nie jest mi zal takich ludzi sa dla mnie NIKIM takimi małymi ludzikami dla ktorych życie bylo do bani i postanowili sobie je skrocic...po co matka ich rodziła?
Wg mnie nie ma miejsca na świecie dla tych ludzi...jak są debilami to droga wolna...
panna zwolnij troche....To że ktos miał w zyciu załamke i sie pocioł bo to dało mu ulge to nazywasz go debilem?!Widocznie sama niezły debil jestes jak tego nie potrafisz pojac...Czasem ból fizyczny pozwala zapomniec o psychicznym..Ludzie robią rózne rzeczy kiedy maja problem i nie moga sobie z nim poradzic.Jedni ida pic,drudzy cpac jeszce inny pójdzie i zabije człowieka..Wiec skoro ktos chce sie ciąć to nie nazywaj go debilem..troche szacunku.
_________________ Głupota nie zwalnia od myślenia...
Nie rozumiem takich ludzi, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Jestem zbyt dużym tchórzem, by stanąć na gzymsie i skoczyć, choć życie może zweryfikować mój pogląd i kiedyś jednak na nim stane. Ale w tej chwili nie dopuszczam do siebie takiej myśli
Nie rozumiem dlaczego ktoś miałby sobie życie skracać. Owszem bywa rużnie ale to zawsze tylko chwilowe i potem jest już lepiej. Przed samobujstwem należy się zastanowić czy ma ono sens.
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 1486 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-11-19, 13:28
Zielony_Arti napisał/a:
Przed samobujstwem należy się zastanowić czy ma ono sens.
oczywiście że nie ma. To, że teraz jest gorzej nie znaczy, że w przyszłości będzie równie źle. Powoli, z małą pomocą bliskich osób można wyjść z każdego dołka moim zdaniem, a samobójstwo popełniają ci, którzy nie chcą sobie tego uświadomić.
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Przed samobujstwem należy się zastanowić czy ma ono sens.
To się tylko tak łatwo mówi. Osoba, która myśli o samobójstwie, daleka jest od zastanawiania się czy to ma sens. Ma problem i nie widzi sposobu na jego rozwiązanie - i wyjściem jest samobójstwo.
Przed samobujstwem należy się zastanowić czy ma ono sens.
oczywiście że nie ma. To, że teraz jest gorzej nie znaczy, że w przyszłości będzie równie źle. Powoli, z małą pomocą bliskich osób można wyjść z każdego dołka moim zdaniem, a samobójstwo popełniają ci, którzy nie chcą sobie tego uświadomić.
Dokładnie nigdy nie jest tak źle by nie mogło być lepiej a najłatwiej jest przez to przebrnąć z przyjaciółmi.
8/10 samobójców to faceci. Kurcze, dziwne, nie? Bo my kobiety to niby taka sł
aba płec itp.A tu prosze prosze... Co o tym sądzicie? Dlaczego tak jest?
faceci są słabsi psychicznie i ciąży na nich ogromna presja społeczna.muszą być silni,męscy,nie mogą okazywać uczuć,ani słabości.są też bardziej zdecydowani,brutalniejsi i skuteczniejsi od kobiet w popełnianiu samobójstwa.
[ Dodano: 2008-01-26, 23:54 ]
Genesis napisał/a:
KamiLisu napisał/a:
Z tego co obserwuj to dużo więcej prób samobójczych mają kobiety.
Pewnie ze kobiety .... Zwlaszcza wtedy kiedy faceci okazuja sie pierdol*nymi skurwy*synami...
Chyba to o mnie mowa. Zatrzymałam sie przed koncem. Ale nie sama tylko z czyjas pomoca ...
KamiLisu napisał/a:
Moja pielęgniarka mówi że żeby chcieć się zabić trzeba mieć słabą psychikę a żeby się zabić trzeba ją mieć niesamowicie silną.
Tak zgadzam sie w 100%. Najbardziej balam sie tego co bedzie potem.
ciekawe!!!mnie zupełnie nie przeraża wizja kary,piekła, grzechu.nie wierze w boga,życie pozaziemskie.wizja nieba i piekła wydaje mi się niedorzeczna.pocieszam się że po śmierci nic nie będzie.umierasz i masz raz na zawsze spokój.piękna perspektywa!!najbardziej przerazającym pomysłem wydaje mi się ponowne życie,czy istnienie zycia po zyciu.jeszcze raz ten numer?ohyda!!!mam za sobą 3 próby samobójcze i szereg destrukcyjnych zachowań.najbardziej w samobójstwie przeraza mnie wizja odratowania,trafienia do szpitala,boje sie ze się nie uda.nigdy nie ma pewności.chyba tylko skok albo dobra trucizna jest w miarę pewna.marze o pigułce która wreszcie zadziała.wiem ze gdybym miał solidne narzedzie do usmiercenia się(100% pewne)to juz by mnie nie było.wizja odratowania jest okropna.
[ Dodano: 2008-01-27, 00:25 ]
karda90 napisał/a:
nie jest mi zal takich ludzi sa dla mnie NIKIM takimi małymi ludzikami dla ktorych życie bylo do bani i postanowili sobie je skrocic...po co matka ich rodziła?
Wg mnie nie ma miejsca na świecie dla tych ludzi...jak są debilami to droga wolna...
ręce opadają na takie wypowiedzi.co za stek bzdur.!!!co ty wiesz o cierpieniu,o prawdziwym,wszechogarniajacym bólu,samotnosci przyprawiajacej o mdłośći?nie jesteś w stanie tego zrozumieć bo nigdy tego nie czułaś.nie posiadasz empatii ani wrażliwosci.tacy ludzie jak ty są własnie dla mnie nikim.nabijanie sie,czy ocenianie z pozycji szcześliwej matrony jest załosne.oby jak najmniej takich ludzi o wrazliwości kamienia.
Od siebie mogę tylko dorzucić, że z własnej obserwacji mało kogo obchodzi cierpienie drugiej osoby (czasami nawet tych najbliższych), a w szczególności w momencie całkowitego załamania.
Nawet osoba wisząca na moście, oddzielona od przechodniów wyłącznie metalową barierką nie wzbudza zainteresowania. (Przepraszam, jedna kobieta wyciągnęła do mnie dłoń, ale została odciągnieta przez towarzysza - pewnie bał się, że pociągne ją za sobą)
Zycie jest piekne i dlatego warto je przepieknie zakonczyc.
Ostatnio zmieniony przez Tabris88 2008-02-04, 16:08, w całości zmieniany 1 raz
ręce opadają na takie wypowiedzi.co za stek bzdur.!!!co ty wiesz o cierpieniu,o prawdziwym,wszechogarniajacym bólu,samotnosci przyprawiajacej o mdłośći?nie jesteś w stanie tego zrozumieć bo nigdy tego nie czułaś.nie posiadasz empatii ani wrażliwosci.tacy ludzie jak ty są własnie dla mnie nikim.nabijanie sie,czy ocenianie z pozycji szcześliwej matrony jest załosne.oby jak najmniej takich ludzi o wrazliwości kamienia.
to nie jest tak ze mam wrazliwosc kamienia....jesli ktos chce sie zabic to jest jego sprawa i to jest moje zdanie ze taka osoba jest nikim nie po to jest na tym swiecie zeby z niego schodzic nawet jesli cierpi...NIGDY z takich ludzi sie nie nabijalam, żal mi ich zawsze bylo ze maja tak bardzo słaba psychike i zal mi jest ich rodzin ktorzy musza cierpiec przez ich glupie "posuniecie". I nie mow mi ze nic nie wiem o samobojcach bo spotkalam sie z tym w zyciu codziennym i wiem ze czlowiek ten postapil tragicznie zostawiajac roczna corke i moja kuzynke bez utrzymania i co ma mi byc zal takich ludzi
_________________ "W ŻYCIU MOŻNA LICZYĆ TYLKO NA SIEBIE. A I TEGO NIE RADZE"
jesli ktos chce sie zabic to jest jego sprawa i to jest moje zdanie
Jak się jest ojcem, głową rodziny i tak dalej, jak w przypadku, który podajesz kolejny raz pokazując jak jesteś doświadczona, to oznajmiam ci, że to nie jest wyłacznie tej osoby sprawa. Plączesz się.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
co ty dziewczynko wiesz na ten temat? Co wiesz na temat co sie dzieje w psychice takiego czlowieka? Nie udawaj tu wielce doswiadczonej, bo juz widze ze nigdy nie doswiadczylas prawdziwego bolu. Nie kazdy ma kolorowe zycie, czasem potrafi sie wszystko spieprzyc na raz i psychika siada. Jak masz powiedziec cos glupiego, to lepiej zamilcz.
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
Żal? Nie maja odwagi aby walczyć z swoimi problemami, nawet nie podejmują próby aby cos zmienieć. Wolą odebrać sobie życie, uwalniając się odkrutnego życia. Zostają innym ból, rozczarowanie i kolejne problemy. Nie mam kogo żałować, napewno nie tchórzów.
_________________ Trzeba umieć znaleźć ripsote, na wypowiedzi debili
Żal? Nie maja odwagi aby walczyć z swoimi problemami, nawet nie podejmują próby aby cos zmienieć. Wolą odebrać sobie życie, uwalniając się odkrutnego życia. Zostają innym ból, rozczarowanie i kolejne problemy. Nie mam kogo żałować, napewno nie tchórzów.
widac, ze nic o tym nie wiesz. Wyobraz sobie sytuacje, Twój ojciec nie zyje, matka ma innego. On Ciebie molestuje. Ciagniesz to, ale pewnego dnia juz nie dasz rady.. nikt Ci nie wierzy. Matka wstawia sie za facetem, chce Ci sie zyc?
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
Monia 89 - zazwyczaj jeszcze niedoszli samobójcy starają się pewne rzeczy zmienić, zaczynają lub starają się w przeróżny sposób zaalarmować otoczenie.
Nawet jeżeli nie robią tego to chwytają się ostatniej deski ratunku, a gdy ta zawiedzie (biorąc pod uwagę, że są już daleko daleko w "tunelu") podejmują próbe samobójczą.
Nie maja odwagi?
Kobieto jestes w stanie wyobrazic sobie cos co przeraza Cie, ze nie jestes w stanie wydobyc z siebie zadnego dzwieku nie mowiac juz o zaczerpnieciu powietrza?
Pomnoz to uczucie x10 i sprobuj sie z nim zmierzyc.
Jedynym usprawiedliwieniem na Twoje slowa jest to, ze samobojca w chwile przed nie dostrzega niczego innego i to daje mu taki "przyplyw odwagi".
Czesto zdarza sie ze Ci "inni" sami przyczynili sie do tego czynu.
Jezeli nie wiedzieli o problemie bliskiego, to albo dobrze to ukrywal i nie byl z nimi szczery w wiekszosci codziennego zycia (wtedy trudno nazwac takie osoby bliskimi) albo nie potrafily/nie chcialy dostrzec jego problemu.
Jezeli masz takie podejscie do drugiego czlowieka to mam taka skryta nadzieje, ze kiedy Ty bedziesz w potrzebie to wszyscy Cie otaczajacy beda pelni zrozumienia i chetni, aby udzielic Ci wsparcia.
Uważacie mnie za laske która przechodzi przez życie w różowych okuralach, i skreślam kogoś kto siegnął dna tylko dlatego, że życie dało mu po d***? Nie oceniajcie mnie po 2 zdaniach.
Wiem czym jest strach, który całkowicie ogranicza twoje życie, ból który zagniezdził się głeboko w twojej świadomości, przeżywanie największego kryzysu w życiu i świadomość że nikt nie jest przy tobie, i nikt nie chce cię zrozumieć wrecz odwotnie wolą cię dobić, rozumie to, wierzcie lub nie.
Myślenie o samobójstwie? Chyba każdy o tym myślał. Po prostu uważam że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście, odebranie sobie życia problemów nie rozwiązuje. Jestem przeciw temu, przeciw takiemu wyborowi. Każdy ma swoje zdanie, choć trochę powinno się je uszanować.
_________________ Trzeba umieć znaleźć ripsote, na wypowiedzi debili
Ależ szanuję Twoje zdanie, zresztą prawdopodobnie tak jak i inni biorący udział w dyskusji.
Zwracam się do "Twoich dwóch zdań", bo nie mam innego wyboru, nie znam Cię jako osoby z krwi i kości więc to co piszesz uznaję za Twój światopogląd.
Skoro dosyć ostro skrytykowałaś podmioty naszego "sporu" musisz być świadoma tego, że ktoś tak samo może odnieść się do Twojego zdania. (nie żebym zaraz chciał wyrywać kończyny czy dźgać widelcem)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.