Nie boje się jej, bo to coś naturalnego. Poprostu coś nieuniknionego a jednak jakby potrzebniego, żeby móc sobie odpowiedzieć na wiele pytań z nią zwiazanych..
Ja bym nie chciała umrzeć we śnie. Wolałabym się np. utopić, tzn. nie popełnić samobójstwo, ale przez przypadek. Może "trochę" by bolało ale przynajmniej fajnie by było . No i nie chciałabym, żeby ktoś patrzył jak umieram. Potem najwyżej by mnie znaleźli na dnie jakiegoś morza xD.
Po śmierci człowiek nadal żyje w miejscu gdzie mieszkał i dużo dla niego znaczy. Budzi się następnego dnia i nawet nie wie, że umarł. Jeśli nikt wcześniej w tym miejscu nie umarł to będzie sam, jeśli ktoś jjuż tu zginą będzie żył razem z nim (jeśli zna i kocha tę osobę). Przeżywa dalej swoje życie lecz nie może wychodzić poza obszar, który dokładnie znał za życia. Nie widzi ludzi żywych, a oni nie widzą jego. Może jednak zobaczyć poruszające się zasłony, albo przedmioty odłożone w innych miejsach ( tak zwane :widzenie duchów: ). Dobrze jest to przedstawione w filmie Inni
Są to oczywiście tylko moje domysły.
Śmierci się nie boje bo wierzę w to co napisałem, a to nie jest nic strasznego. Boję się jedynie obudzić w trumnie głęboko już zakopanej.
Życie jest chorobą, świat szpitalem, śmierć lekarzem
lubie ten cytat, osobiście nie boje się śmierci ( własnej bo bliskich owszem, ale do głównie ze względu tego że odczuje brak jako istota ziemska) ponieważ śmierć jest początkiem nowego życia.Przynajmniej ja w to wierze
Śmierć kliniczna jest udowodniona, więc wierzę w nią na 99,99%
a śmierć... ogarnia mnie taki dziwny ...smutek kiedy myślę o tym ze mnie nie będzie ze o mnie zapomną, bo z ludzmi tak jest - zapominamy, umieramy.
_________________ Grzeczne dziewczynki dostaną się do nieba, niegrzeczne-wszedzie ;P
Wiek: 32 Dołączyła: 17 Sie 2007 Posty: 76 Skąd: wrocław
Wysłany: 2007-10-31, 22:22
Nie boje sie śmierci? może dlatego ze sama przeżyłam śmierć kliniczną .jest to normalne ze sie boimy ale Nie trzeba bać się śmierci bo człowiek nadal żyje.
_________________ Buziaczek w psiaczek dla wszystkich którzy pozdrawiają i dla tych którzy nie pozdrawiają
miłego dzionka od słonka i od asiątka
Dołączyła: 09 Kwi 2007 Posty: 69 Skąd: z Piekła na Ziemi
Wysłany: 2007-11-04, 18:07
Śmierć? Boje się tylko śmierci bliskich mi osób. A swojej nie. Boje się tego co po śmierci nie jest śmiercią. A wierząc w to, co piszą w Biblii, to chyba nie mam czego... Ja i tak się boję.
Śmierć kliniczna? Jak najbardziej. I nie widzą w tym nic dziwnego.
_________________ ...A jego słońce już zgasło i jego oczy płakały. Minął ten czas i słońce żyć pośród ludzi nie chciało...
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 1464 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-11-04, 18:13
Nie boję się śmierci. W ogóle natura człowieka, wydaje mi się, jest taka, że mimo nieustannej świadomości własnego przyszłego końca, nigdy się tak naprawdę nią nie przejmuje i jej nie roztrząsa.
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
na pewno każdy ma jakieś obawy dotyczące śmierci, ale myślę że w naszym wieku nie myślimy o niej, ponieważ mamy założenie że my teraz nie umrzemy - pewnie wiele ludzi tak mówi, ja się boje śmierci ponieważ nie wiem co będzie po niej, ale o niej nie myślę - jak inni, trzeba żyć a nie się martwic kiedy umrzemy na każdego bowiem przyjdzie pora.
śmierci nie można się bać , bo kiedyś i tak po nas przyjdzie. Widziałem w telewizji Planete program o ludziach którZy umieraja w hospicjach. oni s ą na tą śmierc przygotowani. czekają na nią ze spokojem. bardzo mnie ten program poruszyl. niedlugo powinna być nadana powtórka. zachęcam wszystkich do obejrzenia.
Teraz nie boję się śmierci Jesli bym miał teraz umrzec to bym wolał o tym nie wiedzieć... Oczywiście jak juz bedę w starszym wieku to jasne ze sie będe bał raczej będe ciekaw kiedy to nastąpi i co sie ze mną wtedy stanie
Bać się śmierci, dlaczego? Każdego z nas to czeka, naturalna kolej życia.
Swojej się nie boję, ale śmierć bliskich, jakiś wewnętrzny lęk odczuwam. chociaż wielu moim bliskich już umarło, nadal trudno się przyzwyczaić że ona zawsze będzie obecna w naszym życiu.
_________________ Trzeba umieć znaleźć ripsote, na wypowiedzi debili
a ja się boje trochę, tego że przestane być... boje się, że nie zdążę zrobić w życiu rzeczy, które planuje... no chociaż wtedy to już mi będzie wszystko jedno bo i tak nic nie będę odczuwać. ale bardzo się boje,że mógłby umrzeć ktoś mi bliski właśnie... czasem jak tak sama sobie pomyśle to aż płakać mi się chce:(
_________________ Now I feel I'm on my road
Now I feel I can change the world
You're never die
And you're all my life
I say you're never die
In my heart you're still alive
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.