Dołączyła: 03 Mar 2007 Posty: 79 Skąd: z nad jeziorka łez
Wysłany: 2007-03-23, 11:04
A co tu robić można każdy. Ma prawo do swojego życia .Napewno przyjażniłabym się nadal.
_________________ Maria - cechuje ja doskonałość, mistrzostwo i wszelkie osiągnięcia, daleko wykraczające poza to, co zwykłe i pospolite. Pociąga je wszystko, co tajemnicze. Są wymagające, ale opiekuńcze, uczuciowe. Oddane życiu rodzinnemu, ale i wiele żądające od tych, których kochają. Cenią sobie wysoka jakość życia.
Dołączyła: 29 Mar 2007 Posty: 168 Skąd: z drugiej strony
Wysłany: 2007-03-31, 22:18
Skype: fushigi_xd
kajana500 napisał/a:
Przeciez to tej osoby sprawa a nie nasza
W moim przypadku to miało znaczenie dla formy moich relacji, ponieważ po trzech miesiącach mój ‘mężczyzna’ powiedział w końcu prawdę o swojej orientacji.
I odkryłam jak - oprócz tego, że pożąda¬ją pokrętnie - mogą być mężczyznami na całe życie. Miałam szczęście spotykając go. Zaobserwowałam, że prawie nie miał wad, był wrażliwy ale nie zniewieściały, delikatny, wsłuchujący się w to, co miałam do powiedzenia. Oni nic nie muszą udawać.
_________________ A bogowie grają w kości i nie pytają wcale czy chcesz przyłączyć się do gry (. . . ) Bogowie kpią sobie z twojego poukładanego życia (. . . ) nie przejmują się zbytnio ani naszymi planami na przyszłość ani oczekiwaniami. Gdzieś we wszechświecie rzucają kości i przypadkiem wypada twoja kolej. I odtąd zwyciężyć lub przegrać - to tylko kwestia szczęścia.
Borys Pasternak
Nie mam żadnych upzedzeń, jeśli chodzi o różnorodność orientacji u ludzi. To nie od nich przecież zależy. A u przyjaciół zaakceptowałabym bezwarunkowo, bo nie przyjaźnimy się z kimś tylko ze względu na jego/jej orintację.
Wikipedia napisał/a:
Za jeden z argumentów na rzecz, że homoseksualizm ma podłoże genetyczne, uważają niektórzy powszechność jego występowania w różnych kulturach. Zdaniem naukowców z Uniwersytetu Stanu Illinois za orientację seksualną człowieka odpowiada co najmniej kilka niepowiązanych ze sobą genów rozrzuconych po różnych chromosomach
Wiek: 17 Dołączyła: 08 Kwi 2007 Posty: 66 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-04-08, 16:56
Geje, lesbijki i biseksualisci to przeciez zwkli ludzie. Co z tego ze maja inna orientacje.
moim zdaniem powinni sie ujawniac mimo tych wszystkich ktorzy ich wyszydzaja z tego powodu. Ilu slawnych ludzi przyznalo sie do odmniennej orientacji i co????
Podnioslo im to tylko status popularnosci( w wiekszosci przypadkow). Poza tym zawsze znajdzie sie ktos kto bedzie przeciw tej osobie, ale nawt hetero spotykaja nieprzyjemnosci z innych powodow. Tak juz jest na tym swiecie..
Poza tym:
Thar napisał/a:
Miałam dobrego znajomego, który był gejem. W zachowaniu facet jak każdy inny, więc opowieści o tym, że geje bardziej rozumieją kobiety, mogą chętniej wychodzić z nimi na zakupy to mity.
Wiec juz zadnego komentarza...
_________________ "Człowiek na starość przypomina emerytowanego aktora, który siedzi na widowni i smętnie spogląda jak jego ulubione role gra kto inny."
Wiek: 18 Dołączyła: 07 Kwi 2007 Posty: 36 Skąd: far far away
Wysłany: 2007-04-09, 18:30
a co miala bym zrobi??? raczej nie zerwala bym pzryjazni,bo nieby na jakiej podstawie??? raczej nie zmienil orientacji z dnia na dzien,wiec jezeli bylismy w dobrys stosunkach kiedys to dlaczeg onie teraz??!!!
pozdrawiam
dla mnie to nie mialoby zadnego znaczenia, skoro przyjaznilismy sie do tej pory to bez sensu jest zrywac to wszystko z takiego powodu!! poza tym homoseksualista tez czlowiek, osobiscie mi to nie przeszkadza,
_________________ one love one tear one destination!!
Wiek: 17 Dołączyła: 08 Kwi 2007 Posty: 66 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-04-14, 18:53
Cytat:
myosotis strzeż swój komputer Hakerzy nie śpią
pytanie odrene;
o co ci chodzi?
_________________ "Człowiek na starość przypomina emerytowanego aktora, który siedzi na widowni i smętnie spogląda jak jego ulubione role gra kto inny."
gdybym sie dowiedziala o tym ze moj przyjaciel/przyjaciolka jest innej orientacji napewno nie zmienilaym podejscia do niej , rozmawialabym o tym z nia tylko jezeli sama by chciala, napewno nie popsuloby to mojej przyjazni z ta osoba...chyba ze dowiedzialabym sie o tym dlatego ze to przeszkadza drugiej osobie...swoja droga..taka przyjazn moglaby byc bardzo ciekawa...:)
_________________ " Tylko nie mów mi,
że chcieć to móc."
Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 60 Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2007-05-01, 16:37
Artuuro23 napisał/a:
Co byscie zrobili gdyby okazalo sie ze wasz przyjaciel przyjaciolka jest odmiennej orientacji sexualnej?
Nic.
Może byłabym trochę zdziwiona... Tylko trochę...
A może miałabym żal, że nie powiedziała/powiedział mi o tym od razu... Bo to tak, jakby mi nie ufał... A z drugiej strony... Przecież mogła/mógł się bać... Braku akceptacji.
Nawet jeśli to przyjaciel i jeśli powinniśmy wiedzieć o nim wszystko, to jednak tak nie jest.
Mara napisał/a:
taka przyjazn moglaby byc bardzo ciekawa...:)
Czy ja wiem... Raczej niczym się nie różni. Przynajmniej z mojego punktu widzenia.
Ostatnio zmieniony przez Wołk 2007-05-01, 16:39, w całości zmieniany 2 razy
hmm... no zdziwiłabym się - symulowałaby (moja przyjaciółka) przez ten cały czas jak lookała się za chłopakami? i napewno zastanawiałabym się będąc w jej obecności jak ocenia mnie...
i trochę mnie dziwią takie posty "no nic, a co miałabym zrobic?" . To jak to miałobybyć (np.) "aa jula zapomniałam ci powiedziec jestem homoseksualistką..." "no i co z tego, wyjdziesz na rower popołudniu?"
cos mio sie nie chce wierzyc
_________________ Grzeczne dziewczynki dostaną się do nieba, niegrzeczne-wszedzie ;P
Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 60 Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2007-05-12, 21:08
Anii09 napisał/a:
"aa jula zapomniałam ci powiedziec jestem homoseksualistką..." "no i co z tego, wyjdziesz na rower popołudniu?"
cos mio sie nie chce wierzyc
Wiesz... Moja przyjaciółka zareagowała właśnie tak kiedy dowiedziała się, że ta osoba którą kocham to dziewczyna.
Nie, nie pytała czy wyjdę na rower.
Powiedziała coś w stylu "no i co z tego" później coś jeszcze mówiła, ale nie widziałam żeby była jakoś bardzo zaskoczona czy coś. Zaakceptowała i akceptuje. I jest okej.
Wiek: 18 Dołączył: 05 Maj 2007 Posty: 141 Skąd: stąd
Wysłany: 2007-05-12, 21:14
Bez przesady, może na początku mogłoby być trochę niezręcznie, ale później wszystko wróciłoby do normy. Zapytałbym się, czy ta osoba chciałaby o tym porozmawiać, itp. Myślę, że bardzo ciężko i trudno komuś o tym powiedzieć, z powodu tej ogólnospołecznej nieakceptowalności i nietolerancji.
Anii09 napisał/a:
i napewno zastanawiałabym się będąc w jej obecności jak ocenia mnie...
Mówisz, jakbyś się bała, że zaraz się na ciebie rzuci i zgwałci...
_________________
Ostatnio zmieniony przez Katharsis 2007-05-12, 21:15, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.