Kontrowersyjny kawalek. Co o nim sadzicie? O jego przeslaniu?
_________________ Zreszta niewazne...Napijmy sie!
MRN
Wiek: 22 Dołączył: 05 Mar 2008 Posty: 10 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-03-10, 15:54
Bardzo mi się podobało, muzyka musi mieć przekaz, a techno to zwykłe je***** po uszach. Nie będę szufladkował całej grupy technomaniaków jako ćpunów, ale do mądrych to nie należą... Takie jest moje zdanie, wolę usiąść w pubie i wypić piwo, posłuchać przy tym muzyki w tle. A jak mam ochotę się pobawić to pójdę na koncert. To czego słuchamy świadczy o nas samych, aż boję się pomyśleć co oni czytają...
Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 17 Skąd: absurdlandia
Wysłany: 2008-03-10, 22:21
Ja nie uważam, że to kontrowersyjny kawałek. Piosenkę akurat lubię i przyjemnie mi się kojarzy. A co do przesłania, cóż tu dużo mówić, jeśli chodzi o muzykę techno to co kto lubi, ja osobiście nie lubię i prawdę mówiąc, w tej piosence moim zdaniem jest dużo racji, bo techno jest moim zdaniem muzyką komercyjną, która trafia do ogółu i jest to muzyka której wszędzie jest pełno, w sklepach, jak człowiek ulicą sobie idzie czy skacze po kanałach telewizyjnych...
Wiek: 20 Dołączył: 05 Mar 2008 Posty: 54 Skąd: Lubawa
Wysłany: 2008-03-10, 23:30
Boże, jacy wy uczuleni na inne rodzaje muzyki. Naprawdę mówię, że w każdym gatunku znajdą się wartościowe, często nie doceniane utwory. Ery techno nie tworzą sami jej wykonawcy, a media. Dla niektórych to najlepiej, aby w dyskotekach grano rock/metal i inne rzeczy przy których sami by się dobrze bawili w przeciwieństwie do 90 % innych tam zebranych. I błagam, nie mówcie, że jakiś gatunek muzyki jest komercyjny, może powiedzieć że YXZ zespół jest komercyjny. Za dużo sami sobie robicie szufladek i wrzucacie wszystko pod jednej. Niby, świat jest coraz bardziej tolerancyjny, ale według mnie także, coraz bardziej sie ograniczamy.
Co do samej piosenki, **** mnie strzela jak widzę komentarze pod teledyskiem w stylu jeb*** techomanów/osoby słuchające techno. Żałosne.
Ostatnio zmieniony przez Calm 2008-03-10, 23:32, w całości zmieniany 1 raz
Czekalem na rozwoj dyskusji...Ale dluzej mi sie nie chce.
Ten kawalek nie ma na celu osmieszenia, zbluzgania gatunku techno. Jesli ktos uwaza elektronike za komercyjne gowno to polecam 'venetian snares' chociazby. Analogsi nie maja tu na celu wykazania jakiejas ksenofobii muzycznej...Chodzi o najechanie na popkulture w jej zalosnych, glupich asektach(czyli we wszystkich...)...I tak wlasnie myslalem ze odpowiecie w ten sposob...I na tym polega kontrowersyjnosc tego utworu (przynajmniej pozorna)...
W kazdym gatunku sa kapele (heh...no nie za dobre slowo) gowniane i te co cos soba prezentuja...nie ma wyjatku...techno tez jest zajebiste (mimo ze na codzien slucham raczej ciezszych brzmien...i co..pozer jestem??!!)
Ludzka ksenofobia nie zna granic...
A co do numeru to jest on zajebisty i w pelni sie z nim utozsamiam...
Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 17 Skąd: absurdlandia
Wysłany: 2008-03-11, 14:11
Przepraszam bardzo, ja nie napisałam że to "komercyjne gówno", napisałam że muzyka techno jest skomercjalizowana, bo większość zespołów tworzących taką muzykę wylansowały różnego rodzaju programy muzyczne, które im w tym na pewno nie pomogły (moim zdaniem). Przez to jest jej wszędzie pełno, co mnie prowokuje wręcz do takiego myślenia (no ale jak się mylę, to przepraszam bardzo) . Jeśli ktoś lubuje się w takim muzycznym gatunku proszę bardzo, jeśli ktoś tworzy taką muzykę, też nie mam nic przeciwko temu, bo słyszałam wiele naprawdę dobrych kawałków, w których dało się czuć tą duszę, ale ja osobiście nie przepadam za taką muzyką. A co do samego społeczeństwa słuchających techno, ludzie są różni, niestety częściej widzimy te złe cechy (bo w tym przypadku niestety tych cech dobrych jest niewiele) społeczeństwa i na ich podstawie tworzymy mimowolnie stereotypy...heh no co za ironia losu, z ludźmi jest zupełnie tak samo jak z zespołami...może dlatego że zespoły tworzą ludzie?
Akooo
Wiek: 16 Dołączył: 05 Mar 2008 Posty: 59 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-03-11, 14:32
Hmm oiosenka bardzo mi się spodobała. Ale co do techno to uważam że więkrzość zespołów ktore robią muzyke techno jest beszczelna.Ponieważ przerabiają hity z lat 80 dodając im jakieś dzwoneczki czy inne tego typu pierdoły oto kilka przykładów ....
Slice my lice utwór piosenkarza o pseudonimie " Fancy'' został przerobiony na siłę na techno
Albo inne piosenki np Kanikuły i jej ''nowe wersje'' typu 2006 czy jakies tam inne przecież to to samo tylko że inny tytuł zespół ''BUM''przerabia swoją piosenkę tak samo jak Kalwi & Remi swoje Explosion . Nikt już nie wymyśli własnej melodi tylko zrzyna z wielkich hitów lat 80 uwazam to za bezczelność.
Wiek: 21 Dołączył: 10 Mar 2008 Posty: 11 Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2008-03-12, 23:44
Co za brednia! To nie jest techno. To jest house. Techno masz tutaj :
Jak powiesz mi ze takie kawałki slyszysz we wszystkich mediach to bede mile zaskoczony i poprosze o podanie gdzie i kiedy ;p
nie chce reklamowac elektroniki ale pojecie techno jest mylace w naszym spoleczenstwie bo rozne grupy spoleczne maja na mysli inne desygnaty wypowiadajac to slowo. vixa i jazda w rekawiczkach to sa manieczki, ekwador itd a to nie jest techno - boc nie wszystko co ma umcy umcy to techno i stad skazenie calej kultury
tak jakby po jednej imprezie woodstock oceniac kazdego kto slucha takiej muzyki i ogolnie nabrac niecheci do takiej muzyki. sa reportaze nt tego, techno i hh ze wszystko jest szatanskie . liczy sie gust bo muzyka jest kwestia gustu -
Zgadzam sie z przedmowca...Muzykja to dosc indywidualna sprawa. Ja chociaz slucham ciezszych brzmien w wiekszosci to elektronike (ta ambitna) baaardzo lubie...Szczerze mowiac nie znam zbyt wielu zespolow (hmmm sorry alnie wiem czy to slowo jest dobre) ale np to:
http://pl.youtube.com/watch?v=8rjyVF6a4xo uwazam za zajebisty numer swoja droga zrobiony na bazie konceru wiolonczelowego Elgara...I tu tak samo jest pewnego rodzaju podziemie (mam racje?)...muzyka, ktora nie trafia do ogolu ze wzgledu na to ze jest trudna w odbiorze a zwykly 'popkulturowy zjadacz chleba' woli miec wszystko podane ladnie w prostej formie bo na nic innego go po prostu nie stac...
Ogolnie uwazam,z e dyskusja idzie w troche zlym kierunku. Ten numer nie mowi o muzyce techno jako takiej tylko o popkulturze...tak mi sie wydaje przynajmniej...
A swoja droga fajnie by bylo kiedys (jakims sposobem) puscic to w jakims duzym centrum handlowym (galeria krakowska itp:P). hehe. Ogolnie jak wchodze do GK to tak sobie mysle...'ku**a w jakich ja czasach zyje..." . Nie moge patrzec na ten popkulturalny kicz i to wszystko...I wtedy nuce sobie pod nosem Analogsow:P:P:P
Wiek: 21 Dołączył: 10 Mar 2008 Posty: 11 Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2008-03-13, 01:28
Mozna jeszcze po prostu uznac ze koles gada o techno-logii.
On gada o modnym ubieraniu sie o hamburgerach. "nikt na nas nie zarobi" czyli nie sa sprzedajni, nie sa kolejnym produktem. "nie graja ludziom do tanca" tutaj widac ze kolo gada o popie a bluzni na techno (muzyke).
"a my to glos ulicy" - rzeczywiscie jaki tolerancyjny. widac ze z ulicy i dla ulicy i nic wiecej
http://pl.youtube.com/watch?v=4xPOXSfPQGE <- to NIE jest techno. to jest cos baaardzo glupiego i mozna to nazwac jakos pop, vocal trance jazda, to jest zwykle disco z basem. zero ambicji
Ostatnio zmieniony przez polbanda 2008-03-13, 01:29, w całości zmieniany 1 raz
Bardzo mi się podobało, muzyka musi mieć przekaz, a techno to zwykłe je***** po uszach. Nie będę szufladkował całej grupy technomaniaków jako ćpunów, ale do mądrych to nie należą... Takie jest moje zdanie, wolę usiąść w pubie i wypić piwo, posłuchać przy tym muzyki w tle. A jak mam ochotę się pobawić to pójdę na koncert. To czego słuchamy świadczy o nas samych, aż boję się pomyśleć co oni czytają...
I z tym mogę się zgodzić
_________________ już nie noszę sukienek
i nie śpiewam ładnych piosenek
i chociaż jestem dziewczyną
z chłopakami pije wino
Wiek: 21 Dołączył: 10 Mar 2008 Posty: 11 Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2008-03-13, 10:21
Natalaa napisał/a:
aż boję się pomyśleć co oni czytają...
Cóż za ignorancja! Ja słucham techno i jestem studentem filozofii. Czytam Seneke, Epikteta albo Platona. I co jestem gorszy? I to nie jest zwykłe jebanie po uszach bo to zależy od interpretacji i wyobraźni.
Zastanawia mnie tylko sprawa przekazu w muzyce. Czy Wy na prawdę możecie się czegoś nauczyć z tych tekstów które są w rocku, punku, metalu czy hiphopie? Co on wnosi w życie. Więcej można się nauczyć czytając porządną książkę przy podkładzie jakiegoś ambientu, czy delikatnego deep housu.
Życzę wielu uczących lekcji z tych Waszych kawałków.
Słucham też punka, rocka (Bilety do Kontroli, Uliczny Opryszej Oi, Biała Gorączka, April, Włochaty czy Złodzieje Rowerów). Szczególnego przekazu tam nie ma. Koleś gada, że zanieczyszczamy ziemie, że jest tak źle, że każdy każdemu wrogiem. Dla mnie to jest motyw powtarzania wiadomości. Koleś siada, przewala sobie parę gazet i później o tym śpiewa. O hh już nie wspomne bo tam życiowego nic nie ma. Bo ulica to nie życie. Nie obchodzi mnie jak skołować nowego blanta, albo historia w "Mrozie" Tedego.
Pozdrawiam i czekam na trafne argumenty.
Mam nadzieje ze kiedys nauczysz sie nie oceniac intelektu ludzi po ich ubiorze (choc styl naturalnie uwypukla pewne cechy czlowieka)
_________________ Zreszta niewazne...Napijmy sie!
Akooo
Wiek: 16 Dołączył: 05 Mar 2008 Posty: 59 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-03-13, 16:48
Jeśli chodzi o mnie to nienawidze: Techna,Rapu,Hip hopu,Rocku,Metalu, lubię piosenki pop z lat 80 i wkurza mnie że każdy techno-oszłom przerabia wielkie hity lat 80 i 70 na jakieś umc umc umc.
Wiek: 21 Dołączył: 10 Mar 2008 Posty: 11 Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2008-03-15, 20:27
To znaczy ze te numery są aż tak dobre i tak ponadczasowe, że adaptujemy jest do naszych czasów do szerokiej popkultury w wersji przystosowanej do oczekiwan dzisiejszej mlodziezy czyli bit 4x4 (umc umc umc umc x umc umc umc umc... )
Akooo
Wiek: 16 Dołączył: 05 Mar 2008 Posty: 59 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-03-16, 10:14
Niestety w takich głupich czasach żyjemy gdzie każdy słucha jakiegoś psełdo-popu tworzonego przez Mandaryne i innych gwiazdeczek. Dzis tylko widze nastolatki wystrojone jak prostytutki które słuchają ''kanikułów'' na telefonach. Lata 80 to pewnie były piekne lata...
Wiek: 17 Dołączył: 04 Mar 2008 Posty: 74 Skąd: Opolskie
Wysłany: 2008-03-16, 22:00
Akooo napisał/a:
Lata 80 to pewnie były piekne lata.
Dokładnie , nawet pop był zjadliwy w tamtych czasach i szło go posłuchać bez odruchu wymiotnego. Co do techno to jest chora muzyka według mnie , metalowy kiczowaty bit umc umc umc i nic więcej , nie widzę w tej muzyce ani przesłania ani cząstki artysty w jej tworzeniu. Jest to tylko i wyłącznie muzyka dobra na imprezy (ale nie dla każdego , mnie np nie bawi taka "muzyka") Natomiast jeśli kogoś ta naparzanka bawi to proszę bardzo niech słucha w końcu to jego gust i jego sprawa , tylko niech nie katują tym innych puszczając na komórce i idąc ulicą , ja nikogo nie katuję Rockiem i Metalem.
Pragne tylko wspomniec ze w latach 80 to tez byla popkultura:D (pomijajac wartosci artystyczne popkultury dzisiejszej i tamtejszej)
Popkultura jest niestety zjawiskiem, ktore bedzie...ja tylko ze strachem wypatruje czasow, kiedy to muzyka 'metalowa'(pseudo rockowa??) (w pojeciu ogolnym ze tak powiem) bedzie 'modna'(jak widzialem ostatnio w jedym ze sklepow kurtke zimowa z takiego 'misia' stylizowana na ramoneske to myslalem ze rzygne...)...Boje sie ze to nadchodzi powoli...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.