Skąd to wiesz? Przeżyłaś, widziałaś kogoś opętanego?
Jak rozumiem wszyscy tu rozpatrujemy sprawe na podstawie przezyc innych ludzi. Nie przezylam ale opetanie znajduje sie w rejestrze chorob psychicznych czy moze zaburzen. Zreszta.. czy nie zgodzisz sie ze mna ze moznaby powiedziec ze znajduje sie pod wplywem jakies sily? Byc moze wyglada to i dla tej osoby i dla osob w poblizu jakby zly duch w nia/niego wstapil ale nie jest tak w rzeczywistosci.
takie same pytanie moglabym zadac Tobie. Skad to wiesz? Przezylas, widzialas kogos opetanego?;>
Metaxa,
Cytat:
Czy wszystko trzeba wyjaśniać rozumem?
Sa rzeczy wyzsze,uczucia, sprawy ktorych nie da sie dokladnie okreslic i pojac. ale akurat tak zwane opetanie bede wyjasniac rozumem.
No nie wiem.
Egzorcystami zostają także ludzie o nieskazitelnej czystości i przeszłości. Dlaczego? Bo niekiedy szatan, przez osobę opętaną może wytykać takiemu księdzu grzechy popełnione np. przez niego w przeszłości. Skąd zatem taka osoba miałaby o nich wiedzieć, skoro niekiedy żyje dziesiątki kilometrów od egzorcysty, a jego grzechy z przeszłości zna tylko i wyłącznie spowiednik, który z pewnością ich nie pamięta, albo już dawno umarł?
Skąd też u takich osób niesamowita wytrzymałość na wszelkiego rodzaju urazy? Niekiedy uderzy ona głowa w mur, lub rozbije szubę i nie ma nawet zadrapania.
_________________ Patriota
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 1847 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2008-05-19, 19:48
lasica napisał/a:
Nie przezylam ale opetanie znajduje sie w rejestrze chorob psychicznych czy moze zaburzen
No, ale zauważ, że niektóre choroby psychiczne jakoś się leczy. Na opętania nikt nie znalazł jeszcze leku. A co dziwne, niektórzy lekarze zdający sobie sprawę z sytuacji sami podpowiadają rodzinom pacjenta, żeby wybrali się do egzorcysty, bo oni nic nie poradzą. Co więcej - człowiek opętany przy lekarzu w 99% zachowuje się tak samo jak zdrowy człowiek. A u ludzi naprawdę chorych psychicznie, zdarza się to sporadycznie.
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
Egzorcystami zostają także ludzie o nieskazitelnej czystości i przeszłości. Dlaczego? Bo niekiedy szatan, przez osobę opętaną może wytykać takiemu księdzu grzechy popełnione np. przez niego w przeszłości. Skąd zatem taka osoba miałaby o nich wiedzieć, skoro niekiedy żyje dziesiątki kilometrów od egzorcysty, a jego grzechy z przeszłości zna tylko i wyłącznie spowiednik, który z pewnością ich nie pamięta, albo już dawno umarł?
Zjawisko paranormalne? Podobno nie wykorzystujemy wielu procent mozliwosci naszego mozgu. Jedna z jego czesci jest odpowiedzialna za percepcje pozazmyslowe, przepowiednie, jakkolwiek to nazwiesz.
A, czy to ktoś udowodnił, że ta część mózgu jest od tego?
Ostatnio czytałem gdzieś, że to mit i że naprawdę nie wykorzystamy większej części muzgu, bo musielibyśmy mieć inaczej zbudowaną czaszkę, czy coś...
Wiek: 16 Dołączyła: 21 Maj 2008 Posty: 26 Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 2008-05-23, 22:21
Też oglądałam "egzorcyzmy emily rose"... jest niesamowicie
przedst. wątek opętania...
a opętania... niewiem nie mam pojęcia..
Tyle sie czytało na temat opętan...
_________________ Nie mam już w sobie ani trochę krzty pasji, więc pamiętajcie lepiej jest szybko wypalić się niż znikać powoli. Pokój, miłość, empatia.
Wiek: 23 Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 236 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-05-30, 17:50
Znam ludzi, którzy twierdzą, że rozmawiali z istotami astralnymi. Twierdzili, że dochodzi się do tego drogą medytacji.
Pierwsza osoba mówiła mi, że za pomocą medytacji "starała się unieść ze swojego ciała, po to by nauczyć się podróży astralnych". Z czasem, podczas medytacji Piotrkowi (bo tak miał na imie ten mój znajomy) zaczęła się ukazywać jakaś postać. Początkowo myślał, że to tylko przelotne omamy wzrokowe, bo ta postać bardziej dawała mu o sobie znać podświadomie i nie objawiała mu się. Jednak kiedy Piotrek dochodził do coraz lepszej wprawy w medytacji, objawiła mu się postać lewitująca w pozycji kwiatu lotosu. Piotrek opowiadał mi, że początkowo przestraszył się i przerwał medytację. Po pewnym czasie nabrał odwagi i zaczął medytować ponownie. Za wszelką cenę starał się wyjść ze swojego ciała i znaleźć się na tej samej wysokości co ta postać, ale ta postać nie pozwalała mu na to. Mówił mi też, że ta postać miała zamknięte oczy i nie otwierała ust, ale on czuł, że ona coś mu przekazuje. W pewnym momencie ta postać, nie otwierając ust objawiła mu swoje imię, a brzmiało ono "Zazjel". Piotrek mówił mi, że bardzo się przeraził brzmieniem głosu tej postaci i w ogóle coś dziwnego zaczyna się z nim dziać. Przerwał zabawę z medytacją, ale ta postać nie pozwalała mu spać. ponoć wiele dni walczył o to, by Zazjel dał mu spokój.
Nie mam najmniejszych podstaw do tego, by posądzać go o kłamstwo. Piotrek to mój wieloletni przyjaciel, w dodatku mój krewny i ufam mu. Pozostaje jedynie kwestia tego, czy jego objawienie było wynikiem transu, czy autentycznym mistycznym przeżyciem.
Znam drugą osobę, która nigdy w życiu nie spotkała Piotrka, a opowiedziała mi bardzo podobną historię. Był to bardzo dziwny człowiek, którego spotkałem tylko raz w bibliotece. Sam zaczął ze mną rozmowę, w której po kilkunastu minutach wciągnął mnie w temat i powiedział mi m.in, że drogą medytacji zdobył umiejętność odbywania podróży astralnych. Twierdził, że owe podróże są możliwe tylko dzięki jego "aniołowi", jak to określił. Twierdził, że podczas medytacji starał się "wyjść" ze swojego ciała, ale objawiła mu się postać, która po czasie zdradziła mu swoje imię: "Hadriel". Hadriel przeprowadził go przez wiele szczebli mistycznego poznania. Niestety nie dokończyliśmy rozmowy, ale to co powiedział mi ten człowiek wryło mi się w pamięć.
Zaskakująca jest zbieżność tych wątków, mimo że nigdy te osoby się ze sobą nie spotkały. Bardzo podobne scenariusze zawierania kontaktów z istotami duchowymi: medytacja, próba "wychodzenia" z własnego ciała objawienie się istot duchowych, które zdradziły im swoje imiona...
_________________ [podpis niezgodny z regulaminem forum]
Ci co nie wierzą w opętanie niech przeczytają książkę Egzorcyzmy Anneliese Michel. Jest to prawdziwa historia pewnej dziewczyny. Książka składa się głównie z listów i fragmentów rozmów co jeszcze bardziej podkreśla wiarygodność. Osobiście interesuje mnie temat egzorcyzmów. Ale nie martwcie się, nie jestem opętana;P
Opetanie... choroby psychiczne, iluzje... albo nawet wmowienie sobie czegos. mozg moze robic niesamowite rzeczy.
Osoba, którą opętał zły duch, "na codzień" jest normalna. Nie jest tak, że cały czas tylko demon(y) nią kierują. Dzieję się tak tylko co jakiś czas (rozbieżność jest zależna od wielu rzeczy i trudno tutaj uogólnić co ile) zły duch daje o sobie znać. Dzieją się wtedy straszne rzeczy... Ale po przejściu do "stanu normalności" ta osoba nic nie pamieta, nie pamięta co się z nią działo chwilę temu... Tak się nie zachowywują ludzie z chorobami psychicznymi...
_________________ Każda chwila Twojego życia jest ważna...
Nie sprawdzałem to nie wiem, czy działają i czy odpowiednie.
Radzę oglądnąć do końca.
Może niektóre osoby uwierzą.
Aha i przypomniała mi się jedna wypowiedź pewnego teologa, który mówił: "największym sukcesem szatana jest to, że się w niego nie wierzy."
A największą jego porażka jest to, że się musi ujawnić np. podczas egzorcyzmów.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.