taki sie stanie... i dolaczy do GodFormów w Astralu.
_________________ Why's Everybody Always Picking On Me?
(wybaczcie, ze sie tak brutalnie wtracam w wasza rozmowe).
Ja NIE kocham Boga... tzn. zalezy ktorego XD Na 100% (hmmm... nigdy nie ma nic na 100%) jest Bóg, ale watpie, aby to byl akurato katolicki. Czemu? Bo katolicki bog, jak i inne chodza se teraz po Astralu... Nawet mozna ich spotkac XD Uwierz w boga, co jest w postaci ognia... kocha ziemie i nie nawidzi ksiezyca... Wierz w niego - a taki sie stanie... i dolaczy do GodFormów w Astralu.
Skąd ta pewność, że jest Bóg i że istnieje plan astralny?
taaa Bóg to miłość i dobro i tylko On jest naszym przyjacielem.. ja swoja wiarę już dawno zagubiłam, on słucha i Ci pomoże tylko musisz w to uwierzyć, jasne wierzyłam całym sercem duszą.. Dużo mi to nie dało, siedzi sobie w niebie, żyjemy tutaj na ziemi i liczymy na siebie, w niebie okazuje swoją siłę nie tutaj.
_________________ Trzeba umieć znaleźć ripsote, na wypowiedzi debili
taaa Bóg to miłość i dobro i tylko On jest naszym przyjacielem.. ja swoja wiarę już dawno zagubiłam, on słucha i Ci pomoże tylko musisz w to uwierzyć, jasne wierzyłam całym sercem duszą.. Dużo mi to nie dało, siedzi sobie w niebie, żyjemy tutaj na ziemi i liczymy na siebie, w niebie okazuje swoją siłę nie tutaj.
Licha ta Twoja wiara byla chyba i w dodatku duzo o Bogu (z punktu widzenia osoby wierzacej) tez nei wiedzialas. Natura Boga jest przedstawiona innaczej nieco ; >
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
taaa Bóg to miłość i dobro i tylko On jest naszym przyjacielem.. ja swoja wiarę już dawno zagubiłam, on słucha i Ci pomoże tylko musisz w to uwierzyć, jasne wierzyłam całym sercem duszą.. Dużo mi to nie dało, siedzi sobie w niebie, żyjemy tutaj na ziemi i liczymy na siebie, w niebie okazuje swoją siłę nie tutaj.
Licha ta Twoja wiara byla chyba i w dodatku duzo o Bogu (z punktu widzenia osoby wierzacej) tez nei wiedzialas. Natura Boga jest przedstawiona innaczej nieco ; >
A skąd niby koleżanka niby wie jaka jest natura Boga, skoro wytykając brak niewiedzy poprzednikowi powinna wiedzieć, że Bóg jest niepoznawalny... ?
Licha ta Twoja wiara byla chyba i w dodatku duzo o Bogu (z punktu widzenia osoby wierzacej) tez nei wiedzialas. Natura Boga jest przedstawiona innaczej nieco ; >
Każdy ma nie co inny pukt widzenia co do naszej wiary, sorry pojecię czym jest chrześcijaństwo nie jest mi obce i wiem jaka jest "nasz wiara". Ja tylko przedstawiłam swój punkt widzenia! Wiara to 24h pytań i jedna minuta pewności.. Na tym to polega wierzysz albo reszta naszych stwierdzeń o Bogu nie ma sensu.
_________________ Trzeba umieć znaleźć ripsote, na wypowiedzi debili
arturartur
Wiek: 22 Dołączył: 16 Lut 2008 Posty: 10 Skąd: z Polski
Wiek: 20 Dołączyła: 07 Mar 2008 Posty: 67 Skąd: Andalasia
Wysłany: 2008-03-07, 16:11
Nie jestem jakąś zagorzałą katoliczką, ale...
Czy go kocham... tak... Modle sie codziennie, i wiem, że istnieje... wiem, że jest tam "na górze" i patrzy na nas...
_________________ "Miłość to nie staw, w którym można zawsze znaleźć swoje odbicie. Miłość ma przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okręty, zatopione miasta, ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.