Bóg tak kościół nie.. wiele osób preferuje ten stan rzeczy. Dlaczego? Czy wiara wymaga od nas jakiś poświęceń? Dlaczego ludzie idą na łatwiznę?
Czy wiara i kościół mają ze sobą coś wspólnego?.. a może tylko pozornie?... Dlaczego ludzie odchodząc od kościoła rzucają też Boga? może tak naprawdę nigdy nie byli z Nim związani a cotygodniowe wycieczki do "świątyni" traktowali jako rutynę? Co o tym sądzicie?
Wiek: 17 Dołączyła: 08 Kwi 2007 Posty: 66 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-06-29, 21:09
nieosiągalna21 napisał/a:
Bóg tak kościół nie
troche sie z tym zgadzam i tak postepuje...
tak naprawde to czy chodzac do kosciola jestesmy wierzacymi, dobrymi chrzescijanami???
to wyjatki...
babcie ktore chodza do kosciola i tak zarliwie sie modla jak wychodza z niego strasza parasolkami mlodych, gdy tylko ci sie glosniej zasmieja...
a czy tak powinien postepowac chrzescijanin???
_________________ "Człowiek na starość przypomina emerytowanego aktora, który siedzi na widowni i smętnie spogląda jak jego ulubione role gra kto inny."
napewno. Chociażby co niedzielna msza, czy nabożenstwa. Poza tym przestrzeganie przkazań. Ludzie nie lubią jak się im czegoś zabrania, sami chcą być swoim "władcą" i sami chca sobie wyznaczac reguły
nieosiągalna21 napisał/a:
Czy wiara i kościół mają ze sobą coś wspólnego?.
sądze, ze troche mają. Kościól napewno troche ludzią pomaga ale duzo tez zależy od człowieka.
nieosiągalna21 napisał/a:
Dlaczego ludzie odchodząc od kościoła rzucają też Boga?
chodząc do kościoła człowiek się nasłucha dużo, przemysli to (ekhm co 10 oczywiście bo reszta to śpi na mszy). Rzucają Boga odchodząc od kościoła bo chyba nie ma ich kto "przypilnować". A chodzenia do koscioła sprawia że człowiek jest bliżej Boga. Oczywiście sa wyjątki
_________________ All good things come to an end...
;]
Bóg tak, Kościół nie - dla mnie taki ktoś nie może podawać się za katolika.
Powodów jest wiele. Myślę, że pierwszym i najstotniejszym jest wpływ mediów na człowieka. Głupi ludzie, mający tzw. "wiedzę telewizyjną", oglądają kolejne emisje procesów, skandali i afer związanych z klerem - tu jeden molestował, tu kilku innych pracowało dla SB. I z tych odosobnionych przypadków kreują sobie pogląd na całe środowisko duchownych, uważając, że większość jest taka jak Rydzyk albo jak ludzie z listy Zaleskiego. Kolejnym powodem jest młodociany bunt, którego aż szkoda czasu opisywać. Po trzecie - lenistwo. Ludzie mają sięza wierzących, a nie chodzą do kościoła, bo im się nie chce. Żałosne.
Kościól napewno troche ludzią pomaga ale duzo tez zależy od człowieka.
zależy wieeeeeele od Kościoła. Bo szczerze mówiąc, proboszcz który caaały czas, przy każdym kazaniu, czytaniu, itp. wspomina o pieniądzach, których on rzekomo nie ma [ o pieniądzach na kościół], a później wyjeżdża najlepszym mercedesem dostępnym na rynku, nie jest w porządku i na pewno do wiary mnie nie przekonuje. wręcz przeciwnie. Rzygać mi się chce, jak po raz setny o tym słyszę na mszy. [ i pewnie dlatego albo nie chodzę do Kościoła albo idę do innej parafii]
gotuj z kuroniem napisał/a:
bo to co sie dzieje z kosciolem to jedno wielkie gowno
dokładnie
_________________ Taniec jest jak powietrze.. Zacznijmy oddychać ;-)
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-06-30, 11:10
Kosciol to firma. A w boga kazdy na swoj sposob wierzy. I kazdy ma swojego boga. Ale niektorym sie popieprzylo iz amiast wierzyc ze drzewko, kroliczek itp to jakby nie patrzec postac boga, wierza w ksiedza ktory kaze im byc prawym a sam odwala szopke na plebanii.
Wiek: 19 Dołączyła: 31 Maj 2007 Posty: 3 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-07-01, 16:03
Kasieczek napisał/a:
zależy wieeeeeele od Kościoła. Bo szczerze mówiąc, proboszcz który caaały czas, przy każdym kazaniu, czytaniu, itp. wspomina o pieniądzach, których on rzekomo nie ma [ o pieniądzach na kościół], a później wyjeżdża najlepszym mercedesem dostępnym na rynku, nie jest w porządku i na pewno do wiary mnie nie przekonuje. wręcz przeciwnie. Rzygać mi się chce, jak po raz setny o tym słyszę na mszy. [ i pewnie dlatego albo nie chodzę do Kościoła albo idę do innej parafii]
Igloo napisał/a:
gotuj z kuroniem napisał/a:
bo to co sie dzieje z kosciolem to jedno wielkie gowno
a co się dzieje?
Właśnie.Czytając te posty wydaje mi się,że przynajmniej u mnie jest inaczej.
Wierzę w Boga,do kościoła chodzę, z księżmi potrafię się przyjaźnić,oni nie wyłudzają pieniędzy,pracują z nami,z młodzieżą,przy okazji nie drażniąc starszych ludzi.
I przede wszystkim uczą,że Kościół to nie tylko instytucja,ale także wspólnota serc ludzi,którzy kochają Chrystusa.
Taka jest moja opinia,ale jeśli kogoś uraziłam,np.niewierzącego albo kogoś u kogo dzieje się inaczej z góry przepraszam.Już taka moja uroda..Matki Teresy z Kalkuty. ;P
Wiek: 18 Dołączył: 05 Maj 2007 Posty: 141 Skąd: stąd
Wysłany: 2007-07-01, 19:37
Tosia napisał/a:
Kościół to nie tylko instytucja,ale także wspólnota serc ludzi,którzy kochają Chrystusa.
Podziwiam, że w to wierzysz. Kiedyś jeszcze wierzyłem w boga... i w ogóle w te sprawy, teraz już nie, ale nie do tego zmierzam... To, co robi kościoł wydaje mi się śmieszne... te wszystkie głupie zasady, przykazania, które nie wiadomo, skąd się wzięły... podobno z Bibli... ta... ale jak już ktoś trochę inaczej zinterpretuje Biblię to jest źle... a skąd kościół wie, że ich interpretacja jest dobra? Kompletne bzdury, budowane jedna na drugiej. Na religi zawsze dochodziłem, że to fascynujące, jak wiele można wyssać z jednej, starej książki, w dodatku, napisanej przez człowieka.
Jedyne, co mnie łączy aktualnie z Chrystusem, to jego występowanie czasami w zmienionej lekko postaci w kontrowersyjnych kreskówkach.
Wiek: 17 Dołączyła: 08 Kwi 2007 Posty: 66 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-07-02, 15:19
Katharsis napisał/a:
Tosia napisał/a:
Kościół to nie tylko instytucja,ale także wspólnota serc ludzi,którzy kochają Chrystusa.
wiesz co kiedyś można jeszcze było w to wierzyć, dzisiaj po tylu aferach kościelnych, mi za bardzo się w to nie chce wierzyc:/
_________________ "Człowiek na starość przypomina emerytowanego aktora, który siedzi na widowni i smętnie spogląda jak jego ulubione role gra kto inny."
Wiek: 17 Dołączyła: 08 Kwi 2007 Posty: 66 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-07-02, 19:22
Igloo napisał/a:
Za dużo telewizji, myosotis
może nie za dużo ale za często trafiam na wiadomości...
no ale cóż jak ktoś o takiich rzeczach się dowiaduje to nic dziwnego, że może zwatpic...
_________________ "Człowiek na starość przypomina emerytowanego aktora, który siedzi na widowni i smętnie spogląda jak jego ulubione role gra kto inny."
Ludzie mocno wierzący są dziwni. Ja niby też nią jestem, ale mam czasem wahania. Jak pewnie każdy młody człowiek, któremu od małego coś wmawiali, coś, czego nigdy nie widział i nie dotykał. I jak tu wierzyć? Czy po śmierci faktycznie pójdziemy do nieba? Czy coś takiego jak Raj w ogóle istnieje? A kto mi odpowie na te pytania...
Często o tym myślałam i przez to coraz bardziej oddalałam się od tego, co wpajano mi od najmłodszych lat.
Boję się tego, że robię coś złego myśląc w ten sposób.
No i tyle tych odłamów religijnych mających przeróżne zasady, więc dlaczego sztywno mam trzymać się swoich.
A już te wszystkie gazetki w stylu "Mały gość niedzielny" itp. niezwykle mnie wkurzają, bo sądzę, że wiary ani już tym bardziej Boga nie powinno się reklamować.
_________________ Jeśli szukasz, jeśli pragniesz- drogę swą odnajdziesz...
mlodzi ludzie to okropnie zaaferowane chlopaki, zaaferowane tym, co zle, dostrzegaja skandale i okropienstwa majace miejsce w innych parafiach czesto udajac, ze nie widza, iz u nich jest naprawde w porzadku a to, o czym mowi sie w telewizji, to tylko pojedyncze przypadki.
'Bog tak, kosciol nie' to najmodniejsze ostatnio chyba podejscie do sprawy wiary. zaslaniajac sie wlasnie tymi aferami i skandalami mlodziez odcina sie od tego, co niewygodne, bo po co chodzic do kosciola, po co sluchac ksiedza? lepiej pod maska doroslego pogladu ukryc ogolna niechec. oczywiscie nie u wszystkich tak jest. moze ta moda przeminie?
no ale nie badzmy jednostronni, Kosciol tez dal cialka tu i tam. jak ktos juz zauwazyl - Kosciol to instytucja, ktorej mechanizm dzialania polega na czyms nieco innym, niz powinien. mialo to byc wylacznie stowarzyszenie wiernych, pomagajace tworzyc wspolnote ludzi wierzacych w Boga i zycie wieczne, a Kosciol dorobil sobie naprawde bardzo duzo, chocby przykazania Koscielne, ktore juz w jakis sposob nas zobowiazuja i obliguja, zmieniajac nieco pierwotna idee. potem rozszerzanie wplywow, kontrola nad ludzmi 'wielkiej wiary' (polowa staruszek rzucilaby sie przez okno na chodnik, gdyby ksiadz obiecal za to zycie wieczne). nie bede juz pisal o krucjatach, inkwizycji ('crucifixion?, yes, good' MP), bo to bylaby demagogia, a tego przeciez nie chcemy.
no ale:
Igloo napisał/a:
Bóg tak, Kościół nie - dla mnie taki ktoś nie może podawać się za katolika.
that's right, rabbit.
a, jest jeszcze cos, co daje nadzieje. wiele jest inicjatyw mlodych ludzi, ktorzy jednak chca zyc z Kosciolem w zgodzie, np. powolana zostala Ekipa Zioma Janka, osemka (o ile mnie pamiec nie myli) ludzi, ktorzy 'przetlumaczyli' ewangelie sw. Jana na jezyk mlodziezowy (troche przegieli, no ale niech bedzie, ze 'bez sciemy nawijam wam' = 'zaprawde powiadam wam'), duzo osob gra w zespolach, ktorych teksty jawnie lub przynajmniej symbolicznie nawiazuja do wiary. jest na ten temat obszerny reportaz w najnowszym (chyba) numerze czasopisma '?dlaczego', polecam.
Amen.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Zgodze sie z gotuj z kuroniem. Kościół wszystko zmienia. Teraz a to co bylo kiedys bardzo sie różni. Tradycje i wogle wszystko. Wszystko staje sie latwiejsze lzejsze i wogle.
Dołączyła: 02 Lip 2007 Posty: 39 Skąd: Święte Miasto
Wysłany: 2007-07-05, 15:24
Mordred napisał/a:
'Bog tak, kosciol nie' to najmodniejsze ostatnio chyba podejscie do sprawy wiary.
Dokładnie. I związane wyłącznie z wybieraniem łatwiejszej drogi.
Nieważne, jak wielki jest teraz burdel w kościołach. Nieważne, że księża swoimi kazaniami do ludzkiego życia nie wnoszą zupełnie nic. Nie ważne, że większość obecnych w świątyni i tak nie wie, o czym się do nich mówi.
Odwiedzanie kościoła jest nieodłącznym elementem tej wiary. Przecież to tam głoszona jest prawda Chrystysa.
Kto dał chrześcijanom prawo do naginania wiary i odrzucania tego, co bardzo wyraźnie nakazane?
Bawią mnie ludzie, którzy kościół widzieli parę razy z daleka, a chodzą i krzyczą, gdzie tylko mogą jaka ta ich wiara jest mocna i wspaniała.
Bóg tak, kościół nie ale ja dodam - nie w tym kraju , gdzie ma wpływ na wszystko i rośnie w instytucje.To modne rozwązanie wśród Polaków ma swoje źródło , w prężnie rozwijacym się modelu państwa kleryklanego , gdzie kościół ma wpływ na wszysto : czy sklepy będą otwarte w niedziele ? , czy religia będzie się liczyć do średniej? .Cóż nie każdy jest w stanie znieść interwencje kościoła do spraw państwowych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.