czyli mozna wysunac stwierdzenie, ze to cos bardziej istotnego?
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Niestety ten już zamkniety,szkoda bo był by świetny na takie wypowiedzi :
http://www.znajomi.biz/to...acje-vt1785.htm
A ten w którym teraz piszemy ,nie zauważyłem żeby to była ankieta .
apadak napisał/a:
po co uklad tylko i wylacznie wzajemnego zaspokajania prymitywnych zwierzecych pragnien nazywac zwiazkem ?
Aha. To pozbądź się swojej prymitywnej zwierzęcości, najlepiej w ogóle i nie pragnij "tych świństw" będąc w związku ;]
Jasne, że większości się wydaje wchodząc w związki - że będzie to wieczne wsparcie i oczekuje, że partner musi nas uważać za wyjątkowych pod każdym względem. Że wszystko robimy cudownie i że seks z nami to szczyt tego co można w tej materii dokonać. Że Kamasutra się schowa . Życie brutalnie weryfikuje takie nastoletnie brednie . Zwłaszcza męska cześć populacji jest święcie przekonana, że jeżeli nawet jeszcze nie robi wszystkiego świetnie, to przy odpowiedniej partnerce każdy dureń wyobraża sobie ,że na pewno będzie najlepszy na świecie . Zdrada może być znakiem . Można też się naburmuszyć, by dalej samemu snuć bajki o własnych umiejętnościach czy talentach . Można też pomyśleć czy warto poświęcać coś co nas rozwija lub rozwinie dla krycia swojego ego lub karania partnera .Bo przecież może się okazać, że karmy również siebie .
_________________ "Za błędy pozorów normalności wracam do domu obłędu"
Dołączyła: 18 Paź 2005 Posty: 1647 Skąd: z samej góry
Wysłany: 2007-10-12, 17:32
luba napisał/a:
czyli mozna wysunac stwierdzenie, ze to cos bardziej istotnego?
oczywiscie ze tak
w ogole na podstawie waszych postow moznaby wysnuc wniosek ze to wy wlasnie macie podejscie ze zwiazek jest dla sexu i tylko z partnerem mozna TO robic, a reszte rzeczy mozna robic z byle kim
hmm a to chyba wlasnie odwrotnie: decyduje sie z kims mieszkac, zyc, tworzyc z nim przyszlosc , miec dzieci, spedzac czas, rozmawiac o rzeczach waznych i niewaznych, , dojrzewac starzec, pamiętać i zapominac, gadac i milczec, KOCHAC i kochac sie
wlasnie to kochac sie.....
z partnerem rzecz jasna
ale czy przez jedno zapomnienie, jedno zdarzenie przekreslac caly zwiazek, to wszystko co sie razem osiagnelo, przezylo?
bzdura
jednorazowy skok w bok moglabym absolutnie i calkowicie wybaczyc
to przeciez nie koniec swiata
_________________ zaczynam się tam gdzie inni się kończą...
Ostatnio zmieniony przez deela 2007-10-12, 17:34, w całości zmieniany 2 razy
Gdyby zdradzil mnie raz i po tym stwierdzil ze mnie kocha i zadna inna nie jest mu do szczescia potrzebna, chcialbym zeby to przede mna zatail ze mnie zdradzil, nie chciala bym wiedziec. Ale gdyby robil to dalej to bym chciala wiedziec i zakonczyc zwiazek bo tego juz bym nie byla w stanie wybaczyc.
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
bzdura
jednorazowy skok w bok moglabym absolutnie i calkowicie wybaczyc
no wlasnie o to mi chodzi... jesli kochasz kogos wg definicji, ktora podalas, to nie ma tam miejsca na 'jednarazowy skok w bok'. Takie potrzeby, ale nie tylko takie, zaspokaja sie w zwiazku.
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Aha. To pozbądź się swojej prymitywnej zwierzęcości, najlepiej w ogóle i nie pragnij "tych świństw" będąc w związku ;]
nie chodzilo mi o to.. chodzilo mi o sytacje ze dwoje ludzi sie tylko zaspokaja mechanicznie ze tak powiem.. to zaden zwiazek to rozbudowana masturbacja.. ja mam podejscie ze sex tylko z milosci, ma to byc kolejny etap zblizenia z druga osoba a nie zaspokajanie pierwotnych instyktow.. ale kazdy sie bawi jak lubi.. dla mnie sa zwiazki i "zwiazki"
Cytat:
decyduje sie z kims mieszkac, zyc, tworzyc z nim przyszlosc , miec dzieci, spedzac czas, rozmawiac o rzeczach waznych i niewaznych, , dojrzewac starzec, pamiętać i zapominac, gadac i milczec, KOCHAC i kochac sie
wlasnie to kochac sie.....
z partnerem rzecz jasna
ale czy przez jedno zapomnienie, jedno zdarzenie przekreslac caly zwiazek, to wszystko co sie razem osiagnelo, przezylo?
ale czy przez jedno zapomnienie, jedno zdarzenie przekreslac caly zwiazek, to wszystko co sie razem osiagnelo, przezylo?
bzdura
tak tylko dlaczego jak jest prawdziwy powazny zwiazek i ponoc milosc itd to wszytko moze przekrelisc zwykle biologiczne pragnienie? czlowiek cywilizowany powinen umiec panowac nad takimi blahostkami jak zwykle pozadnie.. sa jakies wyzsze plasczyny niz tylko to i jak sie kogos kocha .. no wlasnie czy sie kocha jak sie nie umi zapanowac dla tego kogos nad jednorazowa ponoc pokusa ??? i przekreslic to co sie osiagnelo?? ja bym sie zastanawial.. no ale kazdy sie bawi jak lubi
PZDRO
_________________ "Believin' all the lies that they're tellin' ya
Buyin' all the products that they're sellin' ya
They say jump and ya say how high
Ya brain-dead Ya gotta fuckin' bullet in ya head"
RATM 1992
"w ogole na podstawie waszych postow moznaby wysnuc wniosek ze to wy wlasnie macie podejscie ze zwiazek jest dla sexu i tylko z partnerem mozna TO robic, a reszte rzeczy mozna robic z byle kim "
mozna by wysnuc, ale mijalaby sie z celem dalsza dyskusja, skoro nie jestesmy w stanie sie zrozumiec. jak grochem o sciane.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Dołączyła: 18 Paź 2005 Posty: 1647 Skąd: z samej góry
Wysłany: 2007-10-12, 18:50
Świeta napisał/a:
jak grochem o sciane.
bo macie sklonnosc do przesady
jak sie mowi do was o jakims tam jednym bzyknieciu pozamalzenskim ktore po prostu sie zdarzylo
to wy zaraz o bzykaniu sie na lewo i prawo z byle kim byle wiecej
_________________ zaczynam się tam gdzie inni się kończą...
ale mijalaby sie z celem dalsza dyskusja, skoro nie jestesmy w stanie sie zrozumiec. jak grochem o sciane.
Cytat:
zdrada ...wybaczyc czy nie?
jedni sa na tak.. inni sa na nie.. proste
a to ze czasami jedni sie nie rozumieja z drugimi to normalne w takim temacie.. co uzytkownik to ma inne spojrzenie na sprawe
_________________ "Believin' all the lies that they're tellin' ya
Buyin' all the products that they're sellin' ya
They say jump and ya say how high
Ya brain-dead Ya gotta fuckin' bullet in ya head"
RATM 1992
bo macie sklonnosc do przesady
jak sie mowi do was o jakims tam jednym bzyknieciu pozamalzenskim ktore po prostu sie zdarzylo
to wy zaraz o bzykaniu sie na lewo i prawo z byle kim byle wiecej
xD
niech bedzie... przypadek autorki tematu - maz ja zdradza tuz przed slubem... xD troche nie teges
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
kilka dni temu dowiedzialam sie ze miesiac przed slubem maz mnie zdradzil a jestesmy malzenstwem dopiero od czerwca2006 co robic ?
w takiej sytuacji nachodzi jedna refleksja.. zdradzil tuz pred slubem to jakie bedzie to malzenstwo ?
_________________ "Believin' all the lies that they're tellin' ya
Buyin' all the products that they're sellin' ya
They say jump and ya say how high
Ya brain-dead Ya gotta fuckin' bullet in ya head"
RATM 1992
a to ze czasami jedni sie nie rozumieja z drugimi to normalne w takim temacie.. co uzytkownik to ma inne spojrzenie na sprawe
eee? a kto mowi, ze przeszkadza mi inne zdanie niz moje? Rece mi opadly przy zacytowanym wniosku, nie po calej wypowiedzi.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
eee? a kto mowi, ze przeszkadza mi inne zdanie niz moje?
nie wiem kto to mowi
_________________ "Believin' all the lies that they're tellin' ya
Buyin' all the products that they're sellin' ya
They say jump and ya say how high
Ya brain-dead Ya gotta fuckin' bullet in ya head"
RATM 1992
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
_________________ "Believin' all the lies that they're tellin' ya
Buyin' all the products that they're sellin' ya
They say jump and ya say how high
Ya brain-dead Ya gotta fuckin' bullet in ya head"
RATM 1992
ja bym skonczyla z nim...zdrada to zdrada a taki czlowiek, ktory juz raz to zrobil moim zdaniem moze to zrobic jeszcze raz. a w ogole...rozumiem gdybys to ty go zdradzila ale to on ciebie zdradzil albo zrob tak jak to ktos ci poradzil. zdradz miesiac przed rocznica
_________________ kochaj szalej nie pytaj co dalej. caluj i grzesz miloscia sie ciesz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.