Forum Dyskusyjne :: Bezkrwawe ofiary Świadków Jehowy



FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Kontrowersyjne tematy » Bezkrwawe ofiary Świadków Jehowy

Bezkrwawe ofiary Świadków Jehowy
Autor Wiadomość

Shinigami 


Wiek: 20
Dołączył: 24 Maj 2008
Posty: 31
Skąd: Z piekła

Wysłany: 2008-05-28, 13:55   Bezkrwawe ofiary Świadków Jehowy

Jak dla mnie to po prostu niewyobrazalne okrucieństwo i czysta głupota. Mam nadzieje ze nasz ekspert od SJ wypowie sie na ten temat bardzo obszernie i nie bedzie udzielal nam wymijających odpowiedzi jak to nawykł robić. Po zapoznaniu sie z tym materiałem zapraszam do dyskusji.


Jeśli zdarzy ci się jakiś wypadek, lub choroba, w skutek którego straciłbyś wiele krwi, będziesz zobligowany do wybrania raczej śmierci niż transfuzji krwi. Zostaniesz zaopatrzony w poniższą legitymację:




oświadczenie



Nie zapominajmy takze o naszych kochanych pociechach




A oto udokumentowane skutki takiego postępowania SJ


1954 - Arthur Barret i Duane Magnani w swym ponad 700 stronicowym dwutomowym dziele pt. "Dialogue with Jehovah's Witness" (moja edycja jest z 1983 roku) zamieścili na stronie 370 fotokopie relacji prasowych na temat przypadków śmiertelnych wśród dzieci Świadków Jehowy, z powodu odmowy właśnie transfuzji. Autorzy ci zamieszczają fotokopie z "Detroit Free Press" (15 stycznia 1954 roku). W doniesieniu tym czytamy o 8 dniowym dziecku, które zmarło z powodu odmowy transfuzji jakie "zafundowali" temu dziecku rodzice - Świadkowie Jehowy. Rodzice nie chcieli dać Sądowi
Dziecięcemu prawa do rozprawy, gdzie można by zadecydować o transfuzji. W wyniku braku reakcji rodziców na potrzebę wyrażenia zgody, dziecko zmarło.




1960 - Świadek Jehowy Martin Paz, umiera z powodu odmowy transfuzji krwi o czym donosi bez żenady anglojęzyczna publikacja Świadków Jehowy (Yearbook 1981, str. 111).



1966 - Ang. Strażnica z 1 kwietnia 1966 roku podaje, że lepiej jest umrzeć będąc prawowiernym zasadzie odmowy transfuzji krwi, ponieważ życie wieczne jest nagrodą wartą tego poświęcenia.



1972 - Arthur Barret i Duane Magnani publikują w swym "Dialogue with Jehovah's Witness" doniesienie z "Chicago Sun Times" - edycja z 6 maja 1971 roku. Relacja ta dotyczy rodziny Świadków Jehowy zamieszkałej w Waszyngtonie na przedmieściach w dzielnicy Carmody Hills Md. Tragedia wydarzyła się tej rodzinie w szpitalu podczas porodu Janet Pogue. Matka była Świadkiem Jehowy, ale zmarła w wyniku porodu gdy jej mąż Welbourne Pogue nie dopuścił do transfuzji krwi, która miała być wykonana do organizmu matki. Dziecko - dziewczynka Vennie Michelle Pogue - również by zmarło podczas porodu, gdyby nie to ze lekarze szpitala "Columbia Hospital" dla Kobiet w trybie pilnym sprowadzili Sędziego Tima Murphy z Sądu Najwyższego. On zadecydował wbrew sprzeciwom z powodów religijnych, że transfuzja się dokona.



1977 - Anglojęzyczne Przebudźcie się! z 22 listopada 1977 podaje, że w Emekuku jedna z kobiet umarła z powodu odmowy transfuzji krwi. Oprócz niej umiera z nią jej własne nienarodzone dziecko.



1990 - Ang. Przebudźcie się! z 22 października 1990 podaje, że rzadko (ale jednak) pewne gazety słusznie relacjonują przypadki śmierci wśród Świadków Jehowy z powodu odmowy transfuzji krwi (str. 12).


1991 - Umiera kolejne dziecko Świadków Jehowy z powodu odmowy transfuzji krwi. Piętnastoletni Wyndham Cook, Świadek Jehowy z RPA, cierpiał na żylaki przełyku, które powodowały krwotoki wewnętrzne i niebezpieczny spadek hemoglobiny we krwi. Cook dodatkowo cierpiał też na hemofilię. Lekarze szpitala do jakiego trafił Cook "doszli do wniosku, że oprócz podania krwi nie mogą nic więcej uczynić dla Wyndhama"(Przebudźcie się! 8 listopada 1991, str. 15). Jak podaje cytowane przed chwilą Przebudźcie się!, Świadkowie próbowali ratować Wyndhama za pomocą erytropoetyny (patrz 1994), co poprawiło na jakiś czas stan Cooka. Jednak nie było to wystarczające przy gwałtownych krwotokach, więc przy kolejnym z takich krwotoków Wyndham umiera (Przebudźcie się! 8 listopada 1991, str. 15, przypis). Widać na tym przykładzie, że środki krwiozastępcze Świadków Jehowy w sytuacjach nagłego krwawienia nie ratują życia.



1994 - Gazeta Wyborcza z 17 listopada 1994 (str. 10-11) opisuje przypadek jeszcze jednej niepotrzebnej śmierci małego dziecka Świadków Jehowy, Krzysia H. Dziecko zmarło, ponieważ jego matka, Świadek Jehowy, odmówiła podpisania zgody na transfuzje. Z artykułu tegoż warto zacytować pewien ciekawy fragment, który pokazuje ze brooklyńskie środki krwiozastępcze nie wystarczą w sytuacjach poważnych. Ten fragment to opinia kompetentnych lekarzy, jacy są zgodni co do tego. Oto ten cytat:

"Z ulotki świadków wydrukowanej w Nowym Jorku: >>Miejmy nadzieje, ze nigdy nie stracisz dużej ilości krwi. Gdyby się to jednak zdarzyło, umiejętni lekarze zdołają ci pomoc bez jej przetaczania, które jest takie niebezpieczne<<. Dalej mowa o aparatach płuco-serce, skalpelach, laserowych, preparatach żelaza, erytropeotynie.

- Hormon erytropeotyna pobudza szpik kostny do tworzenia czerwonych ciałek krwi, ale dopiero po 3-4 tygodniach - mówi lekarz z wrocławskiej klinki Nefrologii Pediatrycznej. Możemy stosować go u chorych z niedokrwistością, ale nie wtedy gdy krew trzeba błyskawicznie uzupełnić lub wymienić. Są sytuacje, w których krwi zastąpić się nie da - potwierdza lekarz z Kliniki Hematologii i Chorób Rozrostowych Dzieci.

- Preparaty krwiozastępcze, np. Haes czy Dextran, poprawiają na pewien czas krążenie, ale nie zwiększają ilości hemoglobiny ani czerwonych ciałek krwi. Prędzej czy później krew trzeba podać. Przy nagłych silnych krwawieniach jedynie krew może ratować życie" (str. 10, podkreślenia iszbin).

1995 - Strażnica z 1 kwietnia 1995 opisuje przypadek w Szwajcarii, gdzie jedna z kobiet, Świadek Jehowy zmarła z powodu odmowy transfuzji krwi (str. 28). Strażnica ta zrzuca winę na lekarzy, którzy ociągali się ponoć z zastosowaniem środków krwiozastępczych, więc to było niby przyczyną śmierci tej kobiety. Jednakże czy sprawa w ogóle by zaistniała, gdyby istniał zakaz Brooklynu co do transfuzji krwi?



2000 - Ząbkowicka prokuratura oskarżyła 35-letnią Beatę S. o nieumyślne spowodowanie śmierci swojej córki Naomi. Kobieta z powodów religijnych - jest świadkiem Jehowy - nie pozwoliła leczyć swojej ciężko chorej córki i zabrała ją
siłą ze szpitala we Wrocławiu. Dziewczynka cierpiała od wielu miesięcy na niewydolność nerek (PAP) (za Rzeczpospolita 15 czerwca 2000)
_________________
Kocham Tylko Siebie I Walcze Tylko Dla Siebie To Jedyna Miłość Której Potrzebuje
Ostatnio zmieniony przez Shinigami 2008-05-29, 12:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

wciselko 


Dołączyła: 11 Sty 2008
Posty: 298
Skąd: Z Polski.

Wysłany: 2008-05-29, 11:22   

jest to troche okrutne, ale strasznie przesadzone. bo przeciez jest wiele przypadkow gdzie ktos przyjal krew i i tak umarl albo przezyl z jakas paskunda choroba. poza tym jak dla mnie to jest wlasnie wiara. to jest prawdziwy dowod ze wierzysz. stajesz w obliczu smierci i co wybierasz? Boga. Od razu mowie ze nie jestem w zadnej religi nikogo nie obrazam ani nie bornie, ale popatrzcie na katolikow. Staja w obliczu seksu i co? Nie znam wielu katolikow ktorzy powstrzymuja sie od seksu przed slubem. Wiec co doopiero tu mowic o wybranie wiary w obliczu smierci?
wiec przestan krytykowac gdzie tylko mozesz SJ, bo to nie jest ani smieszne, ani inteligentne a jedynie pokazuje Twoje osobiste uprzedzenie.
_________________
"Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
 
 
 

Shinigami 


Wiek: 20
Dołączył: 24 Maj 2008
Posty: 31
Skąd: Z piekła

Wysłany: 2008-05-29, 12:19   

Trochę okrutne ? serca nie masz ... zabijanie dzieci jest trochę okrutne ...
Pozwolisz ze sam zdecyduje kogo mogę krytykować a kogo nie.

Ja nie krytykuje ich za to ze sami wybierają śmierć w imię wiary jak dla mnie spoko ich sprawa . Ale czym innym jest decydowanie o życiu i śmierci dzieci ! niewinnych dzieci ! czemu nie pozwolą im dorosnąć i zadecydować ? widzisz niektóre dzieci nie miały takiej szansy jak ty czy ja żeby dorosnąć i podyskutować o tym tak jak to robisz teraz ty i ja ! jak dla mnie jest to okrutne i nieludzkie. moim zdaniem każdą taka matkę ( czy ojca) ktorą zabiła swoje dziecko przez odmówienie dla niego ratującej życie transfuzji krwi powinno sie postawić przed sadem za zabójstwo i wsadzić do wiezienia !

Cytat:
bo przecież jest wiele przypadków gdzie ktoś przyjął krew i i tak umarł albo przeżyl z jakaś paskudną choroba


Wychodząc z twojego założenia ze jak pójdę do szpitala i przyjmę krew to albo i tak umrę albo wyjdę z paskudna choroba to może w ogóle przestańmy sie leczyć ? po co to przedłużać ? po co walczyć o życie ? po co lekarze dwoją siei troją nad każdym pacjentem ? po co naukowcy ciągle pracują nad nowymi lekami szczepionkami i innymi środkami które ratują ludzkie życie na całym świecie.

Za paskudna chorobę uznam np AIDS i przedstawię statystykę


Cytat:
Prawdopodobieństwo zakażenia HIV jest różne przy różnych drogach zakażenia (1/15 - największe ryzyko, 1/2000 - najmniejsze ryzyko):

* użycie zakażonej strzykawki: 1/15,
* stosunek analny: 1/30 (bierny) 1/125 (czynny),
* zakłucie zakażoną igłą, skalpelem: 1/150,
* stosunek dopochwowy: 1/600 (kobieta) 1/2000 (mężczyzna),
* transfuzja, przeszczep: 1/1.000.000 (w USA)


To jest kilkanaście osób( w skali kraju ) które w wyniku błędu niestety zaraziły się jakaś " paskudna choroba " ale czy w takim razie wszystkie te miliony maja przestać przyjmować krew w obawie przed tym ? i skazywać sie na pewną śmierć ?
Jest nawet metoda ze przed operacja w której jest ryzyko utraty krwi lekarze pobierają ci twoja własna krew i potem z powrotem przetaczają ja do twojego organizmu tu ryzyko zakażenia sie paskudną choroba praktycznie nie występuje ale nawet to jest odrzucane przez SJ


Żadna ludzka śmierć z głupoty i ignorancji nie jest przesadzona ! już lepiej żeby taki fanatyk oddał dziecko do adopcji niż skazał je na pewną śmierć. Lepiej dać takiemu dziecko szanse na jakiekolwiek życie !

Czy moje osobiste uprzedzenia zmieniają jakiekolwiek fakty które przedstawiłem wyżej ?
_________________
Kocham Tylko Siebie I Walcze Tylko Dla Siebie To Jedyna Miłość Której Potrzebuje
 
 

(Sz)Arek 


Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 253
Skąd: J-ca

Wysłany: 2008-05-29, 13:47   

"Wstrzymajcie się od krwi" "A czy to sie nie wymija z "Nie zabijaj", które odnosi się także do siebie?
_________________
Patriota
 
 

Medard 


Wiek: 23
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 235
Skąd: Głogów

Wysłany: 2008-05-29, 16:07   

Shinigami napisał/a:
To jest kilkanaście osób( w skali kraju ) które w wyniku błędu niestety zaraziły się jakaś " paskudna choroba " ale czy w takim razie wszystkie te miliony maja przestać przyjmować krew w obawie przed tym ? i skazywać sie na pewną śmierć ?


Mówisz, że kilkanaście osób rocznie zaraża się jakąś paskudną chorobą. Otóż po pirewsze jest to o wiele więcej niż "kilkanascie osób". po drugie wśród Świadków Jechowy występuje kilka - kilkanaście zgonów na dekadę z powodu nieprzyjęcia krwi :/ więc nie jest to tak okrutne żniwo, jakie zbiera właśnie przyjmowanie transfuzji.
Jednak zdecydowanie nie zgadzam się z decydowaniem za dzieci. Świadkowie jechowy wielce krytykują kościół za chrzest dzieci, bo każdy powinien sam za siebie decydowac w kwestii wiary. Tymczasem kwestia transfuzji jest jednocześnie kwestią wiary i ŻYCIA! Dlatego rodzic nie ma prawa decydować za dziecko. Powinien zrzec się tej decyzji jeżeli chce byc uczciwy względem Boga i własnego sumienia.

Nie będe krytykować dorosłych i swiadomych swojej decyzji Świadków Jechowy, którzy odmówili transfuzji krwi. Ich decyzja jest podyktowana głęboką wiarą i powinna byc uszanowana. Ja szanuję ludzi naprawdę oddanych Bogu, a ta kwestia jest najwyraźniejszym wyrazem wierności wobec wyznawanych zasad i wobec Boga.

Shinigami napisał/a:
Jest nawet metoda ze przed operacja w której jest ryzyko utraty krwi lekarze pobierają ci twoja własna krew i potem z powrotem przetaczają ja do twojego organizmu tu ryzyko zakażenia sie paskudną choroba praktycznie nie występuje ale nawet to jest odrzucane przez SJ


Świadkowie Jechowy zezwalaja na tego typu zabiegi.
_________________
[podpis niezgodny z regulaminem forum]
Ostatnio zmieniony przez Medard 2008-05-29, 16:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

wciselko 


Dołączyła: 11 Sty 2008
Posty: 298
Skąd: Z Polski.

Wysłany: 2008-05-29, 16:39   

OK co do dzieci sie zgadzam, tylko to jest strasznie trudna kwestia dla nich. Bo widzisz jesli sie wierzy ze jelsi nie przyjmiesz tranfsuzji krwi to otrz\ymasz wieczne zycie w raju, to wolisz nie przyjac, bo i tak kiedys tu umrzesz a tam bedziesz zyc wiecznie. i jednoczesnie chca tego samego wzglednego dobra dla swoich dzieci. wiec jest bardzo trudna kwestia. uwazam ze za swoje dzieci nie powinni decydlwac no ale kto ma decydowac? bo jednak gdyby to bylo takie wzgledne to decyzja by byla nie potrzebna. wiec dlaczego jest potrzebna?
(Sz)Arek napisał/a:
"Wstrzymajcie się od krwi" "A czy to sie nie wymija z "Nie zabijaj", które odnosi się także do siebie?

glupie to. bo to nie jest zabijanie. to jest bierne tego obserwowanie a to duzo zmienia.
_________________
"Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
 
 
 

Medard 


Wiek: 23
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 235
Skąd: Głogów

Wysłany: 2008-05-29, 16:42   

wciselko napisał/a:
(Sz)Arek napisał/a:
"Wstrzymajcie się od krwi" "A czy to sie nie wymija z "Nie zabijaj", które odnosi się także do siebie?

glupie to. bo to nie jest zabijanie. to jest bierne tego obserwowanie a to duzo zmienia.


Istnieje coś takiego jak grzech zaniechania, czyli właśnie kiedy np. możesz komuś ocalic życie, ale tego nie robisz.
_________________
[podpis niezgodny z regulaminem forum]
 
 

(Sz)Arek 


Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 253
Skąd: J-ca

Wysłany: 2008-05-29, 19:03   

No, ale mi chodziło bardziej o to, że zabijają samych siebie, poprzez nieprzyjmowanie krwi. Tutaj jest ta sprzeczność.
_________________
Patriota
 
 

Medard 


Wiek: 23
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 235
Skąd: Głogów

Wysłany: 2008-05-29, 19:14   

Nie widzę tutaj sprzeczności. Tak samo Jezus mógł uniknąć śmierci, ale tego nie zrobił. Czy to oznacza, że popełnił grzech, o którym mówisz?
_________________
[podpis niezgodny z regulaminem forum]
 
 

(Sz)Arek 


Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 253
Skąd: J-ca

Wysłany: 2008-05-29, 19:55   

Ale to była ofiara za grzechy ludzkości. On był Mesjaszem i taka była jego misja.
To całkiem co innego. Oni łamią przykazanie "Nie zabijaj" po to, by wypełnić inne: "wstrzymujcie się d krwi" - moim zdaniem paradoks.
_________________
Patriota
 
 

Medard 


Wiek: 23
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 235
Skąd: Głogów

Wysłany: 2008-05-29, 20:45   

(Sz)Arek napisał/a:
Ale to była ofiara za grzechy ludzkości. On był Mesjaszem i taka była jego misja.


Owszem, taka była jego misja, bo Jezus mówił nawet, że "przybyłem do was, by pełnić nie moją wolę lecz wolę mego ojca" - a więc miał misję zlecaną przez Boga. Jednak w swojej wypowiedzi starasz się implikować, że Jezus nie miał wyboru w kwestii złożenia swojego ciała w ofierze. Nie zgadzam się z tym. Jezus miał wybór i wcale nie było tak, że wszystko było zdeterminowane.

Dowodem na to jest kwestia kuszenia Chrystusa na pustyni.
Szatan chciał zwieść Jezusa, chciał nakłonić go do nieposłuszeństwa, chciał go złamać, chciał by Jezus służył jemu, a nie Bogu ("oddaj mi pokłon, a ja dam ci wszystkie te królestwa"). Szatan nie był idiotą, to baaardzo inteligentna osoba. Szatan dobrze wiedział, że jeżeli uda mu się nakłonić Jezusa - syna Boga - do nieposłuszeństwa, to zwycięży z samym Bogiem, który go (Jezusa) posłał. Istniała taka możliwość, ze Jezus wcale nie oddałby za nas życia i Szatan do tego zmierzał.

A więc wnioski:
- Jezus też miał wybór w kwestii swojego życia i śmierci. Jednak miłość do Boga i ludzi spowodowała, że wybrał śmierć, by odkupić nasze grzechy i spełnić wolę ojca w niebie.
- Świadkowie Jehowy również mają wybór między tym, czy przyjąć transfuzję czy nie i często wybierają tą drugą opcję, a robią to z miłości do Boga i chęci pozostania mu wiernymi.

nie jest więc to samobójstwem tak jak samobójstwem nie był wybór Chrystusa.
_________________
[podpis niezgodny z regulaminem forum]
 
 

Shinigami 


Wiek: 20
Dołączył: 24 Maj 2008
Posty: 31
Skąd: Z piekła

Wysłany: 2008-05-29, 21:43   

Tak jak powiedziałem wcześniej staram sie być tolerancyjny i ich zycia pozostawiam w ich własnych rękach i jesli to czyste poswiecenie dla wiary ok spoko ruzmiem kazdemu wolno robic co sie komu podoba jesli nawet jest to samobójstwo to tylko dodam ze uwazam takiego kogos za idiote ale tez nie zrobie nic ale to nic zeby to zmienic bo to nie moja sprawa.Ale jesli chodzi o dzieci to całkiem co innego jak dla mnie jesli rodzice SJ zdecyduja swiadomie ze dziecko ma umrzec to dla mnie jest to po prostu zabójstwo z zimna krwią

A co do samego tego zakazu " spozywania krwi " to w Piśmie Świetym stoi jak byk

"Bo królestwo Boże to nie sprawa tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym". (Rz 14:17)

"Tak więc wszystko, cokolwiek w jatce sprzedają, spożywajcie, niczego nie dociekając - dla spokoju sumienia". (jeśli wszystko, to wszystko) (1 Kor 10:25)

"Ponieważ wszystko, co Bóg stworzył, jest dobre, i niczego, co jest spożywane z dziękczynieniem, nie należy odrzucać."

"Staje się bowiem poświęcone przez słowo Boże i przez modlitwę". (1 Tm 4,4-5)
_________________
Kocham Tylko Siebie I Walcze Tylko Dla Siebie To Jedyna Miłość Której Potrzebuje
 
 

Medard 


Wiek: 23
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 235
Skąd: Głogów

Wysłany: 2008-05-29, 22:07   

Shinigami napisał/a:
ak jak powiedziałem wcześniej staram sie być tolerancyjny i ich zycia pozostawiam w ich własnych rękach i jesli to czyste poswiecenie dla wiary ok spoko ruzmiem kazdemu wolno robic co sie komu podoba jesli nawet jest to samobójstwo to tylko dodam ze uwazam takiego kogos za idiote ale tez nie zrobie nic ale to nic zeby to zmienic bo to nie moja sprawa.Ale jesli chodzi o dzieci to całkiem co innego jak dla mnie jesli rodzice SJ zdecyduja swiadomie ze dziecko ma umrzec to dla mnie jest to po prostu zabójstwo z zimna krwią


Popieram w 100%

Shinigami napisał/a:
"Tak więc wszystko, cokolwiek w jatce sprzedają, spożywajcie, niczego nie dociekając - dla spokoju sumienia". (jeśli wszystko, to wszystko) (1 Kor 10:25)


Skup się proszę nad słowami "dla spokoju sumienia". A więc nasze sumienie byłoby obciążone gdybyśmy świadomie zjedli coś czego zjedzenie jest zakazane, jedzenie krwi na przykład.
Jest inny podobny werset, w którym jest mowa o tym, że jeżeli idziesz do kogoś jeść, a ten ktoś częstuje ciebie posiłkiem, to nie pytaj go czy ten posiłek był ofiarowany bogom (takich posiłków jeść nie można), bo gdyby nie był ofiarowany bogom, to takie pytanie mogłoby urazić gospodarza. Ale jeżeli wiesz, że taki posiłek był ofiarowany bogom, to nie tykaj go bo obciążysz siebie grzechem.
Tak więc są rzeczy, których jeść nie można i już.

Shinigami napisał/a:

"Bo królestwo Boże to nie sprawa tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym". (Rz 14:17)


Czy ta wypowiedź neguje nakaz od Apostoła Pawła?: "Powstrzymujcie się od krwi i od tego co uduszone..." nie sądzę. Zakaz spożywania krwi obowiązuje.

W innym miejscy biblii Jezus mówi: "nie to kala człowieka co do ust jego wchodzi, lecz to co z tych ust wychodzi", czy ta wypowiedź sugeruje, że Jezus pozwala jeść wszystko: kamienie, padlinę, odchody i truciznę? skoro "nie kala człowieka to co do ust jego wchodzi"? Czy ta wypowiedź Jezusa neguje nakaz od Apostoła Pawła?: "Powstrzymujcie się od krwi i od tego co uduszone..."

Nie bo Jezus nie wypowiadał się wtedy w kwestii krwi, ale odpowiadał obłudnym faryzeuszom na ich zaczepki, że jego uczniowie jedzą brudnymi rękoma.
_________________
[podpis niezgodny z regulaminem forum]
 
 

poem sometimes 


Wiek: 20
Dołączył: 13 Kwi 2008
Posty: 115
Skąd: Zgorzelec

Wysłany: 2008-05-29, 23:53   

Miałem kolegę, u którego wykryto raka. W sumie nie znałem go zbyt dobrze, ot taki sympatyczny chłopak. Znał mnóstwo dowcipów.
On i jego rodzice byli Świadkami Jehowy. Nie wyrazili więc, w jego imieniu, zgody na chemioterapię. Bez leczenia zmarł parę miesięcy później. Nie będę tego komentował.
_________________
"Zgaś moje oczy: ja Cię widzieć mogę,

Uszy zatrzaśnij: ja Ciebie usłyszę -

I ja do Ciebie bez nóg znajdę drogę

I bez ust krzyk mój cisnę w Twoją ciszę"
 
 

Medard 


Wiek: 23
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 235
Skąd: Głogów

Wysłany: 2008-05-30, 00:05   

poem sometimes napisał/a:
Miałem kolegę, u którego wykryto raka. W sumie nie znałem go zbyt dobrze, ot taki sympatyczny chłopak. Znał mnóstwo dowcipów.
On i jego rodzice byli Świadkami Jehowy. Nie wyrazili więc, w jego imieniu, zgody na chemioterapię. Bez leczenia zmarł parę miesięcy później. Nie będę tego komentował.


To jest wierutna bzdura.
Świadkowie Jehowy nie zakazują chemioterapii :/
_________________
[podpis niezgodny z regulaminem forum]
 
 

poem sometimes 


Wiek: 20
Dołączył: 13 Kwi 2008
Posty: 115
Skąd: Zgorzelec

Wysłany: 2008-05-30, 12:29   

Medard napisał/a:
Świadkowie Jehowy nie zakazują chemioterapii :/


Więc może coś pomyliłem albo ktoś pomylił. W każdym razie nie wyrazili zgody na leczenie, które było kluczowe dla jego życia. Wybrali jego śmierć w imię wiary.
_________________
"Zgaś moje oczy: ja Cię widzieć mogę,

Uszy zatrzaśnij: ja Ciebie usłyszę -

I ja do Ciebie bez nóg znajdę drogę

I bez ust krzyk mój cisnę w Twoją ciszę"
 
 

Medard 


Wiek: 23
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 235
Skąd: Głogów

Wysłany: 2008-05-30, 12:31   

jeżeli tak, to mogło chodzić tylko o krew.
_________________
[podpis niezgodny z regulaminem forum]
 
 

Shinigami 


Wiek: 20
Dołączył: 24 Maj 2008
Posty: 31
Skąd: Z piekła

Wysłany: 2008-05-30, 14:54   

I tak własnie chodzi o krew bo przy chemioterapi wykorzystuje sie ja i podam tutaj cytat

"Niemniej jednak, ŚJ nie mogą przechowywać swojej własnej krwi, ani nawet korzystać z niektórych drobnych środków krwiopochodnych, jak krwinki płytkowe, które są często wykorzystywane podczas chemioterapii."

No i mamy tutaj prykład ze chłopak został zamordowany przez rodziców .. bardzo smutne

I niech ktos teraz powie ze to jest troche przesadzone
_________________
Kocham Tylko Siebie I Walcze Tylko Dla Siebie To Jedyna Miłość Której Potrzebuje
 
 

Medard 


Wiek: 23
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 235
Skąd: Głogów

Wysłany: 2008-05-30, 14:58   

aaaa... to w takim razie zwracam honor :padam:
To nie jest morderstwo tylko wynik głupoty i niedoinformowania rodziców.
_________________
[podpis niezgodny z regulaminem forum]
 
 

Shinigami 


Wiek: 20
Dołączył: 24 Maj 2008
Posty: 31
Skąd: Z piekła

Wysłany: 2008-05-30, 15:07   

Niedoinformowania ? oni są lepiej poinformowani o co w tym biega niz my wszyscy tutaj razem wzięci ! recytują fachowe terminy medyczne wyrwani ze snu o 3 w nocy !

Ja to nazywam MORDERSTWEM chłopakowi nawet nie dano szansy ! mógł żyć !
_________________
Kocham Tylko Siebie I Walcze Tylko Dla Siebie To Jedyna Miłość Której Potrzebuje
Ostatnio zmieniony przez Shinigami 2008-05-30, 15:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
pozycjonowanieprojekty domówProjekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML