Satanizm w black metalu to tak naprawdę tylko marketing.Muzycy po trasie koncertowej zrzucają czarne ciuszki,zmywają makijaże i za zarobione pieniądze kupują telewizor LCD na którym oglądają na kanapie z żoną i dziećmi MTV
Według mnie Satanizm w muzyce jest to jeden wielki chwyt marketingowy. (No może oprócz tych Black Metalowych zespołów z Norwegii). Największe (i pierwsze naprawdę dobre) zespoły Metalowe głosiły w swoich utworach treści ateistyczne lub wyrażające niechęć do Chrześcijaństwa i później inne grupy chcąc im dorównać chciały do tego dołożyć trochę "zła" i powstawały takie "satanistyczne" kapele...
Satanizm a muzyka to dwie różne aspekty, oby "ciemny metal" przepisują im staruszki, zacofani księża albo ludzie którzy o religii sataniztycznej nie maja zielonego pojęcia.
_________________ Trzeba umieć znaleźć ripsote, na wypowiedzi debili
Ostatnio zmieniony przez monia_89 2008-03-09, 21:32, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 20 Dołączyła: 07 Mar 2008 Posty: 66 Skąd: Andalasia
Wysłany: 2008-03-09, 21:34
Satanizm w muzyce... hm... Słuchałam kiedyś zespołu KAT... to można nazwać muzyką satanistyczną...
_________________ "Miłość to nie staw, w którym można zawsze znaleźć swoje odbicie. Miłość ma przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okręty, zatopione miasta, ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko."
Wiekszosc 'satanistycznych' tekstow wyraza po prostu niechec do Chrzescijanstwa...Sorry ale ja takie tematy juz setki razy przerabialem i smieszy mnie jak ktos podaje za przyklad wielce satanistycznego Marylina Mansona czy Cradle of Filth...
Polecam zaznajomic sie z norweskim blackiem...Mayhem, Gorgoroth, Burzum, Emperor czy ogolnie z Black Circle...Satanizm w muzyce to niechec to Chrzescijanstwa manifestowany wlasnie w ten sposob...A wszystko wlasnie w Norwegii sie zaczelo...
Jesli chodzi o Polske i cala ta liste 'zakazanych zespolow' to ja sie zastanawiam czy sie smiac czy plakac...Polska zaczyna sie powoli przeradzac w panstwo koscielne a to jest rzecz niedobra...Mowie tak mimo ze sam jestem chrzescijaninem...
No i jeszcze...Mysle ze tytul rownie dobrze moglby brzmiec 'satanizm w metalu'...Niestety ludzie sa tak poteznie glupi i ograniczeni przez stereotypy, ze pewnie slyszac pierwsze takty ktoregos numeru Horde lub Anima de Morte zatkali by uszy w obawie ze zostana opetani przez szatana...Szkoda tylko ze obie kapele prezentuja gatunek Unblack...
Heh...obecnie jednak 'satanizm' w metalu to juz tylko cien dawnej glorii ideologicznej...To po prostu kolejna sposobnosc dla panow w garniturkach by zarobic...;) ...:/
_________________ Zreszta niewazne...Napijmy sie!
Phony-
Dołączyła: 06 Kwi 2008 Posty: 3 Skąd: z północy ^^
Wysłany: 2008-04-06, 20:10
Jezeli dla kogos teksty piosenek sa wyznacznikami tego jak ma postepowac to szczerze mu wspolczuje.
Jak dla mnie wstawianie tekstwo wielbiacych szatana, ktore slychac np dopiero jak sie je odslucha od tylu to poprostu sposob na reklame i tyle.
_________________ If you want to try and save me
Then take my heart don't hate me
If you feel you can't let go then let go
myslicie ze po takich kawałkach mozna zmienic wiare?
Sama nie potrafię na to odpowiedzieć. Chociaż sama słucham black metalu [tak jak każdego innego rodzaju], to dalej wierzę w Boga.
Mam kolegę, który niestety przeszedł na stronę szatana. To chyba zależy od człowieka.
_________________ † każdy z nas krwią maluje krzyż †
Muzyka to muzyka, a religia to religia.
Czy to, że chdziłem razem z krisznowcami i śpiewałem z nimi maha mantrę świetnie się przy tym bawiąc oznacza, że jestem jednym z nich?
Jeśli są osoby gotowe zmienić wiarę bo piosenka była fajna to sorry...
Nie doszły mnie słuchy o takim przypadku.
I dlaczego o bójkach metalowców (satanistów przecież) jakoś nic nie słychać, natomiast o mordobiciach subkultur powiązanych z muzyką techno czy rapem słyszy sie stanowczo zbyt często?
Sądzę że takiej muzyki słucha wiecej osób myślących niż choćby rapu.
(ale to już moje osobiste odczucie, choć mam nadzieję że chciaz ktoś z was się z tym zgodzi).
Sądzę że takiej muzyki słucha wiecej osób myślących niż choćby rapu.
(ale to już moje osobiste odczucie, choć mam nadzieję że chciaz ktoś z was się z tym zgodzi).
Nie wiem, jak jest z osobami słuchającymi metalu. Ale słucham rapu i zdecydowanie uważam, że słuchaczami tej muzyki jest wielu debili. Zbyt wielu. I nie utożsamiam się z przeciętnym słuchaczem, nie ubieram się w takie hip hopowe rzeczy itp., bo wstyd trochę być przypisywanym do takiego stereotypu. Nie lubię, jak ktoś kojarzy muzykę rap z blokersami i zamkniętym umysłem.
_________________ "Zgaś moje oczy: ja Cię widzieć mogę,
widzac ta dyskusje nie moglem tego nie napisac - nie mylcie satanizmu z muzyka metalowa! to dwa rozne aspekty, nie kazdy metal jest o satanizmie! tak mysla ksieza i mohery, tak naprawde metale to mega inteligntni ludzie! mam nadzieje ze wystarczajaco wam to wyjasnilem
Czytając ten temat, myślałam że jakiś kiepski żart. Satanizm a metal (bo tu chyba o taki rodzaj muzyki chodzi) Tak owszem zdarza się zespoły które podczas swoim koncertów, manifestują czarne msze, mordują koty itp. Ale to nie przykład potwierdzający regułę, szlak mnie trafia jak czyta teksty ziomków których nie mają o muzyce żadnej wiedzy.
_________________ Milczeć? ale wtedy
tak jakby między nami już tylko nic —ciągniemy za dwa końce to nasze trudne milczenie —Po tylu latach o czym myślisz — nie wiem
to jest smieszne. nie mozna mylic metalu z satanizmem, sa oczywiscie wyjatki ale muzyka nie ma nic wspolnego z satanizmem. to mit wymyslony przez dresiarzy i katoli.
2/3 sluchaczy, nie rozumei tekstow tych piosenek, pozostali s luchaja bo lubia, a nie dlatego ze sa satanistami
Właśnie to jest ten paradoks, którego nie potrafię zrozumieć. Jestem osobą wierzącą, a słucham Slayera, Marilyna, Venom czy Danziga. Po prostu przymykam oko na treść. Bardziej pociąga mnie chyba sam dźwięk, melodia niż tekst.
_________________ Ona jest teraz sama
w obliczu martwej ściany
i tak już zostanie
zostanie pod ścianą
ogromniejącą
skręcona i mała
z zaciśniętą pięścią.
T. Różewicz
Ostatnio zmieniony przez Ewell 2008-05-23, 12:51, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 16 Dołączyła: 21 Maj 2008 Posty: 26 Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 2008-05-23, 22:16
Myśle że muzyka (satanistyczna) ma wpływ na religię...np
ci którzy tlumaczą teksty i zaczynają podążać za
wskazówkami tam umieszczonymi. ludzie przez to całkowicie mogą sie zmienic...
znam juz tyle przypadków obcowania z takimi ludzmi...
Ja czasami lubię posłuchać takiego darcia mordy xD:)
Peace
_________________ Nie mam już w sobie ani trochę krzty pasji, więc pamiętajcie lepiej jest szybko wypalić się niż znikać powoli. Pokój, miłość, empatia.
Kocham zespol cradle of filth i oni są satanistami
a ja zielonym pieskiem...
stereotyp metala-satanisty jest glupi jak kazdy inny...tak samo glupi jest stereotyp metal=muzyka dla ludzi myslacych...chyba juz to tu gdzies isalem ze 'satanizm' w metalu jest tylko w celach marketingowach uzywany...pomijajac Norwegie - oni mieli ostro najebane hehe ale jak sluchasz/lubisz cradle to i tak nie wiesz o czym mowie...
'satanizm' w metalu jest tylko w celach marketingowach
Zespoły te bardzo często sprzeciwiają się katolicyzmowi i wyznaniowości całegi państwa, polecam obejrzeć na youtube choćby wywiad kuby wojewódzkiego z Nergalem z Behemoth lub Peterem z Vader. Całkiem inteligentni ludzie, szczególnie Peter takie wrażenie robi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.