Forum Dyskusyjne :: Historyjka



FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album


Polecamy: hr test-t

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Offtopic » Historyjka

Historyjka
Autor Wiadomość

PATI 


Dołączyła: 29 Sty 2006
Posty: 334
Skąd: Z łóżka.

Wysłany: 2006-05-03, 23:44   

Jest rok 3045. Taxido budzi się o 4:30, jak to powtarza się codziennie od miesiąca. Przeciera oczy, zapala lampkę, skupia swój wzrok na oknie, które jest otwarte. Wygląda i widzi ...
_________________
"Imagine there's no Heaven
It's easy if you try
No hell below us
Above us only sky …
Nothing to kill or die for
And no religion too
Imagine all the people
Living life in peace."
 
 

*simarik 
tyttö


Wiek: 20
Dołączyła: 01 Mar 2006
Posty: 1215
Skąd: Biedronka

Wysłany: 2006-05-04, 00:04   

Jest rok 3045. Taxido budzi się o 4:30, jak to powtarza się codziennie od miesiąca. Przeciera oczy, zapala lampkę, skupia swój wzrok na oknie, które jest otwarte. Wygląda i widzi przejeżdzające samochody, grupkę młodych ludzi krzyczących bezcelowo, przypomina sobie jak to on kiedys włóczył się nocami. Mimo nieodpowiedniej pory postanawia zadzwonić.
_________________
Moje marzenie pozostanie czyste, nawet wtedy, gdy inni wdepczą mi je w błoto.
 
 

#Prymas 
najśliczniejszy
kwietysta


Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 3240
Skąd: piach

Wysłany: 2006-05-04, 12:36   

Jest rok 3045. Taxido budzi się o 4:30, jak to powtarza się codziennie od miesiąca. Przeciera oczy, zapala lampkę, skupia swój wzrok na oknie, które jest otwarte. Wygląda i widzi przejeżdzające samochody, grupkę młodych ludzi krzyczących bezcelowo, przypomina sobie jak to on kiedys włóczył się nocami. Mimo nieodpowiedniej pory postanawia zadzwonić. Ale oczywiście zadzwonić nie do byle kogo, wykręca numer do swojej ukochanej kobiety.
 
 

*simarik 
tyttö


Wiek: 20
Dołączyła: 01 Mar 2006
Posty: 1215
Skąd: Biedronka

Wysłany: 2006-05-04, 12:56   

Jest rok 3045. Taxido budzi się o 4:30, jak to powtarza się codziennie od miesiąca. Przeciera oczy, zapala lampkę, skupia swój wzrok na oknie, które jest otwarte. Wygląda i widzi przejeżdzające samochody, grupkę młodych ludzi krzyczących bezcelowo, przypomina sobie jak to on kiedys włóczył się nocami. Mimo nieodpowiedniej pory postanawia zadzwonić. Ale oczywiście zadzwonić nie do byle kogo, wykręca numer do swojej ukochanej kobiety. Ma na imię Scholastyka, znają się z Taxidem od 2 lat, oboje są skryci, nieśmiali i uwielbiają hustać się.
_________________
Moje marzenie pozostanie czyste, nawet wtedy, gdy inni wdepczą mi je w błoto.
 
 

#Prymas 
najśliczniejszy
kwietysta


Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 3240
Skąd: piach

Wysłany: 2006-05-04, 13:13   

Jest rok 3045. Taxido budzi się o 4:30, jak to powtarza się codziennie od miesiąca. Przeciera oczy, zapala lampkę, skupia swój wzrok na oknie, które jest otwarte. Wygląda i widzi przejeżdzające samochody, grupkę młodych ludzi krzyczących bezcelowo, przypomina sobie jak to on kiedys włóczył się nocami. Mimo nieodpowiedniej pory postanawia zadzwonić. Ale oczywiście zadzwonić nie do byle kogo, wykręca numer do swojej ukochanej kobiety. Ma na imię Scholastyka, znają się z Taxidem od 2 lat, oboje są skryci, nieśmiali i uwielbiają hustać się. Zaczynają rozmawiać. Taxido zwierza się swojej niewiaście z tego, jake to paskudne i nieuczciwe jest wobec niego życie. Szuka w Scholastyce pewnego rodzaju oparcia... i oczywiście je znajduje, bo każde jego słowo jest dokładnie wysłuchane i zrozumiane.
 
 

*Rdzawa 
miastowa dziewczyna


Wiek: 17
Dołączyła: 19 Sty 2006
Posty: 2140
Skąd: wrocław

Wysłany: 2006-05-04, 14:08   
   Skype: rdzawa

Jest rok 3045. Taxido budzi się o 4:30, jak to powtarza się codziennie od miesiąca. Przeciera oczy, zapala lampkę, skupia swój wzrok na oknie, które jest otwarte. Wygląda i widzi przejeżdzające samochody, grupkę młodych ludzi krzyczących bezcelowo, przypomina sobie jak to on kiedys włóczył się nocami. Mimo nieodpowiedniej pory postanawia zadzwonić. Ale oczywiście zadzwonić nie do byle kogo, wykręca numer do swojej ukochanej kobiety. Ma na imię Scholastyka, znają się z Taxidem od 2 lat, oboje są skryci, nieśmiali i uwielbiają hustać się. Zaczynają rozmawiać. Taxido zwierza się swojej niewiaście z tego, jake to paskudne i nieuczciwe jest wobec niego życie. Szuka w Scholastyce pewnego rodzaju oparcia... i oczywiście je znajduje, bo każde jego słowo jest dokładnie wysłuchane i zrozumiane. Uważa też że Scholastyka, mimo szkaradnego imienia była by odpowiednią matka dla jego dzieci-przyszłosci oczywiscie
_________________
"Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje, ale nikt do końca jej nie rozumie"
 
 
 

*simarik 
tyttö


Wiek: 20
Dołączyła: 01 Mar 2006
Posty: 1215
Skąd: Biedronka

Wysłany: 2006-05-04, 14:29   

Jest rok 3045. Taxido budzi się o 4:30, jak to powtarza się codziennie od miesiąca. Przeciera oczy, zapala lampkę, skupia swój wzrok na oknie, które jest otwarte. Wygląda i widzi przejeżdzające samochody, grupkę młodych ludzi krzyczących bezcelowo, przypomina sobie jak to on kiedys włóczył się nocami. Mimo nieodpowiedniej pory postanawia zadzwonić. Ale oczywiście zadzwonić nie do byle kogo, wykręca numer do swojej ukochanej kobiety. Ma na imię Scholastyka, znają się z Taxidem od 2 lat, oboje są skryci, nieśmiali i uwielbiają hustać się. Zaczynają rozmawiać. Taxido zwierza się swojej niewiaście z tego, jake to paskudne i nieuczciwe jest wobec niego życie. Szuka w Scholastyce pewnego rodzaju oparcia... i oczywiście je znajduje, bo każde jego słowo jest dokładnie wysłuchane i zrozumiane. Uważa też że Scholastyka, mimo szkaradnego imienia była by odpowiednią matka dla jego dzieci-przyszłosci oczywiscie. Taxido proponuje spotkanie w parku niedaleko domu swojej lubej. Ona mimo bardzo wczesnej pory zgadza się, ubiera się i wychodzi z domu. Przed wyjściem Taxido schował jeszcze coś do swojej prawej kieszeni i wybiegł. Wsiada do swojego statku kosmicznego i zmierza do Kulszowego Parku.
_________________
Moje marzenie pozostanie czyste, nawet wtedy, gdy inni wdepczą mi je w błoto.
Ostatnio zmieniony przez simarik 2006-05-04, 14:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

drobiczek 
eeLOoo


Wiek: 17
Dołączyła: 16 Paź 2005
Posty: 976
Skąd: Centrum :D

Wysłany: 2006-05-04, 14:39   
   Skype: drobiczek

Jest rok 3045. Taxido budzi się o 4:30, jak to powtarza się codziennie od miesiąca. Przeciera oczy, zapala lampkę, skupia swój wzrok na oknie, które jest otwarte. Wygląda i widzi przejeżdzające samochody, grupkę młodych ludzi krzyczących bezcelowo, przypomina sobie jak to on kiedys włóczył się nocami. Mimo nieodpowiedniej pory postanawia zadzwonić. Ale oczywiście zadzwonić nie do byle kogo, wykręca numer do swojej ukochanej kobiety. Ma na imię Scholastyka, znają się z Taxidem od 2 lat, oboje są skryci, nieśmiali i uwielbiają hustać się. Zaczynają rozmawiać. Taxido zwierza się swojej niewiaście z tego, jake to paskudne i nieuczciwe jest wobec niego życie. Szuka w Scholastyce pewnego rodzaju oparcia... i oczywiście je znajduje, bo każde jego słowo jest dokładnie wysłuchane i zrozumiane. Uważa też że Scholastyka, mimo szkaradnego imienia była by odpowiednią matka dla jego dzieci-przyszłosci oczywiscie. Taxido proponuje spotkanie w parku niedaleko domu swojej lubej. Ona mimo bardzo wczesnej pory zgadza się, ubiera się i wychodzi z domu. Przed wyjściem Taxido schował jeszcze coś do swojej prawej kieszeni i wybiegł. Wsiada do swojego statku kosmicznego i zmierza do Kulszowego Parku. Już po niespełna 2 sekundach jest w parku. Ucieszył się że kupił sobie disla. Wysiada ze statku, otrzepuje wygnieciony kombinezon i uadaje się do kobiety, która na jego widok aż kichła. Podszedł ucałował namiętnie i wyjął z prawej kieszeni swojej kurtki...
_________________
All good things come to an end...
;]
 
 
 

*Rdzawa 
miastowa dziewczyna


Wiek: 17
Dołączyła: 19 Sty 2006
Posty: 2140
Skąd: wrocław

Wysłany: 2006-05-04, 19:09   
   Skype: rdzawa

Jest rok 3045. Taxido budzi się o 4:30, jak to powtarza się codziennie od miesiąca. Przeciera oczy, zapala lampkę, skupia swój wzrok na oknie, które jest otwarte. Wygląda i widzi przejeżdzające samochody, grupkę młodych ludzi krzyczących bezcelowo, przypomina sobie jak to on kiedys włóczył się nocami. Mimo nieodpowiedniej pory postanawia zadzwonić. Ale oczywiście zadzwonić nie do byle kogo, wykręca numer do swojej ukochanej kobiety. Ma na imię Scholastyka, znają się z Taxidem od 2 lat, oboje są skryci, nieśmiali i uwielbiają hustać się. Zaczynają rozmawiać. Taxido zwierza się swojej niewiaście z tego, jake to paskudne i nieuczciwe jest wobec niego życie. Szuka w Scholastyce pewnego rodzaju oparcia... i oczywiście je znajduje, bo każde jego słowo jest dokładnie wysłuchane i zrozumiane. Uważa też że Scholastyka, mimo szkaradnego imienia była by odpowiednią matka dla jego dzieci-przyszłosci oczywiscie. Taxido proponuje spotkanie w parku niedaleko domu swojej lubej. Ona mimo bardzo wczesnej pory zgadza się, ubiera się i wychodzi z domu. Przed wyjściem Taxido schował jeszcze coś do swojej prawej kieszeni i wybiegł. Wsiada do swojego statku kosmicznego i zmierza do Kulszowego Parku. Już po niespełna 2 sekundach jest w parku. Ucieszył się że kupił sobie disla. Wysiada ze statku, otrzepuje wygnieciony kombinezon i uadaje się do kobiety, która na jego widok aż kichła. Podszedł ucałował namiętnie i wyjął z prawej kieszeni swojej kurtki chusteczke dla ukochanej
_________________
"Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje, ale nikt do końca jej nie rozumie"
 
 
 

*simarik 
tyttö


Wiek: 20
Dołączyła: 01 Mar 2006
Posty: 1215
Skąd: Biedronka

Wysłany: 2006-05-04, 20:02   

Jest rok 3045. Taxido budzi się o 4:30, jak to powtarza się codziennie od miesiąca. Przeciera oczy, zapala lampkę, skupia swój wzrok na oknie, które jest otwarte. Wygląda i widzi przejeżdzające samochody, grupkę młodych ludzi krzyczących bezcelowo, przypomina sobie jak to on kiedys włóczył się nocami. Mimo nieodpowiedniej pory postanawia zadzwonić. Ale oczywiście zadzwonić nie do byle kogo, wykręca numer do swojej ukochanej kobiety. Ma na imię Scholastyka, znają się z Taxidem od 2 lat, oboje są skryci, nieśmiali i uwielbiają hustać się. Zaczynają rozmawiać. Taxido zwierza się swojej niewiaście z tego, jake to paskudne i nieuczciwe jest wobec niego życie. Szuka w Scholastyce pewnego rodzaju oparcia... i oczywiście je znajduje, bo każde jego słowo jest dokładnie wysłuchane i zrozumiane. Uważa też że Scholastyka, mimo szkaradnego imienia była by odpowiednią matka dla jego dzieci-przyszłosci oczywiscie. Taxido proponuje spotkanie w parku niedaleko domu swojej lubej. Ona mimo bardzo wczesnej pory zgadza się, ubiera się i wychodzi z domu. Przed wyjściem Taxido schował jeszcze coś do swojej prawej kieszeni i wybiegł. Wsiada do swojego statku kosmicznego i zmierza do Kulszowego Parku. Już po niespełna 2 sekundach jest w parku. Ucieszył się że kupił sobie disla. Wysiada ze statku, otrzepuje wygnieciony kombinezon i uadaje się do kobiety, która na jego widok aż kichła. Podszedł ucałował namiętnie i wyjął z prawej kieszeni swojej kurtki chusteczke dla ukochanej firmy Nujki. Chusteczka była zatruta i Scholastyka padła jak długa i szeroka na chodnik wykonany przez DROG-MAX. Taxido się uśmiechnął i miał wypisane na uchu "wszystko idzie po mojej myśli, o to mi chodziło". Zrzucił z siebie ubranie i ściągnął maskę z twarzy. To był On - prawnuk Chucka Norrisa... Powietrze w jednej chwili zrobiło się cięższe.
_________________
Moje marzenie pozostanie czyste, nawet wtedy, gdy inni wdepczą mi je w błoto.
Ostatnio zmieniony przez simarik 2006-05-04, 20:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

#Prymas 
najśliczniejszy
kwietysta


Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 3240
Skąd: piach

Wysłany: 2006-05-06, 11:46   

Jest rok 3045. Taxido budzi się o 4:30, jak to powtarza się codziennie od miesiąca. Przeciera oczy, zapala lampkę, skupia swój wzrok na oknie, które jest otwarte. Wygląda i widzi przejeżdzające samochody, grupkę młodych ludzi krzyczących bezcelowo, przypomina sobie jak to on kiedys włóczył się nocami. Mimo nieodpowiedniej pory postanawia zadzwonić. Ale oczywiście zadzwonić nie do byle kogo, wykręca numer do swojej ukochanej kobiety. Ma na imię Scholastyka, znają się z Taxidem od 2 lat, oboje są skryci, nieśmiali i uwielbiają hustać się. Zaczynają rozmawiać. Taxido zwierza się swojej niewiaście z tego, jake to paskudne i nieuczciwe jest wobec niego życie. Szuka w Scholastyce pewnego rodzaju oparcia... i oczywiście je znajduje, bo każde jego słowo jest dokładnie wysłuchane i zrozumiane. Uważa też że Scholastyka, mimo szkaradnego imienia była by odpowiednią matka dla jego dzieci-przyszłosci oczywiscie. Taxido proponuje spotkanie w parku niedaleko domu swojej lubej. Ona mimo bardzo wczesnej pory zgadza się, ubiera się i wychodzi z domu. Przed wyjściem Taxido schował jeszcze coś do swojej prawej kieszeni i wybiegł. Wsiada do swojego statku kosmicznego i zmierza do Kulszowego Parku. Już po niespełna 2 sekundach jest w parku. Ucieszył się że kupił sobie disla. Wysiada ze statku, otrzepuje wygnieciony kombinezon i uadaje się do kobiety, która na jego widok aż kichła. Podszedł ucałował namiętnie i wyjął z prawej kieszeni swojej kurtki chusteczke dla ukochanej firmy Nujki. Chusteczka była zatruta i Scholastyka padła jak długa i szeroka na chodnik wykonany przez DROG-MAX. Taxido się uśmiechnął i miał wypisane na uchu "wszystko idzie po mojej myśli, o to mi chodziło". Zrzucił z siebie ubranie i ściągnął maskę z twarzy. To był On - prawnuk Chucka Norrisa... Powietrze w jednej chwili zrobiło się cięższe. Nagle wykrzyknął: "Pradziadku, zrobiłem to dla twojego dobra!", po czym uciekł z miejsca zbrodni. Przechadzająca się obok staruszka zobaczyła na ziemi zwłoki. Dostała zawału serca, więc gdy już zjawiła się karetka (wezwana przez niezidentyfikowanego osobnika), to miała do zabrania aż dwie osoby - oczywiście były to już tylko martwe ciała, ale jednak trzeba było stwierdzić zgon w szpitalu.
 
 

Artuuro23 


Wiek: 25
Dołączył: 26 Maj 2006
Posty: 197
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2006-05-27, 19:03   

Znaleziono
_________________

 
 
 

Emka1371995 


Wiek: 13
Dołączyła: 23 Cze 2006
Posty: 4
Skąd: Wawa

  Wysłany: 2006-06-23, 16:21   POGRAJMY W TRZY SŁOWA!

Już tłumaczę. Ja napiszę trzy słowa, a każdy dodaje trzy następne. Rozumiecie? Z tego wyjdzie super opowiadanko. To ja zaczynam....

Był sobie miś...


ta gra już jest...
...przenosze
 
 

madzialenka 


Wiek: 21
Dołączyła: 25 Cze 2006
Posty: 150
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2006-07-04, 20:38   

stał jednak pod kosciolem

[ Dodano: 2006-07-04, 21:39 ]
qrde, sory, zle spojzalam :zabawa:
_________________
Czasem mam chwile,że rozsądek jest daleko w tyle ...
 
 
 

Matys 

Dołączył: 29 Paź 2005
Posty: 1448

Wysłany: 2006-07-04, 21:12   

Nie masz za co przepraszac bo to jest wlasnie juz ten temat z przeniesienia :D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
forum młodzieżowepozycjonowanieprojekty domów • Twoja FOTKA w internecie • Projekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML