Forum Dyskusyjne :: Czy Jezus miał rodzeństwo?



FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Wiara » Czy Jezus miał rodzeństwo?

Czy Jezus miał rodzeństwo?
Autor Wiadomość

#luba 
puella pulchara


Dołączyła: 22 Gru 2006
Posty: 2291
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2008-05-24, 13:46   

wciselko napisał/a:
rzeciez nigdzie nie napisal ze jego ksiazka jest oparta na faktach.
No właśnie chodzi o to, ze on powiedział, ze to nie jest tylko fikcja literacka.
_________________
"Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."

Nabokov Rozpacz
 
 

*faris 

Dołączyła: 26 Lis 2006
Posty: 2149
Skąd: sercem z L.

Wysłany: 2008-05-24, 13:46   

wciselko napisał/a:
biedny czlowieczek napisal sobie opowiadanie na nieco kontrowersyjny temat a ludzie sie go teraz tak strasznie czepiaja...

Biedny człowiek ? Doskonale wiedział co robi pisząc na taki temat.

I tak naprawdę nikt się go nie czepia, jedynie głupotą ludzką jest powoływanie się na jego książki, niby mówiące o faktach. Ludzie jakoś nie rozróżniają, że to książka fabularna, wymyślona na potrzeby czytelników, żeby dobrze się sprzedała i przyniosła ogrom kasy, tylko powołują się na nią jak na źródło prawdy. A z takimi argumentami nawet nie chce się dyskutować.
_________________
Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
 
 

wciselko 


Dołączyła: 11 Sty 2008
Posty: 298
Skąd: Z Polski.

Wysłany: 2008-05-24, 15:02   

luba napisał/a:
No właśnie chodzi o to, ze on powiedział, ze to nie jest tylko fikcja literacka.


no to sorry, nie wiedzialam. jak dla mnie to dobra, wciagajaca ksiazka. i tyle.
_________________
"Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
 
 
 

(Sz)Arek 


Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 253
Skąd: J-ca

Wysłany: 2008-05-29, 13:43   

Pytałem w wielu źródłach i sprawdzałem gdzie się da. I wniosek jest taki. Po wnikliwych studiach na temat kultury, języka i tradycji, jakie panowały w otoczeniu Jezusa w tamtych czasach, wszyscy zgodnie twierdzą, że zwrot "Bracia" odnosi się do kuzynów Jezusa, a NIEŚWIADOMY(?) autor "Kodu..." używał tego, jako argument przeciw chrześcijaństwu. Jest to sprawa dość stara i wiele razy poruszana, a jej wyjaśnienie przytaczane za każdym razem jest takie, jak napisałem powyżej.
_________________
Patriota
 
 

Medard 


Wiek: 23
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 235
Skąd: Głogów

Wysłany: 2008-05-29, 16:22   

(Sz)Arek napisał/a:
Pytałem w wielu źródłach i sprawdzałem gdzie się da. I wniosek jest taki. Po wnikliwych studiach na temat kultury, języka i tradycji, jakie panowały w otoczeniu Jezusa w tamtych czasach, wszyscy zgodnie twierdzą, że zwrot "Bracia" odnosi się do kuzynów Jezusa, a NIEŚWIADOMY(?) autor "Kodu..." używał tego, jako argument przeciw chrześcijaństwu. Jest to sprawa dość stara i wiele razy poruszana, a jej wyjaśnienie przytaczane za każdym razem jest takie, jak napisałem powyżej.


A czy źródła, z ktorych korzystałeś nie były przypadkiem tworem katolickich propagandystów. Jeżeli bardzo sie chce, to można zaprzeczyć każdej oczywistości.
Jeżeli te "źródła", o ktorych mówisz są wiarygodne i przekonujące, to przedstaw nam je proszę, by wzbogacic jeszcze bardziej dyskusję :)
_________________
[podpis niezgodny z regulaminem forum]
 
 

wciselko 


Dołączyła: 11 Sty 2008
Posty: 298
Skąd: Z Polski.

Wysłany: 2008-05-29, 16:43   

o wlasnie. ja tez moge powiedziec ze przeanalizowalam 'zrodla' i mowie wam ze Jezus mial zone, do tego trojke dzieci a jednym z jego potmkow byl Hitler! Przeanalizowalam zrodla. ;)
_________________
"Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
 
 
 

(Sz)Arek 


Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 253
Skąd: J-ca

Wysłany: 2008-05-29, 18:44   

Może nie bedę przedstawiał źródeł, czy to w formie pisanej, czy osoby, ale podam konkretne argumenty.
po pierwsze: gdyby Jezus miał rodzeństwo, to sensu nie miałaby scena spod krzyża.
J 19,26 napisał/a:
Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój.

Twierdzenie, że chodziło o rodzonych braci, upowszechniali w czasach nowożytnych liberalni protestanci oraz Żydzi, zwalczający katolicką wiarę w dziewictwo Maryi. Pomagało im to, że w językach zachodnich słowo „brat” oznacza z zasady braci rodzonych, a nie ciotecznych.
W językach semickich, po hebrajsku i aramejsku, oznaczało ono natomiast ogólnie krewnych, nawet dalszych
Rdz 13,8 napisał/a:
Rzekł Abram do Lota: Niechaj nie będzie sporu między nami, między pasterzami moimi a pasterzami twoimi, bo przecież jesteśmy krewni.

Rdz 14,14 napisał/a:
Abram, usłyszawszy, że jego krewny został uprowadzony w niewolę, dobrał sobie trzystu osiemnastu najbardziej doświadczonych spośród służby swego domu i rozpoczął pościg aż do Dan.

Rdz 24,27 napisał/a:
...rzekł: Niech będzie błogosławiony Pan, Bóg mego pana Abrahama, który nie omieszkał okazać łaskawości swej i wierność memu panu, ponieważ prowadził mnie w drodze do domu krewnych mojego pana!

Rdz 29,13 napisał/a:
Kiedy zaś powiedział Racheli, że jest siostrzeńcem jej ojca, synem Rebeki, pobiegła i opowiedziała o tym swemu ojcu.

I tak samo w greckim przekładzie Starego Testamentu. Podobnie jest w części Polski, kuzynów nazywa się w skrócie braćmi i siostrami. Chodziłoby więc o kuzynów Jezusa. Istotnie, o dwóch z tych braci czytamy, że ich matka to obecna pod krzyżem Jezusa „Maria, matka Jakuba i Józefa”(Mt 27,56), która równolegle jest nazwana „siostrą matki jego, Marią Kleofasową” (J 19,25), „Marią [od] Jakuba Małego i Joseta” (Mk 15,40), „Marią [od] Joseta” (Mk 15,47) i „Marią [od] Jakuba” (Mk 16,1). Zauważmy przy okazji, że mało jest prawdopodobne, by rodzone siostry nosiły to samo imię Mariam (tak ono dokładnie brzmiało). „Siostra” matki Jezusowej musiała być jej kuzynką bądź szwagierką.
Z kolei według świadectwa Hegezypa, piszącego w drugiej połowie II w., które przytoczył starożytny historyk Kościoła Euzebiusz z Cezarei (Historia kościelna 3,11 i 32; 4,22), bracia Pańscy to krewni św. Józefa. Szymon, brat Jakuba i jego następca jako głowa Kościoła jerozolimskiego był synem Kleofasa (Klopasa), brata św. Józefa, i poniósł śmierć męczeńską jako chrześcijanin i potomek Dawida. Obok wspomniano Judę jako jednego „z tak zwanych braci Zbawiciela”, a także wnuków Judy (3,19-20). W środowisku chrześcijan pochodzenia żydowskiego, z którego pochodził Hegezyp, uchodzili więc oni za braci stryjecznych Jezusa. Opinię tę podzielał potem między innymi św. Hieronim.

To by było na tyle. Przepraszam za błędy jakie popełniłem przy okazji, ale starałem się to napisać szybko.
Ostatnio zmieniony przez (Sz)Arek 2008-05-29, 19:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

Medard 


Wiek: 23
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 235
Skąd: Głogów

Wysłany: 2008-05-29, 19:11   

(Sz)Arek napisał/a:
gdyby Jezus miał rodzeństwo, to sensu nie miałaby scena spod krzyża.
J 19,26 napisał/a:
Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój.


No i niby dlaczego ta scena nie miałaby sensu?

nie rozumiem.
_________________
[podpis niezgodny z regulaminem forum]
 
 

(Sz)Arek 


Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 253
Skąd: J-ca

Wysłany: 2008-05-29, 19:54   

Bo nic by nie oznaczała. Chodzi o to, że poprzez to Maryja stała się Matką wszystkich ludzi, a jeżeliby Jezus miał rodzeństwo, to Jan po prostu by do nich dołączył i nie byłoby żadnego "spektaklu', ani symboliki.
_________________
Patriota
 
 

Medard 


Wiek: 23
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 235
Skąd: Głogów

Wysłany: 2008-05-29, 20:24   

(Sz)Arek napisał/a:
Bo nic by nie oznaczała. Chodzi o to, że poprzez to Maryja stała się Matką wszystkich ludzi...


Gdzie jest napisane, że Maryja stała się matką wszystkich ludzi? W biblii takiego czegoś nie wyczytałem.

(Sz)Arek napisał/a:
...a jeżeliby Jezus miał rodzeństwo, to Jan po prostu by do nich dołączył i nie byłoby żadnego "spektaklu', ani symboliki


Tego zdania po prostu nie rozumiem. :zawstydzony:
Poproszę bardziej rozwiniętą formę wypowiedzi. Opisz mi o co dokładnie Tobie chodzi, bo nie zrozumiałem. :)
_________________
[podpis niezgodny z regulaminem forum]
 
 

#luba 
puella pulchara


Dołączyła: 22 Gru 2006
Posty: 2291
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2008-05-29, 21:07   

Medard napisał/a:
Gdzie jest napisane, że Maryja stała się matką wszystkich ludzi? W biblii takiego czegoś nie wyczytałem.
Popieram, dziękuję za napisanie.
(Sz)Arek napisał/a:
a jeżeliby Jezus miał rodzeństwo, to Jan po prostu by do nich dołączył i nie byłoby żadnego "spektaklu', ani symboliki.
Em, i co z tego niby wynika? Symbolika jest jak najbardziej obecna - krew Jezusa nas jednoczy, rodziną jesteśmy przez to. Mhm, mhm.
_________________
"Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."

Nabokov Rozpacz
 
 

Jamsen 


Dołączył: 26 Kwi 2007
Posty: 161

Wysłany: 2008-05-31, 10:02   

(Sz)Arek napisał/a:
gdyby Jezus miał rodzeństwo, to sensu nie miałaby scena spod krzyża
Odpowiedzialność za rodzinę zawsze spadała na męża. Widocznie Maria była wtedy już wdową.
Oczywiście obowiązek ten przejmowały po śmierci ojca dzieci.
Jednak przyrodni bracia Jezusa nie byli jeszcze wtedy jego uczniami.
Maria więc była chrześcijanką, a bracia Jezusa wyznawcami judaizmu.

Jezus więc słusznie postąpił, powierzając Janowi opiekę nad Marią.
Ostatnio zmieniony przez Jamsen 2008-05-31, 10:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

Medard 


Wiek: 23
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 235
Skąd: Głogów

Wysłany: 2008-05-31, 12:51   

Jamsen. To co powiedziałeś ma sens, ale:

Jamsen napisał/a:
Jednak przyrodni bracia Jezusa nie byli jeszcze wtedy jego uczniami.
Maria więc była chrześcijanką, a bracia Jezusa wyznawcami judaizmu.


Skąd to wiadomo?

Jamsen napisał/a:
Widocznie Maria była wtedy już wdową.


skąd to wiadomo?
_________________
[podpis niezgodny z regulaminem forum]
 
 

woland 

Wiek: 25
Dołączył: 01 Cze 2008
Posty: 3
Skąd: Wrocław

  Wysłany: 2008-06-01, 20:06   

Medard napisał/a:
Nie istnieje coś takiego jak matka duchowa

A skąd to wiadomo? Może wtedy tak się mówiło. Z tego co wiem Świadkowie Jehowy nazywają się braćmi i siostrami. Może 2000 lat temu były babcie i mamy duchowe.
_________________
Don't cry baby :) *
 
 

CynizmISarkazm 

Wiek: 31
Dołączył: 31 Maj 2008
Posty: 42
Skąd: Półwysep Synaj

Wysłany: 2008-06-01, 22:05   

woland napisał/a:
Medard napisał/a:
Nie istnieje coś takiego jak matka duchowa

A skąd to wiadomo? Może wtedy tak się mówiło. Z tego co wiem Świadkowie Jehowy nazywają się braćmi i siostrami. Może 2000 lat temu były babcie i mamy duchowe.


Może to może śmo. Gościu rusz trochę łepetyną. Co to za argument opierający się na słowie "może"? :/ a może ty jesteś kompletnym bezmózgiem? może byś sobie poszedł pisać na temat swojego nowego dresiku?
_________________
Spójrz na siebie.
 
 

Medard 


Wiek: 23
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 235
Skąd: Głogów

Wysłany: 2008-06-01, 22:24   

Znowu czepiłeś się wolanda! ledwie zdążył się zarejestrować, a już mu jadą. niektórzy poprostu mają problmy z doborem argumentów, wtedy zaczynają posługiwać się słowem "może". Miałem niedawno znajomego na którym bardzo się zawiodłem. Jemu w dyskusji bardzo często brakowało argumentów i zawsze stosował wtedy insynuacje, które miały rzekomo zastąpić argument. Ciężki był z niego rozmówca, ale byłem cierpliwy :)

Tak więc wolandzie. Poprosimy jakiś argumencik, bez insynuacji. A jeżeli brakuje argumentów, to poproszę chociaż jakąś logicznie skonstruowaną wypowiedź, jakiś sylogizm. :)
_________________
[podpis niezgodny z regulaminem forum]
Ostatnio zmieniony przez Medard 2008-06-01, 22:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

(Sz)Arek 


Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 253
Skąd: J-ca

Wysłany: 2008-06-02, 15:28   

No dobra - zostawmy scenę spod krzyża w spokoju. Co myślicie o pozostałej części mojej wypowiedzi?
_________________
Patriota
 
 

#luba 
puella pulchara


Dołączyła: 22 Gru 2006
Posty: 2291
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2008-06-02, 15:29   

Myślę, że Jezus miał rodzeństwo.













:rotfl:
_________________
"Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."

Nabokov Rozpacz
 
 

Tusilla 
istota zakochana


Wiek: 19
Dołączyła: 25 Kwi 2008
Posty: 186
Skąd: Nibylandii

Wysłany: 2008-06-02, 21:14   

(Sz)Arek napisał/a:
nie byłoby żadnego "spektaklu', ani symboliki.

Powołujemy się na Ewangeliach, dla nie wierzący jest to po prostu fiksja literacka. Dla mnie w niej jest wszystko, tylko nie jasne odpowiedzi. Interpretujemy słowa ewangelistów na swój sposób.
Jezus miał czy nie miał rodzeństwa - zgaduj zgadula? Oczywiście że posiadał przyrodnie rodzeństwo.
_________________

 
 

stoneone 

Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 2
Skąd: Polska

Wysłany: 2008-06-03, 22:00   Maria i Józef byli kochającym się małżeństwem

Czy Maria i Józef byli nieszczęśliwi ?

Żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie musimy zaznajomić się z najnowszą nauką Kościoła Katolickiego. Nie wszyscy jednak mamy na to ochotę, a szkoda, ponieważ lektura Katechizmu Kościoła Katolickiego ( 1994 r. ), podpisanego przez papieża Jana Pawła II i prymasa Polski Józefa Glempa dostarczyć może wielu dziwnych skojarzeń, wręcz „zdruzgotania myśli”.
Sprawa dotyczy małżeństwa dwojga kochających się ludzi.
Na temat tego jakże ważnego w życiu związku, kościół katolicki uczy:
„MĘŻCZYZNA I KOBIETA SĄ STWORZENI JEDNO DLA DRUGIEGO...”.
/ nauka nr 372 , str. 94 / oraz:
„MIŁOŚĆ MAŁŻEŃSKA, KTÓRĄ BÓG BŁOGOSŁAWI JEST PRZEZNACZONA DO TEGO, BY
BYŁA PŁODNA I URZECZYWISTNIAŁA SIĘ WE WSPÓLNYM DZIELE ZACHOWYWANIA
STWORZENIA: Bóg im Błogosławił Mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście
zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną.” / Księga Rodzaju 1:28 // nauka nr 1604, str. 380 /

Bardzo wielu ludzi unieszczęśliwił Kościół Katolicki. Jednak tych dwojga zasługuje na szczególną uwagę. Dawno już odeszli z tego świata.
Umarli, wierząc, że zostaną wzbudzeni z martwych Podczas Drugiego Przyjścia Pana i Boga, Jezusa Chrystusa (zobacz Ew. wg Jana 14:3 )
„ A gdy Odejdę i Przygotuję wam miejsce, Przyjdę powtórnie i Zabiorę was do Siebie, abyście i
wy byli tam, gdzie Ja Jestem.” Biblia Tysiąclecia, str. 1233
Do dzisiejszego jednak dnia, ta kochająca się niegdyś para stanowi, z jednej strony wzór związku małżeńskiego, a z drugiej zaś jest przykładem unieszczęśliwienia TRAGICZNĄ NAUKĄ CZŁOWIEKA.
Tych dwojga pochodziło z Narodu Izraelskiego. Byli sobie przyrzeczeni. Jak mówi Ewangelia, byli faktycznym małżeństwem. Zanim jednak ona nie porodziła Zbawiciela, mąż nie przystępował do niej. - Ew. wg Mat 1:19-25 ( str. 1125 , Biblia Tysiąclecia )
(25. lecz nie zbliżał się do Niej, porodziła Syna, Któremu nadał Imię Jezus.)

Wiedzieli, że na razie wypełnia się w ich Rodzinie coś wielkiego i pięknego. Był więc dla niej mężem i opiekunem zarazem. Gdy na świat przyszedł Pierworodny, Który tak faktycznie nie Był, ani jej Synem, ani jego, lecz Samego Boga Ojca - mogli kochać się tak jak Pan Bóg rozkazał Adamowi i Ewie. Mogli być płodni i mogli napełniać ziemię własnymi synami i córkami. Byli na pewno szczęśliwą parą. I BYLI PŁODNI. Mieli dzieci, które na ich Rodowym Drzewie pojawiły się jak młode gałązki. Przeżywali też swoje osobiste porażki, choćby wtedy, gdy ich synowie nie uwierzyli w Posłannictwo Zbawiciela.
W Ewangelii wg Jana 7:3-5, na stronie 1224 można przeczytać:
3. Rzekli więc Jego bracia do Niego: Wyjdź stąd i idź do Judei, aby i uczniowie Twoi ujrzeli czyny, których dokonujesz.
4. Nikt bowiem nie dokonuje niczego w ukryciu, jeżeli chce się publicznie ujawnić. Skoro takich rzeczy dokonujesz, to okaż się światu!
5. Bo nawet Jego bracia nie wierzyli w Niego.

Skąd mogli wiedzieć, jak mogli przypuszczać, że wieki później, bezmyślne decyzje katolickich papieży, biskupów i księży, pozbawią ich tego wielkiego przeżycia: MIŁOŚCI MAŁŻEŃSKIEJ.
Skąd mogli wiedzieć, że będą uważani przez nowożytnych nauczycieli prawa, za uschłą gałąź w Narodzie Izraelskim? Bez potomstwa, samotni, jak suche drzewo pozbawione liści.
Skąd mogli wiedzieć, że manipulowanie wersetami Biblijnymi, odbierze im szansę bycia NORMALNĄ LUDZKĄ RODZINĄ?
Gdy Pan Jezus poleca Apostołowi by zaopiekował się Marią, Wie dobrze, że może to zrobić tylko wierzący uczeń. Wie, że przynajmniej na razie, opieki nad nią nie mogą sprawować jej dzieci… Z Krzyża padają Słowa:
„ „Niewiasto, oto syn twój”. Następnie Rzekł do ucznia: Oto matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął ją do siebie.” Patrz: Ew. wg Jana 19:26-27 (Biblia Tysiąclecia, str. 1239)
Zobacz również:
Ew. wg Mateusza 13/55,56 „Czyż nie jest On synem cieśli ? Czyż Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom: Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas?”
Ew. wg Marka 6:3,4 Biblia Tysiąclecia, str. 1164 3. „Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry? I powątpiewali o Nim.
4. A Jezus Mówił im: Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może
być Prorok tak lekceważony.”
Żeby jednak odkryć te jakże ważne Boże Tajemnice, nie należy słuchać nauczania Kościoła Katolickiego, lecz Tego co Mówił Pan Jezus, Bóg i Zbawiciel, Który Rzekł:
27. Wszystko Przekazał Mi Ojciec Mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn Zechce Objawić.
28. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was Pokrzepię.
Ew. wg Mateusza 11:27-28 (str. 1136)

Zadajmy sobie pytanie: Czy to młode małżeństwo, Kościół Katolicki ma prawo robić nieszczęśliwym, gdy mówi o wiecznym dziewictwie Marii? Nikt nie ma do tego prawa, a już na pewno nie nauczyciele, którzy o sprawach miłości między kobietą, a mężczyzną, miłości w rodzinie, nic nie wiedzą. I pomyśleć, że kościół zabiera zdanie w materii tak mu obcej i nieznanej...
Całe szczęście, że jest to zdanie tylko i wyłącznie papieży i całego nauczycielskiego kościoła, a nie Pana Boga!
Dwie kłamliwe nauki spośród wielu, w Katechizmie zaaprobowanym przez papieża Jana Pawła II:
Nauka nr 508, str. 125 (Maria)`... przez całe życie POZOSTAŁA WOLNA OD WSZELKIEGO GRZECHU OSOBISTEGO.`
Nauka nr 411, str. 103 `...Ona została zachowana od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, a w czasie całego swojego życia ziemskiego, dzięki specjalnej łasce.. nie popełniła żadnego grzechu.`

Powyższe nauki, to kłamstwo. Jedyną Osobą, Która nigdy nie popełniła żadnego grzechu osobistego na tym ziemskim padole, był Pan i Bóg Jezus Chrystus. Maria, wybrana przez Pana Boga Izraelitka, wiedziała o tym bardzo dobrze. Wiedziała, że tylko Pan Jezus, z Woli i Mocy Swojego Ojca, Swojego Taty – może jej i każdemu kto pragnie, dać Zbawienie. Zdawała sobie z tego sprawę, wiedział o tym jej mąż Józef. Wiedzieli o tym Apostołowie i inni uczniowie Pana Jezusa... Gdyby mogła usłyszeć dzisiejszą naukę rzymskokatolickiego kościoła byłaby zdumiona...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
pozycjonowanieprojekty domówProjekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML