Forum Dyskusyjne :: Samobójcy



FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Kontrowersyjne tematy » Samobójcy

Samobójcy
Autor Wiadomość

wciselko 


Dołączyła: 11 Sty 2008
Posty: 298
Skąd: Z Polski.

Wysłany: 2008-05-30, 23:05   

faris napisał/a:
W końcu chyba nie bez powodu osobom, które usiłowały popełnić samobójstwo narzuca się wizyty u psychologa i czasem psychiatry.


no i wlasnie to powiedzialam.
_________________
"Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
 
 
 

*faris 

Dołączyła: 26 Lis 2006
Posty: 2149
Skąd: sercem z L.

Wysłany: 2008-05-31, 08:24   

wciselko napisał/a:
no i wlasnie to powiedzialam.

Nie twierdzę, że nie ; ))) Ale czasem trzeba sprecyzować, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto ma 'inne' zdanie.
_________________
Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
 
 

#Códak 
Ë! Suomi Haloo!


Wiek: 19
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1377
Skąd: Serbia

Wysłany: 2008-05-31, 14:40   
   Skype: Budapesti Közlekedési Részvénytársaság

Cytat:
wśród żołnierzy większy jest odsetek popełnionych samobójstw

W jakim kraju? Masz dane z armii Rosyjskiej?
_________________
MĄDREMU WYSTARCZY JEDNO SŁOWO - GŁUPIEMU NAWET REFERATU MAŁO
Koreańczyków jest dwóch ale nie są braćmi mimo że obaj jedzą gruszki
Nie zawsze trzeba wsłuchiwać się w głos europejskich stolic, tańczyć pod muzykę z Berlina - Vytautas Landsbergis

[Sähköinen sensuuri 19-06-2008]
 
 
 

wciselko 


Dołączyła: 11 Sty 2008
Posty: 298
Skąd: Z Polski.

Wysłany: 2008-05-31, 19:07   

Códak napisał/a:
Masz dane z armii Rosyjskiej?


:D :D

pewnie z Iraku :(
_________________
"Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
 
 
 

L357 

Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 5
Skąd: Poland

Wysłany: 2008-05-31, 19:14   

Shinigami napisał/a:
Moim skromnym zdaniem pomimo tego wszystkiego co tu zostało napisane ze samobójcy to tchórze którzy uciekają od rzeczywistosci i problemów egoisci którzy zostawiaja inne osoby z wyrzutami itp sadze iz ( jak juz ktos tu wspomniał ) do samobójsta trzeba niebywale wiecej denetrminacji silnej woli i odwagi przede wszystkim odwagi zeby to zrobic ( skutecznie -nie chodzi mi o zwykłe próby ) Bo kto z nas przy zdrowych zmysłach miałby na tyle odwagi zeby zabić sie w jakis sposób ? wyłaczam oczywiscie chorych psychicznie bo oni nie panuja nad tym co robią. Egoizm ? moze tak moze nie zalezy od sytuacji i jak kto na to patrzy .. ale czy kazdy czlowiek nie jest panem swego losu ? czy nie powinnismy zaakceptowac jego decyzji ? wystarczy spojrzeć na dawna japonie gdzie tylko najodwazniejsi wojownicy najbardziej honorowi potrafili sobie odebrac zycie a własnie tchórze albo tego unikali albo gineli w sposób mniej honorowy zabici przez kogos innego. No wiec kto mi odpowie na pytanie czy ktos ma na tyle odwagi zeby to zrobic ? watpie zeby na tym forum znalazła sie chociaz jedna taka osoba.


Ja odpowiem w ten sposób: do popełnienia samobójstwa niepotrzebna jest odwaga w normalnym tego słowa znaczeniu (chyba że za odwagę uznamy sekundę, w której zrobisz krok w przepaść lub pociągniesz za spust). Może istotnie jest to oznaka tchórzostwa gdy zamiast stanąć naprzeciw problemu z podniesionym czołem wolisz zejść mu z drogi i po prostu przestać istnieć. Ja natomiast uważam że najistotniejszym czynnikiem popychającym do samobójstwa jest brak nadziei.
Nadziei na rozwiązanie problemu który w danej chwili wydaje się taki ważny. Może to być odpowiedź na pytanie co robić gdy dziewczyna cię rzuciła a ty właśnie uświadamiasz sobie jakim jesteś bezwartościowym kolesiem że taka super laska od ciebie odeszła. Może zadajesz sobie pytanie jaką szkołę wybrać po liceum gdy zdajesz sobie sprawę że tyle lat nauki za tobą a za cholery nie wiesz co dalej robić w życiu. Może jest to inne pytanie od którego poprawnej odpowiedzi zależy twoje życie.
Na pewno jest to jakiś rodzaj egoizmu gdy człowiek nie widzi niczego poza swoimi problemami oraz nie potrafi dostrzec skutków własnych decyzji. O ile osoba samotna bez rodziny czy znajomych nie sprawi nikomu bólu o tyle młody człowiek mający rodziców i przyjaciół zostawi ich z pytaniem co zrobili źle. I bądźmy szczerzy, sama rozmowa czy też przekazywanie swojego doświadczeniu niewiele da bo przecież taki młody człowiek uzna że "co ty tam wiesz" lub "i tak mnie nie zrozumiesz". W takim okresie chodzi raczej o pokazywanie dróg do wyboru i w pewnym stopniu o odwracanie uwagi do momentu, aż czas zrobi swoje i znów człowiek będzie wierzył (lub miał nadzieję) że będzie lepiej.

Jeśli zaś chodzi o Japonię (tak starą jak i obecną) to na jej przykładzie widać jak uwarunkowania kulturowe i religijne wpływają na postrzeganie samobójców jako względnie normalnego zjawiska. Co zaś się tyczy honoru to w związku (że się tak wyrażę) z deprecjacją jego wartości w dzisiejszych czasach, lepiej nie powoływać się na niego za często.
 
 

Tusilla 
istota zakochana


Wiek: 19
Dołączyła: 25 Kwi 2008
Posty: 186
Skąd: Nibylandii

Wysłany: 2008-05-31, 21:23   

Samobójca to ofiara zamordowana przez innych. Nie zauważamy problemów innych biegniemy za własnych "egoistycznym szczęściem". Taka osoba jest wrażliwym kłębkiem skumulowanych bodźców z zewnątrz, ciosów zadanych przez przyjaciół, bliskich, kolegów.
Więc dopiero gdy ktoś bliski odejdzie, zastanawiamy się dlaczego, dlaczego nas opuścił, nie zważając na pozostających.
Bzdura. Ta osoba odeszła, gdyż nikt nie zważał na nią, nie liczył się, unikał, ignorował.
To nie ten, co umiera- odchodzi pozostawiając nas w smutku. Umiera ten, który pozostawionym w smutku sam, bez pomocy i wsparcia.
_________________

 
 

Miłujący prawdę 

Dołączył: 21 Lip 2008
Posty: 99
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2008-09-16, 14:27   

Samobójstwa niczym nie da się usprawiedliwić.
Jednakże ludzi, którzy cierpią udręki w życiu emocjonalnym, bierze niekiedy pokusa, by się ich szybko pozbyć przez odebranie sobie życia.
Ale Jehowa, którego Słowo mówi nam, że życie jest święte, spieszy z pomocą wszystkim nękanym przez czarne myśli. Biblia obiecuje, że
Bóg (...) nie dopuści, abyście byli kuszeni ponad siły wasze”.
W kontekście tych słów jest mowa o „złych rzeczach”, takich jak bałwochwalstwo i niemoralność (1 Kor. 10:6, 13, PNŚ).
Nie ma jednak nic gorszego niż samobójstwo. W każdym wypadku jest wyjście dla tych, których ono kusi. Jehowa udziela pomocy za pośrednictwem swego Słowa, Pisma Świętego, oraz zboru chrześcijańskiego.
To bliscy samobójcy niewątpliwie potrzebują wtedy pomocy. Zazwyczaj są zakłopotani, czują się winni i zastanawiają się nad tym, czego nie zrobili, żeby zapobiec tragedii. Wówczas koniecznie trzeba im pomóc zrozumieć, że najprawdopodobniej nic by nie wskórali, jeśli denat naprawdę był zdecydowany odebrać sobie życie.

Tak samo mijałoby się z celem snucie domysłów na temat przyszłości osoby, która popełniła samobójstwo[piekło, czyściec, Gehenna czy cokolwiek innego].
Tylko Bóg - Jehowa i wyznaczony przez Niego sędzia, Jezus Chrystus, mogą ocenić, co było w sercu człowieka, który odebrał sobie życie.
Teraz jest ważne, żeby się pogodzić z tragedią, a co do losu zmarłego zdać się na Jehowę, „Ojca miłosierdzia i Boga wszelkiej pociechy” (2 Kor. 1:3)
_________________
"Bojaźń przed Jehową jest początkiem poznania. Mądrością i karnością gardzą tylko głupcy"(Przysłow 1:7).
 
 

OnTheEndOfMyWay 

Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1
Skąd: sam nie wiem

  Wysłany: 2008-10-31, 00:19   zatrzymajcie mnie!!!

piszecie, że tak mało potrzeba, zżeby pomóc, że wystarczy żeby ktoś się zainteresowal... tylko, że wszyscy przechodzą obojętnie... nikt nie słyszy gdy krzyczę!!!!!!

zdążysz?
 
 

#luba 
puella pulchara


Dołączyła: 22 Gru 2006
Posty: 2295
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2008-10-31, 10:30   

Dramatyczne.
Zdążyłam?
_________________
"Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."

Nabokov Rozpacz
 
 

Miłujący prawdę 

Dołączył: 21 Lip 2008
Posty: 99
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2008-11-04, 06:21   

Czytaj Biblię i poznaj Boga, to jedyne lekarstwo na problemy:
PSALM 1
1 Szczęśliwy jest człowiek,
który nie chodzi za radą niegodziwców
ani nie stoi na drodze grzeszników,
ani nie zasiada tam, gdzie siedzą szydercy.
2 Ma natomiast upodobanie w prawie Jehowy,
i jego prawo czyta półgłosem dniem i nocą.
3 I stanie się podobny do drzewa
zasadzonego nad strumieniami wód,
które wydaje owoc w swoim czasie
i którego listowie nie usycha;
a wszystko, co on uczyni, wypadnie pomyślnie.
4 Nie tak jest z niegodziwymi,
lecz są oni jak plewy, które wiatr unosi.
5 Dlatego niegodziwcy nie ostoją się w sądzie
ani grzesznicy w zgromadzeniu prawych.
6 Jehowa bowiem poznaje drogę prawych,
lecz droga niegodziwców zginie
".

"Ponieważ mnie pokochał, więc i ja go ocalę.
Ochronię go, gdyż poznał moje imię.
Będzie mnie wzywał, a ja mu odpowiem.
Będę z nim w udręce.
Wyratuję go i otoczę go chwałą
"(Psalm 91:14,15).

Co jeszcze mówia Jego - Boga Słowa?
"Wtedy usłyszałem donośny glos od tronu, mówiący:
"Oto namiot Boga jest z ludźmi i On będzie przebywać z nimi, a oni będą jego ludami. I będzie z nimi sam Bóg. I otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło".
I Zasiadający na tronie rzekł: "Oto czynię wszystko nowe". Mówi też: "Napisz, ponieważ słowa te są wierne i prawdziwe".
I rzekł do mnie: "Stało się! Jam jest Alfa i Omega, początek i koniec. Każdemu spragnionemu dam darmo ze źródła wody życia. Każdy zwyciężający odziedziczy to wszystko i ja będę jego Bogiem, a on będzie moim synem
."(Objawienie 21:3-7).
_________________
"Bojaźń przed Jehową jest początkiem poznania. Mądrością i karnością gardzą tylko głupcy"(Przysłow 1:7).
 
 

Real Hustle 


Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 5
Skąd: Legnica

  Wysłany: 2008-11-12, 22:32   

A co jeśli każdy ma swoją karme? Że każdego życie zmierza tylko do jednego celu. Może dlatego niektóre samobójstwa udają się za pierwszym razem a inne za kolejnymi bądź w ogóle? Ja w to wierze.
A co do samego samobójstwa: nigdy tego nie lubiłem. Zawsze uważałem, że to oznaka tchórzostwa, głupoty itepe bla bla bla... Ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wtedy nie miałem takich problemów. więc nawet zrozumiałem co pcha ludzi do tego desperackiego kroku. Teraz już wiem. To ból. Ból wewnętrzny, który powoli zabija nas od środka (nie psychiczny ale fizyczny). Życie zaczyna ciążyć bo każdy kolejny dzień jest coraz gorszy. Każda myśl która zostaje zagłuszona wraca jak bumerang. I osobiście uważam, że w takim przypadku psycholog może zdziałać to samo co przyjaciel. Nie zawsze da rade pomóc.
_________________
To napisał:
wesoły ćpun i inteligentny pijak
Wielbiciel misiów polarnych i czekolady Milki
Fan Rapu i Rocka
Człowiek wredny i kochany
 
 

Miłujący prawdę 

Dołączył: 21 Lip 2008
Posty: 99
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2008-11-13, 09:14   

Real Hustle napisał/a:
A co jeśli każdy ma swoją karme? Że każdego życie zmierza tylko do jednego celu. Może dlatego niektóre samobójstwa udają się za pierwszym razem a inne za kolejnymi bądź w ogóle? Ja w to wierze.


Nie ma nic takiego jak przeznaczenie! To nauka fałszywa.

Real Hustle napisał/a:
A co do samego samobójstwa: nigdy tego nie lubiłem. Zawsze uważałem, że to oznaka tchórzostwa, głupoty itepe bla bla bla... Ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wtedy nie miałem takich problemów. więc nawet zrozumiałem co pcha ludzi do tego desperackiego kroku.


Nikt z ludzi nie lubi śmierci i w śmierci nie widzi nic dobrego. Bóg wszczepił człowiekowi pragnienia życia. Jednak wiele osób o tym nie wie.
Uważam, że 'punkt widzenia' nie zależy 'od punktu siedzenia' ale od punktu widzenia. Ten zaś punkt zależy od naszej wiedzy o Bogu i Jego stosunku do nas ludzi i o tym jakie jest Jego zamierzenie co do ludzi i ziemi.
Ta zaś wiedza powoduje, że wiemy na pewno, iż Bóg się o nas troszczy - nawet swego Syna dał na okup, by ci którzy w Niego uwierzyli żyli wiecznie.
Czy nie warto tę wiedzę poznac?! Nie ma nic lepszego, lekarstwo na wszystko.

Real Hustle napisał/a:
Teraz już wiem. To ból. Ból wewnętrzny, który powoli zabija nas od środka (nie psychiczny ale fizyczny). Życie zaczyna ciążyć bo każdy kolejny dzień jest coraz gorszy.


Przytoczę Tobie tu dwa fragmenty biblijne, są to natchnione Słowa:
- Psalm 55:22: "Zrzuć swe brzemię na Jehowę,
a on cię wesprze.
Nigdy nie pozwoli, by prawy się zachwiał.
".
Musisz wierzyc w Boga, dawac dowody tego swymi uczynkami - jednym z nich jest modlitwa. A więc musisz modlić i szukać u Niego pomocy w tych Twoich najtrudniejszych chwilach. A po modlitwie - zgodnej z Jego wolą - po prostu żyj i działaj poznając coraz bardziej Jego - Jehowy wymagania - przestrzegając Jego przykazań. Chodzi o to, byś sukcesywnie stawał się człowiekiem prawym, nie jednak według ludzkich kryteriów ale Bozych.

- 1 Koryntian 10:13: "Nie nawiedziła was pokusa wykraczająca poza to, co jest wspólne wszystkim ludziom. Ale Bóg jest wierny i nie pozwoli, żebyście byli kuszeni ponad to, co możecie znieść, lecz wraz z pokusą da też wyjście, abyście zdołali przetrwać".
Wierni słudzy Boga żyją w takich samych warunkach i otoczeniu jak wszyscy mieszkańcy ziemi. Doznają tych samych przykrości, tego samego codziennego trudu, cierpień, skutków chorób i śmierci. Jednak jest im lżej.
Dlaczego? Bo wiedzą że Bóg przeprowadzając swe zamiezrzenie tylko na chwilę dopuszcza do tych przykrych rzeczy, ale swoim sługom dając poznać siebie wszystko to wyjaśnia i pomaga zrozumieć i żyć.
Ci zaś słuchając Go unikają wieleu niebezpieczeństw. I jest im lżej.

Real Hustle napisał/a:
Każda myśl która zostaje zagłuszona wraca jak bumerang. I osobiście uważam, że w takim przypadku psycholog może zdziałać to samo co przyjaciel. Nie zawsze da rade pomóc.


Nikt z ludzi nie zna lepiej człowieka od Boga. I nikt też nie wie jak człowiekowi w potrzebie pomóc. Ludzie którzy odrzucili Boga musieli znaleźć sobie jakis substytut, aby kwestie, które nie umieją wytłumaczyć, uczynić dla pozoru tylko zrozumiałymi.
To jest ślepa uliczka.
Życie jest darem od Boga i jest On zdecydowanie przeciwny tym, którzy ten Jego dar odrzucają. Jednak chce każdemu pomóc "Nigdy nie pozwoli, by prawy się zachwiał"
Pozdrawiam
_________________
"Bojaźń przed Jehową jest początkiem poznania. Mądrością i karnością gardzą tylko głupcy"(Przysłow 1:7).
 
 

Real Hustle 


Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 5
Skąd: Legnica

Wysłany: 2008-11-13, 16:49   

Miłujący prawdę napisał/a:
Nie ma nic takiego jak przeznaczenie! To nauka fałszywa.

Co jak dla kogo. Dla Ciebie może jest fałszywa, dla mnie prawdziwa.
_________________
To napisał:
wesoły ćpun i inteligentny pijak
Wielbiciel misiów polarnych i czekolady Milki
Fan Rapu i Rocka
Człowiek wredny i kochany
 
 

Miłujący prawdę 

Dołączył: 21 Lip 2008
Posty: 99
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2008-11-14, 08:30   

Real Hustle napisał/a:
Co jak dla kogo. Dla Ciebie może jest fałszywa, dla mnie prawdziwa.

Masz rację.
A jaka jest prawda?
_________________
"Bojaźń przed Jehową jest początkiem poznania. Mądrością i karnością gardzą tylko głupcy"(Przysłow 1:7).
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
pozycjonowanieprojekty domówProjekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML