Wiek: 23 Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 236 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-05-22, 17:40
Żeby nie było, że podaję jakieś enigmatyczne osoby za autorytet, proszę oto wycinek z encyklopedii:
"Margaret Mead (ur. 16 grudnia 1901 w Filadelfii, USA - zm. 15 listopada 1978 w Nowym Jorku) - amerykańska socjolog, badaczka zajmująca się antropologią kulturową.
Mead badała ludy Oceanii. Współpracowała z Franzem Boasem i Ruth Benedict. W trakcie badań doszła do wniosku, że za zachowania człowieka odpowiedzialne są warunki środowiskowe, a nie genetyka."
_________________ [podpis niezgodny z regulaminem forum]
Czy jej badania później nie zostały zweryfikowane i okazało się, że były nieprawdziwe? Podobno badane dziewczęta nie były szczere i trochę naciągnęły prawdę. (prawdę mówiąc pamiętam piąte przez dziesiąte, pamiętam, ze czytałam, przy okazji udowadniania naturalności monogamii xD )
_________________ Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine
Wiek: 23 Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 236 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-05-22, 18:00
tak, ale ty mówisz o tylko o pewnym wycinku jej badań. Ona poruszała wiele innych tematów, ten o którym mówisz to tylko jedno z wielu badań. Modele kulturowe Mead do dziś są szanowane i uznawane wśród naukowców. No chyba inaczej nie uczono by mnie tego na studiach...
_________________ [podpis niezgodny z regulaminem forum]
Wiek: 23 Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 236 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-05-22, 22:22
luba napisał/a:
Medard napisał/a:
No chyba inaczej nie uczono by mnie tego na studiach...
w sumie teoria Darwina nie została udowodniona, a uczą jej w podstawówce ;> To, że coś jest w programie nauczania, nie znaczy, ze jest prawidłowe.
Ale się czepiam tylko, przybliż lepiej owe badania.
Bardzo chętnie, ale czy na pewno tego chcesz? Bo obawiam się, że to jest baaaardzo dużo wiedzy. Każdy z moich postów zajmowałby 3 strony. Czy to ma sens? Komu chciałoby się to czytać? Dlatego właśnie do tej pory wolałem ograniczać się do ogólników - opartych na rzetelnej wiedzy. Powtórzę, że jestem dopiero studentem, ale staram się przytaczać rzetelną wiedzę, której mnie uczą... nic sobie przecież nie wymyślam.
_________________ [podpis niezgodny z regulaminem forum]
Wiek: 23 Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 236 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-05-23, 17:41
Hie hie bardzo zabawne Prince. Że niby co? mam książkę dla jaśnie księcia przepisać? Dalej nakłaniam do lektury. Czytanie rozwija umysł.
P.S.
Od tej pory będę całkowicie ignorował twoje żałosne, nieudolne próby prowokacji
Ignor
[ Dodano: 2008-05-23, 17:43 ]
Luba. Fajnie, że chcesz książki, ale ty mieszkasz za siedmioma górami i siedmioma rzekami, a ja w Głogowie
_________________ [podpis niezgodny z regulaminem forum]
z góry przepraszam ale nie czytałem powyższych postów ponieważ zajęło by mi to zbyt dużo czasu
Osobiście nic nie mam przeciwko homoseksualista nie przeszkadza mi to że sobie chodzą za rękę czy coś no cóż takie czasy, ale są pewne granice dlatego jestem zdecydowanie na nie jeśli chodzi o adopcje dzieci przez takie osoby. Pary homo są kojarzone z częstą zmianą partnera co nie wpłynęło by dobrze na psychikę dziecka to raz, dwa uważam że dzieciak miałby przerąbane w społeczeństwie, niestety ale nie jesteśmy narodem tolerancyjnym, po trzecie nie chcę żeby z polski zrobili holandie.
przed adopcją rodziny są bardzo dokładnie sprawdzane przez długi okres aby dziecko trafiło do odpowiedzialnych ludzi i zapewniam Cię, że tu wyjątków by nie było.
Wiek: 23 Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 236 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-06-07, 12:48
Prince napisał/a:
Medard napisał/a:
Cytat:
ta mała litera mówi sporo o szacunku
Może też mówić o pośpiechu
A pośpiech o szacunku ;]
Dalej? ^^
Darujcie sobie offtop, Ty z gołymi pamperkami w avie też.
Prince. błyskotliwy z ciebie gość, ale nie musisz starać się na siłę to udowadniać na każdym kroku. Z czasem to zaczyna być żenujące, tak jak np ciągłe opowiadanie tego samego żartu. Czepiasz się czegokolwiek, chyba tylko po to żeby się czepić.
[ Dodano: 2008-06-07, 13:30 ]
Giętki napisał/a:
przed adopcją rodziny są bardzo dokładnie sprawdzane przez długi okres aby dziecko trafiło do odpowiedzialnych ludzi i zapewniam Cię, że tu wyjątków by nie było.
też jestem pewien, że by nie było wyjątków. Ale najpierw należałoby przeoczyć fakt tego, że to homoseksualiści.
Przypomnę słowa z innego tematu, które świetnie tutaj pasują:
"Czasami środki przekazu przedstawiają tak zwany materiał dowodowy genetycznego uwarunkowania skłonności homoseksualnych jako bezsporny fakt, a nie jako jeszcze nie udowodnioną hipotezę.
Takie krasomówcze zapędy chłodzi czasopismo New Statesman & Society: „Olśniony czytelnik może łatwo przeoczyć, że rzeczywiste, oparte na faktach dowody są fragmentaryczne albo że twierdzenie, iż rozwiązłość (a także np homoseksualizm) została zakodowana w męskich genach i zapisana w mózgu mężczyzny’, jest z naukowego punktu widzenia wierutną, pozbawioną wszelkich podstaw bzdurą”. W książce Cracking the Code (Złamanie kodu) David Suzuki i Joseph Levine dają wyraz swym obawom związanym z prowadzonymi obecnie badaniami genetycznymi: „(...) udowodnienie, iż określone geny — czy też para genów, albo nawet zespół genów — naprawdę rządzą określonymi reakcjami na otoczenie, to już zupełnie inna sprawa. W tej sytuacji wypadałoby zapytać, czy komukolwiek udało się wyodrębnić na poziomie cząsteczkowym jakieś fragmenty DNA, które w przewidywalny sposób sterują konkretnymi zachowaniami”. - odpowiedź brzmi NIE
kolejny cytat:
"Margaret Mead (ur. 16 grudnia 1901 w Filadelfii, USA - zm. 15 listopada 1978 w Nowym Jorku) - amerykańska socjolog, badaczka zajmująca się antropologią kulturową.
Mead badała ludy Oceanii. Współpracowała z Franzem Boasem i Ruth Benedict. W trakcie badań doszła do wniosku, że za zachowania człowieka odpowiedzialne są warunki środowiskowe, a nie genetyka."
_________________ [podpis niezgodny z regulaminem forum]
Wiek: 19 Dołączyła: 26 Maj 2008 Posty: 109 Skąd: z piekła rodem
Wysłany: 2008-06-08, 11:47
To znaczy, że lepiej zostawić dzieciaki w domu dziecka... Gdzie czeka je marna przyszłość... niż pozwolić aby zostały adoptowane przez homoseksualistów, którzy mogli by mu zapewnić świetlaną przyszłość?
_________________ Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Wiek: 17 Dołączyła: 07 Cze 2008 Posty: 21 Skąd: Polska
Wysłany: 2008-06-08, 11:58
Tusia_dg napisał/a:
To znaczy, że lepiej zostawić dzieciaki w domu dziecka... Gdzie czeka je marna przyszłość... niż pozwolić aby zostały adoptowane przez homoseksualistów, którzy mogli by mu zapewnić świetlaną przyszłość?
Zgadzam się z Tusia_dg
_________________ Bądź moim przyjacielem, a wszystko wyda się prostsze ...
Wiek: 19 Dołączyła: 26 Maj 2008 Posty: 109 Skąd: z piekła rodem
Wysłany: 2008-06-08, 16:18
Tabris88 Czy Ty myślisz, że w takim domu dziecka to te dzieciaki mają tak dobrze? Niektóre tam przechodzą większe piekło niż możesz sobie wyobrazić. I raczej rzadkością jest żeby dzieci miały po takim dzieciństwie szanse na jakąkolwiek przyszłość. Oczywiście nie wszystkie. Ale na pewno jest im dużo ciężej niż w rodzinie.
_________________ Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.