Wiek: 20 Dołączyła: 01 Mar 2006 Posty: 1193 Skąd: Biedronka
Wysłany: 2007-04-12, 17:23
Duchy to tylko sfera wyobraźni, pamiętam że jak byłam mała to zawsze je widziałam - ale to skutek filmów, typu z Archwiwum X <mama zabraniała, ale dzidzia jak dzidzia chce wszystko zobaczyć>. Czasami nawet biegałam po domu i uciekałam przed tymi "stworami", bo miałam wrażenie, że za mną ganiają xD Tyle moich stosunków z duchami ;]
_________________ Moje marzenie pozostanie czyste, nawet wtedy, gdy inni wdepczą mi je w błoto.
Wiek: 19 Dołączyła: 20 Sie 2006 Posty: 244 Skąd: ^^
Wysłany: 2007-04-12, 18:02
Raz na jakims obozie ktos wpadl na genialny pomysl zeby wywolywac duchy. Wsumie to nie pamietam o co w tym chodzilo ale wiem ze cos nie wyszlo^^ Byla juz wtedy cisza nocna i jak ktos wpadl do pokoju zeby sprawdzic czy grzecznie spimy too wszystkie wtedy w krzyk xD A nastepnego dnia biegalysmy 3 dodatkowe kolka na stadionie xD Na tym sie skonczyla moja przygoda z duchami.
Wiek: 20 Dołączyła: 01 Mar 2006 Posty: 1193 Skąd: Biedronka
Wysłany: 2007-04-12, 18:10
Pincia napisał/a:
Raz na jakims obozie ktos wpadl na genialny pomysl zeby wywolywac duchy.
Znam te zabawy:p
Pincia napisał/a:
Byla juz wtedy cisza nocna i jak ktos wpadl do pokoju zeby sprawdzic czy grzecznie spimy too wszystkie wtedy w krzyk
Kocham ten krzyk ;D
Moja koleżanka kiedyś inaczej skomentowała ten "krzyk" - " A my wszystkie jak posrane"
Ten kto opowiada, musi mieć to dobrze przećwiczone i wiedzieć jak doprowadzić do orgazmu emocji innych xD
_________________ Moje marzenie pozostanie czyste, nawet wtedy, gdy inni wdepczą mi je w błoto.
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 1919 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-04-12, 18:19
A u mnie w podstawówce był duch xD
Mój sąsiad był wtedy tego no... konserwatorem xD i kosił trawę xD akurat wyłączył kosiarkę <taka przenośna co trzeba w rączkach podnosić> położył i poszedł się napić. wraca patrzy a tu kosiarka sama się podnosi i włącza xD przez tydzień codziennie do kościoła chodził na msze rano i wieczór xD
potem była akcja, że metalowe drzwi same się zamknęły ;] <dość ciężkie które zawsze były ucholone na tyle aby wejść i ich nie otwierać ani zamykać>
a na końcu przyjechał biskup, proboszcz i ściągnęli egzorcystę, który odprawiał egzorcyzmy ;] no i w sumie to tyle...
chcociaż znam osoby, które wywoływały duchy no i wywołały... poza tym mój nauczyciel z historii z podst. był idiotą i się tym pasjonował i na wycieczkach szkolnych wywoływał duchy a potem rodzice chodzili na skargi do dyrektora, że przez niego im duchy po domu chodzą a w niektóych plotkach zawsze jest trochę prawdy
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
u mojej ciotki na wsi zawsze straszylo, wlasciwie do teraz, ale oni sie juz do tego przyzwyczili(ja bym chyba nie mogla). 'Duchy' to sa dusze zblakane ktore potrzebuja modlitwy, maja jakies nie zalatwiane sprawy tutaj. (mysle ze wiecie o co mi chodzi.)
A jak to bylo u mojej ciotki. Hehe... bywalo tak ze talerze z szafek wylatywaly. nie wiem na ile w tym prawdy.
Ale raz udalo mi sie przezyc cos dziwnego. Po smierci mojego kuzyna (syna mojej ciotki) siedziałam sobie z kuzynka w pokoju i byly lekko uchylone drzwi tak ze swiatlo z pokoju padalo na trzeci- czwarty schodek od gory. I bylo slychac takie ciezki 'wlażenie' po schodach, i jak dochodzilo tam gdzie sie konczy swiatlo, to tak jakby ktos kogos popchnal i on sie turlał na dól... straszne to było na poczatku myslalam ze to moj wujek (a ze lubial sobie wypic) no to nic dziwnego jakby sie turlal. Tylko ze... on juz spal i chrapal u gory. balysmy sie wyjsc.... ale po dluzszym czasie nie moglysmy tego juz sluchac i otworzylysmy drzwi. Ucichlo... ale stres byl ogromny.
a poza tym uwazam ze zywy predzej moze Ci cos zrobic niz duch.
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
Hmm... U mnie w domu drzwi sie same otwieraja... codziennie tak po 2 razy i za kazdym razem to sa inne drzwi...
Albo kiedys, siedzialam sobie i ogladalam TV... (niewiem czy to ma cos wpolnego) bylo cicho tylko glos telewizora, i w pewnej chwili z bardzo wielkim hukiem pekla jakas szyba. 20 minut szukalam co to peklo, i sie okazalo ze w barku wszystko co bylo szklane jest potluczone dokladnie wszystko... sie wystraszylam i poszlam z domu
A tak ogolnie to nie wierze w duchy... albo nie chce wierzyc
_________________ Hey Motherfucker!! Punk's not death!!
Ostatnio zmieniony przez chuda 2007-04-12, 20:16, w całości zmieniany 1 raz
u mnie w dniu śmierci papieża zgasła lampa... mama siedziała przy komputerze i nagle ciemno. Zgasła, po prostu jak się ją zapaliło to świeciła, to było jeden jedyny raz
to nie wiem czy do duchów, ale jak byłam na koloniach w czechach i strasznie płakałam że chce wracać to non stop słyszałam jak nasze drzwi od domu skrzypią, nasz dźwiek dzwonka i zatrzaskiwanie drzwi taty samochodu
_________________ "Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje, ale nikt do końca jej nie rozumie"
wy sobie tak zartujecie.. duchy istnieją naprawde nawet w biblii tak jest napisane wiec lepiej sie nei bawic w wywolywanie duchów:)
_________________ Wolę, gdy ludzie popierają mnie ze strachu niż z przekonania. Przekonania są zmienne, strach zawsze jest ten sam.
Kocham wszystkie dziewczyny i chlopaków z duzym piernikiem.
Dołączyła: 17 Lut 2007 Posty: 83 Skąd: z zaświatów ^_^
Wysłany: 2007-04-13, 19:22
my raz z kolezankami na obozie wywolywalysmy duchyl, to bylo w zimie i nagle, centralnie przed naszym oknem blysnal prad bo jakis drut sie zerwal... a potem jak one juz zasnely, a ja nie moglam spac to sobie polazlam do innego pokoju bo nie chcialam sama siedziec:) ale sie wystraszylysmy wtedy;p
_________________ "Najlepiej jest łgarzom powierzyć tajemnicę, bo choć ją wyplotą,
to im nikt nie uwierzy."
ja tam duchow jesy cze ine widzialem... w wywolywanie tez zesmy sie nigdy nie bawili... jakos to mi sie takie malo realne wydaje... ale jak ktos lubi to czemu niexD
Dołączyła: 29 Mar 2007 Posty: 168 Skąd: z drugiej strony
Wysłany: 2007-04-23, 08:05
Skype: fushigi_xd
Kiedyś czytałam książkę, która podawała sposób na spotkanie ducha... wystarczyło posmarować sobie usta krwią zmarłego a możesz zobaczyć wszystkie duchy, które są wokół. Ale ile jest w tym prawdy nie wiem, nie zamierzałam sprawdzać. Wywoływanie duchów owszem praktykowałam kiedyś a potem bałam się spojrzeć w lustro bo mogłam już nie mieć odbicia… xD
_________________ A bogowie grają w kości i nie pytają wcale czy chcesz przyłączyć się do gry (. . . ) Bogowie kpią sobie z twojego poukładanego życia (. . . ) nie przejmują się zbytnio ani naszymi planami na przyszłość ani oczekiwaniami. Gdzieś we wszechświecie rzucają kości i przypadkiem wypada twoja kolej. I odtąd zwyciężyć lub przegrać - to tylko kwestia szczęścia.
Borys Pasternak
Wiek: 17 Dołączył: 01 Maj 2007 Posty: 4 Skąd: z Ozo
Wysłany: 2007-05-04, 18:18
Duchy........... Dziwna sprawa... ale ja niewierz mysle ze dorosli wymyslili to sobie zeby straszyc mniejsze dzieci... ale po co??? moze po to zeby czuły jakis szacunek do starszych albo zeby szybciej poszly spac
Bynajminiej kiedys sie wystraszyłem i to bardzo opowiescią mojej babci o diable grasującym po polsce ale potem oprzytomniałem i stwierdziłem ze nie moze byc czegos takiego jak duchy no bo przeciez po co by one były bo jesli tylko po to zeby straszyc to czałkowicie bez sensu
Pooglądajcie sobie.
Szczególnie polecam scenę z wejściem na strych. Strach na twarzy faceta przy schodzeniu jest tak wyraźny, że aż straszny.
Ciary.
_________________ The moon, the sign of hope. It appeared when we left the pain of the ice-desert behind. We faced up to the curse and endured misery. Condemned we are. We brought hope, but also lies. And treachery.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.