a wiecie co jest najgorsze? ze to uzaleznia.. potem bardzo ciezko jest przestac.. juz jeden drobiazg, ktos w domu podniesie glos, niewielka klootnia i.. zyletka.. potem wielka ulga.. i tak w koolko..
Wiek: 19 Dołączyła: 23 Wrz 2006 Posty: 423 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-11-25, 22:02
bLu napisał/a:
a wiecie co jest najgorsze? ze to uzaleznia.. potem bardzo ciezko jest przestac.. juz jeden drobiazg, ktos w domu podniesie glos, niewielka klootnia i.. zyletka.. potem wielka ulga.. i tak w koolko..
A skad to wiesz z wlasnego doswiadczenia... i co : cykl trwa dalej....?
_________________ Nigdy nie bedziesz pewien niczego
a wiecie co jest najgorsze? ze to uzaleznia.. potem bardzo ciezko jest przestac.. juz jeden drobiazg, ktos w domu podniesie glos, niewielka klootnia i.. zyletka.. potem wielka ulga.. i tak w koolko..
A skad to wiesz z wlasnego doswiadczenia... i co : cykl trwa dalej....?
nie musze chyba odpowiadac na to pytanie..
moge na to drugie-nie trwa dalej.
Wiek: 19 Dołączyła: 23 Wrz 2006 Posty: 423 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-11-26, 13:46
aniołeczek napisał/a:
Heh, to prawda. Trzeba mieć silną wolę, żeby się z tego "wyleczyć", uwolnić się. Ja jej widocznie nie mam.
hmm ja was nie rozumiem za bardzo.. ale cóż ja nigdy sie nie cięłam ( skoro to nałóg to porównuje go sobie do jedzenia chce to jem a nie myślę o tym ale nie wiem czy to to samo ...? ) A was naprawdę nie przeraza ze możecie sobie cos przeciąć !!!!
A tak swoja droga jak ja mogę takiej osobie pomoc : krytykować i wyśmiewać czy co…
_________________ Nigdy nie bedziesz pewien niczego
A tak swoja droga jak ja mogę takiej osobie pomoc : krytykować i wyśmiewać czy co…
To jest najgorsze, co możesz zrobić! Jeśli nie umiesz pomóc, to w ogóle tego nie rób, zostaw ją w spokoju a pomaganie zostaw innym . Wydaje mi się, że kto nie próbował, ten nie zrozumie . Co nie znaczy, że lepiej spróbować! Pierwszy raz ciągnie za sobą następny, więc lepiej nie...
Czy nie przeraża, że możemy sobie coś przeciąć... Hm, ja nie tnę po to, by się zabić. Niektórzy tak, ale inni tylko po to, by sobie "pomóc"... A nie zabić.
A porównanie nałogu do jedzenia nie jest zbyt trafione . Chyba że mówisz o bulimii .
Wiek: 19 Dołączyła: 23 Wrz 2006 Posty: 423 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-11-26, 22:21
aniołeczek napisał/a:
Czy nie przeraża, że możemy sobie coś przeciąć... Hm, ja nie tnę po to, by się zabić. Niektórzy tak, ale inni tylko po to, by sobie "pomóc"... A nie zabić.
No i wlasnie o to pytam , przeciez ryzyko przeciecia sobie czegos jest OGROMNA !!! Troszke za gleboko i pach ... cos peklo... nie wiem nie znam sie wiec pytam i czekam na odp
aniołeczek napisał/a:
nie umiesz pomóc, to w ogóle tego nie rób, zostaw ją w spokoju a pomaganie zostaw innym
nie umiem wiec sie pytam i nie zostawie w spokoju nie ma szans
_________________ Nigdy nie bedziesz pewien niczego
No i wlasnie o to pytam , przeciez ryzyko przeciecia sobie czegos jest OGROMNA !!! Troszke za gleboko i pach ... cos peklo... nie wiem nie znam sie wiec pytam i czekam na odp
Nie, nie, nie . Osoba, która się tnie, aby sobie pomóc=ulżyć, jak napisała bLu, raczej wie, co robi. Zresztą, nie każdy tnie się tylko po rękach. Mam koleżankę, która cięła się DOSŁOWNIE wszędzie, nawet po twarzy pod okiem (mówiła wtedy, że się podrapała, jak łaziła po krzakach). Tak więc, jeśli nie chcesz się zabić, nic sobie nie przetniesz... ale nie próbuj xD!
Naadir napisał/a:
uwazam, ze to slabosc, glupota i nieumiejetnosc radzenia sobie z problemami w mlodym wieku. co bedzie, jak problemy zaczna byc powazne?
Właśnie dlatego mówię, że nie wszyscy nas (masochistów ) rozumieją .
Wiek: 19 Dołączyła: 23 Wrz 2006 Posty: 423 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-11-27, 14:40
aniołeczek napisał/a:
Nie, nie, nie . Osoba, która się tnie, aby sobie pomóc=ulżyć, jak napisała bLu, raczej wie, co robi. Zresztą, nie każdy tnie się tylko po rękach. Mam koleżankę, która cięła się DOSŁOWNIE wszędzie, nawet po twarzy pod okiem (mówiła wtedy, że się podrapała, jak łaziła po krzakach). Tak więc, jeśli nie chcesz się zabić, nic sobie nie przetniesz...
jakoś mi sie to nie wydaje, tniesz sie i nie podcinasz... przecież cześć pod ręka jest strasznie delikatna...
aniołeczek napisał/a:
ale nie próbuj xD!
heheheee nie zamierzam, znając moje szczęście to by mi sie ręka omsneła
aniołeczek napisał/a:
(masochistów )
_________________ Nigdy nie bedziesz pewien niczego
Wiek: 19 Dołączyła: 23 Wrz 2006 Posty: 423 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-11-27, 21:54
aniołeczek napisał/a:
Ale tak jest . Trzeba wiedzieć, w których miejscach ciąć, a jeśli nie, to niezbyt głęboko .
Rozumiem ze podcinanie sie to skomplikowany proces wymagający odpowiednich obliczeń , dokładnego wyrysowania linii ciecia i niezwykłej trzeźwości umysłu oraz wcześniejszego zaplanowania ( a ja myślałam ze to z chwili na chwile i koniec , ojj ja głupia )
_________________ Nigdy nie bedziesz pewien niczego
Rozumiem ze podcinanie sie to skomplikowany proces wymagający odpowiednich obliczeń , dokładnego wyrysowania linii ciecia i niezwykłej trzeźwości umysłu oraz wcześniejszego zaplanowania ( a ja myślałam ze to z chwili na chwile i koniec , ojj ja głupia )
Boże, Mania xD... Uwierz mi na słowo xD... I tak nie będziesz próbowała, więc nie musisz wiedzieć .
Ja tam się nigdy nie ciąłem, ale moja sąsiadka tak. Zawsze jak jej rodzice sie klucili to brała żyletkę i cięła sobie kreski na ręce. Każda kłutnia jedna kreska. Jak mi o tym powiedziała to całkowicie zbaaraniałem i nie wiedziałem jak jej pomuc. Walczyłem z tym jej nawykiem i wkońcu przestała się ciąć. Naprawde mnie przestraszyła tym.
_________________ Za młodu, wszysko, czego chciałem i oczekiwałem od życia,to siedzieć sobie cicho w jakimś kaciku, zajmować się swoją pracą i niezwracać na siebie niczyjej uwagi. I popatrzcie tylko, co się ze mna stało.
Wiek: 19 Dołączyła: 23 Wrz 2006 Posty: 423 Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-11-28, 09:47
aniołeczek napisał/a:
Boże, Mania xD...
nie wymawiaj imienia Pana Boga nadaremnie
aniołeczek napisał/a:
I tak nie będziesz próbowała, więc nie musisz wiedzieć .
hehhee ze mna to jest inaczej ... jak byłam mala to za wszelka cenę próbowałam wyciągnąć od bibliotekarki ulotkę o przyjmowaniu narkotyków - pomimo ze nie chciałam ich brać Teraz mam podobnie chce wiedzieć jak to sie robi, PO CO SIE ROBI i co jest później z ta osoba i z ta rana ...
_________________ Nigdy nie bedziesz pewien niczego
hehhee ze mna to jest inaczej ... jak byłam mala to za wszelka cenę próbowałam wyciągnąć od bibliotekarki ulotkę o przyjmowaniu narkotyków - pomimo ze nie chciałam ich brać Teraz mam podobnie chce wiedzieć jak to sie robi, PO CO SIE ROBI i co jest później z ta osoba i z ta rana ...
Hm, czyli jesteś nadmiernie ciekawa . A ciekawośc to pierwszy stopień do piekła . No... PO CO się to robi? Tzn. po co się przecina żyły? żeby umrzec . A co z tą osobą, to już zależy - jeśli wierzysz w reinkarnację to powraca w innej postaci na ziemię, a jeśli nie to leży w piachu albo idzie do Nieba .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.