Forum Dyskusyjne :: zabić



FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Kontrowersyjne tematy » zabić

zabić
Autor Wiadomość

<3shala 
najśliczniejsza


Wiek: 18
Dołączyła: 08 Sie 2006
Posty: 2452
Skąd: Psycholandia

Wysłany: 2007-09-30, 15:44   zabić

przypuśćmy, że masz przy sobie pistolet, już nie wnikajmy czemu i skąd
wyobraź siebie w 2 sytuacjach:

1. idziesz ciemną ulicą, nagle napada na Ciebie facet z nożem w ręku. Grozi, że jeżeli nie oddasz mu wszystkich kosztowności, to Cię zarżnie na miejscu. Gdy próbujesz jakoś się słownie wybronić, ten zaczyna kopać coraz dotkliwiej. Nikogo dookoła nie ma, musisz bronić się sam, masz pistolet.. zabijesz?

2. znalazłeś dobrą pracę, na pierwszy i drugi rzut oka zupełnie bezpieczną. Gdy jednak stajesz się coraz bardziej docenianym pracownikiem, zostajesz wezwany na dywanik do szefa. Ten mówi, że jeżeli nie zabijesz jednej osoby poważnie zagrażającej firmie, przekaże odpowiednim personom fałszywe dokumenty, wyjątkowo wiarygodne, 'udawadniające' Twoje interesy z groźną mafią, za co możesz być skazany nawet na dożywocie. Zabijesz?

Czy bylibyście w stanie zabić człowieka?

EDIT: literówka, która zmusiła Prymasa do ironii -.-'
_________________
Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Ostatnio zmieniony przez shala 2007-09-30, 16:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

Wróżbiarka 


Wiek: 58
Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 823
Skąd: ciemna dolina

Wysłany: 2007-09-30, 16:02   

shala napisał/a:
Nikogo dookoła nie ma, musisz bronić się sam, masz pistolet.. zabijesz?


Jeśli chodzi o pierwszy przypadek nie zabijam bo potrafię się bronić bez użycia broni palnej.

shala napisał/a:
Twoje interesy z groźną mafią, za co możesz być skazany nawet na dożywocie. Zabijesz?


Także nie zabijam bo żeby dostać dożywocie musieliby mi udowodnić morderstwo i to z premedytacją.

shala napisał/a:
Czy bylibyście w stanie zabić człowieka?


Pewnie nie ale nie wykluczam że będąc na wojnie zabiłabym wroga w obronie własnej.
_________________
"Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; " Sun Tzu
 
 

#Prymas 
najśliczniejszy
kwietysta


Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 3240
Skąd: piach

Wysłany: 2007-09-30, 16:04   

shala filozof.

shala napisał/a:
Grozi, że jeżeli nie oddach mu wszystkich kosztowności


Oddach? Znaczy się chodzi o to, że mam podnieść dach jego domu i wrzucić tam kosztowności?

A tak serio: w pierwszym przypadku pewnie bym strzelił, ale starał się tak celować, żeby jedynie obezwładnić, a nie zabić, czyli np. w nogi, a w drugim przypadku również bym nie zabił, lecz bronił się w sądzie.
Ostatnio zmieniony przez Prymas 2007-09-30, 16:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

#luba 
puella pulchara


Dołączyła: 22 Gru 2006
Posty: 2295
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2007-10-01, 18:52   

shala napisał/a:
1. idziesz ciemną ulicą, nagle napada na Ciebie facet z nożem w ręku. Grozi, że jeżeli nie oddasz mu wszystkich kosztowności, to Cię zarżnie na miejscu. Gdy próbujesz jakoś się słownie wybronić, ten zaczyna kopać coraz dotkliwiej. Nikogo dookoła nie ma, musisz bronić się sam, masz pistolet.. zabijesz?
strzele w kazdym razie
shala napisał/a:
2. znalazłeś dobrą pracę, na pierwszy i drugi rzut oka zupełnie bezpieczną. Gdy jednak stajesz się coraz bardziej docenianym pracownikiem, zostajesz wezwany na dywanik do szefa. Ten mówi, że jeżeli nie zabijesz jednej osoby poważnie zagrażającej firmie, przekaże odpowiednim personom fałszywe dokumenty, wyjątkowo wiarygodne, 'udawadniające' Twoje interesy z groźną mafią, za co możesz być skazany nawet na dożywocie. Zabijesz?
nie
shala napisał/a:
Czy bylibyście w stanie zabić człowieka?
Mimo wszytko - kazdy jest do tego zdolny.
_________________
"Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."

Nabokov Rozpacz
 
 

kotlecik 


Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 768
Skąd: warmia-masuria
Ostrzeżeń:
 1/3/6

Wysłany: 2007-10-01, 20:56   

shala napisał/a:
Gdy próbujesz jakoś się słownie wybronić
na 100% gadalbym z nim xDxDxD
 
 

leyah 


Wiek: 16
Dołączyła: 27 Cze 2007
Posty: 111
Skąd: z nienacka :P

Wysłany: 2007-10-02, 19:15   

Jeżeli chodzi o pierwszy przypadek to nie strzeliłabym tylko oddałabym mu te "kosztowności" (jeżeli byłyby to rzeczy, które zazwyczaj przy sobie noszę, a nie jakieś 10 tys.), bo sądzę, że wziąłby je i poszedł sobie. Ale to zależy również od charakteru napastnika. Sądzę jednak, że nie odważyłabym się strzelić w pierwszym i w drugim przypadku.

Ale jeśli w mojej obecności napadnięto by osobę mi bliską na pewno nie zawahałabym ( o to się pisze przez samo "h") się strzelić, nie potrafię patrzeć jak ktoś krzywdzi inne osoby, a co dopiero kogoś mi bliskiego...
_________________
"Choć papierków po cukierkach
Tu i ówdzie ślad
Marzy ci się bombonierka
Taka jak ja
Niby nic, a jednak zerkasz
Jak się dostać do pudełka
Odkryć tajemnicę słodką
Delikatnie zdjąć złotko "
 
 
 

*faris 

Dołączyła: 26 Lis 2006
Posty: 2149
Skąd: sercem z L.

Wysłany: 2007-10-02, 19:28   

shala napisał/a:
1. idziesz ciemną ulicą, nagle napada na Ciebie facet z nożem w ręku. Grozi, że jeżeli nie oddasz mu wszystkich kosztowności, to Cię zarżnie na miejscu. Gdy próbujesz jakoś się słownie wybronić, ten zaczyna kopać coraz dotkliwiej. Nikogo dookoła nie ma, musisz bronić się sam, masz pistolet.. zabijesz?

Pewnie bym zemdlała, albo się rozryczała, albo bym strzeliła. Nie wiem po prostu.

shala napisał/a:
2. znalazłeś dobrą pracę, na pierwszy i drugi rzut oka zupełnie bezpieczną. Gdy jednak stajesz się coraz bardziej docenianym pracownikiem, zostajesz wezwany na dywanik do szefa. Ten mówi, że jeżeli nie zabijesz jednej osoby poważnie zagrażającej firmie, przekaże odpowiednim personom fałszywe dokumenty, wyjątkowo wiarygodne, 'udawadniające' Twoje interesy z groźną mafią, za co możesz być skazany nawet na dożywocie. Zabijesz?

Nie.

shala napisał/a:
Czy bylibyście w stanie zabić człowieka?

Psychicznie tak, fizycznie nie. Chociaż czasami mam ochotę.
_________________
Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
 
 

#deela 


Dołączyła: 18 Paź 2005
Posty: 1647
Skąd: z samej góry

Wysłany: 2007-10-02, 19:38   

shala napisał/a:
Czy bylibyście w stanie zabić człowieka?

bez skrupułów
_________________
zaczynam się tam gdzie inni się kończą...
 
 

Złośnica 
burżuazja


Dołączyła: 12 Sty 2007
Posty: 700
Skąd: Stąd

Wysłany: 2007-10-02, 20:03   

szczerze wątpie, że zabiłabym kogos. Ale pod wpływem strachu, bądź w momencie kiedy dociera do Ciebie że twoje zycie jest zagrożone, myśle że można się posunąć do wszystkiego.
_________________
'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
 
 

sapik23 


Wiek: 18
Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 11
Skąd: z nienacka

Wysłany: 2007-10-02, 21:31   

1 sytuacja nie zabijam ale koles dostaje kulke. Kolano, reka niewazne, wazne zebym mogl uciec a on nie mogl mnie dogonic (w takim razie najlepsze bedzie jednak kolano :P ) w drugiej interweniowalbym ale napewno bym nie zabil. Morderstwo nie lezy w mojej naturze.
_________________
Always look on the bright side of life.
 
 

#Magda 
z przymrużeniem oka


Wiek: 23
Dołączyła: 14 Sie 2006
Posty: 2326
Skąd: Kraków!

Wysłany: 2007-10-03, 08:39   

wydaje mi się, że nie potrafiłabym zabić.
ja nie potrafię człowieka uderzyć, a co dopiero... .

to nie dla mnie.
_________________
mrau...
 
 

Dark Side 


Wiek: 25
Dołączył: 01 Paź 2007
Posty: 67
Skąd: Aleksandrów

Wysłany: 2007-10-03, 09:20   

shala napisał/a:
1. idziesz ciemną ulicą, nagle napada na Ciebie facet z nożem w ręku. Grozi, że jeżeli nie oddasz mu wszystkich kosztowności, to Cię zarżnie na miejscu. Gdy próbujesz jakoś się słownie wybronić, ten zaczyna kopać coraz dotkliwiej. Nikogo dookoła nie ma, musisz bronić się sam, masz pistolet.. zabijesz?


Oczywiście ,że zabijam łotra a następnie dzwonie na policje by poinformować o zajściu jeżeli mam pozwolenie na tę broń jeżeli nie to chowam ciało tak by nikt go nie znalazł przez kilka godzin i wtedy mam czas na usunięcie odcisków palców z broni i pozbycie się jej(tak aby jej nikt nigdy nie znalazł)

shala napisał/a:
2. znalazłeś dobrą pracę, na pierwszy i drugi rzut oka zupełnie bezpieczną. Gdy jednak stajesz się coraz bardziej docenianym pracownikiem, zostajesz wezwany na dywanik do szefa. Ten mówi, że jeżeli nie zabijesz jednej osoby poważnie zagrażającej firmie, przekaże odpowiednim personom fałszywe dokumenty, wyjątkowo wiarygodne, 'udawadniające' Twoje interesy z groźną mafią, za co możesz być skazany nawet na dożywocie. Zabijesz?


Jeżeli jestem już na jakimś na prawdę liczącym stanowisku i zarabiam już spore pieniądze to sam rozprawiam się z szefuńciem. Obserwuje go jakiś czas następnie wybieram najbezpieczniejsze dla mnie miejsce takie gdzie wiem ,że pojawi się szef i w którym nie będzie potencjalnych światków i zabijam tam szefa albo łamie mu ręce lub nogi i szantażuje go potem ,że jeżeli te fałszywe dokumenty trafią do owych person to go zabije.

shala napisał/a:
Czy bylibyście w stanie zabić człowieka?


TAK
_________________

 
 
 

essense 

Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 14
Skąd: Z piekla

Wysłany: 2007-10-13, 08:53   

Cytat:
1. idziesz ciemną ulicą, nagle napada na Ciebie facet z nożem w ręku. Grozi, że jeżeli nie oddasz mu wszystkich kosztowności, to Cię zarżnie na miejscu. Gdy próbujesz jakoś się słownie wybronić, ten zaczyna kopać coraz dotkliwiej. Nikogo dookoła nie ma, musisz bronić się sam, masz pistolet.. zabijesz?

Bez wahania jezeli na szali postawione jest moje życie i życie napastnika wybieram siebie :)
shala napisał/a:
2. znalazłeś dobrą pracę, na pierwszy i drugi rzut oka zupełnie bezpieczną. Gdy jednak stajesz się coraz bardziej docenianym pracownikiem, zostajesz wezwany na dywanik do szefa. Ten mówi, że jeżeli nie zabijesz jednej osoby poważnie zagrażającej firmie, przekaże odpowiednim personom fałszywe dokumenty, wyjątkowo wiarygodne, 'udawadniające' Twoje interesy z groźną mafią, za co możesz być skazany nawet na dożywocie. Zabijesz?


Mysle ze tak jezeli mialbym byc skazany na dozywocie , po co marnowac sobie życie , a życie tego "pracodawcy" i tak jest sstracone to nie ludzkie zmuszac ludzi do tego typu czynow :)

shala napisał/a:
Czy bylibyście w stanie zabić człowieka?


Tak , kazdy jest w stanie to zrobic jezeli sytulacja tego wymaga
 
 

#Mordred 
logiczny diabeł


Dołączył: 19 Lis 2005
Posty: 2815
Skąd: ósme piętro

Wysłany: 2007-10-13, 14:05   

Cytat:
1. idziesz ciemną ulicą, nagle napada na Ciebie facet z nożem w ręku. Grozi, że jeżeli nie oddasz mu wszystkich kosztowności, to Cię zarżnie na miejscu. Gdy próbujesz jakoś się słownie wybronić, ten zaczyna kopać coraz dotkliwiej. Nikogo dookoła nie ma, musisz bronić się sam, masz pistolet.. zabijesz?


nie. pistoletem mozna nie tylko zabijac. mozna wystraszyc, pogrozic. ludzie boja sie smierci, nie zapominajmy o tym - nie tylko zadawania tejze, a wlasnie przede wszystkim swojej smierci.

shala napisał/a:
2. znalazłeś dobrą pracę, na pierwszy i drugi rzut oka zupełnie bezpieczną. Gdy jednak stajesz się coraz bardziej docenianym pracownikiem, zostajesz wezwany na dywanik do szefa. Ten mówi, że jeżeli nie zabijesz jednej osoby poważnie zagrażającej firmie, przekaże odpowiednim personom fałszywe dokumenty, wyjątkowo wiarygodne, 'udawadniające' Twoje interesy z groźną mafią, za co możesz być skazany nawet na dożywocie. Zabijesz?


na nastepne spotkanie z szefem, w sprawie ustalenia szczegółów, pojde z dyktafonem.

sa prostsze sposoby.

Cytat:
Czy bylibyście w stanie zabić człowieka?


mam nadzieje, ze nie musialbym. i nie zamierzam teoretyzowac, jak reszta, bo to bezsensowne obnoszenie sie wlasna 'odwaga'.

Prymas napisał/a:
Oddach? Znaczy się chodzi o to, że mam podnieść dach jego domu i wrzucić tam kosztowności?


haha?
_________________
"tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
 
 

*Lenka 
yeah


Wiek: 17
Dołączyła: 15 Lut 2007
Posty: 1927
Skąd: Siedlce

Wysłany: 2007-10-13, 14:15   

shala napisał/a:
1. idziesz ciemną ulicą, nagle napada na Ciebie facet z nożem w ręku. Grozi, że jeżeli nie oddasz mu wszystkich kosztowności, to Cię zarżnie na miejscu. Gdy próbujesz jakoś się słownie wybronić, ten zaczyna kopać coraz dotkliwiej. Nikogo dookoła nie ma, musisz bronić się sam, masz pistolet.. zabijesz?
strzele. Ale czy trafie tak zeby zabic to nie wiem.
shala napisał/a:
2. znalazłeś dobrą pracę, na pierwszy i drugi rzut oka zupełnie bezpieczną. Gdy jednak stajesz się coraz bardziej docenianym pracownikiem, zostajesz wezwany na dywanik do szefa. Ten mówi, że jeżeli nie zabijesz jednej osoby poważnie zagrażającej firmie, przekaże odpowiednim personom fałszywe dokumenty, wyjątkowo wiarygodne, 'udawadniające' Twoje interesy z groźną mafią, za co możesz być skazany nawet na dożywocie. Zabijesz?
nie. Pojde na policje i zglosze szantaz.
_________________
... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
 
 
 

Canis Minor 


Dołączył: 06 Paź 2007
Posty: 42
Skąd: Bydgoszcz

Wysłany: 2007-10-13, 14:32   

Jesli ktos nie byl w takie sytuacji, to nie moze odpowiedziec co zrobilby. Teraz w domu sobie możecie teoretyzowac :)

Jak mnie podszedl od tylu zbir i przyłozył nóż do gardła, to skamienialem ioblalem sie zimnym potem. Nie byłem w stanie siegnąc do kieszeni po komorke i portfel. Musial sam sobie wyciagnąc.

No dobra, ale jak mozna sobie pofantazjować, to w pierwszym przypadku strzeliłbym mu najpierw w kolano jedno, pózniej w drugie. Gdyby juz leżal rozciagniety na ziemi wsadzilbym mu lufe w gardlo, powiedzial "Hasta la vista, baby" i nacisnal spust.

W drugim przypadku kulka w łeb szefowi i siup na jego miejsce. Nie lube byc żołnierzem.
 
 

Świeta 
obrazki są


Wiek: 22
Dołączyła: 25 Gru 2005
Posty: 1645
Skąd: poznań

Wysłany: 2007-10-13, 18:42   

shala napisał/a:
1. idziesz ciemną ulicą, nagle napada na Ciebie facet z nożem w ręku. Grozi, że jeżeli nie oddasz mu wszystkich kosztowności, to Cię zarżnie na miejscu. Gdy próbujesz jakoś się słownie wybronić, ten zaczyna kopać coraz dotkliwiej. Nikogo dookoła nie ma, musisz bronić się sam, masz pistolet.. zabijesz?
Canis Minor napisał/a:
Jak mnie podszedl od tylu zbir i przyłozył nóż do gardła, to skamienialem ioblalem sie zimnym potem. Nie byłem w stanie siegnąc do kieszeni po komorke i portfel. Musial sam sobie wyciagnąc
rowniez zostalam napadnieta jakies 6/7 lat temu. Nawet majac pistolet przy sobie balabym sie go uzyc, niestety w takich sytuacjach strach mnie paralizuje. Stad podsumowanie, nie zabijam.
shala napisał/a:
2. znalazłeś dobrą pracę, na pierwszy i drugi rzut oka zupełnie bezpieczną. Gdy jednak stajesz się coraz bardziej docenianym pracownikiem, zostajesz wezwany na dywanik do szefa. Ten mówi, że jeżeli nie zabijesz jednej osoby poważnie zagrażającej firmie, przekaże odpowiednim personom fałszywe dokumenty, wyjątkowo wiarygodne, 'udawadniające' Twoje interesy z groźną mafią, za co możesz być skazany nawet na dożywocie. Zabijesz?
nie wiem, zdarzenie tak abstrakcyjne,ze nawet nie chce mi sie gdybac.
shala napisał/a:
Czy bylibyście w stanie zabić człowieka?
tylko w napadzie wscieklosci, nie patrze wtedy na nic i na nikogo. Moze tak.
_________________
"I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
 
 

Resistant 


Wiek: 20
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 118
Skąd: z Kaczogrodu

Wysłany: 2007-10-13, 22:55   

shala napisał/a:
Czy bylibyście w stanie zabić człowieka?


Tak ;] Jesli bym był do tego zmuszony poprzez brak innych możliwosci wybrniecia z sytuacji to tak.
 
 

Asystent 


Dołączył: 26 Sty 2007
Posty: 246
Skąd: Poznań

Wysłany: 2007-10-13, 23:37   

kazde morderstwo wiaze sie ze zmarnowaniem sobie zycia... szczerze mowiac zarowno w pierwszej sytuacji jak i tej drugiej (odrobine bardziej abstrakcyjnej ;) ) ... raczej nie pokusilbym sie do oddania strzalu - zreszta nie prowokowalbym do tego, majac nawet pozwolenie na bron nie nosilbym jej po miescie a juz w szczegolnosci do pracy :P ...
jedyna sytuacja ktora potrafie sobie wyobrazic siebie jako morderce to w przypadku skrzywdzenia bliskich mi osób, lub chęci tego zrobienia...
_________________

 
 
 

Elle 


Wiek: 19
Dołączyła: 07 Cze 2007
Posty: 87
Skąd: z daleka.

Wysłany: 2007-10-20, 08:35   

Sądzę, że nie byłabym w stanie. Nawet, jeśli ten człowiek jest nic niewartym ch*jem. Po prostu coś by mnie od wewnątrz powstrzymywało, a potem nie umiałabym z tym żyć.
_________________
Przyspieszyć na Mlecznej Drodze, spojrzeć z góry, zatęsknić...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
pozycjonowanieprojekty domówProjekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML