1. Myślę, że pierwszy szok by był... potem za wszelką cenę chciałabym dowiedzieć się czegoś o swoich biologicznych rodzicach, może ich znaleźć, i oczekiwałabym od przybranych rodziców pomocy w tych poszukiwaniach.
2. Czasem lepiej oddać dziecko do adopcji niż je po prostu zabić (aborcja) albo jeśli ma z nami cierpieć, to wiadomo, że lepiej je oddać.
Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 60 Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2007-05-01, 17:29
Galaxy napisał/a:
1. Co byście zrobili/jakbyście się czuli/ co powiedzieli gdyby Wasi rodzice oznajmili Wam dziś, że jesteście adoptowani?? Że Wasi biologiczni rodzice zostawili Was w domu dziecka...
2. Czy uważacie, że oddawanie dzieci do adopcji jest dobre??
1. Nie wiem... Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić jaka byłaby moja reakcja na takie coś... Pewnie byłabym bardzo, bardzo zaskoczona i zdziwiona... Ale nie potrafię sobie wyobrazić co tak naprawdę bym zrobiła.
2. Myślę, że oddanie dziecka do adopcji jest dobre jeśli nie będzie ono miało w swoim rodzinnym domu odpowiednich warunków do normalnej egzystencji. Choć z drugiej strony, po co robili sobie dziecko skoro wiedzieli, że ich nie stać? Ja chyba nie potrafię zrozumieć takich ludzi... Ludzi biednych, którzy mają wiele dzieci. Dzieci które potem muszą głodować, którym jest zimno itd.
Lub jeśli takie dziecko nie będzie chciane w domu.
Po co ma tam być skoro może u innych znajdzie miłość i swój własny kąt.
1. Co byście zrobili/jakbyście się czuli/ co powiedzieli gdyby Wasi rodzice oznajmili Wam dziś, że jesteście adoptowani?? Że Wasi biologiczni rodzice zostawili Was w domu dziecka...
gniew, rozczarowanie, zwątpienie. no ale cholera, "ci nowi" wzieli mnie i opiekowali sie mna. nalezy im sie jakis medal za to, albo przynajmniej moja wdziecznosc.
Galaxy napisał/a:
2. Czy uważacie, że oddawanie dzieci do adopcji jest dobre??
lepsze niz wyrzucanie ich na smietnik. lepsze niz katowanie ich swoja toksyczna obecnoscia.
deela napisał/a:
1. nijak
2. nijak
przeczytalas chociaz drugie pytanie? watpie.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
1. Co byście zrobili/jakbyście się czuli/ co powiedzieli gdyby Wasi rodzice oznajmili Wam dziś, że jesteście adoptowani?? Że Wasi biologiczni rodzice zostawili Was w domu dziecka...
Miałabym do nich żal, że w tym wieku mi to powiedzili. Mogli mnie wychowywać w świadomości, ze jestem adoptowana.
Galaxy napisał/a:
2. Czy uważacie, że oddawanie dzieci do adopcji jest dobre??
Jeśli w gre wchodzi rodzina patologiczna itp to napewno jestm za. Lepsze to niz odnajdywanie zwłok noworotka na śmietniku.
_________________ Skarb to nie tylko złoto czy srebro!!
'' - Ludzie przybierają wciąż nowe maski...
- A co kryje się pod tymi maskami?
- Cała masa gówna. ''
1. Zależy ile lat bym miała. Na pewno chciałabym poznać biologicznych rodziców, wiedzieć kim są, jeśli oddali mnie przez złą sytuacje materialną i nadal takową posiadają pewnie chciałabym pomóc.
2. Zdecydowanie tak. Lepsze to niż porzucanie, zabijanie lub wychowywanie w patologicznych rodzinach gdzie dzieci rodzą się co roku i nie ma za co ich nakarmić.
deela napisał/a:
a ja gym chciala rodzinny dom dziecka zalozyc i wziac cale rodzenstwo ktore w normalnych warunkach jest rozbijane po dwoch, trzech domach dziecka i nie ma szans na to zeby je wszystkie ktos wziol, najmlodsze ktos tam jeszcze adoptuje, ale starsze...
Kolejna rzecz w której się zgadzam. Też chciałabym mieć taki rodzinny dom dziecka Ale to za pare lat, jak skończe studia, kupie dom
nie zdziwilabym sie
ale napewno zle bym sie z tym czula
i nie mialabym pretensji do moich
rodzicow adopcyjnych
ze mi to zataili
napewno zamknelabym sie
w sobie na jakis czas
_________________ " Tylko nie mów mi,
że chcieć to móc."
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-05-05, 16:46
Wolala bym aby rodzice od razu mi powiedzieli, ablo wtedy kiedy uznaja ze jestem gotowa. A gdybym dowiedziala sie tego teraz, roznicy by mi to nei zrobilo.
Wiek: 12 Dołączył: 22 Mar 2007 Posty: 313 Skąd: Sankt Petersburg
Wysłany: 2007-05-05, 22:40 Re: Adopcja
Galaxy napisał/a:
1. Co byście zrobili/jakbyście się czuli/ co powiedzieli gdyby Wasi rodzice oznajmili Wam dziś, że jesteście adoptowani?? Że Wasi biologiczni rodzice zostawili Was w domu dziecka...
2. Czy uważacie, że oddawanie dzieci do adopcji jest dobre??
1. Poczułbym się oszukany i rozczarowany.
2. Na pewno lepsze, niźli aborcja, czy zabójstwo dzieciaka.
_________________ All that we see or seem, Is but a dream within a dream
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-05-06, 10:54
Galaxy napisał/a:
1. Co byście zrobili/jakbyście się czuli/ co powiedzieli gdyby Wasi rodzice oznajmili Wam dziś, że jesteście adoptowani?? Że Wasi biologiczni rodzice zostawili Was w domu dziecka...
Rodzicami są ci ludzie, któzy nas wychowują. Może czułabym się dziwnie, ale to jakoś niczego nie zmienia. W końcu to z nimi dzielę całe życie, przeżywam te dobre i te złe chwile, mogę na nich liczyć, mogą mi pomóc, z nimi rozmawiam, z nimi się śmieję, z nimi jestem na codzień. Więc co mogłoby to zmienić ? Chyba tylko tyle, że byłabym jeszcze bardziej wdzięczna, za to, że mogę żyć w prawdziwej rodzinie, że dostałam taką szansę. Jeśli biologicznie rodzice by mnie nie chcieli, to trudno, to już nie mój problem. Jeśli by chcieli się skontaktować, no to mogę się i z nimi spotkać, ale o czym bym do diaska na dłuższą metę miała z nimi rozmawiać ? To nie przy nich nauczyłam się chodzić, mówić, nie cieszyli się ze mną z pierwszej piątki w szkole, nie przytulili mnie jak płakałam bo sobie kolano obdarłam. I co ? Nagle miałabym zapłąnąć do nich miłością - "wiecie, jestem już duża, kto inny mnie wychował, wykształcił, ale ty wy jesteście moimi prawdziwymi rodzicami bla bla bla". Nigdy w życiu.
Galaxy napisał/a:
2. Czy uważacie, że oddawanie dzieci do adopcji jest dobre??
A co złego jest w adopcji ? Adopcja jest ok, niestety polskie prawo jest pie@#$@%$#%@# nie pozwalające na szybką i sprawną adopcję, nie wspominając o tym, że dzieci zazwyczaj siedzą w domu dziecka, nie mając możliwości bycia zaadoptowanym, bo ich rodzice sobie ściągają zasiłek...
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-05-06, 10:59
O, to jest taki temat? xD
Cytat:
1. Co byście zrobili/jakbyście się czuli/ co powiedzieli gdyby Wasi rodzice oznajmili Wam dziś, że jesteście adoptowani??
Na początek niedowierzałabym. Następnie nie wiem.. rozpacz? Rzucanie meblami? Skakanie z okna? Trudno powiedzieć. Potem zaczęłabym dociekać dlaczego teraz mi mówią, gdzie są moi rodzice itp.
Galaxy napisał/a:
2. Czy uważacie, że oddawanie dzieci do adopcji jest dobre??
Tylko wtedy, gdy rodzice nie chcą tego dziecka i co za tym idzie traktowaliby go jak śmiecia.
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Wiek: 20 Dołączyła: 01 Mar 2006 Posty: 1215 Skąd: Biedronka
Wysłany: 2007-05-06, 11:00
Galaxy napisał/a:
Co byście zrobili/jakbyście się czuli/ co powiedzieli gdyby Wasi rodzice oznajmili Wam dziś, że jesteście adoptowani?? Że Wasi biologiczni rodzice zostawili Was w domu dziecka...
Jakby byli rodzicami, którzy nigdy nie dali mi choć przez chwilę do zrozumienia że jestem nie ich, to żyłabym dalej z nimi i podziękowała, że mnie "przygarnęli", potem pewnie z ciekawości poszukała biologicznych tchórzów.
Galaxy napisał/a:
Czy uważacie, że oddawanie dzieci do adopcji jest dobre??
Wszystko zależy od sytuacji. Jeżeli dziecko ma się wychowywać w patologicznej rodzinie, gdzie narkotyki, alkohol, bijatyki w domu są na porzadku dziennym to ile takie życie jest warte? Lepiej już się w ogóle nie rodzić. Oddania dziecka do adopcji z powodu braku środków do wychowania czy niechęci nie akceptuję, bo to zwykła niedojrzałość i ucieczka od "problemu".
_________________ Moje marzenie pozostanie czyste, nawet wtedy, gdy inni wdepczą mi je w błoto.
Wolałabym zeby powiedzieli mi wczesniej. A jesli teraz to nie robiłoby to dla mnie wiekszej roznicy, gdym nie znala biologicznych rodzicow. I ze pewnie bylabym wdzieczna tym za to ze mnie wzieli i wychowali ma porzadnych, [tak mysle xD] ludzi.
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
1. Co byście zrobili/jakbyście się czuli/ co powiedzieli gdyby Wasi rodzice oznajmili Wam dziś, że jesteście adoptowani?? Że Wasi biologiczni rodzice zostawili Was w domu dziecka...
Co mogłabym zrobić?
Żyłabym dalej. Ze świadomością, że ktoś mnie od najmłodszych lat nie chciał.
A potem znalazł się inny człowiek, lepszy, który chciał mnie pokochać taką jaką jestem. Małą, dużą, grubą, chudą. Pokochać jak własne dziecko.
Ktoś kto robi wszystko, bym miała chleb codziennie rano, majtki i skarpetki.
Nie miałoby znaczenia. Bo miałabym oparcie, oparcie w kimś.
Bo mimo wszystko miałabym miłość, znacznie większą może niż taka prawdziwa rodzicielska.
Trudniej jest pokochać czyjeś dzieci, przecie..
Cytat:
2. Czy uważacie, że oddawanie dzieci do adopcji jest dobre??
Czy dobre, czy nie.. Ale to jakieś rozwiązanie.
Lepiej, żeby były w domu dziecka, a nie w rodzinach, które wyraźnie pokazują, że ich nie chcą, że bez nich byłoby lepiej.
_________________ 'Staję tak czasem
w środku dnia
na białej ulicy
i zakrywam ręką usta
Nie mogę przecież
krzyczeć'
Ostatnio zmieniony przez Istar 2007-05-06, 13:37, w całości zmieniany 1 raz
1. Co byście zrobili/jakbyście się czuli/ co powiedzieli gdyby Wasi rodzice oznajmili Wam dziś, że jesteście adoptowani?? Że Wasi biologiczni rodzice zostawili Was w domu dziecka...
2. Czy uważacie, że oddawanie dzieci do adopcji jest dobre??
1. Na pewno bardzo chciałabym poznać swoją prawdziwa rodzinę. Czułabym pewnie niedosyt życia. To wszystko i Ci wszyscy ludzie, których teraz "mam" są dla mnie wszystkim. Rodzinę mam bardzo kochaną i pewnie trudno byłoby mi się pogodzić, że nie jest taka do końca moja prawdziwa. Wiadomo, że byłby ból. Ale byłabym na pewno wdzięczna, że obecni rodzice stworzyli mi dom, otoczenie, rodzinę taką, że nie odczułam, że nie jestem "nie ich".
2. Jeżeli jest taka potrzeba - oczywiście, że tak! Lepiej oddać dziecko do adopcji, niż wyrzucić je na śmietnik, katować czy coś takiego.
aniasvl
Dołączyła: 24 Maj 2007 Posty: 15 Skąd: BIAŁYSTOK
Wysłany: 2007-05-24, 21:54
JA bylam w biedulu. i oddalabym wszystko aby byc adoptowana.Niestety moi rodzice mieli tylko ograniczone prawa rodzicielskie,nie wyrazili zgody na adopcje.Tak wiec do 18 musialam siedziec w tym koszmarnym miejscu.
[ Dodano: 2007-05-24, 23:00 ]
uwazam ze rodzice ktorzy decyduja sie na oddanie dziecka do adopcji sa naprawde godni podziwu!! daja swoim dzieciom dom ktorego sami nie mogliby mu dac!! A KOBIETY BEZDZIETNE TYLKO CZEKAJA NA TAKI DAR!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.