Transseksualizm jest to zaburzenie identyfikacji płciowej, postać zespołu dezaprobaty płci.
O transseksualizmie mówimy wtedy gdy ktoś nie akceptuje swojego ciała swoich cech płciowych i psychicznie czuję sie osoba przeciwnej płci. Np, transseksualny mężczyzna ma ciało zdrowego, normalnego mężczyzny ale ten sam facet czuje się kobietą i marzy o tym by miec kobiece ciało. Transseksualiści bardzo cierpią ponieważ sa nieakceptowani przez otoczenie, samotnie walczą ze swoim problemem i często nie widza wyjścia ze swojego problemu. Poczucie nieszczęścia i osamotnienia jest u nich tak cięzkie , że często miewają depresje i myśli samobójcze.
Jak odzyskać właściwa płeć?
Rozmowa z psychologiem-> Wizyty u seksuologa-> Zgoda sądu na przeprowadzenie operacji, zmianie imienia i płci w dowodzie-> Operacja ( najczęściej kilka); transseksualne osoby tracą swoje zdolności rozrodcze-> Kuracja hormonalna trwająca całe życie.
A więc:
Jaki jest Wasz stosunek do osób transseksualnych?
Uważacie je za "odmieńców" i nie tolerujecie?
A może tolerujecie i odnosicie się do nich z szacunkiem bo uważacie, że to normalni ludzi tylko po prostu chorzy?
Dlaczego tak, dlaczego nie akceptujecie?
Piszcie.
Ostatnio zmieniony przez Penelopa 2007-06-06, 18:48, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 17 Dołączyła: 05 Maj 2007 Posty: 95 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-06-06, 12:24
Toleruje. Jak maja byc całe życie nieszczęśliwi w swoim pierwotnym ciele to niech se strzela operacje i juz. Skoro im tak dobrze, skoro zdecydowali sie na taki krok to czemu mi miałoby to przeszkadzac?
Jednak bycia-chodzenia z taką osobą nie potrafie sobie wyobrazic... jakies to dziwne by bylo... przynajmniej dla mnie.
toleruje.
aczkolwiek ciężko mi było się przyzwyczaić do tego, że chłopiec z którym się bawiłam w dzieciństwie, nagle jest Natalką..
muszę przy tym zaznaczyć, że świetnie go[ją] zrobili. bo bardzo kobieco wygląda.
tango napisał/a:
Jednak bycia-chodzenia z taką osobą nie potrafie sobie wyobrazic... jakies to dziwne by bylo... przynajmniej dla mnie.
a skąd będziesz wiedziała, że to kiedyś kobieta była? ;->
_________________ Taniec jest jak powietrze.. Zacznijmy oddychać ;-)
Znam dziewczynę, która od dziecka kazała nazywać się "Tomek" i do tej pory jej nie przeszło. Od zawsze ma męską fryzurę, chodzi ubrana mężczyzna jak mężczyzna i nawet rusza się jak mężczyzna. Raz idąc do domu wieczorem, mała widoczność była i widzę, że ktoś idzie i tak sobie pomyślałam : "Ale ten koleś się buja" po czym zobaczyłam że to ta dziewucha
Smutne zważając na to, że to jest pewnego rodzaju uwięzienie męskiej duszy w kobiecym ciele. W każdym bądź razie nie zazdroszczę jej
Ale toleruję oczywiście. By z kimś chociażby pokonwersować nie ważne jest zarówno pochodzenie kolor skóry jak i orientacja czy 'identyfikacja płciowa'
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-06-06, 17:22
nie wiem.
nie mam nic przeciwko takim osobom, a przynajmniej tak mi się wydaje, bo żadnej takiej nie znam.
natomiast jesli chodzi o takie przebieranki w damskie ciuszki - moi znajomi homoseksualiści lubią od czasu do czasu wyskoczyć na ważniejszą imprezę w klubie gejowskim w damskich ciuszkach, z pomalowanymi pazurkami na różowo i makijażem typowo kobiecym. wcale mnie to nie szokuje, bo bardzo zabawnie wtedy wyglądają, a dodatkowo są uroczy w tych przebraniach, i widać po nich jak wiele daje im to radości i zabawy.
Wiek: 58 Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 823 Skąd: ciemna dolina
Wysłany: 2007-06-06, 17:36
much napisał/a:
A może toleruecie i odnosicie się do nich z szacunkiem bo uważacie, że to normlani ludzi tylko po prostu chorzy?
Nie są chorzy. Mieli tego pecha że natura coś popierdzieliła i umiesiciła w ciele mózg złej płci. Więc nie mogę ocenić tolerancji do transeksualistów bo dla mnie to tak jabym oceniała czy toleruje blondynki. Znam jedną kobietę która miała nieszczęście urodzić się w męskim ciele. Jest na kuracji hormonalnej i po operacji zmiany płci. Nigdy nie miałam wątpliwości że jest kobietą. Mogę napisać czy ją lubie czy nie i tyle.
_________________ "Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; " Sun Tzu
Ciężko powiedzieć... nigdy nikogo takiego nie spotkałam i nie potrafie teraz jasno powiedziec czy to toleruje czy nie, bo sama nie wiem, gdybym znała kogos takiego to bym powiedziała. Ale lubie motyw ransseksualistow w komediach
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
Wiek: 17 Dołączyła: 05 Maj 2007 Posty: 95 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-06-07, 15:17
Kasieczek napisał/a:
tango napisał/a:
Jednak bycia-chodzenia z taką osobą nie potrafie sobie wyobrazic... jakies to dziwne by bylo... przynajmniej dla mnie.
a skąd będziesz wiedziała, że to kiedyś kobieta była? ;->
Bo całe życie trwa kuracja hormonalna i czasami transseksualizm naprawde widac po wygladzie. Zreszta gdybym z kims takim miała byc, to mysle że by mnie o zmianie płci powiadomił.
Transseksualiści w nieswoim ciele (przed operacją) czują się nieszczęśliwi. Około 70% z nich popełnia samobójstwo (bądź przynajmniej próbuje). Odrzucani są zarówno przez osoby heteroseksualne jak i bardzo często homoseksualne.
Tak samo osoby trangenderowe - takie które nie klasyfikują siebie w żadnej płci lub nie identyfikują siebie w płci jaką mają zapisaną w metryce ale nie decydują się na operację.
Ja nie toleruję takich osób - ja je akceptuję - w pełni. Jeśli bym się w kimś zakochała i ten ktoś powiedziałby mi że zmienił płeć - co by to miało zmienić w moich uczuciach? Zakochuję się przecież w "dziś" a nie "wczoraj". Tym bardziej że osobowości taka operacja nie zmienia - chyba że in plus bo osoba TS staje się bardziej pogodna, otwarta na świat - bo może w końcu być tym kim jest.
Transwestytów też akceptuję - bo co mnie obchodzi ze ktoś lubi przebierać się w ubrania nie swojej płci. Krzywdy mi tym nie robi.
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-06-08, 07:37
Katharsis napisał/a:
Czytam już to forum od dłuższego czasu i szczerze żałuję, że świat nie jest tak tolerancyjny, jak ludzie tutaj.
chciałabym zauwazyć, że aktywnie wypowiadających się jest w około 70% kobiet. Z moich własnych obserwacji wynika, że to zazwyczaj panowie mają najwięcej 'przeciw', co bardzo często bywa po prostu zwykłym 'nie bo nie', a dotyczy przede wszystkim homoseksuwalistów - panów, no i zapewne też transseksualistów - panów, tylko, że o tym się tak dużo nie mówi.
chorobą bym tego nie nazwała, chociaż odpowiada za to wiele czynników zwenętrzych (?)
Osobiście nie uważam takich ludzi za gorszych. Toleruję, ale dla mnie to trochę nienaturalne i 'dziwne' (dziwne w sensie niecodzienne), czasem cięzko to zaakceptować u innych, zwłaszcza u naszych bliskich/znajomych. Bywa.
drobiczek napisał/a:
To choroba a nie jakas zachcianka
chorobą bym tego nie nazwała, chociaż odpowiada za to wiele czynników zwenętrzych (?)
Zewnętrznych raczej nie. Nic co się zewnętrznie dzieje nie ma wpływu na postrzeganie siebie w kontekście swojej płci. Oraz transseksualizm jest chorobą. Ma swój numer statystyczny w ICD 10 i DSM IV i leczy się - poprzez operację zmiany płci biologicznej.
znam osobiście dwóch facetów (transów k/m) - świetne z nich chłopaki
i znam jedną babkę (transka m/k) -> tu juz nie mam takiej pewności.. Transkom jest chyba trudniej, wiadomo - kobieca natura jest bardziej skomplikowana.
a co mysle ogolnie o transach?
bardzo ale to bardzo im wspólczuję. To cholernie trudne, żyć w taki jak oni często zyją sposób, już bym chyba wolał być na wózku inwalidzkim...
Agata1234
Dołączyła: 14 Lip 2007 Posty: 2 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-14, 15:51
Witam,
Jestem studentką Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej. Aktualnie przeprowadzam badanie do pracy magisterskiej pod kierunkiem dr Wiesława Czernikiewicza.
Badanie przeznaczone jest dla kobiet będących w formalnych, bądź nieformalnych związkach partnerskich, których partnerzy leczą się, bądź leczyli z powodu problemów z indentyfikacją płciową (transseksualizm typu K/M). Badanie składa się z czterech kwestionariuszy. Czas ich wypełnienia to około 25 minut.
Badanie jest całkowicie anonimowe. Odpowiedzi wykorzystane zostaną wyłącznie do celów naukowych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.