bo ludzka moralność pozwala na oglądanie cierpienia człowieka, a nie pomoc mu w spokojnym odejściu.
bo ludzkie pojecie moralnosci rozpropagowane przez kosciol od zarania tegoż było obłudne i polegało na umywaniu rąk, Piłat temu panu bylo na imie. "lepiej by bylo, zeby sie nie meczyl, ale ja tego nie zrobie".
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
bo ludzkie pojecie moralnosci rozpropagowane przez kosciol od zarania tegoż było obłudne i polegało na umywaniu rąk, Piłat temu panu bylo na imie. "lepiej by bylo, zeby sie nie meczyl, ale ja tego nie zrobie".
Kościół to osobna sprawa.. przypomnieć wystarczy sobie inkwizycje i metody ktore praktykowane..(tortury, egekucje,)
Tu chodzi o coś głębszego..
Jesli ktoś stracił wszystko, jest stary, konający, dostał od lekarzy miesąc zycia, a jedynym uczuciem jakiego dozna przed smięrcią będzie ból.. ból spowodwany kazdym ruchem, gestem oddechem?Czy nie mozna ulżyć człowiekowi ktory o tą ulge błaga?
"W 2005 roku, wg danych Amnesty International, wykonano na świecie co najmniej 2148 wyroków śmierci w 22 krajach. Najwięcej egzekucji (1770) wykonano w Chinach, następny był Iran - 94 wyroki, Arabia Saudyjska - 86 i w USA - 60 egzekucji. W niektórych krajach (w Iranie, Arabii Saudyjskiej egzekucje często wykonywane są publicznie." --- wikipedia.pl
To odnosnie problemu o którym pisał Mordred, kto to wykona?
Jeśli są na ziemi ludzie, którzy potrafią być "ręką sprawiedliwości", i odbierają życie złym.. , którzy na to w mniejszym lub większym stopniu zasłuzyli..(i nie chodzi tu terz o to czy kara smierci jest sluszna czy nie, to osobny temat, to tylko przykład) dlaczego nie mogą pomóc tym dobrym? Którzy po prostu pragną smierci*?
Z drugiej strony.. wielu z nas pewnie zmieniło by swoje zdanie w sytuacji krytycznej.. kto wie my ktorzy jesteśmy za ulgą dla cierpiących, gdy tej ulgi pragną.. nie umielibysmy pozwolić na smierć.. i zyć z myślą.. ze ta smierc po czesci jest nasza winą..
A moze Ci ktorzy tak zawziecie bronią cudzego życia... patrząc na cierpienia swoich bliskich zdecydowali by się na ich eutanazje..? a moze większa uwage powinni zwrócić na tysiące dzieci umierających z głodu, mimo iż pragną życ.. zamiast trzymać na siłe tych, ktorzy życ już nie chcą?
Ostatnio zmieniony przez Seavus 2006-12-29, 02:43, w całości zmieniany 1 raz
a powiedz mi co jest w takim razie sluszniejsze - jako kat zabijac ludzi w imieniu prawa, ktorzy na to "zasluguja", czy dobijac niewinnych ludzi na ich zyczenie?
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
a powiedz mi co jest w takim razie sluszniejsze - jako kat zabijac ludzi w imieniu prawa, ktorzy na to "zasluguja", czy dobijac niewinnych ludzi na ich zyczenie?
O to powineneś spytać kogos kto jest katem..
Nie chciałem zebyś rozpatrywał to w kategorii porównania kary śmierci a eutnazji, po róznica miedzi nimi jest ogromna, mimo to że w obu przypadkach chodzi o smierć..
Słuszniejsze jest oczywiście, jak to nazwałeś "dobijanie" (spojrz na to nie jako krawawą rzeź a jako podanie pacjentowi "lekow" po ktorych zasnie i już się nie obudzi, przestanie go boleć..tylko o to on prosi..). My jako ludzie, nie mamy prawa decydować o życiu lub smierci innych, co podważa słuszność kary śmierci(jak i zresztą słusznośc istnienia jakiego kolwiek kodeksu), ale w przypadku eutanazji, to nie my podejmujemy decyzje.. nie my decydujemy ... decyzje podejmuje .."pacjent"... ( to słowo mało u pasuje)... to jego życie, ma prawo żyć i ma prawo umrzeć, i jesli umrzeć chce, ani Ty, ani ja, Ani AI nie ma prawa zmuszać go do życią.. jesli on żyć nie chce..
Ostatnio zmieniony przez Seavus 2006-12-29, 02:56, w całości zmieniany 1 raz
Po prostu dokonałem tego porównania w poście wyzej..
"Słuszniejsze jest oczywiście, jak to nazwałeś "dobijanie" (spojrz na to nie jako krawawą rzeź a jako podanie pacjentowi "lekow" po ktorych zasnie i już się nie obudzi, przestanie go boleć..tylko o to on prosi..). My jako ludzie, nie mamy prawa decydować o życiu lub smierci innych, co podważa słuszność kary śmierci(jak i zresztą słusznośc istnienia jakiego kolwiek kodeksu), ale w przypadku eutanazji, to nie my podejmujemy decyzje.. nie my decydujemy ... decyzje podejmuje .."pacjent"... ( to słowo mało u pasuje)... to jego życie, ma prawo żyć i ma prawo umrzeć, i jesli umrzeć chce, ani Ty, ani ja, Ani AI nie ma prawa zmuszać go do życią.. jesli on żyć nie chce.."
Nie czytasz uważnie..
Ostatnio zmieniony przez Seavus 2006-12-29, 03:06, w całości zmieniany 1 raz
co zatem sadzisz o aborcji? deela pisala, ze jej macica to jej macica i tez ma prawo zrobic co zechce.
i nie mow mi, ze to, iz ktos wydaje sam na siebie wyrok, zwalnia nasze sumienie z poczucia winy. ZABILISMY tak czy siak. ale tu w imie idei, prawa, a tu w imie czyjegos spokoju. to juz wole zabic tego zbrodniarza chyba i umyc raczki, jak przykladny katolik.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Aborcja, eutanazja, kara śmierci.. życie pełne jest smierci co nie? i pomyslęc, ze wszystko stworzylismy sami..
Deel, pisała ze to jej macica, i moze zrobić co zechce, to jej pogląd, i ma do niego prawo.,
Aborcji jestem przeciwny.. Dziecko które dopiero się kształtuje w łonie matki.. raczej nie chce umierać, a nawet jesli chce to nie powie nam tego.. ale to nie ma za wiele wspolnego z eutanazją, poprzez zasadnicza różnice.
Dziecko - pragnienie życia - pozwalamy mu życ prawda?
Umierający - pragnienie śmierci - pozwalamy mu umrzeć..? nie, nie pozwalamy, w imie czego? Ograniczenia wolnej woli, pochodzącej wg biblii od Boga?
Wolałbys zabić zbrodniarza oki..
A gdybys to Ty konał w cierpieniu? i stała by obok Ciebie bliska osoba.. (ten, wykonujący) a obok Ciebie stałby zdrowy silny mężczyzna, ktore jeszcze kilometry dróg moglby zbudować czy wykopac tony kruszców, w kopalni.. chcialbyś, żeby strzelono w głowe Tobie..? Usmierzajac Twoj ból, czy jemu?
Nie wiem.. moze się mylę.. ale odnosze wrazenie ze nie potrafisz ogranać bólu o jakim mowie.. Skalczenie boli prawda? Wyobraź sobie ze kazdy oddech, jest dla Ciebie, jak wbicie pod żebra 4 cm ostrza?
Człowiek wykonuję około 10-12 oddechów na minute.. okolo 600 oddechów na godzine. ponad 14 tysiecy oddechów jednego dnia.. Wyobrażasz sobie 14 pchnięc nożem na głębokosc kilku cm? Przy miesący "życia" 432000 pchnięc.. ?
10oddechów X 60 minut X 24 Godziny X 30 dni = 432000 odczuc piekielnego bólu, jedno co 6 sekund.. Skaleczyłes się kiedyś?Tak głęboko? Przypomnij sobie to uczucie.. i sproboj ogarnąć o czym mowie..
Chciałbys.. zeby strzelono w głowe Tobie..? Czy zbrodzniarzowi.. ktory kare i tak poniesie..?
Wiem ze pozostaje kwestia.. i zycia z myślą ze zabiło się bliską osobę.. normalnie jednak, raczej nie wygladało by to tak drastycznie.. zastrzyk do kroplówki..
Ja rozumiem Twoje arguementy.. Ty moich nie.. mniejsza o to.
Ostatnio zmieniony przez Seavus 2006-12-29, 03:36, w całości zmieniany 1 raz
Niestety muszę się zgodzić że zaistniała potrzeba przedstawiania tu bólu .Niestety muszę się zgodzić do mnie też nie przemówiła .Żywię jednak nadzieje że bliska mi osoba potrafiła by mi pomóc w takiej chwili .Jestem niemal pewien że nie zawachał bym się że zarówno dla osoby bliskiej i dla każdego z was wykonać to samo .Myślę że na pewno nie było by mi łatwo .I to wszystko są jednak mniejsze lub większe domniemywania .Jednak jeśli ktoś odmówił by mi prawa do własnej śmierci .To mogę zagwarantować ,że mógłbym z czyściutkim sumieniem go poddać eutanazji .Lub jeśli zaszła by taka potrzeba kogoś mu najbliższego .I o to chodzi w bólu.
Ostatnio zmieniony przez Prince 2006-12-29, 11:20, w całości zmieniany 1 raz
Wydaje mi się, że nie!
Kazdy człowiek powinien żyć tyle ile ma przeżyć
Ludzie nie rodzą sie po to by odbierac sobie życie z powody jakieś nieuleczalnej choroby czy też ciężko chory.
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-04-19, 20:09
Jestem za. Dlaczego? Doroslyczlwoiek sam decyduje za siebie. Jezeli jest naprawde ciezko chory i staj sie tylko ciezarem dla rodziny i co wiecej on jest tego swidom i cche im uproscic zycie to powinno mu sie na to pozwolic.
Jestem za. Dlaczego? Doroslyczlwoiek sam decyduje za siebie. Jezeli jest naprawde ciezko chory i staj sie tylko ciezarem dla rodziny i co wiecej on jest tego swidom i cche im uproscic zycie to powinno mu sie na to pozwolic.
w 100% sie zgadzam... chore jest trzymanie kogos na sile przy zyciu...
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
Wiek: 12 Dołączył: 22 Mar 2007 Posty: 313 Skąd: Sankt Petersburg
Wysłany: 2007-04-19, 22:04
Przeciw. Eutanazja to zabójstwo. Bo w końcu ktoś jej musi dokonać. Więc tak jak i przy aborcji - morderców, terrorystów itp. prawo ściga za zabijanie, ale w tych przypadkach jest niby ok? Wyobraźcie sobie motyw - seryjny morderca stoi przed sądem i tłumaczy się: 'oni mnie o to prosili'.
Nikt kto normalny, nikogo z żalu czy współczucia nie zabije. Ludziom trzeba pomagać - jeśli ktoś uważa zabójstwo poprzez eutanazję, za pomoc - to rzeczywiście, zaowocuje ona daleko idącymi korzyściami ;]
Nie wspomnę już o przypadku ludzi nieświadomych swego stanu, kiedy rodzina decyduje o zakończeniu żywota współbratymca. Hallelujah, dziękuję za taką rodzinę.
_________________ All that we see or seem, Is but a dream within a dream
Ostatnio zmieniony przez Heartwork 2007-04-19, 22:05, w całości zmieniany 1 raz
Przeciw. Eutanazja to zabójstwo. Bo w końcu ktoś jej musi dokonać. Więc tak jak i przy aborcji - morderców, terrorystów itp. prawo ściga za zabijanie, ale w tych przypadkach jest niby ok? Wyobraźcie sobie motyw - seryjny morderca stoi przed sądem i tłumaczy się: 'oni mnie o to prosili'.
Eutanazja powinna być dozwolona tylko w przypadku, kiedy główny bohater fizycznie nie jest w stanie sam się zabić (np. paraliż). Ponadto musi on na to wyrazić zgodę w formie przewidzianej ustawowo (pisemnie przed śmiercią) lub ustnie w obecności kilku świadków (lekarzy).
Tak więc Twój argument jest bezwartościowy.
Heartwork napisał/a:
Nikt kto normalny, nikogo z żalu czy współczucia nie zabije.
Ja tak. A podobno normalny jestem.
Heartwork napisał/a:
Nie wspomnę już o przypadku ludzi nieświadomych swego stanu, kiedy rodzina decyduje o zakończeniu żywota współbratymca. Hallelujah, dziękuję za taką rodzinę.
Patrz wyżej.
Kolejny chybiony argument z Twojej strony.
adelaida napisał/a:
tlyko Bóg może nas sądzic i tylko on może zabierac nas z tej ziemi
Nie wierzę w żadnego boga.
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
co o tym sadzicie? czy człowiek ciezko lub nie uleczalnie chory powinien miec mozliwość poproszenia o śmierć.. ?
jeśli jest chrześcijaninem.. lub w ogóle wierzy w Boga to uwazam, że nie ma prawa sam decydować o momencie swojej śmierci ani o smierci nikogo innego. To Bóg daje życei i to Bóg je odbiera, a jesli cierpienie jest tak potwornie duże, to trzeba mieć tę swiadomość, że to co ludzkie, przyziemne i cielesne to jest niczym w porównaniu z życiem duchowym, wyższym egzystencjonalnie, niematerialnym. To Bóg daje cierpienie, fizyczne i psychiczne... A w razie cierpienia na Ziemi wynagradza po smierci tych, którzy do końca w Niego nie zwątpili. Przynajmniej w to chcę wierzyć. Choć czasem i ta wiara w to właśnie bierze w łeb, gdy widzi się noworodka nieuleczalnie chorego, który cierpi fizycznie... Ale to już inna bajka...
Ja jestem za eutanazją. Zwłaszczą taką w skrajnych przypadkach kiedy ktoś kilkanaście lat jest przykłuty do łóżka i nie ma szans na jego wyleczenie. Może i nie powinno się odbierać komuś życia, ale próbuje w tym momencie wyobrazić sobie siebie w takiej sytuacji i chyba bardziej wolałabym umrzeć niż 'żyć' w taki sposób.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.