Ciekawa historia obcych przedstawiona jest w filmie s-f "Zakazana Planeta" ("Forbidden Planet"). Choc film stary (1956r.) to swietny. Polecam, ze tak na offtopic zejde
Co ja mysle na ten temat? Tez uwazam, ze kosmici sa raczej wcale nie podobni do ludzi. Moze staraja sie do nas upodobnic, zebysmy sie ich nie wystraszyli?
oj nie przesadzajmy. kosmos aż tak daleko nie jest. A ja się bynajmniej za inną cywilizację nie uważam.
[dla nie-Wrocławian; kosmonautów takie osiedle, kierunek Leśnica]
wiem.. mało śmieszne..
co do kosmosu, być może istnieją tam inne stworzonka, choć aż tak bardzo w nie nie wierzę.. wydaje mi się, że gdyby były, to dałyby jakoś znać o sobie.. Chyba, że uważają nas za istoty podrzędne i twierdzą, iż nie jesteśmy warci zachodu ::P
_________________ Taniec jest jak powietrze.. Zacznijmy oddychać ;-)
Czy istnieje życie w kosmosie?
Niewątpilwie tak, choćby najprymitywniejsze jak jakieś bakterie.
Czy istnieje inteligentne życie w kosmosie?
Trzeba najpierw rozpatrzyć znaczenie słowa inteligentne, jest to pojęcie względne. Inteligentny organizm to np. pies lub człowiek, choć różnice w inteligencji pomiędzy człowiekiem a piesiem są znaczne, to u obydwu gatunków ta cecha występuje.
Tu mozna już snuć przypuszczenia, ale powstanie złożonego organizmu na jednej z wielu odkrytych czy też nieodkrytych jeszcze planet (of course tych poza ukł. Słonecznym) jest wręcz ogromne, a złożony organizm musi miec jakąś dozę inteligencji, i tu pojawia się pułapka, otóż człowiek nie różni się tylko od zwierząt znacznie lepszym procesem myślenia (bo wtedy byłby zdumiewająco inteligentnym zwierzęciem) tylko posiada ten wspaniały pierwiastek zwany duszą, tego nie zobaczymy pod mikroskopem, czujemy to w trzewiach. Wracając do pułapki, czy jakikolwiek ewentualny pozaziemski organizm, nawet bardzo inteligentny, miałby duszę? Powstaje trzecie pytanie... a właściwie cała ich gama...
Czy istnieje szlachetne życie w kosmosie?
A co jeśli obce cywilizacje, które zakładając że istnieją i są o wiele inteligentniejsze od nas, nie mają duszy? Czy istnieją takie które ją posiadają? Co kwalifikuje jakikolwiek organizm do posiadania duszy? Czy jesteśmy jedynymi istotami, które za sprawą Boga posiadają takowy dar?
"W kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku"
Ostatnio zmieniony przez ViniCator 2007-02-19, 01:16, w całości zmieniany 1 raz
choć człowiek jest w stanie zobaczyć przeszłość i względnie przyszłość, to niestety nasza wyobraźnia jest na niewystarczającym poziomie by określić cechy życia pozaziemskiego
To nie jest kwestia pytania - to jest oczywiste. Wedlug badań tylko w naszej galaktyce szansa na to, że istnieje planeta podobna do ziemii jest większa niż 90%... A co dopiero w całej przestrzeni kosmicznej (biorąc pod uwagę, że cały czas się rozszerza...). Jeżeli interesuję Ciebie bardziej taki tema, to poszperaj w internecie troszeczkę... Powodzenia:)
Mi się kiedyś wydawało że widziałam statek kosmiczny:)
Moja mama mówi mi że jak była mała (szkoła podstawowa) to zobaczyła krasnoludka i szczerzył do niej zęby ale mówi żebym nie wierzyła bo sama już w to nie wierzy;p;p
a poza tym to ja się zawsze strasznie boję. jeszcze jak oglądne horror nie istnieje? ja i tak padam ze strachu!
Uważam, że gdzieś tam w odległej galaktyce (lol, początek jak w Star Treku) jest taka bliźniacza Ziemia. I niekoniecznie muszą na niej żyć stereotypowe zielone ludziki z wielkimi czarnymi oczami, tylko normalni ludzie jak my.
Logicznie rzecz biorąc, to proces ewolucji jest zawsze taki sam. Pierwotniaki> płazy> gady> ptaki> ssaki, więc jest to bardzo prawdopodobne.
Biorąc pod uwagę ostatnie badania polskich naukowców w Peru, istnieje podobny jak nas Układ Słoneczny bis, tylko, że z kilkanaście razy mniejszym Słońcem od naszego. Może tamten Układ dopiero się kształci? Nasze Słońce też na początku było malutkie Ale mniejsza z tym. Wszyscy uważają, że kosmici muszą być inteligentni. Może są dopiero w pierwszym stadium rozwoju?
I chciałabym jeszcze obalić mit "UFO". Wszystkie te niezidentyfikowane obiekty, które latają po niebie okazują się być tylko i wyłącznie nowymi ekwipunkami armii.
_________________ Niebo nie zna wściekłości, jak miłość zamieniona w nienawiść, a piekło takiej furii jak zraniona kobieta.
kp1304
Dołączył: 08 Mar 2008 Posty: 22 Skąd: Wadowice
Wysłany: 2008-03-09, 09:47
Pewnie - napewno są nie daleko ?!
MRN
Wiek: 22 Dołączył: 05 Mar 2008 Posty: 10 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-03-10, 14:33
Linnett napisał/a:
Uważam, że gdzieś tam w odległej galaktyce (lol, początek jak w Star Treku) jest taka bliźniacza Ziemia. I niekoniecznie muszą na niej żyć stereotypowe zielone ludziki z wielkimi czarnymi oczami, tylko normalni ludzie jak my.
Logicznie rzecz biorąc, to proces ewolucji jest zawsze taki sam. Pierwotniaki> płazy> gady> ptaki> ssaki, więc jest to bardzo prawdopodobne.
Biorąc pod uwagę ostatnie badania polskich naukowców w Peru, istnieje podobny jak nas Układ Słoneczny bis, tylko, że z kilkanaście razy mniejszym Słońcem od naszego. Może tamten Układ dopiero się kształci? Nasze Słońce też na początku było malutkie Ale mniejsza z tym. Wszyscy uważają, że kosmici muszą być inteligentni. Może są dopiero w pierwszym stadium rozwoju?
I chciałabym jeszcze obalić mit "UFO". Wszystkie te niezidentyfikowane obiekty, które latają po niebie okazują się być tylko i wyłącznie nowymi ekwipunkami armii.
Ewolucja to rzecz względna i całkowicie przypadkowa i na innej planecie teoretycznie mogą żyć inteligentne płaszczki czy jaszczurki, które uniemożliwiły rozwój ssaków. (Po wyginięciu dinozaurów ssaki zaczęły zwiększać swe rozmiary) W atmosferze wielu planet wykryto tlen i metan, a biorąc pod uwagę olbrzymią ilość galaktyk i setki miliardów gwiazd wydaje się rzeczą naturalną że gdzieś istnieje życie. Inaczej nasz przypadek byłby niesamowitym przypadkiem. Istnieje kilka możliwości dzięki którym nie spotkaliśmy jeszcze obcych:
1) Mają nas w dupie
2)Nie wykształcili techniki radiowej dzięki której możemy wykryć sygnały.
3)Sygnały do nas nie dochodzą bo jesteśmy za daleko
4) Dobrze się ukrywają
5)Ich cywilizacja uległa zniszczeniu (wojny itp.)
Jak dla mnie istnienie obcej cywilizacji, albo chociaż organizmu jednokomórkowego jest bardziej prawdopodobne niż istnienie bogów i bożków...
Wiek: 13 Dołączył: 12 Mar 2008 Posty: 10 Skąd: z zewsząd
Wysłany: 2008-03-12, 20:32
A bo ja wiem. Niektórzy w to wierzą, np. Jeden producent chipsów wysłał chipsy w kosmos i 30 sec. reklamę tego produktu, a rakietę sierował w stronę gwiazdy polarnej.
Po co to głupie pytanie?? Jeżeli wszechświat składa się z miliardów galaktyk to czemu tam nie moglo by się rozwinąć życie??
Na słońcu też było na pewno życie choć przez 0,00000000000000000000000000000000000000000000001 sekundzie, ponieważ naukowcy dowiedli że na słońcu choć raz była mieszanka każdego pierwiastku co na ziemi, oraz komórek organicznych.
_________________ Nie słuchaj innych. Rób to co ci się podoba...\
MRN
Wiek: 22 Dołączył: 05 Mar 2008 Posty: 10 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-03-13, 08:11
Taa... na pewno, w obłoku gęstniejącego gazu były komórki organiczne... nie czytaj doniesień naukowców z bravo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.