nie tylko,wraunki zycie takze na pewno by mu przeszkadzaly,ten sposob jest lepszy
leśna_ napisał/a:
Lecz wydaję mi się iż dla więĄnia zawsze to lepsza perspektywa niż koniec na krześle elektrycznym...
z punktu widzenia bolu owszem,ale smierc jest lepsza niz stracone zycie
dlatego jestem przeciwko karze smierci
Prymas napisał/a:
Ale trupa nie trzeba utrzymywać (wyżywienie i takie tam).
niestety to jest minus,w koncu to nasze pieniadze.Co za ekonomiczne podejscie do sprawy
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
nie tylko,wraunki zycie takze na pewno by mu przeszkadzaly,ten sposob jest lepszy
Fakt, klimat więzienia nie jest najmiliszy.. Ale z całą pewnością, gdybym znalazła się w takiej sytuacji wolałabym mieć dożywocie.
Świętoszka napisał/a:
z punktu widzenia bolu owszem,ale smierc jest lepsza niz stracone zycie
dlatego jestem przeciwko karze smierci
Ja też jestem jej przeciwna, lecz z całkowicie innych pobudek niż Twoje..
Sądzę iż śmierć nigdy nie jest najlepszym wyjściem. Tym bardziej raczej nie jest łaską.. Stałam kiedyś z nią bezpośrednio, uwierz iż wszystkie moje kłopoty, problemy wobec niej straciły znaczenie..
A pozatym.. stracone życie ?
"Nie można uczynić niewolnikiem człowieka wolnego, gdyż człowiek wolny pozostaje wolny nawet w więzieniu" Platon.
Interpretacje tego pozostawiam Wam.
"Nie można uczynić niewolnikiem człowieka wolnego, gdyż człowiek wolny pozostaje wolny nawet w więzieniu"
zinterpretowalam to na korzysc kary smierci
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Ale trupa nie trzeba utrzymywać (wyżywienie i takie tam).
mam nadzieje, ze to byla prowokacja... -_-
Kara smierci jest glupim pomyslem. Po prostu glupim. pomijajac wszelkie moje idealy czlowieka, ktory nie musi byc taki jak inni, lejącego cieplym moczem na prawo Hammurabiego, popatrzcie chociazby na paradoks tego debilizmu - TO NIE JEST KARA... bo jaka kara jest dla czlowieka smierc? to jest jak iskra i tenze przestepca nic juz nie czuje. on nie odczuje kary, chyba ze ktos liczy na to, ze po smierci zrobi mu sie glupio... >_<
to jest durnowaty wymysl nieludzkiego spoleczenstwa, ktore chce widziec ta barbarzynska egzekucje, to nie pomaga w ograniczeniu morderstw, nie czyni wyrzutow skazanemu, nie robi z niego lepszego czlowieka dajac mu do myslenia lub wrecz naklaniajac go do wewnetrznej zmiany... poza wszelkimi moralnymi watpliwosciami - sorry, ale to gowniany sposob karania.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Ale trupa nie trzeba utrzymywać (wyżywienie i takie tam).
no przynajmniej taki Ci nie bedzie na znak protestu wyrzucał jedzenia przez okno bo mu zbrzydło a porządni ludzie umierają z głodu
_________________ Uprasza się grupę trzymającą władzę o nie modyfikowanie i nie usówanie moich postów ani też o niedopisywanie niczego do nich - to narusza moją wolność osobistą oraz jest ograniczaniem wolności słowa(...)
Ogladaliscie moze film "Zielona mila" ? Jest wlasnie o karze smierci, wypozyczcie sobie. Kara smierci to glupota, pokazywanie tego w telewizji to juz paranoja... A co, jesli sie potem okaze, ze ktos byl niewinny? Co sie powie jego rodzinie? " Wie pani co?! Okazalo sie, ze pani syn byl jednak niewinny! Upss! Masz babo placek! Przepraszamy, ze musiala pani ogladac, jak pani dziecko umiera na krzesle! Milego dnia!" ?!
Poza tym, w grobie juz nikt nie mysli o zbrodni, jaka popelnil. Umiera i tyle, mozliwe, ze nawet bez wiekszego poczucia winy. Jak juz, to w chwili egzegucji czuje strach, mysli: kurka, moze lepiej bylo tego nie robic? Bo co jesli sie okaze, ze po smierci juz nic nie ma? Albo, co gorsze, ze jest?! Ze jest niebo i pieklo?
To sie chyba mija z celem! Czlowieka sie karze po to, zeby sie poprawil, a nie bal!
I nie wyobrazam sobie byc egzekutorem... nie byla bym w stanie czegos takiego zrobic... Brak mi slow... az sie zdenerwowalam...
_________________ Aby byc szczesliwym z mezczyzna, trzeba go bardzo dobrze zrozumiec i troche kochac. Aby byc szczesliwym z kobieta, trzeba ja bardzo kochac i w ogole nie probowac zrozumiec.
ja sie zgodze z Anetą, film "ogladałam" dłuża częśc gapiłam sie w kolana dla mnie to jest niesprawiedliwe i okrutne, ja rozumiem że człowiek może wiele złego zrobić ok, niech cierpi ale nie dwie sekundy i do piachu niech posiedzi w tej celi i tam zakwitnie a jak mu sie uda wyjść i znów cos zrobi to do celi i niech kwitnie masakra
a jak mu sie uda wyjść i znów cos zrobi to do celi i niech kwitnie masakra
jesli ogladalas film "skazani na S."(nie pamietam dokl nazwy tego wiezienia,jesli ktos wie o jaki film mi chodzi niech wpisze cala nazwe )?jest tam pokazane jak czlowiek siedziacy w takim srodowisku wiezzienym przez kilkanascie lat,nie jest w stanie powtornie przystosowac sie do zycia w spoleczenstwie-konczy sie to zazwyczaj kolejnym przestepstwem lub samobojstwem.Oczywiscie nie mialby to byc powod ,dla ktorego powinno sie sakazywac winnego na smierc(bo jak wiadomo jestem przeciwna karze smierci,choc nie z tak humanitarnych powodow jak niektorzy),ale refleksja nad tym co powinno sie zrobic by takm ludziom pomoc...Co tym sadzicie?
Ps.Troche naginam temat,ale nadal tyczy sie to wiezniow-wiec prosze nie usuwac tego posta
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Kilka glebokich wdechow, jakies kropelki na uspokojenie, napic sie ziolek (miety) i wszystko bedzie OK
Świętoszka napisał/a:
nie jest w stanie powtornie przystosowac sie do zycia w spoleczenstwie-konczy sie to zazwyczaj kolejnym przestepstwem
A dzieje sie tak pewnie bo po wyjsciu z wiezienia taki czlowiek ma zszargane papiery i nigdzie niechca go przyjac prawie do pracy Nawet jakby sie chcial zmienic to nie ma jak zarobic na zycie i na swoje utrzymanie wiec powraca do przestepstw Gdyby bylo inne prawo to kto wie... moze by sie wszystko zmienilo ale to sa tylko moje przypuszczenia.
To chyba chodzi o "Skazani na Showshang" (czy jakos tak, umiem wymowic, z pisownia troche gorzej), na podstwie ksiazki Kinga (podobnie jak "Zielona Mila") Jeszcze nie widzialam tego filmu, bo wczesniej bylam zbyt mloda, zeby go ogladac, a teraz jeszcze nie mialam okazji...
Matys napisał/a:
Świętoszka napisał/a:
nie jest w stanie powtornie przystosowac sie do zycia w spoleczenstwie-konczy sie to zazwyczaj kolejnym przestepstwem
A dzieje sie tak pewnie bo po wyjsciu z wiezienia taki czlowiek ma zszargane papiery i nigdzie niechca go przyjac prawie do pracy Nawet jakby sie chcial zmienic to nie ma jak zarobic na zycie i na swoje utrzymanie wiec powraca do przestepstw Gdyby bylo inne prawo to kto wie... moze by sie wszystko zmienilo ale to sa tylko moje przypuszczenia.
Wiem, ze kazdy powinien miec szanse sie zmienic, jednak nie jestem pewna, czy wypuszczanie mordercow na wolnosc jest dobre zabijanie ludzi nie jest normalne, i jesli ktos juz raz zabil, moze to zrobic i po raz drugi zalozmy, ze taka osoba sobie gdziec troche podpije, potem sie jeszcze napatoczy ktos, kto ja zdenerwuje... zbyt duze ryzyko... z drugiej jednak strony takie izolowanie od spoleczenstwa tez nie jest dobrym rozwiazaniem... Ten temat sie rozwleka od skrajnosci, do skrajnosci... zaczelo sie od tego, czy kara smierci jest dobra, a teraz mowimy o tym, czy powinno sie wypuszczas wiezniow, ktorzy mogli by byc na liscie do krzesla... dlateg uwazam, ze najlepszym rozwiazaniem jest dozywocie... wydaje mi sie byc najbardzij optymalna kara...
_________________ Aby byc szczesliwym z mezczyzna, trzeba go bardzo dobrze zrozumiec i troche kochac. Aby byc szczesliwym z kobieta, trzeba ja bardzo kochac i w ogole nie probowac zrozumiec.
Zgodze sie zeby mordercow trzymac w wiezieniu ale wezmy np. zwyklego zlodzieja samochodow. Wyjdzie z wiezienia i sobie mowi: "Dobra koniec z tym od dzisiaj ide do pracy i uczciwie bede zarabial"
Ale i co z tego ze sobie cos takiego przysiegnie skoro nigdzie go nie przyjma bo ma w papierach ze byl karany ale nie ma za co ?? Teraz wielu pracodawcow odsyla takich ludzi bo nie chca miec z nimi nic wspolnego bo sie boja ze sami moga miec klopoty. Pojdzie do drugiej, trzeciej i czwartej pracy i to samo no to co ma taki czlowiek zrobic Idzie niestety spowrotem krasc bo nie ma jak zarobic na swoje utrzymanie
Wedlug mnie kazdy czlowiek (wykluczajac tu mordercow i pedofilow dzieci i takich tam roznych) zasluguje przynajmniej na druga szanse Bo skad ma ktos wiedziec czy sie dana osoba naprawde nie zmienila skoro nie daja jej mozliwosci tego udowodnienia
Nie no, wiadomo, za jak ktos auto ukradnie i by mial miec za to dozywocie, to to az smiesznie brzmi... a z tymi pracodawcami, to wlasciwie trudno sie dziwic... na kazde jedno miejsce pracy jest paru chetnych i jak ma sie do wyboru kogos, kto co najwyzej dostal mandat za przekroczenie predkosci, a kogos, kto ukradl samochod to 99% ludzi wybierze tego pierwszego...teraz prace jest trudno znalesc nawet ludzia po studiach, a co dopiero osoba z taka przeszloscia... gdyby w Polse chociaz bezrobocia nie bylo, to wtedy mozna by jeszcze cos uskuteczniac, ale narazie... szanse sa minimalne...
_________________ Aby byc szczesliwym z mezczyzna, trzeba go bardzo dobrze zrozumiec i troche kochac. Aby byc szczesliwym z kobieta, trzeba ja bardzo kochac i w ogole nie probowac zrozumiec.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.