od września już tak, ale to i tak nie świadczy o ingerencji kościoła do życia państwa.
Podejście Bóg-tak, kościół-nie, jest bardzo popularne, zwłaszcza wśród młodzieży i młodych ludzi, ale to tylko 'przykrywka' i tania wymówka. Mówimy, że kościół to, kościół tamto i w ogóle jest be, bo tak jest najwygodniej. Mówimy: po co mamy się modlić w kościele z innymi, kiedy ja wolę sam np w domu? Tylko zastanówmy się, ile osób tak rzeczywiście robi? Znikomy procent. Owszem są takie przypadki, kiedy człowiek woli iść do kościoła, kiedy nikogo nie ma, bo mogą się lepiej skupić itd.
Kompletne pójście na łatwize, nie mówię, aby akceptować i przytakiwać wszystkiemu co robi kościół, ale kościół jest ściśle związany z Bogiem, więc nie wiem czy dobrym pomysłem jest rozdzielanie tych dwóch pojęć.
Albo mówienie, iż jest się niepraktykującym, dla mnie, to nie chrześcijaństwo, są pewne zasady/'nakazy' chrześcijanina i jeśli człowiek chce się nim nazywać, 'musi' je spełniać i wywiązywać się z nich. To jest jak taka umowa obustronna, obowiązująca nie tylko nas.
Żeby było jasne, ja nie oskarżam takich ludzi, bo sama nieraz tak uważam. Ale staram się, a wychodzi różnie. Czasem nie chce mi się po prostu iść na Mszę i tyle, nie odczuwam takiej potrzeby i wtedy wymiguję się jak mogę, a wyżej podane przykłady, to jedne z argumentów.
I nie jest to mądre podejście, doskonale zdaje siebie z tego sprawę.
gdzie kościół ma wpływ na wszysto : czy sklepy będą otwarte w niedziele ? , czy religia będzie się liczyć do średniej?
i ze niby sugerujesz, iz tak jest u nas?
sklepy sa otwarte w niedziele, a religia do sredniej sie nie liczy. to sa tylko zamysly, pokaz mi co niby wskazuje na to, ze sie uda.
hehehe - trzeba się mocno starać, żeby nie dostrzegać zamierzeń polityki KK w Polsce...
to, ze teraz jeszcze nie ejst tak, jak piszesz - nie znaczy, ze przy dzisiajeszych wpływach jakie ma KK, tak nie bedzie - i to gora za 5 lat...
Dołączyła: 02 Lip 2007 Posty: 39 Skąd: Święte Miasto
Wysłany: 2007-07-15, 23:18
Yenna napisał/a:
od września już tak, ale to i tak nie świadczy o ingerencji kościoła do życia państwa.
A o czym?
Cytat:
sklepy sa otwarte w niedziele, a religia do sredniej sie nie liczy. to sa tylko zamysly, pokaz mi co niby wskazuje na to, ze sie uda.
O ile się nie myle, już się udało. Jak napisała Yenna, od września ocena z religii zacznie się liczyć, a uchwała odnośnie sklepów ma wejść w życie niebawem. Już nie w zamysłach.
Cytat:
Lawenda napisał/a:
gdzie kościół ma wpływ na wszysto : czy sklepy będą otwarte w niedziele ? , czy religia będzie się liczyć do średniej?
i ze niby sugerujesz, iz tak jest u nas?
Nie wiem jak Lawenda, ale ja owszem - sugeruję, że tak jest u nas.
koziorozec72 napisał/a:
trzeba się mocno starać, żeby nie dostrzegać zamierzeń polityki KK w Polsce
bo to co sie dzieje z kosciolem to jedno wielkie gowno
Niepodważalny argument, moja ty "Stolico madrości"........
Cytat:
Właśnie.Czytając te posty wydaje mi się,że przynajmniej u mnie jest inaczej.
blablaba którzy kochają Chrystusa.
O cholera nie jestem sam
Cytat:
ale jak już ktoś trochę inaczej zinterpretuje Biblię to jest źle... a skąd kościół wie, że ich interpretacja jest dobra?
Przeciez nawet na mszy Księża mówią czasami, że dane fragmenty Biblii mozna zinterpretowac na różne sposoby... Nie chodzisz to nie wiesz :P
Co do wypowiedzi Mordred'a z 2007-07-04
Zdzadzam się oprócz pewnego szczegółu
Cytat:
kontrola nad ludzmi 'wielkiej wiary' (polowa staruszek rzucilaby sie przez okno na chodnik, gdyby ksiadz obiecal za to zycie wieczne)
Może i staruszki rzuciłyby się przez okno, jednakze najpierw ksiądz musiałby je zdeterminowac do tego czynu, jednakże pożądni katolicy księża nie mają zamiaru sprawowac kontroli nad społeczeństwem
No i uważam, ze krucjaty w jakiś tam sposób byly potrzebe
Cytat:
Nieważne, że księża swoimi kazaniami do ludzkiego życia nie wnoszą zupełnie nic. Nie ważne, że większość obecnych w świątyni i tak nie wie, o czym się do nich mówi.
To że TY (tak przynajmniej wnioskuje ) nie rozumiesz co sie do ciebie mówi, a kazania ksiedza w niczym cie nie obchodza, to nie znaczy, zę ze wszystkimi tak jest......
Cytat:
w prężnie rozwijacym się modelu państwa kleryklanego
Zdecydowanie, poprostu średniowiecze..
Cytat:
czy religia będzie się liczyć do średniej? .Cóż nie każdy jest w stanie znieść interwencje kościoła do spraw państwowych.
Nikt w naszym kraju nie potrafi spojrzeć trzeźwym okiem na to, jak bardzo religia wliczajaca sie do średniej powoduje kolejne społeczne (i może jeszcze gospodarcze?) patologie. na szczeście mamy Lawende!!!
Cytat:
Yenna napisał/a:
od września już tak, ale to i tak nie świadczy o ingerencji kościoła do życia państwa.
A o czym?
O tym, żę Roman ma nasrane, nikt mu nie kazał tego zmieniać. Aczkolwiek mnie to nie przeszkadza, podwyzszy średnią w 3 klasie lo
Cytat:
a uchwała odnośnie sklepów ma wejść w życie niebawem. Już nie w zamysłach.
Nie sądze aby przeszła....
Ostatnio zmieniony przez Morghar 2007-07-18, 01:58, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 02 Lip 2007 Posty: 39 Skąd: Święte Miasto
Wysłany: 2007-07-18, 11:39
Morghar napisał/a:
To że TY (tak przynajmniej wnioskuje ) nie rozumiesz co sie do ciebie mówi, a kazania ksiedza w niczym cie nie obchodza, to nie znaczy, zę ze wszystkimi tak jest......
Widać, kiepsko u Ciebie z umiejętnością wyciągania wniosków.
Chodziłam kiedyś do kościoła i to nie po to, żeby patrzeć w przestrzeń. Słuchałam tego, co oni mówią i rozumiałam dobrze. Momentami aż za dobrze.
Musisz się chyba naprawdę starać, żeby nie widzieć tego, co się dzieje w kościołach.
Nie twierdzę, że z wszystkimi tak jest. Ale z większością.
Moherowi, którzy stoją i powtarzają - u nich fanatyzm posunął się za daleko.
Dzieci, które stoją i powtarzają - bo nic nie rozumieją.
Młodzież, która stoi i powtarza - bo ma wszystko gdzieś.
Są ludzie, którzy naprawdę biorą udział we Mszy, jednak nie jest to grupa liczna tak, jak mogłoby się wydawać.
Morghar napisał/a:
No i uważam, ze krucjaty w jakiś tam sposób byly potrzebe
Taaa, wojny też bywają potrzebne. Ostatecznie ktoś zawsze na nich zyskuje.
A wiesz, która krucjata podobała mi się naaajbardziej? Ta dziecięca, z 1212. Miazga, która została z tych małych naiwniaków musiała być urocza. A poszli tam, bo dorośli kazali walczyć za wiarę. Dobra krucjata nie jest zła. -.-
Cytat:
kontrola nad ludzmi 'wielkiej wiary' (polowa staruszek rzucilaby sie przez okno na chodnik, gdyby ksiadz obiecal za to zycie wieczne)
Może i staruszki rzuciłyby się przez okno, jednakze najpierw ksiądz musiałby je zdeterminowac do tego czynu, jednakże pożądni katolicy księża nie mają zamiaru sprawowac kontroli nad społeczeństwem
porzadni katoliccy ksieza - be careful with that, buddy, zaraz ktos cie oskarzy o wymyslanie oksymoronów. poza tym dobrze wiesz, ze to bylo na wyrost.
Morghar napisał/a:
No i uważam, ze krucjaty w jakiś tam sposób byly potrzebe
ta, papiezowi. nie powtarzaj tego na glos na historii.
Dio napisał/a:
Miazga, która została z tych małych naiwniaków musiała być urocza. A poszli tam, bo dorośli kazali walczyć za wiarę. Dobra krucjata nie jest zła. -.-
ehu ehu.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Chodziłam kiedyś do kościoła i to nie po to, żeby patrzeć w przestrzeń. Słuchałam tego, co oni mówią i rozumiałam dobrze. Momentami aż za dobrze.
Napisz o tym książke, juz wymyśliłaś niezły wstęp do pierwszego rozdziału
Cytat:
Musisz się chyba naprawdę starać, żeby nie widzieć tego, co się dzieje w kościołach.
Nie twierdzę, że z wszystkimi tak jest. Ale z większością.
Z większością?
Cytat:
Moherowi, którzy stoją i powtarzają - u nich fanatyzm posunął się za daleko.
No to jest troche problem, bo mają naj***ne we łbach
Dzieci, które stoją i powtarzają - bo nic nie rozumieją. - są nieszkodliwe, pozatym, jak im sie wpaja, ze niedobrze jest okłamywac rodziców, bić innych i trzeba być dobrym, a by żyć w zgodzie z innymi to chyba nie jest złe?
Młodzież, która stoi i powtarza - bo ma wszystko gdzieś. - jest nieszkodliwa (bo ma to wszystko gdzieś)
Cytat:
Są ludzie, którzy naprawdę biorą udział we Mszy, jednak nie jest to grupa liczna tak, jak mogłoby się wydawać.
Są księża, którzy naprawde sa nienormalni, jednak, nie jest to grupa liczna tak, jak mogłoby sie wydawać.
Cytat:
A wiesz, która krucjata podobała mi się naaajbardziej? Ta dziecięca, z 1212. Miazga, która została z tych małych naiwniaków musiała być urocza. A poszli tam, bo dorośli kazali walczyć za wiarę.
AHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA Omg :{} Wiadomo, że ta "krucjata" była chora, ale twoja wiedza na ten temat mnie przytłacza
Jaka krwawa miazga? przeciez tam nie doszło nawet do zadnych walk...
Dzieci spotkal los okrutny, ale chyba nie masz o tym zbyt dużego pojęcia (a zapewne wystarczy tylko wpisać w google hasło "krucjat dziecięca" i poczytać z 5 min.)
"A poszli tam, bo dorośli kazali walczyć za wiarę" - Nie sądze, aby to dorośli kazali im walczyć, tym bardziej, zę np. uwczesny król Francji Filip kazał małemu "pomysłodawcy" jednej z krucjat wracać do domu i poczekac aż dorośnie
Cytat:
ta, papiezowi. nie powtarzaj tego na glos na historii.
Prawdziwe krucjaty (przynajmniej ta pierwsza) zorganizowane były aby zniszczyć bardzo złych i bardzo brzydkich przedstawicieli cywilizacji turańskiej, a szerzenie chrześcijaństwa i odbicie jerozolimy byly raczej hmm.. "zagrywka polityczną" Papieża ;] Przeciez to Arabowie zaatakowali nas pierwsi.
Prawdziwe krucjaty (przynajmniej ta pierwsza) zorganizowane były aby zniszczyć bardzo złych i bardzo brzydkich przedstawicieli cywilizacji turańskiej, a szerzenie chrześcijaństwa i odbicie jerozolimy byly raczej hmm.. "zagrywka polityczną" Papieża ;] Przeciez to Arabowie zaatakowali nas pierwsi.
co nie zmienia faktu, ze krucjaty tak sluzyly chrzescijanskiej idei, ze sie Mojzesz w grobie przewracal.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Jesli już mówisz o cywilizacji turańskiej, to spudłowałeś o jakieś 100 lat co najmniej, i trafiłeś w nie te rejony pod mianem cywilizacji turańskiej pojmuje się obszar kulturowy rozpropagowany i wytworzony przez Mongołow...
a co do dziecięcej krucjaty - król Francji odradził dzieciakowi pójście na krucjatę (w sumie ciekawostka, masz jakieś źródło?), więc dzieci poszły same. Prawda jest taka, że poszły dokładnie za "nakazami dorosłych", po wielu latach wpajania im idei krążącej po Europie - że Jerozolimę mogą odzyskać tylko niewinne dzieci.
czy założenie Bóg tak, kościół NIE możemy podciągnąć pod deizm? Bóg istnieje, ale nie ingeruje?
O Ciekawy temat zahaczyłaś koleżanko:)
kotek_:)
Dołączyła: 19 Sie 2007 Posty: 70 Skąd: z domu :)
Wysłany: 2007-08-19, 15:11
Skype: brak
Bawi mnie podejście moich znajomych do kościoła... Większość (tych w miarę 'normalnych') do kościoła nie chodzi- "ja mam swoją wiarę, kościół mi do tego niepotrzebny". Z jednej strony- rozumiem. Gadanie księdza na kazaniu, nieraz już mnie do szału doprowadziło- GŁOSUJCIE NA PiS. zawsze wtedy myślałam, gdzie ja do cholery się znajduje. Kiedyś jeszcze miałam jakieś podejście do kościoła, ale księża z mojej parafii chyba zbyt bardzo się starali, żeby ów PiS wygrał w wyborach. Owszem chore to jest...
Jednak chodzę nadal do kościoła. Siedzę niedaleko drzwi wyjściowych - w razie czego, nogi za pas, uciekaj! - ale biorę udział w Mszy Św. Nie uważam się za dobrego katolika. Ale jestem lepsza od tych wszystkich moherowych babć, które w kościele modlą się w skupieniu, a w domu żyć rodzinie nie dają...
Piękna Polska rzeczywistość
_________________ Żyj tak, aby po Twojej śmierci ludzie się nudzili...
Ostatnio zmieniony przez kotek_:) 2007-08-19, 15:12, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 18 Dołączył: 22 Sie 2007 Posty: 6 Skąd: Z zadupia :P
Wysłany: 2007-08-22, 21:03
hmm ja w ogóle nie kapuje tego podejścia ... skoro sie w coś wierzy to chyba na maxa co nei ??? wiec skoro wierzysz w Boga to wierzysz ze to on chcial aby powstal kościół... Ja jestem i za kościołem i za wiarą ... dla mnie to jedno. Wiadomo że są różni księża, ale jak juz wczesniej padlo ksiądz to też człowiek, też moe sie pomylić, zrobic cos zle... przeciez kazdemu moze sie zdarzyc ... a teraz przykład na to że księża sie zmieniają na lepsze: bylem na rekolekcjach wakacyjnych i ludzie ktorzy byli w tym samym miejscu w zeszlym roku to mowili ze (tamtejszy) ksiadz z ambony potrafil mowic kto ile dal na msze ... w tym roku juz tego nie bylo .... a teraz drugi przykład... znam księdza ktory jest do przysłowiowego "do tanca i do różańca" nie wolno brac całego kleru pod jedna miare... sa księża lepsi i gorsi a (o zgrozo) sa tacy co ida na ksiedza dla dobrego życia.
pzd
_________________ Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i ludzka głupota, nie mam pewności co do Wszechświata.{Albert Einstein}
Wiek: 18 Dołączył: 14 Sie 2007 Posty: 66 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: 2007-08-22, 21:39
Tak to wszystko sięzaczyna ja powiem tak... jak byłem mniejszy (fajnie się zapowiada )
to wierzyłem w Boga chodziłem do kościoła nawet to lubiłem i słuchałem. Z czasem kościół zaczął mnie nudzić (przestałem doszukiwać się sensu... może dlatego że robi się ciągle to samo i pojawia się rutyna?) i przestałem chodzić ale dalej wierzyłem w najwyższego. Potem parę razy opóściłem pacierz bo chciało mi się spać. Potem zacząłem jarać chodzić na imprezy i co dziś?? Zadeklaruje wam szczerze że Nie wierzę W Boga. Dlaczego??
Bo zacząłem patrzeć na świat bardziej racjonalistycznie i po prosatu wydało mi się to wszystko jedną wielką cholerną bujdą... ludzie powstawali tyle lat, miliony umarły, wymrą jeszcze miliardy i gdzie to się wszystko mieści?? Dlaczego Bóg jednym daje zyć dobrze (europa, Ameryka) a innych rzuca w smód i ubóstwo??
Władają nami tylko siły natury i ewolucja a nie żaden Bóg, zeżrą nas robaki a to co nazywamy duszą to części ciała... np choroby całkowicie zmieniają charakter... a co to jest amnezja? To takie coś że człowiekowi czyści się pamięć?? Ale po smieci to będzie w duszy i zapamięta swoją drugą połówke i ją znajdzie?? Czy to że kochamy po śmierci nie będzie miało ŻADNEGO znaczenia?? Zastanawialiście się nad tym kiedyś??
Przepraszam jeśli kogoś uraziłem ale tak bardzo chciałbym wierzyć... ale nie potrafię.
A i chciałbym zapytać tych wszystkich którzy wierzą w Boga a nie chodzą do kościoła... jak się z nim komunikujecie?? Modlicie się czasami, mówicie chociaż pacierz przed snem?? Wątpie... kościół dla wielu to jedyny czas modlitwy i kiedy z od niego odchodzą mówią że jest im niepotrzebny... i tylko ci którzy utrzymują ten tzw "kontakt" też poza kościołem utrzymują się w nim. A więc ci którzy nie praktykują kim wy jesteście i co robicie że mówicie że jesteście wierzącymi. Jak krzyżacy... ale pamiętajcie Boga należy mieć w sercu nie na sztandarach.
_________________ Z twego ucha jucha bucha
za wysoko lecisz zmysły tracisz.
Ostatnio zmieniony przez Own3d 2007-08-22, 21:43, w całości zmieniany 1 raz
Flops
Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 26 Skąd: nie powiem
Wysłany: 2007-08-24, 16:12
A ja jestem ateistą chyba xD. Do Kościoła chodzę, bo muszę, ale to jedna wielka obłuda i pralnia mózgów xD Tak samo Radio Maryja... to jest wytwórnia "Moher Special Forces"xD
Czyli, póki nie jestem pełnoletni... do kościółka muszę łazić, bo rodzice... ehhh xD
Nie chodze czesto do kościoła - czemu? - bo nie czuje takiej potzreby. Z Bogiem mogę być blisko wszędzie modlę się do niego. Jeśli się mylę i źle pojmowałam moją wiarę mam nadzieję ze bóg mi wybaczy...
nie chodzę do kościoła ale STARAM się nie łamać przykazań
to chyba lepiej niż chodzić do kościoła i uznawać się za świątą "bo ja co niedziele jestem na mszy!"
ps. a tak w ogóle to uważam że kościół powinien być opodatkowany!
_________________ Grzeczne dziewczynki dostaną się do nieba, niegrzeczne-wszedzie ;P
jagus
Dołączyła: 24 Sie 2007 Posty: 16 Skąd: Simce
Wysłany: 2007-08-25, 20:20
mały wtręt w kwestii formalnej: kościół to wspólnota wiernych, rzecz jak widzę powszechnie mylona z hierarchami kościelnymi. każdy kto pisze, że owszem, za katolika się uważa, ale go drażni proboszcz, więc do kościoła nie chodzi, jest członkiem K ościoła (wspólnota), który nie chodzi do kościoła (budynek). niestety wyczyny niektórych księży, skandale związane z kościelną wierchuszką doprowadzają do tego, iż dla ludzi Kościół to nie wspólnota, ale ONI od których się lepiej izolować.
a to, że w mojej parafii wkurza mnie jeden i drugi ksiądz nie zmienia faktu, że zawsze mogę pójść do innej (co robię). warto też pamiętać, że kazanie (najbardziej 'zaskakujące' to kazanie do dzieci o... aborcji) to tylko część mszy, czy najważniejsza - nie, ona ma głównie służyć na tłumaczenie prostaczkom słów ewangelii (a prostaczków chyba coraz mniej, co?), tak więc spokojnie można się zdrzemnąć, gdy ksiądz smoli o pisie (może biedaczek nie wie, ale cokolwiek grzeszy, sam chrystus powiedział: Oddajcie Bogu co boskie, a Cesarzowi co cesarskie- czyli polityka won z kościoła. czy to się zmieni? wierzę, że tak. widziałam jak funkcjonuje kościół katolicki na zachodzie. widziałam działalność księży. niebo i ziemia. ale tam owieczek coraz mniej i trzeba się bardziej skupić na działalności duszpasterskiej. gdy zacznie wiernych ubywać, coraz więcej będzie głosów krytycznych, politycy też się zastanowią czyj interes mają reprezentować, to i się podejście bożych urzędników zmieni. nie będą mieli wyboru.
a z ostatniej już strony: rzecz przykra, że często z powodu jakiegoś oszołoma, ludzie stopniowo się oddalają od wiary.
A ja jestem ateistą chyba xD. Do Kościoła chodzę, bo muszę, ale to jedna wielka obłuda i pralnia mózgów xD Tak samo Radio Maryja... to jest wytwórnia "Moher Special Forces"xD
Czyli, póki nie jestem pełnoletni... do kościółka muszę łazić, bo rodzice... ehhh xD
Żaden z Ciebie ateista - ja bym Cię raczej nazwał dzieckiem telewizji... biedny naoglądał się za dużo o Rydzyku albo Jankowskim
Flops
Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 26 Skąd: nie powiem
Wysłany: 2007-08-26, 22:31
Igloo napisał/a:
Żaden z Ciebie ateista - ja bym Cię raczej nazwał dzieckiem telewizji... biedny naoglądał się za dużo o Rydzyku albo Jankowskim
To zabrzmiało jak obelga
Odpowiadając powiem: dziecko poukładanego liberała. Do kościoła jednak chodzą, bo tradycja. A ja mam własne zdanie. Kiedyś dla ciekawości słuchałem Radia Maryja i wydają tam książki jak nie dać zmanipulować się liberalnym mediom. Za dużo się oni mieszają w politykę... a pranie mózgów tym biednym staruszkom i dojenie z nich renty to już barbarzyństwo...
No ale to jest Polska... tu nic nie jest normalne.
lukivip16
Wiek: 17 Dołączył: 26 Sie 2007 Posty: 26 Skąd: Z mmm....
Wysłany: 2007-08-27, 19:43
A chcecie poznać sens waszej wiary i ją umocnić to nigdzie indziej jej nie znajdziecie, jak tylko w bibli. Bo to i tylko to jest słowo Boże i tam znajdziecie prawde nie tam co wam ksiądz mówi czy ktoś inny lecz tylko w Bibli. Najlepsze jest to, że to co uczą w kościele katolickim to tam sie dużo niezgadza z bilblią ale tego sie nie wie dopóki sie nie weżmie i nie przeczyta. Dla zainteresowanych jeśli bedzie ktoś chciał to moge wam podać kilka cytatów nad któymi warto sie zastanowić.
Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.