monia_89, no przynajmniej Ty mnie popierasz bo reszta jest za ludzmi którzy byli słabi tak jak napisalas z kazdej sytuacji jest wyjscie i kazdy myslal o samobojstwie
[ Dodano: 2008-02-12, 19:26 ]
Mordred napisał/a:
karda90 napisał/a:
jesli ktos chce sie zabic to jest jego sprawa i to jest moje zdanie
Jak się jest ojcem, głową rodziny i tak dalej, jak w przypadku, który podajesz kolejny raz pokazując jak jesteś doświadczona, to oznajmiam ci, że to nie jest wyłacznie tej osoby sprawa. Plączesz się.
czuje sie jak bym miala do czynienia z 12 latkiem chodzilo mi o zupełnie co innego...jesli ktos chce sie zabic to jest to tylko i wylacznie sprawa jego sumienia
_________________ "W ŻYCIU MOŻNA LICZYĆ TYLKO NA SIEBIE. A I TEGO NIE RADZE"
gryzli
Dołączył: 15 Kwi 2008 Posty: 1 Skąd: daleko
Wysłany: 2008-04-15, 21:08
powiem tak jestem nowy i mam juz dosc wszystkiego tego zasranego zycia co robie to zle wszyscy mają do mnie preesje każdy sie czepia i wogóle.
poprostu mam dość juz kilka set razy myslałem nad tym zeby to zrobic ale niegdy niemoglem sie zebrać czego teraz żałuje. Ale na wakacje wszystko sie okaże uslyszycie ze 18-sto latek popełnil samobójstwo:(
Ostatnio zmieniony przez gryzli 2008-04-15, 21:09, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 20 Dołączył: 24 Maj 2008 Posty: 31 Skąd: Z piekła
Wysłany: 2008-05-24, 23:57
Moim skromnym zdaniem pomimo tego wszystkiego co tu zostało napisane ze samobójcy to tchórze którzy uciekają od rzeczywistosci i problemów egoisci którzy zostawiaja inne osoby z wyrzutami itp sadze iz ( jak juz ktos tu wspomniał ) do samobójsta trzeba niebywale wiecej denetrminacji silnej woli i odwagi przede wszystkim odwagi zeby to zrobic ( skutecznie -nie chodzi mi o zwykłe próby ) Bo kto z nas przy zdrowych zmysłach miałby na tyle odwagi zeby zabić sie w jakis sposób ? wyłaczam oczywiscie chorych psychicznie bo oni nie panuja nad tym co robią. Egoizm ? moze tak moze nie zalezy od sytuacji i jak kto na to patrzy .. ale czy kazdy czlowiek nie jest panem swego losu ? czy nie powinnismy zaakceptowac jego decyzji ? wystarczy spojrzeć na dawna japonie gdzie tylko najodwazniejsi wojownicy najbardziej honorowi potrafili sobie odebrac zycie a własnie tchórze albo tego unikali albo gineli w sposób mniej honorowy zabici przez kogos innego. No wiec kto mi odpowie na pytanie czy ktos ma na tyle odwagi zeby to zrobic ? watpie zeby na tym forum znalazła sie chociaz jedna taka osoba.
_________________ Kocham Tylko Siebie I Walcze Tylko Dla Siebie To Jedyna Miłość Której Potrzebuje
Wiek: 18 Dołączyła: 17 Maj 2008 Posty: 46 Skąd: Rzeszów.
Wysłany: 2008-05-25, 20:52
Teraz są takie czasy, że coraz więcej osób myśli o samobójstwie. Dlaczego? Bo nie potrafimy sobie sami pomóc, i nie pozwalamy aby ktoś pomógł nam. Rozwodzą sie nasi rodzice, nie jesteśmy akceptowani przez społeczeństwo, albo po prostu to wszystko nas przerasta, nauka, brak pieniędzy. Jest cała masa różnych problemów.
Sama myślałam kiedyś o samobójstwie, ale nie zrobiłam tego ze względu na moich bliskich, głównie rodzeństwo. Pare miesięcy temu miałam chwilę zwątpienia, już nawet nic nie chciało mi sie robić, bo po co, skoro i tak za chwile mnie tu nie będzie. I wtedy powiesił sie kolega mojej przyjaciółki, widząc tych wszystkich załamanych ludzi z pytaniem "dlaczego" doszłam do wniosku, że w moim przypadku było by tak samo. Każdy dziwiłby sie czemu to zrobiłam. "to był taki miły, grzeczny chłopak" - gówno prawda. To przykre, że nie zauważamy cierpienia naszych bliskich. A przecież ten stan musi trwać jakiś czas, skoro ktoś sie decyduje na taki straszny czyn. Wg mnie to szkoła powinna jakoś zapewnić każdemu z nas pomoc, rozmowę z psychologiem, ale oczywiście nie ma sie komu tym zająć.
I tak na marginesie powiem wszystkim planującym samobójstwo, że nie ma powodu, dla którego można byłoby to zrobić. Trzeba wziąć sie za siebie, zmienić coś w swoim życiu, może nawet chwile od niego odpocząć, uciec na kilka dni i potem wrócić z nowymi siłami. Zresztą nikt nie ma pewności, że po drugie stronie będzie lepiej, zatem samobójstwo nie jest żadną ucieczką, może sie okazać, że kończąc swoje życie pakujemy sie w jeszcze większe gówno.
opisałam sie jak głupia, dziękuje wszystkim za uwagę.
_________________ Tyle nieotartych łez zanim los przytulił mnie,
Tyle pustych dni nim uwolniłam się z tamtych chwil,
Każdy dzień oddala gniew, bo jego ramię siłą jest,
Ocaliła mnie czułość wyśniona i spełniona...
Ostatnio zmieniony przez Addicted. 2008-05-25, 20:53, w całości zmieniany 1 raz
ja uwazam ze samobjojcy sa i odwazni i tchorzliwi. a juz na pewno chorzy psychicznie. moj wujek mial schizofrenie i cyk, skoczyl z dachu w drodze do spozywczaka po chleb, zycie .
_________________ "Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
Wiek: 19 Dołączyła: 26 Maj 2008 Posty: 108 Skąd: z piekła rodem
Wysłany: 2008-05-30, 06:54
Addicted. napisał/a:
Teraz są takie czasy, że coraz więcej osób myśli o samobójstwie. Dlaczego? Bo nie potrafimy sobie sami pomóc, i nie pozwalamy aby ktoś pomógł nam
Zgadzam się z tym całkowicie. Ludzie mają myśli samobójcze,kiedy nie dają sobie rady sami z sobą. Nie raz pomagają im w tym inne osoby nie wiedząc nawet o tym. Dręcząc ich czy bijąc. Gdyby ludzie byli dla siebie milsi to byłoby na pewno mniej samobójstw. Na ten krok decydują się głównie ludzie samotni, albo ludzie, którzy nie potrafią mówić o swoich emocjach..problemach. Tak czy inaczej ludzie nie zrozumiani przez świat. Chociaż z pozoru wydaje się, że to normalny chłopak/dziewczyna i wydaje się ludziom, że nie ma żadnych problemów. To nigdy nie wiadomo co siedzi w jego psychice. Samobójstwo to wyłącznie problemy emocjonalne. Nie powinno się śmiać z osób, które wyrażają chęć popełnienia samobójstwa, bo nigdy tak na prawdę nie wiemy czy ktoś tego nie zrobi. Trzeba się wsiąść w garść i pomóc tej osobie. Może zwykła rozmowa taka od serca pomoże. Zawsze z kimś jest łatwiej.
_________________ Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2008-05-30, 09:35
wciselko napisał/a:
a juz na pewno chorzy psychicznie.
W końcu chyba nie bez powodu osobom, które usiłowały popełnić samobójstwo narzuca się wizyty u psychologa i czasem psychiatry.
Tusia_dg napisał/a:
Tak czy inaczej ludzie nie zrozumiani przez świat.
Albo tacy którym się w głowie poprzestawiało, usiłują wszystkim udowodnić swoje zdanie za wszelką cenę, a gdy ktoś wykaże, że jest inaczej, to trach, idą się ciąć/wieszać etc. W tym nie ma niezrozumienia, tutaj został gdzieś indziej popełniony błąd.
Tusia_dg napisał/a:
Nie powinno się śmiać z osób, które wyrażają chęć popełnienia samobójstwa, bo nigdy tak na prawdę nie wiemy czy ktoś tego nie zrobi. Trzeba się wsiąść w garść i pomóc tej osobie. Może zwykła rozmowa taka od serca pomoże. Zawsze z kimś jest łatwiej.
Ktoś, kto chce popełnić samobójstwo potrafi to wręcz doskonale zaplanować i nic do niego nie dociera. Ten ktoś już postanowił, a zresztą - to tylko forum, tutaj każdy pisze co chce. W życiu to nie wiesz czy ktoś chce coś takiego zrobić czy nie, bo o tym nie mówi, po prostu to zrobi.
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
Wiek: 23 Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 235 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-05-30, 11:38
Mężczyzna ma inną psychikę niż kobieta, nie da się ukryć... Mężczyzna ma większe tendencje do filozofowania niż kobieta (ale wiem, że kobiety też potrafią), kobieta skupia się raczej na szczegółach i chwili doczesnej (choć nie jest to bezwzględną regułą). Dlatego właśnie 99% największych filozofów to mężczyźni. Teraz należałoby się zastanowić czy ma to powiązanie z większą ilością samobójstw wśród mężczyzn niż wśród kobiet?
_________________ [podpis niezgodny z regulaminem forum]
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2008-05-30, 11:42
Cytat:
Mężczyzna ma inną psychikę niż kobieta, nie da się ukryć... Mężczyzna ma większe tendencje do filozofowania niż kobieta (ale wiem, że kobiety też potrafią), kobieta skupia się raczej na szczegółach i chwili doczesnej (choć nie jest to bezwzględną regułą). Dlatego właśnie 99% największych filozofów to mężczyźni. Teraz należałoby się zastanowić czy ma to powiązanie z większą ilością samobójstw wśród mężczyzn niż wśród kobiet?
Myślę, że ponieważ więcej jest górników mężczyzn niż kobiet to też można było by sie zastanowić. I jeszcze nad tym jaki procent filozofów to samobójcy a jaki to górnicy xDDD
_________________ "Za błędy pozorów normalności wracam do domu obłędu"
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2008-05-30, 11:46
Prince napisał/a:
Myślę, że ponieważ więcej jest górników mężczyzn niż kobiet to też można było by sie zastanowić. I jeszcze nad tym jaki procent filozofów to samobójcy a jaki to górnicy xDDD
Wiek: 23 Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 235 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-05-30, 11:53
Cytat:
ale o czym Ty mowisz?
Chodzi mi o to, że "filozofowanie" często doprowadza do depresji, uczucia bezsilności wobec świata i nieugiętego losu. Rozmyślanie nad sensem istnienia może niektórych skłaniać do wniosku, że takiego sensu nie ma
Znam osobę, która zaczytywała się w filozofii. Nie można było z nią porozmawiać o niczym innym jak o "Ideach Platona", "Imperatywie kategorycznym Kanta", "bezcelowości dynamicznego rozwoju społeczeństw wg. Schopenhauera", "Nadczłowieku Nietzschego", "Utopii wg T. Morusa" itd itd itd. Ten kolega próbował niedawno popełnić samobójstwo. Kiedy z nim rozmawiałem powiedział mi, że "nie widzi najmniejszego powodu dla którego miałby żyć, skoro i tak z czasem będzie musiał umrzeć" oraz "nie ma na tym świecie idei, o którą warto by było walczyć", a także "nie chce mieć dzieci, bo nie był by w stanie wyrządzić komuś takiej krzywdy jak dawanie życia w takim świecie". Jednym słowem filozofowanie go zniszczyło
[ Dodano: 2008-05-30, 12:57 ]
Prince napisał/a:
Myślę, że ponieważ więcej jest górników mężczyzn niż kobiet to też można było by sie zastanowić. I jeszcze nad tym jaki procent filozofów to samobójcy a jaki to górnicy xDDD
Dodałbym do tego też to, że mężczyźni idą do wojska, jadą na wojnę itd itd.
_________________ [podpis niezgodny z regulaminem forum]
Ostatnio zmieniony przez Medard 2008-05-30, 11:56, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2008-05-30, 12:08
Cytat:
Dodałbym do tego też to, że mężczyźni idą do wojska, jadą na wojnę itd itd.
osz k....
Medard napisał/a:
Chodzi mi o to, że "filozofowanie" często doprowadza do depresji, uczucia bezsilności wobec świata i nieugiętego losu. Rozmyślanie nad sensem istnienia może niektórych skłaniać do wniosku, że takiego sensu nie ma
Znam osobę, która zaczytywała się w filozofii. Nie można było z nią porozmawiać o niczym innym jak o "Ideach Platona", "Imperatywie kategorycznym Kanta", "bezcelowości dynamicznego rozwoju społeczeństw wg. Schopenhauera", "Nadczłowieku Nietzschego", "Utopii wg T. Morusa" itd itd itd. Ten kolega próbował niedawno popełnić samobójstwo. Kiedy z nim rozmawiałem powiedział mi, że "nie widzi najmniejszego powodu dla którego miałby żyć, skoro i tak z czasem będzie musiał umrzeć" oraz "nie ma na tym świecie idei, o którą warto by było walczyć", a także "nie chce mieć dzieci, bo nie był by w stanie wyrządzić komuś takiej krzywdy jak dawanie życia w takim świecie". Jednym słowem filozofowanie go zniszczyło
nie chcialo mi sie tego czytac ale generalnie idac Twoim tokiem myslenia wyszlo Ci ze jednak jkis filozof popelnie samobojstwo czy nie?
Wiek: 23 Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 235 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-05-30, 16:11
Chciał popełnić. ja nie mówię, że to jest główna przyczyna większej ilości samobójstw wśród mężczyzn. Sugeruję, że to jest jeden z czynników, które zwiększają ten odsetek
_________________ [podpis niezgodny z regulaminem forum]
Chciał popełnić. ja nie mówię, że to jest główna przyczyna większej ilości samobójstw wśród mężczyzn. Sugeruję, że to jest jeden z czynników, które zwiększają ten odsetek
To że czytał książki? oO Niektóry powinni zostać przy Kubusiu Puchatku. A Lasy Amazonii umierają %)
Medard napisał/a:
Dodałbym do tego też to, że mężczyźni idą do wojska, jadą na wojnę itd itd.
To na pewno zwiększa liczbę samobójstw xD
Ci co ida maja przerost instynktu stadnego nad samozachowawczym i niech im ziemia lekką będzie. Domorośli psychologowie tak nie mają no nie? ;}
_________________ "Za błędy pozorów normalności wracam do domu obłędu"
Wiek: 23 Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 235 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-05-30, 22:36
Prince napisał/a:
Medard napisał/a:
Chciał popełnić. ja nie mówię, że to jest główna przyczyna większej ilości samobójstw wśród mężczyzn. Sugeruję, że to jest jeden z czynników, które zwiększają ten odsetek
To że czytał książki? oO Niektóry powinni zostać przy Kubusiu Puchatku. A Lasy Amazonii umierają %)
Medard napisał/a:
Dodałbym do tego też to, że mężczyźni idą do wojska, jadą na wojnę itd itd.
To na pewno zwiększa liczbę samobójstw xD
Ci co ida maja przerost instynktu stadnego nad samozachowawczym i niech im ziemia lekką będzie. Domorośli psychologowie tak nie mają no nie? ;}
Prince, ja w tym momencie wcale nie zgrywam psychologa. Nigdy nie wgłębiałem się w ten temat, dlatego nie będę próbował zgrywać mędrca. To nie moja dyscyplina. Przedstawiłem tylko przykład, który zaobserwowałem, którego byłem świadkiem i laicko podałem go jako jedną z możliwych przyczyn. A ty jak zwykle musisz wszystko traktować w absolutnie poważny sposób i jechać mi z jadowitym sarkazmem.
a jeżeli chodzi o wojsko, to nie da się ukryć, że wśród żołnierzy większy jest odsetek popełnionych samobójstw.
_________________ [podpis niezgodny z regulaminem forum]
Ostatnio zmieniony przez Medard 2008-05-30, 22:37, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.