A tak nawiasem, to żyje kilka lat na świecie i już było KILKA tych końców świata
Święta prawda. raz tak mówili astronomowie, bo coś w nas walnie, raz matematycy, bo z czegoś to wyliczyli, raz Świadkowie Jehowy, bo tak wynikało z ich wiary (nie będę podawał szczegółów). Myślę, że końca świata nie będzie. Ci Majowie nie musieli mieć znowu racji we wszystkim, a skoro świat się nie zaczął w tym 3100 coś tam przed naszą erą(nie pamiętam dokładnie), to nie musi się skończyć w 2012.
ostatnio w Rosji zlikwidowali jakas sekte ktorej czlonkowie w jaskini oczekiwali konca swiata
Też o tym słyszałam... I o wielu innych datach, począwszy od roku 2000, czy wyboru nowego papieża.
(Sz)Arek napisał/a:
Kazik1010 napisał/a:
A tak nawiasem, to żyje kilka lat na świecie i już było KILKA tych końców świata
Tak było i jeszcze wiele będzie...:)
_________________ "Śniada cera, kocie oczy z tęczówkami w kolorze gorzkiej czekolady, nieduże, pełne usta i burza czarnych włosów. [...] Na dodatek szczęściara chrzani odchudzanie. Bezczelnie wcina wszystko, na co ma tylko ochotę...", bo "W życiu piękne są tylko chwile..."
Będę wieczorem....
Wiek: 15 Dołączyła: 23 Maj 2008 Posty: 10 Skąd: Rozkochów
Wysłany: 2008-05-23, 20:37
A ja słyszałam, że koniec świata będzie wtedy, kiedy Słońce przestanie dawać nam ciepło, czyli kiedy zgaśnie. A zgaśnie, kiedy jego paliwo się skończy. W tej chwili Słońce wykorzystało dopiero około połowy gazów, więc nie ma obaw, przynajmniej z naukowego punktu widzenia
A ja słyszałam, że koniec świata będzie wtedy, kiedy Słońce przestanie dawać nam ciepło, czyli kiedy zgaśnie. A zgaśnie, kiedy jego paliwo się skończy. W tej chwili Słońce wykorzystało dopiero około połowy gazów, więc nie ma obaw, przynajmniej z naukowego punktu widzenia
tak, tylko, że po drodze może spaść asteroida, wymrzemy z powody efektu cieplarnianego lub nastanie jakieś dziwne zjawisko niezrozumiałe w pełni dla nas w obecnej chwili typu przebiegunowanie Ziemi.
Wiek: 18 Dołączyła: 17 Maj 2008 Posty: 46 Skąd: Rzeszów.
Wysłany: 2008-05-26, 11:14
yhym, a Pan Bóg zrobi nam dowcip i koniec świata będzie rok wcześniej.
_________________ Tyle nieotartych łez zanim los przytulił mnie,
Tyle pustych dni nim uwolniłam się z tamtych chwil,
Każdy dzień oddala gniew, bo jego ramię siłą jest,
Ocaliła mnie czułość wyśniona i spełniona...
Wiek: 23 Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 235 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-05-26, 19:58
shakira napisał/a:
tyle już tych końców swiata miało byc, ze nie chce mi sie wierzyć, co ma byc to bedzie
No tak, ale czy ilość zapowiedzi końca świata świadczy o braku wiarygodności tej koncepcji?
Wg. mnie wcale nie. Ktoś mógłby nawet powiedzieć, że cały szum wobec tej sprawy nie jest odzwierciedleniem bezpodstawnych obaw, ale raczej świadczy o ich podstawności i powadze. No cóż.. Ale to dla wierzących. Ateista by podobną myśl wyśmiał.
Ja nie jestem ateistą
_________________ [podpis niezgodny z regulaminem forum]
Wiek: 23 Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 235 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-05-26, 22:42
Jeżeli jesteś ateistą, to twoja sprawa Nikt ci nie zabroni, tak jak mi nikt nie zabroni wierzyć. Ja też miewam wątpliwości, ale istnieje wystarczająco dużo przesłanek - a nawet aksjomatów - które skłaniają mnie ku wierze
_________________ [podpis niezgodny z regulaminem forum]
Generalizujecie, jaki jest sens zastanawiać kiedy koniec świata nastąpi? co ma być to będzie, żyj tak jakby to był twój ostatni dzień na ziemi. Przez setni lat ludzie określali końce świata, sprawdziło się? No raczej nie. I tak nie dowiemy się kiedy koniec nastąpi. Ale jak ktoś w to wierzy, proszę bardzo.
_________________
rudaszek
Dołączyła: 30 Maj 2008 Posty: 2 Skąd: Józefów
Wysłany: 2008-05-30, 14:15
Metaxa napisał/a:
Generalizujecie, jaki jest sens zastanawiać kiedy koniec świata nastąpi? co ma być to będzie, żyj tak jakby to był twój ostatni dzień na ziemi.
Zgadzam się w 100%. Chciała bym tylko dodać, że według mnie, jak ktoś wierzy w koniec świata, to jego koniec będzie bliższy niż się tego spodziewa. Tak na prawdę, koniec świata każdy przeżyje sam dla siebie, indywidualnie. I sądzę, że nie dla wszystkich będzie to rok 2012 - bynajmniej nie dla mnie :p (mam nadzieję )
Dlaczego od razu "koniec"? Przecież w biblii jest napisane, że to wojna Boga przeciw bestii.
Nie, po powtórne nadejście Chrystusa. Koniec dotychczasowego życia żywych i umarłych. Koniec, a zarazem nadejście "Nowej Jerozolimy".
Patrząc na inaczej, natura wyda na nas wyrok. Huragany, powodzie, efekt cieplarniany. To nie zdarzy się jutro. Topnienie lodowców może potrwać tysiące lat. Apokalipsa nie grozi nam zaraz, ale być może już się rozpoczęła?
Wyznawcy różnych kultów i zapowiadają, że koniec świata nastąpi o 14.30 we wtorek. Albo w piątek. Albo w przyszłym roku. Ale na pewno nastąpi. Na pewno..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.