każda z nas w sumie jest feministką. Każdy facet-przynajmniej tych co znam;)- uważa płeć przeciwną za służące. dla nich baba ma tylko siedzieć w domu, podać obiad, zajmować sie całym domem, a jak już pracuje to nie zwalnia jej z powyższych obowiązków no i do wyższych celów wg nich nie jesteśmy stworzone. takie myślenie najbardziej mnie wkurza.... a te głupie gadanie.... np. codzienna sytuacja -jedzie facet za samochodem który się ślimaczy.... zwalnia przed każdym zakrętem....i co taki gostek mówi.... KTO TEJ BABIE dał PRAWO JAZDY!!!!
Dołączył: 28 Wrz 2007 Posty: 34 Skąd: Nie chcesz wiedzieć
Wysłany: 2007-09-30, 14:55
kasiek268 napisał/a:
KTO TEJ BABIE dał PRAWO JAZDY!!!!
Chyba nie powiesz mi że tak nie jest. Że kobiety są ostrożnymi kierowcami aż za bardzo. Co do tego co wcześniej napisałaś to się z tobą nie zgodzę. Zanm wielu ludzi którzy nie uważają swoich żon za służące. W dzisiejszych czasach tylko te stare roczniki się wysługują swoimi żonami i nieliczne wyjątki tych młodszych. Więc nie narzekaj na takie warunki. Lepiej poszerz swoje choryzonty co do znajomych. Zobaczysz że zmienizs zdanie.
_________________ "Jam częścią tej siły, która zła wiecznie prgnąc, wiecznie czyni dobro..."
A ja myślę, że pewne rzeczy to nie jest wcale kwestia równouprawnienia:) no bo patrząc na zdrowy rozum to moja mama nie potrafi np. naprawić kranu więc robi to tata, ale ze względu na to, że mój tata całymi dniami pracuje a mama tylko 8 godzin dziennie to ona rąbie drewno do kominka, ponieważ potrafi to robić więc mój tata wcale nie musi jej w tym wyręczać. jst mnóstwo rodzin gdzie to mężczyzna gotuje a kobieta tylko sprząta i to nie jest żadne równouprawnienie, tylko kwestia zdolności. Moim zdaniem o równouprawnieinu możemy mówić np w przypadku nie zatrudniania kobiet na wysoki stanowiskach kierowniczych, i w takiej sytuacji jestem stanowczo za równouprawnieniem.
Poza tym to, że facet przepuszcza kobietę w drzwiach czy to, że nosi ciężkie siaty nie oznacza, że w tym związku nie ma równouprawnienia, ale oznacza, że facet zna zasady kultury i dobrego zachowania nic ponad to.:)
[ Dodano: 2007-10-30, 01:03 ]
hunter33 napisał/a:
Chyba nie powiesz mi że tak nie jest. Że kobiety są ostrożnymi kierowcami aż za bardzo. Co do tego co wcześniej napisałaś to się z tobą nie zgodzę. Zanm wielu ludzi którzy nie uważają swoich żon za służące. W dzisiejszych czasach tylko te stare roczniki się wysługują swoimi żonami i nieliczne wyjątki tych młodszych. Więc nie narzekaj na takie warunki. Lepiej poszerz swoje choryzonty co do znajomych. Zobaczysz że zmienizs zdanie.
Zgadzam się:)
Kwestia traktowania kobiet jak służących nie zależy tylko od mężczyzn. Bo jak od poczatku małżeństwa będziesz biegała za mężem z piwkiem, kapciami, obiadkiem i gazetką to on będzie cię traktował jak służącą. Trzeba postawic jasne zasady obowiązki dzielimy między siebie i koniec. Wiadomo ze bez sensem jest kazać facetowi piec, gotować i siedzieć całe dnie w kuchni...chyba, że lubi;) no ale odkurzać potrafi każdywięc z tym nie będzie mieć problemu.:D
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.