Eutanazja powinna być dozwolona tylko w przypadku, kiedy główny bohater fizycznie nie jest w stanie sam się zabić (np. paraliż). Ponadto musi on na to wyrazić zgodę w formie przewidzianej ustawowo (pisemnie przed śmiercią) lub ustnie w obecności kilku świadków (lekarzy).
właśnie cos podobnego miałam na myśli. Każdy ma prawo wyboru, jeśli ktos cierpi i np jest uzależniony od osób trzecich to po co ma sie taki osobnik męczyć, ale tylko pod warunkiem że sam chce, nikt na nim nie wywiera presji itd.
_________________ Skarb to nie tylko złoto czy srebro!!
'' - Ludzie przybierają wciąż nowe maski...
- A co kryje się pod tymi maskami?
- Cała masa gówna. ''
Wiek: 12 Dołączył: 22 Mar 2007 Posty: 313 Skąd: Sankt Petersburg
Wysłany: 2007-04-25, 10:36
Gamal napisał/a:
Eutanazja powinna być dozwolona tylko w przypadku, kiedy główny bohater fizycznie nie jest w stanie sam się zabić (np. paraliż). Ponadto musi on na to wyrazić zgodę w formie przewidzianej ustawowo (pisemnie przed śmiercią) lub ustnie w obecności kilku świadków (lekarzy).
Jeśli ktoś chce popełnić samobójstwo, to proszę bardzo (wolna wola). Jeśli nie jest w stanie, to trudno. Jeśli ktoś sądzi, że samobójstwo w rodzinie jest w porządku, to coś z nim nie tak. Jeśli ktoś sądzi, że zabójstwo w rodzinie, jest w porządku, to jak w poprzednim poście - dziękuję za taką rodzinę.
Jasne - równie dobrze może opłacić seryjnego zabójcę. Ale oczywiście istnieje wieeelka różnica, między jednym a drugim ;]
Gamal napisał/a:
Ja tak. A podobno normalny jestem.
Podobno :-P
Nie zrobiłbyś tego. Słowa to jedno, a czyny to drugie. Chyba że masz zapędy psychopatyczne ('podobno').
Na wszystko z czym się nie zgadzasz, odpowiadasz 'chybiony argument', tudzież 'bezwartościowy'?
_________________ All that we see or seem, Is but a dream within a dream
Ostatnio zmieniony przez Heartwork 2007-04-25, 10:37, w całości zmieniany 1 raz
Jeśli ktoś chce popełnić samobójstwo, to proszę bardzo (wolna wola). Jeśli nie jest w stanie, to trudno
Po co nam policja? Jeśli jesteś w stanie się obronić przed bandytą to proszę bardzo. Jeśli nie to trudno.
Heartwork napisał/a:
Jeśli ktoś sądzi, że samobójstwo w rodzinie jest w porządku, to coś z nim nie tak. Jeśli ktoś sądzi, że zabójstwo w rodzinie, jest w porządku, to jak w poprzednim poście - dziękuję za taką rodzinę.
Nikt nie mówi, że eutanazja to fajna sprawa. Ale czasami to najlepsze wyjście.
Heartwork napisał/a:
Jasne - równie dobrze może opłacić seryjnego zabójcę. Ale oczywiście istnieje wieeelka różnica, między jednym a drugim ;]
A nie?
Heartwork napisał/a:
Podobno :-P
Nie zrobiłbyś tego. Słowa to jedno, a czyny to drugie. Chyba że masz zapędy psychopatyczne ('podobno').
Mylisz się. Gdybym mógł skrócić komuś (na jego wyraźne żądanie) cierpienie to bym to zrobił.
Heartwork napisał/a:
Na wszystko z czym się nie zgadzasz, odpowiadasz 'chybiony argument', tudzież 'bezwartościowy'?
O ile te argumenty takie są (tak jak w Twoim przypadku).
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
Ależ porównanie - pójście na szkodę człowiekowi (czyt. uśmiercenie go, celem 'pomocy'), a pomoc w chwili zagrożenia.
Na szkodę? Raczej na rękę. Przecież nie będziemy go uśmiercać wbrew jego woli!
Heartwork napisał/a:
Skoro w Twoim mniemaniu najlepszym wyjściem jest schowanie głowy w piasek, to nie podyskutujemy.
A według Ciebie najlepiej zawsze do przodu wymachując szabelką? Nawet jeżeli z przeciwka nadjeżdża czołg? Są rzeczy, którym nie dasz rady i tyle. Ja jestem pragmatykiem. Interesuje mnie skuteczność a nie honorowość rozwiązania.
Heartwork napisał/a:
Nie. Cel ten sam - różnicą jest dojście do niego.
W takim razie urodzenie dziecka = wynajęcie zabójcy żeby go zabił. W końcu finalny cel jest ten sam.
Heartwork napisał/a:
Mało rozsądne.
Dlaczego? Gdybym miał do wyboru np. spalić się żywcem uwięziony w płonącym samochodzie albo dostać kulkę w łeb od litościwego policjanta i odejść bez bólu to wybieram drugą opcję.
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
Wiek: 12 Dołączył: 22 Mar 2007 Posty: 313 Skąd: Sankt Petersburg
Wysłany: 2007-04-26, 21:16
Gamal napisał/a:
Na szkodę? Raczej na rękę. Przecież nie będziemy go uśmiercać wbrew jego woli!
Zdaje się że już wcześniej o tym napisałem, iż śmierć nie jest rozwiązaniem, a korzyści z niej znikome.
Gamal napisał/a:
A według Ciebie najlepiej zawsze do przodu wymachując szabelką? Nawet jeżeli z przeciwka nadjeżdża czołg? Są rzeczy, którym nie dasz rady i tyle. Ja jestem pragmatykiem. Interesuje mnie skuteczność a nie honorowość rozwiązania.
Tak. Tak. Niestety :-P A ja nie. A mnie jedno i drugie.
Gamal napisał/a:
W takim razie urodzenie dziecka = wynajęcie zabójcy żeby go zabił. W końcu finalny cel jest ten sam.
Bezsensowny przykład. Fakt jest faktem, że nikt wiecznie na ziemskim padole żył nie będzie - jest to prawem natury. Ale skracanie czyjegoś życia, jest kwestią decyzji. Kiepską jakkolwiek.
Gamal napisał/a:
Dlaczego? Gdybym miał do wyboru np. spalić się żywcem uwięziony w płonącym samochodzie albo dostać kulkę w łeb od litościwego policjanta i odejść bez bólu to wybieram drugą opcję.
Ja bym wolał żeby ugasił mnie gaśnica.
_________________ All that we see or seem, Is but a dream within a dream
co o tym sadzicie? czy człowiek ciezko lub nie uleczalnie chory powinien miec mozliwość poproszenia o śmierć.. ?
Czlowiek nie ma prawa bawic sie w Boga i odbierac drugiemu zycia !!!....z drugiej strony jak tak popatrzec na cierpiacego czlowieka, ktory prosi Cie o pomoc ...no i co zrobic ?
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-04-27, 11:22
Miscuamacus napisał/a:
Czlowiek nie ma prawa bawic sie w Boga i odbierac drugiemu zycia !!!.
Ale to nie inni decyduja o tym czy Cie zabic czy nie tylko Ty sam. Poza tym jezeli kto nie wierzy w Boga to jego zycie nalezy tylko i wylacznie do neigo samego wiec moze z nim zrobic co chce. To jak legalne samobojstwo.
Nigdy nie będzie zgody w temacie eutanazji. Jedni są twierdząc, że to litości, inni przeciw twierdząc, że to morderstwo. Łatwo nam mówić: za albo przeciw. Ale powiem wam, że kiedyś oglądałam program o eutanazji w Holandii. I wiecie co tam się dzieje? To jest straszne, w sądzie jest mnóstwo spraw w toku. Rodzice oddają swoich dziadków, ciotki, rodziców do domów starości gdy im się tylko pogorszy od razu eutanazja w celu uzyskania szybciej spadku.... Nie mówię, że tak jest tam zawsze, ale jak widać zdarza się to dość często. I jestem za... ale tylko naprawdę w skrajnych wypadkach. Tylko kto będzie wyznaczać, ten skrajny wypadek?
Może niech lepiej będzie tak jak jest... Bóg to życie nam dał, i niech On je odbierze.
Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 60 Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2007-05-03, 10:35
Michał napisał/a:
co o tym sadzicie? czy człowiek ciezko lub nie uleczalnie chory powinien miec mozliwość poproszenia o śmierć.. ?
Jeśli człowiek by tego chciał, czemu nie?
Jeśli takie odłączenie od aparatury byłoby zapowiedzią męczenia się przez tydzień zanim się umrze, to poparłabym jakieś zastrzyki powodujące szybką śmierć.
Po co ktoś ma się męczyć? Jeśli chce umrzeć, czemu nie można mu na to pozwolić szczególnie, że kiedyś i tak umrze? Po co ma się dłużej męczyć?
Ale tylko jeśli by tego chciał.Myślę, że nie można dokonać eutanazji na kimś kto tego nie chce. Myślę, że żaden lekarz itp. nie ma prawa odebrać komuś czegoś, co jest najważniejsze. Każdy człowiek powinien sam decydować o swoim życiu...
Dołączyła: 29 Mar 2007 Posty: 168 Skąd: z drugiej strony
Wysłany: 2007-05-16, 09:13
Skype: fushigi_xd
Mokra napisał/a:
Ale to nie inni decyduja o tym czy Cie zabic czy nie tylko Ty sam
Nie zawsze bo eutanazja to zadanie śmierci osobie nieuleczalnie chorej umotywowane skróceniem jej cierpień a to jest różnica, bo niektórzy ludzie nieuleczalnie chorzy nie są w stanie dać znaku życia poza tym, że ich serce jeszcze bije, a co dopiero wyrazić chęć życia czy śmierci, eutanazja ma na calu czy zezwala na uśmiercenie takich właśnie ludzi głównie. I tutaj o śmierci decyduje już nie kto inny jak osoba postronna, co można później spokojnie nazwać morderstwem.
Ale mimo wszystko to straszne kiedy jedynym argumentem jest fakt, że chory nic nie wnosi do społeczeństwa a nawet przeszkadza... Przecież gdyby tak zastanowić się nad tym 'logicznie' takich ludzi, którzy nic nie wznoszą a nawet przeszkadzają jest cała masa i to wcale nie znaczy, że trzeba ich zabić.
Jednakowoż gdybym znalazła się na miejscu takiego pacjenta nieuleczalnie chorego nie chciałabym męczyć się bez sensu ani absorbować innych moją tak naprawdę już nieobecną osobą. To mija się z celem. Bo to musi być straszne uczucie stać jeszcze jedna nogą w krainie żywych ale mieć świadomość, że nadziei już nie ma.
_________________ A bogowie grają w kości i nie pytają wcale czy chcesz przyłączyć się do gry (. . . ) Bogowie kpią sobie z twojego poukładanego życia (. . . ) nie przejmują się zbytnio ani naszymi planami na przyszłość ani oczekiwaniami. Gdzieś we wszechświecie rzucają kości i przypadkiem wypada twoja kolej. I odtąd zwyciężyć lub przegrać - to tylko kwestia szczęścia.
Borys Pasternak
Eutanazja, czyli „dobra śmierć” jest już stosowana w takich krajach jak: Holandia, Belgia, w stanie Oregon, a od niedawna także w australijskim Terytorium Północnym oraz w Szwajcarii (tutaj ma ona bardzo swoistą formę). Czy prawnie uregulowana i legalna śmierć na własne życzenie ma sens?
Prawda dotycząca tego zagadnienia jest taka, iż osoba chcąca popełnić samobójstwo i tak je popełni, jeśli tylko będzie wystarczająco zdeterminowana. De facto, nic nie jest w stanie takiej osoby od tego czynu powstrzymać. W związku z tym, eutanazja jest sama w sobie, tylko i wyłącznie uwarunkowaniem prawnym i niejako zniesieniem odpowiedzialności (fizycznej) za śmierć osoby umierającej. Można powiedzieć, że takie samobójstwo na poziomie psychicznym jest dla większości ludzi łatwiejsze, niż dajmy na to – skok z mostu, czy zażycie trucizny.
Uwarunkowania normujące dokonanie eutanazji, zarówno w Holandii jak i Belgii, mimo wszystko komplikują ten proceder. Bowiem wymaga się od osoby cierpiącej, aby ową chęć wyrażała codziennie i wielokrotnie. Wystarczy tylko moment zawahania i niepewności, aby kilku miesięczne postępowanie legło w gruzach. Przyśpieszenie śmierci i skrócenie cierpień osoby nieuleczalnie chorej z punktu moralno-etycznego, wydaje się być w pewnym sensie usprawiedliwione.
Znacznie bardziej kontrowersyjnym zagadnieniem jest propozycja udzielania eutanazji osobom nie będącym na skraju śmierci z powodu choroby. Mowa tutaj o osobach, które straciły sens życia. Są to osoby przeważnie chore na depresję, która często jest uleczalna. Jednakże są przypadki osób, które mimo terapii farmakologicznej, ciągle pozostają w punkcie wyjściowym. Owe status quo, bywa niezmiernie wyniszczające, a cierpienie psychiczne, które temu towarzyszy, jest nie do opisania.
Tego typu osoby, mimo umieszczenia ich niejednokrotnie w szpitalach psychiatrycznych, ciągle podejmują próby pozbawienia się życia, nawet w owych placówkach. Na pytanie, czy umożliwić im owe pragnienie, odpowiedź dla wszystkich ludzi, niedotkniętych tym problemem jest jasna. Oczywiście brzmi ona „nie”.
Taka śmierć na własne życzenie, jest stanowczo odrzucana, zarówno przez etyków, jak i zwykłych szarych ludzi. Biorąc pod uwagę ogólnie przyjęte zasady i normy społeczne, samobójstwo, czy świadome zabijanie, jest zachowaniem dewiacyjnym i chorym. Aczkolwiek nie jest to zakaz, który nigdy nie zostaje zniesiony. Najlepszym na to przykładem jest stan wojny w okresie, którego to zabijanie „wroga” było popierane, a wręcz gloryfikowane. W czasie II wojny światowej Japonia popierała, oprócz zabijania także i samobójstwa w imię ojczyzny (kamikadze).
Tak więc, można w tej chwili zarzucić, iż kultura azjatycka jest znacznie odmienna od europejskiej. Na ten zarzut mogę także przytoczyć przykład obrony Stalingradu, kiedy to Rosjanie, nie mając wystarczającej ilości amunicji i broni, „wykończyli” Niemców poprzez masowe zmuszanie żołnierzy do popełniania samobójstwa. Wynikiem tego rozwiązania była taktyka: „Albo im się skończy amunicja, albo nam ludzie”.
Czy naprawdę reakcja społeczna jest tak istotna? Czy wojna rzeczywiście jest stanem tak bardzo wyjątkowym, aby obrócić normy i zasady o 180 stopni?
Wojna to przecież tylko umowne, odgórne zarządzenie ludzi rządzących. W czym tkwi problem? Dlaczego nie chcemy umożliwić dokonywania eutanazji?
Wiek: 58 Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 823 Skąd: ciemna dolina
Wysłany: 2007-05-21, 18:35
much napisał/a:
Eutanazja, czyli „dobra śmierć”
Sama ta nazwa jest już dziwna jak śmierć może być dobra? Właściwie jestem za ale tylko dla tego ze uważa iż człowiek ma prawo samo o sobie stanowić. Inna bajka co bym zrobiła gdybym musiała podjąć decyzje w sprawie osoby mi bliskiej. I to już nie jest takie proste. Ja wiem że jestem zbyt samolubna żeby przez całe swoje życie żyć z myślą że kogość pozwoliłam zabić. Czy sama chciałabym śmierci żeby skrócić swoje cierpienie? Tego tez nie wiem. Jest to właściwie samobójstwo a ja samobójców uważam za tchórzy którzy bali się żyć dłużej. I może to dziwne ale wierze że jest to grzech.
_________________ "Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; " Sun Tzu
Zdaje się że już wcześniej o tym napisałem, iż śmierć nie jest rozwiązaniem, a korzyści z niej znikome.
A masz lepsze rozwiązanie np. w przypadku nieuleczalnej choroby? Wolisz umierać tygodniami w męczarniach?
Heartwork napisał/a:
Bezsensowny przykład. Fakt jest faktem, że nikt wiecznie na ziemskim padole żył nie będzie - jest to prawem natury. Ale skracanie czyjegoś życia, jest kwestią decyzji. Kiepską jakkolwiek.
Czasami kiepska decyzja to najlepsza decyzja.
Heartwork napisał/a:
Ja bym wolał żeby ugasił mnie gaśnica.
Nie ma gaśnicy, nie ma wody, nie ma koca gaśniczego i nie ma piasku.
Kiyoko napisał/a:
niektórzy ludzie nieuleczalnie chorzy nie są w stanie dać znaku życia poza tym, że ich serce jeszcze bije, a co dopiero wyrazić chęć życia czy śmierci,
W tym wypadku moim zdaniem eutanazja jest niedopuszczalna. Musi być wyraźna zgoda zainteresowanego.
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
lampart [Usunięty]
Wysłany: 2007-05-28, 16:33
Sadze ze powinna wprowadzona byc mozliwosc do eutanazji. Po co człowiek chory ma sie meczyc. Siedziec i cierpiec. Człowiek ktory chce sie zabic i tak to zrobi tyle ze drastyuczniej. I tak wyjdzie na swoim.
Wiek: 58 Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 823 Skąd: ciemna dolina
Wysłany: 2007-06-04, 17:57
hXp napisał/a:
tórzy nie są w stanie odebrać sobie życia, bo leżą przykuci do łóżka jako roślinki.
Właśnie przeczytałam o człowieku który wybudził się z śpiączki po 19 latach. I mówi ze czuł co się działo, słyszał. Po takim artykule naprawdę należy się zastanowić czy mamy do tego prawo.
_________________ "Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; " Sun Tzu
Słyszeliście o tym facecie, który niedawno chyba po 20 latach obudził się ze śpiączki? I co, gdyby go odłaczyli od aparatury kilka dni wcześniej??? Zdarzają się naprawdę różne przypadki. Ludzie zdrowieja po naprawde wielu latach. A może za 10 lat ktoś odkryje jakieś cudowne lekarstwo na dotychczas nieuleczalną chorobę i będzie można wyleczyć z niej wiele osób. Każdemu trzeba dać sznsę!!! A rodziny tych ludzi??? Dla nich jest ważne, żeby mogli choćby zobaczyc bliskiego, dotknąć... Ponadto ludzie, który proszą o eutanazję często nie są do końca świadomi tego co robią. Są ogarnięci bólem, cierpieniem nie widza sensu swojego życia. I trzeba im pomóc tylko nie zabijając. Szczególnie jeśli to dotyczy młodych ludzi. Bo wszystko może się zdarzyć i kto wie czy któregoś dnia chory nie obudzi się ze śpiączki a sparaliżowany nie poruszy nogą... Trzeba wierzyć!!!
Dołączyła: 28 Gru 2006 Posty: 384 Skąd: Polski Paryż
Wysłany: 2007-06-13, 15:52
A.... napisał/a:
Słyszeliście o tym facecie, który niedawno chyba po 20 latach obudził się ze śpiączki? I co, gdyby go odłaczyli od aparatury kilka dni wcześniej???
ja nie mówie o śpiączkach, bo to zupełnie inna sprawa. Mówię o ludziach, o których wiaadomo, że umrą, strasznie cierpią, a jednak są przytomni, mimo, że nie mogą w żaden sposób powiedzieć, że chcą umrzeć. Taka osoba ma prawo do szybszej i mniej bolesnej śmierci.
_________________ (\_/)
(O.o)
('') ('') This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
Wiek: 58 Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 823 Skąd: ciemna dolina
Wysłany: 2007-06-13, 16:16
hXp napisał/a:
których wiaadomo, że umrą, strasznie cierpią, a jednak są przytomni, mimo, że nie mogą w żaden sposób powiedzieć, że chcą umrzeć
Odłączyłabyś własną matkę albo ojca ?
_________________ "Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; " Sun Tzu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.