Właśnie założyłam profil na tym forum i zaczęłam przeglądać tematy i doszłam do wniosku, że często poruszany są jak najbardziej ważne problemy związane z homoseksualizmem czy aborcją, ale chciałabym zwrócić uwagę, że te tematy nie są jedynymi ważnymi problemami społeczeństwa.
Od pewnego czasu modnym słowem, jesli tak to można nazwać stała się "tolerancja". Wiekszość ludzi, zwłaszcza tych młodych uważa się za osoby jak najbardziej tolerancyjne, ale czy tak jest w rzecztwistości ? Ludzie akceptują ludzi róznych wyznań, poglądów w mniejszym lub wiekszym stopniu, ale dlaczego mało kto akceptuje ludzi otyłych ? Nie rozumiem tego.. jaką korzyść mają ludzie, którzy wysmiewaja osoby grube ? Sprawia im to radośc, przyjemność, satysfakcje, a może wszystko na raz ? jeszcze raz się pyam.. co w takich osobach jest smiesznego?! Ludzie, którzy mają nadwagę często maja problemy związane z hormonami, chorobami i ich waga nie jest zalezna od nich, nie mogą na nią nic poradzic i łapia potencjalnego doła, ponieważ oni sami zle się czują ze swoja waga, ale nie mogą na to nic poradzic, nawet jesli jedza bardzo mało, a często nawet się głodzą to waga nie maleje, a tacy pusci ludzie jeszcze ich wysmiewają..
Uważam, że tacy niby tolerancyjni ludzie powinni zastanowić się nad soba i swoim zachowaniem. To, że ktoś waży więcej nie znaczy, że jest odmiencem i należy go izolowac, ignorowac, a najlepiej to zniszczyć psychicznie dla satysfakcji.. Przeciez takie osoby są normalnymi ludzmi! Tak samo czują, maja prawo do zabawy, do uczucia, do NORMALNEGO ŻYCIA !
to jest bardzo przykre..
co wy o tym sądzicie ?
_________________ .. bo czasem tak trudno zrozumieć spadający liść..
Osobiscie rzadko zauwazam zjawisko dyskryminacji osob otylych, takowe zachowanie cechuje osoby prymitywne i nic na to nie poradzimy. Nie mam zamiaru nawracac calego siwta, ciagle upominajac osobniki,ktore nie wiedza kiedy zamknac buzie.
Z drugiej strony, choc temat otylosci jest mi obojetny, musze stwierdzic ,iz tlumaczenie,ze powodem takowego stanu fizycznego sa hormony, choroba etc etc jest tylko nieznacznym procetem w skali zjawiska. Najczesciej osoby otyle kochaja jedzenie, nie sa w stanie odmowic sobie przyjemnosci spozycia czego tlustego i niezdrowego, nie chce im sie ruszyc tylka by rownoczenie przy takiej diecie nie prowadzic osiadlego trybu zycia. Nie oszukujmy sie, wystaczy szerzej otworzyc oczy i spojrzec na amerykanow, gdzie osobniki szczuple sa juz tylko wyjatkami od reguly.Podobnie nie bez powodu media nawoluja do pilnowania diet dzieci, poniewaz co ktoremus tam grozi otylosc i przypadlosc ta rosnie w z roku na rok w zatrwazajacym tempie. Winic tu kazdy moze siebie-nie media, nie wlascicieli fast foodow etc. Paradoksalnie, osobniki otyle zaczynaja byc juz wiekszoscia i zauwazylam ostatnio,ze to wlasnie oni zaczynaja dyskryminowac osoby szczuple czy tez chude. Wlasne komleksy i brak konsekwencji zaslaniaja wyzywajac przeciwstawna grupe od anorektyczek i niekobiecych wieszakow.
Osobiscie sama nie odmawiam sobie tego i owego,moja waga rosnie i z roku na rok zminiam ciuchy o rozmiar wieksze, aczkolwiek jednoczesnie cwicze , pije wode niegazowana i uparwiam sporty,aby miec jedrne i zdrowie cialo. Jedno nie wyklucza drugiego. Wiele osob mogloby powiedziec,ze powoli przeistaczam sie w klopsika i mam w to w dupie , poniewaz jestem swiadoma wlasnej seksualnosci i wartosci. To nie rozmiar ubrania powoduje ,ze czlowiek czuje sie gruby i gorszy- tylko stan umyslu. Aby poczuc sie kobieca nie musze wskazywac na chudsze kolezanki z drwiaca mina i mowic,ze maja sie dokarmic,bo anoreksja je dopadnie. Docinki na temat tuszy biora do siebie osoby,ktore widza problem i nic z nim nie robia, czujac wowczas wyrzuty sumienia. Dosyc mam wysluchiwania lamentow kobiet,ze sa grube i przez to gorsze,poniewaz jesli nie czuja sie dobrze w swoim ciele to niech wreszcie zaciagna dupska na silownie i zaczynaja cos z tym robic,zamaist prawic gorzkie zale kazdej napotkanej osobie. W ten sposob uwtierdzaja ludzi,ze sa slabi i pzrez pryzmat takiego postepowania moga byc traktowani lekcewazaco.
Ps. Nie jest tu mowa o osobnikach majacych problemy zdrowotne , co juz zreszta wczesniej pisalam, prosze dwa arzy to przeczytac zanim poleca oskarzenia w moja strone.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Ostatnio zmieniony przez Świeta 2007-06-09, 17:10, w całości zmieniany 2 razy
Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 60 Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2007-06-09, 16:30
melissa89 napisał/a:
jaką korzyść mają ludzie, którzy wysmiewaja osoby grube ? Sprawia im to radośc, przyjemność, satysfakcje, a może wszystko na raz ?
Tacy zawsze próbują dowartościować się w żałosny sposób...
melissa89 napisał/a:
co wy o tym sądzicie ?
Piszesz o tym, że tacy są często chorzy itd. i nie mogą nic ze swoją wagą zrobić... Dziwne... Ja słyszałam, że ludzi którzy naprawdę mają nadwagę jest niewielu. Powiedziałabym, że główną przyczyną otyłości jest brak ruchu.
Piszesz, że czasem się głodzą a i tak nie chudną... Po jaką cholerę się głodzić? Można przecież normalnie jeść, ale bardziej zdrowo, zacząć uprawiać jakiś sport/sporty. A nie siedzieć w domu przed telewizorem, jeść niezdrowe żarcie a potem marudzić, że się ludzie śmieją.
Rozumiem, Ci naprawdę chorzy mają problemy. Ale Ci, którzy sami się do czegoś takiego doprowadzili zamiast marudzić powinni zacząć coś robić.
Najczesciej osoby otyle kochaja jedzenie, nie sa w stanie odmowic sobie przyjemnosci spozycia czego tlustego i niezdrowego, nie chce im sie ruszyc tylka by rownoczenie przy takiej diecie nie prowadzic osiadlego trybu zycia.
Mam taką koleżankę, jest na diecie, ale nie jakieś drakońskiej tylko nie je słodyczy itp. Uprawiała gimnastykę artystyczną, czynnie bierze udział w innych zajęciach sportowych. Czasem owszem wspomnie coś o swojej tuszy, ale nie po to, by sie nad sobą użalać. Umie żartować z samej siebie. A co do "popularności" to jest jedną z bardziej lubianych osób, zawsze dobrze zorganizowana, można na niej polegać.
Jednak w większości przypadków jest inaczej i tu się z Tobą, Święta, zgodzę.
Święta napisał/a:
bo anoreksja je dopadnie
tak przy okazji tematu:
u osób otyłych równiez istnieje problem anoreksji. Wydaje się to paradoksalne, ale tak jest. Kiedyś czytałam o kobiecie (otyłej), której lekarze nie wiedzieli jak pomóc, a potem okazało się, że była anorektyczką.
Nie zwrócili na to uwagi, bo nie pomyśleli, że osoba z nadwaga może mieć anoreksję.
Święta napisał/a:
To nie rozmiar ubrania powoduje ,ze czlowiek czuje sie gruby i gorszy- tylko stan umyslu
tlumaczenie,ze powodem takowego stanu fizycznego sa hormony, choroba etc etc jest tylko nieznacznym procetem w skali zjawiska.
jednak czasami tak bywa. przyklad? jak bylem maly (3, 4 lata) i wykryto u mnie alergię, przepisano mi mnóstwo 'cudotwórczych' lekarstw, które zawierały sporą dawkę sterydów, które to, jak wiadomo, działają na budowę ciała w różny sposób. niektórzy dzieki nim zyskuja mase miesniowa, bo cwicza w okresie przyjmowania tychże. inni, wlasnie jako dzieci je przyjmujac, nie cwicza i pozniej maja z tym problemy, a walczyc z tym jest naprawde ciezko.
Wołk napisał/a:
Ale Ci, którzy sami się do czegoś takiego doprowadzili zamiast marudzić powinni zacząć coś robić.
tak, ale to kwestia czysto estetyczna i nie rozumiem dlaczego takie osoby mialyby byc z tego powodu dyskryminowane.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
tlumaczenie,ze powodem takowego stanu fizycznego sa hormony, choroba etc etc jest tylko nieznacznym procetem w skali zjawiska.
jednak czasami tak bywa. przyklad?(...)
Mordred, na początku też chciałem przyczepić się do Świętoszki, ponieważ miałem kiedyś w klasie kolegę, któremu jak był mały musiano podawać jakieś tam farmaceutyki (sterydy?), żeby nabrał masy, ponieważ był chorobliwie mizerny, a skończyło się ta tym, że teraz jest gruby (mimo że dużo to on raczej nie je - jakoś nie mogę sobie z pamięci przywołać widoku, żeby coś w ogóle pochłaniał...), lecz po przeczytaniu końcówki jej posta zanalizowałem powolutku to zdanie:
Święta napisał/a:
tlumaczenie,ze powodem takowego stanu fizycznego sa hormony, choroba etc etc jest tylko nieznacznym procetem w skali zjawiska.
i doszedłem do wniosku, że nie chodziło o to, że "choroba nie może być przyczyną takiego stanu rzeczy i wina jest tylko i wyłącznie po stronie otyłego", lecz że tylko bardzo mały odsetek ludzi (zaznaczam w tym momencie, że Świętoszka studiuje socjologię) tak n a p r a w d ę może "pochwalić" się tym, że jest otyły z powodu nie innego niż choroba.
Ostatnio zmieniony przez Prymas 2007-06-09, 19:37, w całości zmieniany 2 razy
Mordred, na początku też chciałem przyczepić się do Świętoszki
też? jakie 'też'? ja się nie przyczepiłem. kompletnie nie wiem o co Ci chodzi, przecież nie kwestionuje tego, co napisala, pisze tylko o wyjątku, który potwierdza regułę, o której ona napisała.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Wiek: 17 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 150 Skąd: Mrok
Wysłany: 2007-06-09, 19:53
Kiedys wmowilam sobie ze jestem gruba... Moja dieta polegala na tym ,ze nic nie jadlama co doprowadzilo mnie prawie do anoreksji. Nie polecam. Prawdziwi przyjaciele i ludzie poznaja cie po tym co masz w srodku a nie na zewnatrz...
_________________ Na drugiej stronie świat wciąć czekam na koniec i patrze jak upadam...
ja raczej duzo nie jem. Moja kolezanka obzera sie non stop i jest duzo chudsza, duzo tez zalezy od przemiany materii, czasem to jest dziedziczne, np. mam grube nogi po matce. Nie czepiam sie do ludzi z nadwaga - bo co? Niby sa gorsi?
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
ak bylem maly (3, 4 lata) i wykryto u mnie alergię, przepisano mi mnóstwo 'cudotwórczych' lekarstw, które zawierały sporą dawkę sterydów,
dzieciom nie wolno podawać sterydów... dzieciom w szerokim pojęciu bo ja w zeszłym roku nie mogłam se leczyc, bo wszystkie leki były sterydowe...
a co do tematu
to problem jest dopiero wtedy, gdy osoba otyła jest słaba, nienawidzi swoich kilogramów, itp... to wtedy staje sie doskonałym obiektem do żartów, które wypowiadają osoby aby zatuszować swoje kompleksy - błędne koło?
w jakies gazecie czy coś wyczytałam w poradach, że "gruba" dziewczyna dopytywała się jak dostać zwolnienie całoroczne z wfu, bo sie wstydziła przebierać i ćwiczyc przy klasie...
_________________ "Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje, ale nikt do końca jej nie rozumie"
Ale fakt faktem ze sa osoby otyle ktore sa lubiane, nie maja zadnych problemow z ludmi (mam taka kolezanke - i facetow wyrwac umie, pomimo figury) ale sa i takie osoby ktore staja sie ofiarami przez te kg, mysle ze duzo zalezy od charakteru czlowieka tez.
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
Wiek: 58 Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 823 Skąd: ciemna dolina
Wysłany: 2007-06-09, 20:30
Najpierw trzeba uściślić co mam na myśli jak mówimy ludzie grubi. Czy wszystkie kobiety ( łatwiej mi bo znam rozmiary) które noszą rozmiar powyżej 38 są grube czy mówimy o 54. Nigdy nie oceniałam osób po ich wyglądzie, bo czy ktoś jest grubszy czy chudszy nie świadczy o tym jakim jest człowiekiem.
Święta napisał/a:
rzadko zauwazam zjawisko dyskryminacji osob otylych,
A to że ubrania od pewnego rozmiaru ( np 42) są nie do kupienia w sklepach? To że osoby chudsze łatwiej dostają prace. To że propaguje sie wszelakiej maści diety a modelki na plakatach są chude jak patyki itd.
Mogę się postawić w sytuacji osoby która jest na wiecznej diecie bo przez wiele lat uprawiałam sport w którym były kategorie wagowe. Wieczna walka z tym ile się waży jest przerażająca.
_________________ "Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; " Sun Tzu
"Mam taką koleżankę, jest na diecie, ale nie jakieś drakońskiej tylko nie je słodyczy itp. Uprawiała gimnastykę artystyczną, czynnie bierze udział w innych zajęciach sportowych. Czasem owszem wspomnie coś o swojej tuszy, ale nie po to, by sie nad sobą użalać. Umie żartować z samej siebie. A co do "popularności" to jest jedną z bardziej lubianych osób, zawsze dobrze zorganizowana, można na niej polegać.
Jednak w większości przypadków jest inaczej i tu się z Tobą, Święta, zgodzę."
Wierze Ci, poniewaz mam wiele takich kolezanek, sa dla mnie wzrocem do nasladowania.
"tak przy okazji tematu:
u osób otyłych równiez istnieje problem anoreksji. Wydaje się to paradoksalne, ale tak jest. Kiedyś czytałam o kobiecie (otyłej), której lekarze nie wiedzieli jak pomóc, a potem okazało się, że była anorektyczką.
Nie zwrócili na to uwagi, bo nie pomyśleli, że osoba z nadwaga może mieć anoreksję."
wiem, znam to autopsji.
"jednak czasami tak bywa. przyklad? jak bylem maly (3, 4 lata) i wykryto u mnie alergię, przepisano mi mnóstwo 'cudotwórczych' lekarstw, które zawierały sporą dawkę sterydów, które to, jak wiadomo, działają na budowę ciała w różny sposób. niektórzy dzieki nim zyskuja mase miesniowa, bo cwicza w okresie przyjmowania tychże. inni, wlasnie jako dzieci je przyjmujac, nie cwicza i pozniej maja z tym problemy, a walczyc z tym jest naprawde ciezko."
Dlatego tez jestem pzreciwna dyskryminacji i szyderstwu,jakkolwiek byla by to sytuacja czy lenistwa czy choroby nie powinno sie ponizac drugiej osoby. Jednak nie bede ukrywac, jakie jest moje zdanie na ten temat.
"zaznaczam w tym momencie, że Świętoszka studiuje socjologię"
Prymasie, prawde mowiac, nie opieralam sie w tym momencie na zadnych wynikach badan. To tylko logiczne myslenie, zboczenie zawodowe dalo jednak znac po Twojej wypowiedzi i spowodowalo wyrzuty sumienia Jak bede miala czas to rozjerze sie by znac konkretne dane na temat tego zjawiska.
[ Dodano: 2007-06-09, 21:36 ]
"A to że ubrania od pewnego rozmiaru ( np 42) są nie do kupienia w sklepach? To że osoby chudsze łatwiej dostają prace. To że propaguje sie wszelakiej maści diety a modelki na plakatach są chude jak patyki itd. " Czyzby, jakos nie zwrocilam uwagi na ten fakt, tym bardziej ze samej zdarza mi sie kupowac nawet wieksze rozmiary takie jak 44 O_o
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Tolerujemy okólarników, rudych, piegowatych, mały, dużych, a dlaczego nie tolerujemy grubych ?
nie powedziałabym, a żeby to raz spotkałam sie z określeniem "ruda", "rudzielec" gdy ktoś chciał mnie obrazć? inna sprawa że mnie to nie rusza
ja jeszcze chciałam dodać że wiele osób otyłych jest bardzo sympatycznych, nie wiem czym to jest ukierunkowane, ale tak naprawdęjest, że więcej otyłych niż chudzielców jest sympatyczniejszych
_________________ "Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje, ale nikt do końca jej nie rozumie"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.