Ja też jestem osobiscie kobietą i nie mam najmniejszej ochoty tyrać w robocie do lat 65! Przecież kobieta jest słabsza fizycznie no i delikatniejsza. W ogóle sądzę,ze koebiat powinna zostać w domu, zajmować się dziećmi, czekać na męża i wyjeżdzać z nim an wspaniałe wakacje!
kochana , feministyki walczyly o prawo wyboru, nikt Ci nie zakazuje zajmowac sie dziecmi w domu. W tym sek, zebysmy mogly decydowac. Kazda z nas jest wyjatkowa - ma inne ambicje i marzenia, kiedys traktowalo sie nas przedmiotowo nie uzajac nam parawa do powyzszych traktujac na rowni z "niesfornymi zwierzatkami". A tak nawiasem mowiac, skoro nie interesuje Cie praca, to dlaczego denerwujesz sie propozycja poniesienia wieku emerytalnego?
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Dołączyła: 18 Paź 2005 Posty: 1647 Skąd: z samej góry
Wysłany: 2007-01-27, 01:53
Apple napisał/a:
Ja też jestem osobiscie kobietą i nie mam najmniejszej ochoty tyrać w robocie do lat 65! Przecież kobieta jest słabsza fizycznie no i delikatniejsza. W ogóle sądzę,ze koebiat powinna zostać w domu, zajmować się dziećmi, czekać na męża i wyjeżdzać z nim an wspaniałe wakacje!
wspolczuje twojemu mezowi
ale tak szczerze szczerze
_________________ zaczynam się tam gdzie inni się kończą...
"feministka zostaje kobieta, która czuje sie gorsza od mężczyzn, ale nie może się z tym pogodzić"- nie pamietam juz gdzie to uslyszalam ale sie z tym zgadzam
jestem przeciwna feminizmowi i rownouprawnienu w kazdej dziedzinie zycia. nie mam zamiaru dostac powolania do wojska lub pracowac do 65 roku zycia, chce urodzic dziecko(moze nie jedno) i korzystac ze wszystkich zwiazanych z tym przywilejow, tak jestesmy stworzone i nikt tego nie zmieni. jeszcze nie odczulam zadnych przejawow dyskryminacji plciowej i jest mi dobrze tak jak jest. nie mialam problemow ze znalezieniem pracy mimo, ze jestem po maturze i zaczynam studia, kokosow nie zarabiam (jeszcze) ale nie mozna miec wszystkiego od razu. a od mezczyzn oczekuje przede wszystkim szcunku a nie traktowania na rowni z nimi.
_________________ Ciesz sie każdą chwilą, abyś potem nigdy nie żałował, że utraciłeś młodość. Każdemu etapowi życia Pan przypisał właściwe mu niepokoje.
Paulo Coelho
Ja też jestem osobiscie kobietą i nie mam najmniejszej ochoty tyrać w robocie do lat 65! Przecież kobieta jest słabsza fizycznie no i delikatniejsza. W ogóle sądzę,ze koebiat powinna zostać w domu, zajmować się dziećmi, czekać na męża i wyjeżdzać z nim an wspaniałe wakacje!
Sądziłam, że nie ma już kobiet z takim podejściem do życia i roli mężczyzny oraz kobiety na świecie. O ja głupia! A taką miałam szczerą nadzieję.
Absolutnie feministką nie jestem, jednakże sądzę, że należy zachować swoistą odrębność i niezależność. Należy przez całe życie się rozwijać. Jakoś nie widzę na to zbytniej szansy, gdy kobieta siedzi w domu i ze łzami w oczach oczekuje na męża.
A co do tego czy delikatniejsza to... nie powiedziałabym. Wielokrotnie byłam świadkiem scen kiedy to mężczyzna okazywał się być o wiele słabszym i delikatniejszym psychicznie od kobiety.
_________________ Watashi wa anata o hontooni aishite imasu Jacob.
problem w tym, że teraz feminizm nie jest już tym, czym był na początku...
nie można pominąć osiągnięć ruchu feministycznego, teraz rzadko kto ośmieli się dyskryminować kobietę, ale to spowodowało efekt inny od zamierzonego?
równouprawnienie? gdzie tam
po prostu teraz wszystko poprzestyawiano, kiedyś to był męski świat, teraz dominuja w nim kobiety... nagonka na szowinistów trwa i przez niuą mało kto odważy się nie zatrudnić kobiety, żeby nie być posądzonym o dyskryminacjhę
osobiście uważam, że kobieta powinna mieć takie same prawa jak facet, tym bardziej, jeśli jest obciążona takimi samymi obowiązkami...
jedfnak nie widze siebie w roli wojującej feministki, która pomiata mężczyznami, bo taki obraz feministek teraz mi się jawi...
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Feminizm?
Owszem popieram ,ale ten ,który ma wyrównywac płace pomiedzy kobietą i mężczyzną na tych samych stanowiskach. ekonomiczny albo gospodarczy inaczej.
Feminizm polityczny również uważam ,że ma miejsce bytu i jego założenia powinny zostać zrealizowane (chodzi tutaj głównie o mniej więcej równą liczbę posłów i senatorów mężczyzn co i kobiet).
Z udziałem kobiet w zyciu publicznym tak jak w średniowieczu już się zmagac nie musimy ,więc feminizm liberalny mozna sobie darować.
Ogólnie drażnią mnie takie rozkrzyczane ,niekochane jędze ,które tytułują się mianem feministki a nic na ten temat powiedzieć nie mogą oprócz tego, że "Facet jest be, my chcemy też tak".
Lubię feministki ,które mają swoje życie, rodziny - a ich poglądy wcale im w byciu dobra matką ,czy żoną nie przeszkadzają (jak to niektórzy nie wyobrażają sobie mieć kobietę feministkę).
Ale co do zjawiska ,jako ogółu to jestem na tak.
PS.Oczywiscie wszystko ma swoje granice.
_________________ "Nie ważne co czytasz: Koran, Torę, Biblię bądź dobrym człowiekiem a zło samo zniknie."
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-01-30, 23:18
Cytat:
Ogólnie drażnią mnie takie rozkrzyczane ,niekochane jędze ,które tytułują się mianem feministki a nic na ten temat powiedzieć nie mogą oprócz tego, że "Facet jest be, my chcemy też tak".
Wojujace feministki... Tak naprawde to chca pokzac jakie to one nie sa twarde i czegoto oonedlakobietnie zrobia. No ale tez sakobietami. I to w wiekszosci odrzuconymmi.I wlasnie toodrzucenie i brakzrozumieniapowoduje ze sie zamykajanamezczyzn, ktorych tak potrzebuja.
Wojujace feministki... Tak naprawde to chca pokzac jakie to one nie sa twarde i czegoto oonedlakobietnie zrobia. No ale tez sakobietami. I to w wiekszosci odrzuconymmi.I wlasnie toodrzucenie i brakzrozumieniapowoduje ze sie zamykajanamezczyzn, ktorych tak potrzebuja.
To zapewne moja niezbyt świeża pamięć sprawiła ,ze zapomniałem dopisac ,iż takim kobietom raczej współczuje. Nic raczej one nie zdziałają a ich zachowanie najczęściej jest pewnie efektem jakiś problemów w domu, jakiegoś wydarzenia z życia rodzinnego, z kontaktów damsko - męskich ,które osadziło się gdzieś tam na psychice.
Przykre ,ale niestety tak to właśnie bywa.
_________________ "Nie ważne co czytasz: Koran, Torę, Biblię bądź dobrym człowiekiem a zło samo zniknie."
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-01-30, 23:22
dipe napisał/a:
z kontaktów damsko - męskich
Czasem najlatwiejszym sposobem obrony jest atak. Chcasie zemscicna mezczyznach. Dlaczego? Ktosje zranil,skrzywdzil, a ze ta tym konkretnymsie zemscic nie potrafily tona ogole...
Czasem najlatwiejszym sposobem obrony jest atak. Chcasie zemscicna mezczyznach. Dlaczego? Ktosje zranil,skrzywdzil, a ze ta tym konkretnymsie zemscic nie potrafily tona ogole...
Tylko nie wiedza ,ze ogółu facetów wcale tak naprawde nie ranią, żadnej szkody nie powodują. Wiekszość osób patrzy właśnie na takie panie z litością ,co poniektórzy z uśmiechem szyderczym na ustach. Szkoda ,że własnie nie zawsze ten feminizm bierze się z racjonalnych ,zdrowych pobudek.
_________________ "Nie ważne co czytasz: Koran, Torę, Biblię bądź dobrym człowiekiem a zło samo zniknie."
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-01-30, 23:31
dipe napisał/a:
Tylko nie wiedza ,ze ogółu facetów wcale tak naprawde nie ranią, żadnej szkody nie powodują
Czesto sprowadzaja wieksze szkody na Nas, kobiety. Nie chce sama targac kartofli, pracowac w kopalni czy na budowie targac deski i cegly. Sa zawody dlakobieti sa zawody dla mezczyzn.
dipe napisał/a:
zkoda ,że własnie nie zawsze ten feminizm bierze się z racjonalnych ,zdrowych pobudek.
No w wiekszosci "nie zawsze". Zauwaz ze wiekszosc ich stwierdzen i pomyslow ni ebierzesie z racji poprawienia polozenia kobiet tylko z racji pokazania mezczyznom ze jaki oni moga to kobiety tez. Idiotyzm.
No w wiekszosci "nie zawsze". Zauwaz ze wiekszosc ich stwierdzen i pomyslow ni ebierzesie z racji poprawienia polozenia kobiet tylko z racji pokazania mezczyznom ze jaki oni moga to kobiety tez. Idiotyzm.
Otóż to - a potem przeciwnicy feminizmu podają za przykład własnie takie osoby, tak głównie są postrzegane osoby ta ideologię wyznające i to pewnie (moze niezbyt znaczący ,ale zawsze) ma wpływ na poparcie ruchu feministycznego w Polsce.
Kolejny argument dla zgredziałych prawicowców; powiedzieć "A patrze co te feministki reprezentują soba. Co to w ogóle jest.. rozkrzyczane same baby". Ehh.
Mokra napisał/a:
Sa zawody dlakobieti sa zawody dla mezczyzn.
Racja.
_________________ "Nie ważne co czytasz: Koran, Torę, Biblię bądź dobrym człowiekiem a zło samo zniknie."
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-01-31, 12:23
No wlasnie. Jestem w pewnym sensie feministka. Ale nie taka ktora chce zgladzic mezczyzn, udowodnic im ze sa gnidami [no niektorzy sa...] itd itp. Czasem trzeba sie zblaznic, schowac dume do kielni i walczyc o milosc. One tego nie zrobily i kto wie czy nie maja o to do SIEBIE wiekszej pretensji i zalu niz do facetow.
nagonka na szowinistów trwa i przez niuą mało kto odważy się nie zatrudnić kobiety, żeby nie być posądzonym o dyskryminacjhę
Bzdura. Zatrudniac nie chca, bo za rok moze sie okazac,ze kobieta odejdzie na urlop macierzynski.
luba napisał/a:
jedfnak nie widze siebie w roli wojującej feministki, która pomiata mężczyznami, bo taki obraz feministek teraz mi się jawi...
co nie oznacza,ze takowy jest prawdziwy - nie biore odpowiedzialnosci za zakompleksione ,zalosne gdnidy, ktore pod maska feminizmu chca odreagowac zal niewydupczenia.<powiedzialam wprost, bo zaczyna mnie denerwowac podciaganie pseudoidiotek pod ta ideologia>
dipe napisał/a:
Owszem popieram ,ale ten ,który ma wyrównywac płace pomiedzy kobietą i mężczyzną na tych samych stanowiskach. ekonomiczny albo gospodarczy inaczej.Feminizm polityczny również uważam ,że ma miejsce bytu i jego założenia powinny zostać zrealizowane (chodzi tutaj głównie o mniej więcej równą liczbę posłów i senatorów mężczyzn co i kobiet
mowa,jak rozumiem - o parytecie
dipe napisał/a:
Ogólnie drażnią mnie takie rozkrzyczane ,niekochane jędze ,które tytułują się mianem feministki a nic na ten temat powiedzieć nie mogą oprócz tego, że "Facet jest be, my chcemy też tak".
patrz strona <bodajze> pierwsza tematu, znajdziesz tam przynajmniej jedna.
Mokra napisał/a:
Wojujace feministki... Tak naprawde to chca pokzac jakie to one nie sa twarde i czegoto oonedlakobietnie zrobia. No ale tez sakobietami. I to w wiekszosci odrzuconymmi
ludzi sie dzili na twardy, badz tez i nie. Nie pokazujemy tego, tylko takim sie rodzimy. Twardych nie trzeba udawac, chyba ze jest sie pozerem. A tego juz nie zaliczamy do ideologii.
dipe napisał/a:
PS.Oczywiscie wszystko ma swoje granice.
tak, bo skrajnosci to juz wypaczenie.
Mokra napisał/a:
Czasem najlatwiejszym sposobem obrony jest atak. Chcasie zemscicna mezczyznach. Dlaczego? Ktosje zranil,skrzywdzil, a ze ta tym konkretnymsie zemscic nie potrafily tona ogole...
to juz podchodzi pod psychologie
dipe napisał/a:
Szkoda ,że własnie nie zawsze ten feminizm bierze się z racjonalnych ,zdrowych pobudek.
niestety, masz racje. Kiedys gadalam na gadu z dziewczyna, ktora miala 17-scie lat i ktora okreslala sie mianem feministki. A ze temat mi bliski zaczelam z nia rozmawiac. Z dyskusji wyszlo,ze nazywa sie tak z kolezankami, bpo chce dosrac facetom, zeby "nie mysleli sobie,ze z nimi im tak latwo pojdzie". O glownych zalozeniach gowno wiedziala i zdziwila sie ,ze feminizm to nie wojna z plcia "brzydka". Pytala mi sie tez czy jako feministka bedzie mogla miec dzieci i meza O_o. MYSLALAM,ZE SIE POCHALASTAM. NIE WZIELAM SOBIE TEGO Z GLOWY, TO NAJPRAWDZIWSZA PRAWDA
Mokra napisał/a:
Nie chce sama targac kartofli, pracowac w kopalni czy na budowie targac deski i cegly. Sa zawody dlakobieti sa zawody dla mezczyzn.
Nikt Ci nie kaze trgac pyrek- moze to robic twoj facet, kumpel, przyjaciel - kwestia wyboru nie zalozen.Co do gornictwa,w tej kwestii duzo do powiedzienia nie mamy na razie, jest to zakazane. Tak nawiasem mowiac to czy ktos by Cie zmuszal do wyboru tego zawodu? Pieprzysz androny, bo Ty mozesz tego nie chcec, a jakas rosla kobieta moglaby o btym marzyc by pogrzebac w ziemi. To tak jak w kwestii aborcji- zakazuje sie ,bo mysla ,ze wszystkie zaraz sie zaraz beda skrobac. Gowno prawda-te ktore beda chcialy i tak to zrobia. Tak samo z wyborem zawodu.A co do desek to patrz made in biedronka. Tam juz dzwigaja i wszyscy sie burz<i dobrze>. To jest kwestia sily, nie wobrazam sobie targac bloki budowlane, uwarunkowanie biologiczne,jestem slabsza fizycznie od mezczyzn. Co do zawodow dla kobiet i mezczyn - pan nie moze byc pielegniarka ,a pani chirurgiem. Albo kiedys- kobieta nie mogla powadzic ciezarowki.Rozsmieszasz mnie, to tylko kwestia fizycznosci.
Mokra napisał/a:
Jestem w pewnym sensie feministka
albo jestes albo nie , nie badz posrednia. Kazda kobieta jest feministka w swoim malym srodowisku - kazda chce szacunku <w szerokim znaczeniu tego slowa>. Nawet jesli nie pcha sie do prasy, polityki, nie chodzi po ulicy z transparentem-chce tego czy tametego.
Mokra napisał/a:
Czasem trzeba sie zblaznic, schowac dume do kielni i walczyc o milosc.
co ma jedno do drugiego. kolejna niedoinformowana, ktora podciaga jedno pojecie pod drugie.
Mokra napisał/a:
One tego nie zrobily i kto wie czy nie maja o to do SIEBIE wiekszej pretensji i zalu niz do facetow.
pseudo czy feministki?
ps. sorry za ewentualne bledy.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Ostatnio zmieniony przez Świeta 2007-02-01, 15:07, w całości zmieniany 2 razy
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-02-01, 19:42
Sama wiem jaka chce byc. Kazda kobieta ma gdzies ukryta feministk. A tak sie nazywa bo nei kazdy studiuje socjoligie i nie kazdy umie to nazwac tak czy inaczej.
Świętoszka napisał/a:
co ma jedno do drugiego. kolejna niedoinformowana, ktora podciaga jedno pojecie pod drugie.
a to ze faministka wojujaca nie znizy sie by pokazac facetowi slabosc.
Świętoszka napisał/a:
.A co do desek to patrz made in biedronka
No to jak masz taki poglad to powodzenia w tyraniu pyrek i kopania w gownie. Jak sie dasz to zrobia z Ciebie nawet kosz na smieci. Tu chodzi o szacune k do siebie samej.
No to jak masz taki poglad to powodzenia w tyraniu pyrek i kopania w gownie
czytac nie umiesz, czy prolemy ze zrozumieniem?---------->
Świętoszka napisał/a:
Tam juz dzwigaja i wszyscy sie burz<i dobrze>. To jest kwestia sily, nie wobrazam sobie targac bloki budowlane, uwarunkowanie biologiczne,jestem slabsza fizycznie od mezczyzn.
O_o O_o O_oi to------------->
Świętoszka napisał/a:
Kazda kobieta jest feministka w swoim malym srodowisku - kazda chce SZACUNKU <w szerokim znaczeniu tego slowa>
Mokra napisał/a:
W jakim kraju mieszkasz?
nie zadawaj glupich pytan, to podchodzilo pod stereotypy. Nawiazanie do gornika i gorniczki, czyli zawodow "odpowiednich dla plci", poza tym zawod chiruga takze wymaga tezyzny fizycznej nawet na rowni z bobem budowniczym. jak tu nie mowic o stereotypach?
.Jak napisalam, to zalezy od sily fizycznej - ktora jednak powinno sie indywidualnie tj osobniczo jendkaze dopasowywac do zawodu.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Nikt Ci nie kaze trgac pyrek- moze to robic twoj facet, kumpel, przyjaciel - kwestia wyboru nie zalozen.Co do gornictwa,w tej kwestii duzo do powiedzienia nie mamy na razie, jest to zakazane. Tak nawiasem mowiac to czy ktos by Cie zmuszal do wyboru tego zawodu? Pieprzysz androny, bo Ty mozesz tego nie chcec, a jakas rosla kobieta moglaby o btym marzyc by pogrzebac w ziemi. To tak jak w kwestii aborcji- zakazuje sie ,bo mysla ,ze wszystkie zaraz sie zaraz beda skrobac. Gowno prawda-te ktore beda chcialy i tak to zrobia. Tak samo z wyborem zawodu
Tu wszytsko napisalam.
Świętoszka napisał/a:
kochana , feministyki walczyly o prawo wyboru, nikt Ci nie zakazuje zajmowac sie dziecmi w domu. W tym sek, zebysmy mogly decydowac. Kazda z nas jest wyjatkowa - ma inne ambicje i marzenia, kiedys traktowalo sie nas przedmiotowo nie uzajac nam parawa do powyzszych traktujac na rowni z "niesfornymi zwierzatkami".
i tutaj tez.
WOLNOSC WYBORU, sokoro Ty nie chcesz nie oznacza,ze inne by nie chcialy np. byc gorniczkami. Jedyna kwestia sporna jest wiek emerytalny tak naprawde, bo to Ci nie odpowiadac i jest jedyna kwestia ,do ktorej moglabys byc zmuszona wbrew woli,ale nic nie moze wejsc w zycie bez zgody ogolu.A takowej nie ma. Reszta zalezy od Ciebie.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Ostatnio zmieniony przez Świeta 2007-02-01, 21:38, w całości zmieniany 1 raz
Jestem jak najbardziej za feminizmem, macie takie same prawa, więc powinno się was traktować tak samo jak facetów, szanując jednak cała waszą kobiecość.
_________________ Hey man you know I'm really okay
The gun in my hand will tell you the same
But when I'm in my car
Don't give me no crap
Cause the slightest thing and I just might snap
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.