Dołączyła: 09 Kwi 2007 Posty: 69 Skąd: z Piekła na Ziemi
Wysłany: 2007-10-30, 19:49
Nigdy nie trafiłam do takiego miejsca. Ale jestem wierząca, a religia mówi, że duchy istnieją, i czasami znajdują się tam gdzie nie trzeba, więc jestem pewna że takie miejsca istnieją. Takze słuchając opowieści (tych opartych na czymkolwiek, oczywiście) ludzi, którzy na takie miejsce trafili, trudno w to nie uwierzyć. Może to łupie, ale chciałabym kiedyś trafić do takiego miejsca. Na chwilę xD
_________________ ...A jego słońce już zgasło i jego oczy płakały. Minął ten czas i słońce żyć pośród ludzi nie chciało...
Wiek: 32 Dołączyła: 17 Sie 2007 Posty: 76 Skąd: wrocław
Wysłany: 2007-10-30, 22:10
każdy kraj ma swoje Białe damy. Przeważnie pojawiają sie w zamkach , ogrodach królewskich. Jedynie możemy poznać historie w jakich latach żyły , jak sie nazywają Białe Damy i w jakich sposób zmarły.Nie raz były widywane, jak przechadzały się po ogrodach lub korytarzach zamkowych, jakby nigdy nic
Słyszałam o Czarnym psie z Ogrodzieńca który ciągnie zawsze za sobą długi na trzy metry, brzęczący łańcuch który zawsze kreci sie wokół Zamku. Ze są wypadki, kiedy to osoby słynące za życia z okrucieństwa, po śmierci przemieniały się w zwierzęta, najczęściej właśnie w psy. tym czarnym psem jest właściciel tego zamku
Według wierzeń japońskich, człowiek, który umiera gwałtownie i w gniewie, pozostaje na ziemi jako duch może być też że owe damy mogą nawet nie wiedzieć, ze odeszły z tego świata.
Jeśli chodzi nawiedzony dom. Miejsce na którym stawia się dom ma zawsze swoją historię , i zazwyczaj nie wiemy co tam było w przeszłości słychać w takim domu płacz dziecka, stukanie , wycie, przedmioty zmieniają miejsce położenia itp. domy są jak gąbka wchłaniają negatywną energię duże znaczenie ma, co się w danym domu wydarzyło np dużą ilość negatywnych emocji, gniew, ból, strach itp Niektórzy nie czują zupełnie nic, a inni - stojący obok przeżywają wręcz katusze i pragną jak najszybciej opuścić dane miejsce.
_________________ Buziaczek w psiaczek dla wszystkich którzy pozdrawiają i dla tych którzy nie pozdrawiają
miłego dzionka od słonka i od asiątka
Ostatnio zmieniony przez asiątko31 2007-10-30, 22:14, w całości zmieniany 3 razy
Piorokop
Dołączył: 07 Lis 2007 Posty: 2 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-11-07, 16:52 !Historyjka!
Mój tata mi opowiedał że w takim domu staszy. Bo mieszkała tam jakaś wróżka która wywoływała duczy i robiła przepowiednie. Kupowali ten dom dużo razu różni ludzie ale po jednej nocy się wynosili. Wkońcu pewna prawniczka z mężem kupiła ten dom i wyremontowała. Dali nowe tapety pokolorowali dom zrobili ogródek. Podobno jakieś małużeństwo które przechodziło koło tego domu usłyszało jakieś krzyki i zobaczyli że w domu miga światło które po chwili zgasło. Zadzwonili po policję która 2min później przyjechała i zapukała do domu . Nikt nieotwierał więc weszła i rozejrzała się. Weszła na 1 piętro. Zajrzała do 1 pokoju a tam prawniczka z mężem spali sobie spokojnie. Kiedy weszli do następnego pokoju zobaczyli dziewczynkę 7 letnią powieszoną razem z kotem obok. Policja chciała obudzić rodziców ale kiedy weszła do pokoju już ich niebyło. Niewiem co dalej bo nigdy tata mi niepowiedział bo mówił że to zbyt straszne.
Wiek: 32 Dołączyła: 17 Sie 2007 Posty: 76 Skąd: wrocław
Wysłany: 2007-11-08, 14:36
Piorokop twój tato ma racje w 100% uwierz mi. Są takie domy w miastach gdzie ludzie kupują ziemie i budują dom lub kupują dom do remontu. Potem okazuje się ze w tym domu lub w tym miejscu gdzie stoi nowy dom był okropny wypadek lub morderstwo i słychać płacz dziecka , lampy gasną i zapalają się , słychać kroki. Taki dom szybko zmienia właścicieli nikt tego domu nie chce chociaż cena jest mała.
_________________ Buziaczek w psiaczek dla wszystkich którzy pozdrawiają i dla tych którzy nie pozdrawiają
miłego dzionka od słonka i od asiątka
Wolf
Dołączył: 07 Lis 2007 Posty: 17 Skąd: Katowice
Wysłany: 2007-11-08, 20:59
zawsze można iść po egzorcyste... on zrobi swoje i powinno pomóc... ewentualnie założy jakieś fałki czy coś... u mojej babci był egzorcysta po śmierci dziadka...
Ja osobiście wierzę w rzeczy paranormalne i to jedyne chyba czego się boję-rzeczy niewyjaśnionych...miałam dwie nieprzyjemne historie które na zawsze mi utkwią w pamięci.Widziałam więc wierzę i nie pcham się do tego żeby widziec więcej.
_________________ Lubię obnażać myśli
Uwielbiam gdy patrzą na moje nagie -ja-
Wiek: 15 Dołączyła: 05 Kwi 2008 Posty: 27 Skąd: Polska
Wysłany: 2008-04-25, 12:55
Mogłabyś napisać jakie?
A jak już piszę oto kawałek mojego posta z tematu "Duchy"
Mieszkałam kiedyś w innym domu i w nim naprawdę mieszkał duch. Drzwi zamknięte na klucz potrafiły się otworzyć na ościerz, na dole (był to piętrowy domek) słyszałam (i nie tylko ja, wszyscy którzy byli w domu) jak ktoś chodził, przesuwał krzesła. Kiedyś nagle wywaliło korki, więc mój wujek zszedł na dół żeby nowe wkręcić. Szedł z latarką - wszystko OK. Kiedy już wracał, skończyła mu się bateria i szedł po ciemku. Nagle wszedł w krzesło stojące na środku korytarza. A wcześniej go tam nie było. To akurat może być spowodowane tym, że kieeedyś, za czasów kiedy tu jeszcze byli niemcy, był tam komisariat (w którym ponoć sporo ludzi zabito), później szpital (wiem to z tablic które znalazłam na strychu, jak to że później była tam szkoła) - jeżeli szpital to mógł tam ktoś umrzeć. Teraz jest tam przychodnia, i ludzie którzy wieczorem siedzą na dole słyszą jak w drugiej poczekalni przesuwają się krzesła, ale nikt się nie boi, bo te duchy nigdy nikomu nie zrobiły krzywdy.
Opiszę jeszcze jedną rzecz: moja babcia mieszkała kiedyś z koleżanką w takim pokoju w którym straszyło, bo kiedyś ktoś wywoływał tam duchy i jeden duch nie mógł wrócić do zaświatów i robił różne rzeczy, np odkręcał wodę itd, żeby zwrócić na siebie uwagę i żeby go odesłać. Kiedy koleżanka zapytała moją babcię czy też to słyszy i czy myśli że to duch, ona powiedziała że z duchami jest w "dobrych układach i nic złego jej nie zrobią" - i duch przestał chodzić. Tzn. moja babcia nie słyszała ani kapiącej wody ani nic, a jej koleżanka nie moła spać od tych chałasów.
pewnie ze wierze. nie raz wychodze z domu i gadam sobie z nimi. czekaja ze mna na ten sam autobus, mowia jakie liczby beda w totku, kupuja prezenty i masuja stopy.
'wierze' w to co udowodnione, czyli w nic bo to teoretycznie juz nie wiara
ktos na poczatku powiedzial ze to nie kwestia wiary, smiem zapytac: a czego ?
_________________ "Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
Wierze w takie miejsca, wierze w duchy, ale panicznie się tego boje i wolałabym nigdy się w takim miejscu nie znaleźć
_________________ "Codziennie tak próbuje Cię powoli Chce byś na długo starczył mi, zachował smaki i kolory. Czytam Twój skład.. znam prawie go na pamięć, a jednak dziwie się gdy smak jest inny niż ten opisany."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.