Forum Dyskusyjne :: duchy
Najlepsze forum młodzieżowe w Sieci!

FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Strefa 51 » duchy

duchy
Autor Wiadomość

nida 

Dołączył: 03 Gru 2007
Posty: 7
Skąd: Polska

Wysłany: 2008-04-20, 12:08   

Witam! Nie będę nikogo przekonywał że duchy istnieją, bo jeżeli bym sam tego nie doświadczył to pewnie bym i też nie uwierzył, ale powiem że duchy zmarłych, czy sami zmarli, trudno powiedzieć konkretnie co, ale od 25 lat mnie odwiedzają, oczywiście w snach, bo jeżeli bym zobaczył o tak po prostu, to bym chyba od razu zawału dostał. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, może dla tego że sam otarłem się o śmierć, którą już wcześniej opisałem http://znajomi.biz/topics...1477.htm#155551 ale jednego jestem w stu procentach pewien, że owe duchy przychodzą mi pomagać (ustawić mnie do porządku) i są to począwszy od najbliższych, aż po praktycznie obcych ludzi. Czasem rozmawiają zemną, czasem nie, problem w tym że nigdy konkretnie nie mówią o co im chodzi. Dzisiaj wiem już że im po prostu nie wolno tak bezpośrednio ingerować w nasze ziemskie życie. Skąd to wiem! Opiszę w dalszej części. Powiem że to jest bardzo przyjemne i w zasadzie się nie boję, wręcz się cieszę że mnie odwiedzają i nawet czasem przed snem proszę konkretne osoby żeby przyszły, czasem przychodzą tej samej nocy, a czasem trwa to do kilku dni, a czasem, mimo prośby nie przychodzą.
Czasem się zdarza, że w tym śnie uświadamiam sobie że dana osoba nie żyje, zazwyczaj się wtedy cieszę że mnie odwiedziła, ogarnia mnie wielka radość, albo nie świadom tego po takiej wizycie zaraz się przebudzam i dopiero wtedy sobie uświadamiam, że dana osoba nie żyje, wtedy czuję radość, choć parę razy poczułem strach, ale o tym też później!
Dzisiaj wiem, że każdy z tych duchów przychodzi do mnie innej sprawie, ale wszystkie w jednym celu, by mi pomóc, z czego jestem bardzo zadowolony i jestem im bardzo za to wdzięczny!
Żeby to wszystko miało ręce i nogi, musiałbym chyba w bardzo wielkim skrócie opisać mój życiorys, bo jestem świecie przekonany, że to wszystko jest związane z moją rodziną i moim obecnym jak i przeszłym życiem!
Od samego początku Ojciec pił jak szewc, z matką żył jak pies z kotem, wieczne awantury, aż doszło do rozwodu. Natomiast moja rodzina łącznie z teściami jest wręcz książkowa, teście dla mnie nie są teściami, tylko rodzicami, od samego początku nawzajem się wspieramy, finansowo jak moralnie i duchowo, praktycznie prawie dziennie musi być wspólna kawa, ciastko, lub obiad, choć mieszkamy osobno, ale bardzo blisko. Cała pozostała rodzina zazdrości nam tej książkowej zgody, po prostu jest tak jak powinno być.
I nasze dzieci które też już mają dzieci, nadal podtrzymują ową książkową tradycję, co jest piękne.
Na samym początku zaczął przychodzić ojciec. Czasem ze mną rozmawiał, czasem nie i przez długi czas nie mogłem zaskoczyć co on chce, aż w reszcie po którejś z kolie wizycie zaskoczyłem!
Wiadomo bowiem, że nawet w najlepszej rodzinie, czasem coś zazgrzyta pomiędzy żoną a mężem, po prostu jak się faktycznie zezłościłem na żonę, a widocznie bez powodu, to tej samej nocy zawsze przychodził ojciec. Za którymś razem uświadomiłem sobie że chce mi powiedzieć że mam być dobry i w żadnym wypadku mam się nie gniewać na żonę. Po tym uświadomieniu ojciec przestał już przychodzić, chyba spełnił swoje zadanie i odszedł. Któregoś razu podczas tych odwiedzin, uświadomiłem sobie w tym śnie że on już nie żywe, ucieszyłem się bardzo że mnie odwiedził i poprosiłem go żeby podał mi numery totolotka, bo marzy mi się dom dla mojej rodziny, wtedy właśnie w prost powiedział mi że nie może tego zrobić, kilka razy usilnie i to wręcz bardzo usilnie przekonywałem go, żeby podał mi te szczęśliwe numery, a on bardzo stanowczo, za każdym razem mówił że nie może tego zrobić, wtedy zrozumiałem, że po prostu im nie wolno aż tak ingerować w nasze życie! Potem odszedł z moją żoną na kilka kroków i dość długo z nią rozmawiał, ale choć to było bardzo blisko, nie było kompletnie nic słychać. Dla tego mniemam że owe duchy nie mogą tak mocno ingerować w los naszego życia. Na dobrą sprawę tak pomyśleć jak każdy by tak zaczął pomagać swoim bliskim, to chyba toto musiało by zwinąć interes!
Odwiedza mnie moja babcia, była bardzo religijna, tak jak moja teściowe. Wiem że ona znowu mnie odwiedza, jak tylko coś nie tak pomiędzy teściową a mną, chociaż raz przyśnili mi się zmarli z żywymi, było to na wsi, w ogrodzie długi nakryty stół piękna słoneczna pogoda, a za stołem, moja nie żyjąca babcia, dziadek, ojciec i żyjący teściowie z moją rodziną, było bardzo wesoło i pogodnie, wszyscy się uśmiechali i rozmawiali ze sobą, natomiast nie było mojej nie żyjącej matki, nie wiem dlaczego, ale odebrałem ten sen, że ci zmarli są zadowoleni z tej opulnej zgody i że tak mam trzymać.
Praktycznie każdy kolega który zmarł odwiedził mnie, niektórzy wiem co chcieli, nie których nie mam zielonego pojęcia.
Owe duchy najprawdopodobniej znają nie tylko przeszłość, ale to co chcemy zrobić. Odwiedził mnie kiedyś i to dwa razy mieszkaniec bloku, znałem go jako dziecko, a on był w wieku moich rodziców, praktycznie dla mnie był nikim, i nigdy o nim nie myślałem, ale przyszedł za pierwszym razem mnie ostrzec, ale nie mogę powiedzieć przed czym. Za drugim razem, przyszedł i powiedział do mnie bezpośrednio, że mam się ożenić z jego córką, wtedy się przebudziłem i pierwsze słowa jakie wypowiedziałem, ale ja przecież jestem żonaty! Więcej nie przyszedł, ale spotkałem kiedyś jego córkę i opowiedziałem jej ten sen. Okazało się bowiem że jej rodzice oboje już od dawna nie żyją, a jej mąż też zmarł.
Bardzo często odwiedza mnie matka, wiem co chce, ale nie mogę napisać. Jak poprosiłem żeby przyszła i konkretnie powiedziała, to przyszła, śniło mi się że dzwoni telefon, odebrałem i w słuchawce usłyszałem ,,chciałem ci powiedzieć” i w tym momencie się bardzo przestraszyłem, bo głos matki był bardzo realny, prawdziwy, wręcz mówiący do ucha, momentalnie się przebudziłem i to naprawdę wystraszony. Czasem na śnie przyszła i nachylając się nade mną do ucha wypowiedziała moje imię, za każdym razem przebudzałem się wystraszony, bo to tak jak by ktoś faktycznie do ucha mówił, to jest nie przyjemne, może doprowadzić o zawał.
Tych wszystkich zmarłych którzy mnie odwiedzili nie da się opisać jest tego dużo, ale takim bardzo przekonywującym gdzie jest namacalny dowód, dla mnie jak i dla was, powinny być odwiedziny Ryska Ridla solisty zespołu Dżem. Otóż odwiedził mnie kiedyś Ridel, byliśmy w lesie, stał dom, ściana którą widziałem była bez okien, obok stało stare potężne drzewo, koło mnie Rysiek i mówił do mnie że tu właśnie mieszka na tym drzewie, przyznam że bardzo mnie to zdziwiło, pomyślałem sobie, chłopie, masz tu taki piękny dom, a na drzewie mieszkasz! To był nic nie znaczący sen i nie bardzo wiedziałem o co mu chodzi. Ale po jakimś czasie został nakręcony o nim film, gdzie jego kolega opowiadał jego życie. I w tym filmie, (kto oglądał to skojarzy,) owy kolega opowiada, że jak mieli oni takiego wielkiego doła, to chodzili do lasu i przesiadywali na ulubionym drzewie, pokazali wtedy ten las i to drzewo i właśnie wtedy zaskoczyłem, że on przecież w tym śnie, pokazał mi owe drzewo i powiedział że na nim mieszka, o czym wcześniej nie mogłem wiedzieć. To zdarzenie utwierdziło mnie bardzo mocno, że owe duchy przychodzące we śnie to nie tylko zwykły nic nie znaczący sen.
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez nida 2008-04-20, 12:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

kropeczkkaa 


Dołączyła: 20 Kwi 2008
Posty: 7
Skąd: Gdzieś tam daleko...

Wysłany: 2008-04-20, 16:49   

Nida wyczerpała temat wiec co ja będę pisała ja nie wiem czy wierze :)
_________________
kropeczkkaax3x3
 
 

nida 

Dołączył: 03 Gru 2007
Posty: 7
Skąd: Polska

Wysłany: 2008-04-20, 21:47   

kropeczkkaa napisał/a:
Nida wyczerpała temat wiec co ja będę pisała ja nie wiem czy wierze :)

Witam! Wydaje mi się że temat dopiero będzie wyczerpany jak każdy z nas znajdzie się po tamtej stronie, wtedy chyba wszystko się wyjaśni i zrozumiemy, a na razie to jest wielka nie wiadoma, a co dopiero wyczerpany temat.
Pozdrawiam
 
 

Tabris88 
?


Wiek: 15
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 518
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2008-04-20, 23:42   !

Wtedy to już nie będzie teamt. Zapewniam Cię.
_________________
VaBij!
 
 

Q nqura 


Wiek: 15
Dołączyła: 05 Kwi 2008
Posty: 25
Skąd: Polska

Wysłany: 2008-04-22, 15:32   

Ja kiedyś na Wszystkich Świętych byłam koło 12 na spacerze no i ciotkę spotkaliśmy i jakoś na cmentarz jeszcze weszliśmy bo był po drodze ^^ Byliśmy z moim psem, gadamy, gadamy a Amor nagle zaczął się na wszystkie strony kręcić, chodzić, wąchać powietrze (nos do góry wyciągnął i niuchał), a w pewnym momencie szczekać. On jak na smyczy jest to się kręci zawsze, ale tak żeby go spuścić, a w tedy nie - stał blisko nas jakby się bał że go spuszczę. W ogóle był jakiś niespokojny dopóki nie wyszliśmy z cmentarza.

Pisałam już wcześniej że znam sporo sytuacji świadczących o obecności duchów, jak widzę mało kogo przekonałam. Jak pisał Nida duchy często przychodzą w snach. Do mnie bardzo rzadko w tej chwili nie pamiętam żadnego snu, ale mojej babci często śni się jej zmarły 14 lat temu mąż i zawsze ten sen coś znaczy.
 
 
 

(Sz)Arek 


Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 207
Skąd: J-ca

Wysłany: 2008-04-22, 17:51   

Tak, duchy istnieją i nawet Kościół to potwierdza.
Duchy jednak, które możemy spotkać, nic nam nie zrobią. po pierwsze bo nie mogą, a po drugie bo nie chcą. Takie duchy to dusze ludzi, którzy są w niebie i Bóg daje im łaskę ponownego spotkania się z nami. mogą to być dusze z czyśćca, które przychodzą błagać nas o modlitwę. I w jednym i w drugim przypadku duchy te mają do nas "pozytywne nastawienie".
_________________
Patriota
 
 

Majalena 


Wiek: 16
Dołączyła: 29 Kwi 2008
Posty: 18
Skąd: Wawa

Wysłany: 2008-04-30, 14:25   

Zgadzam się z teorią że duchy istnieją, jest to udowodnione i kościół również to potwierdza. Ja również jestem przekonana że duchy są wśród nas. Miałam nawet takie sytuacje w domu. Moja babcia zmarła 23 kwietnia, w tym czasie nikt z mojego domu nie poszedł w tym dniu na jej grób. Wtedy dała o sobie znać jak moja mam siedziała w kuchni, to łyżki które wisiały na suszarce zaczęły się kiwać w jedną stronę i w drugą. Mój brat miał również taką dziwną sytuację. Była noc i spał ( jego pokój zamieszkiwała kiedyś moja babcia, odziedziczył ten pokój po niej), nagle się obudził i zobaczył przed sobą białą plamę, odczuł jakby ktoś koło niego leżał. Dziwne, prawda?
_________________
I love manga
 
 
 

wciselko 


Dołączyła: 11 Sty 2008
Posty: 293
Skąd: Z Polski.

Wysłany: 2008-04-30, 17:47   

(Sz)Arek napisał/a:
Tak, duchy istnieją i nawet Kościół to potwierdza.


nawet Kosciol ? to tylko jedna z teorii. kosciol to nie dowod naukowy :P

Majalena napisał/a:
Zgadzam się z teorią że duchy istnieją, jest to udowodnione


udowodnione? z checia sie dowiem nazwiska osoby ktora to odkryla :)

a co do nidy to mam nadzieje ze sie nie pogniewasz ale brzmi to dla mnie troche naiwnie. nie jestem w stanie uwierzyc w to co mowisz. jestem bardziej sklonna uwierzyc w duchy ktore zawsze byly duchami niz faktycznie duchy zamrlych.
_________________
"Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
 
 
 

poziomka! 

Wiek: 13
Dołączyła: 03 Maj 2008
Posty: 24
Skąd: raczej dokąd?

Wysłany: 2008-05-03, 20:52   
   Skype: brak

A ja sama tez nie wiem czy duchy naprawdę istnieją. Są na to jakieś tam dowody, ale niekoniecznie muszą być one prawdziwe. Cóż... ale jeśli to działa tylko ludzka wyobraźnia?
Ostatnio zmieniony przez poziomka! 2008-05-03, 20:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 

(Sz)Arek 


Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 207
Skąd: J-ca

Wysłany: 2008-05-04, 16:05   

wciselko napisał/a:
nawet Kosciol ? to tylko jedna z teorii. kosciol to nie dowod naukowy :P
Bo Kościół nie ma na celu udowadniać, tylko wierzyć...

wciselko napisał/a:
jestem bardziej sklonna uwierzyc w duchy ktore zawsze byly duchami niz faktycznie duchy zamrlych.

Istnieją też i takie duchy. Nazywane są one Aniołami. Niektóre z nich jednak sprzeciwiły się Bogu. Zbuntowane Anioły nazywamy szatanami...
 
 

wciselko 


Dołączyła: 11 Sty 2008
Posty: 293
Skąd: Z Polski.

Wysłany: 2008-05-04, 16:10   

(Sz)Arek napisał/a:
Bo Kościół nie ma na celu udowadniać, tylko wierzyć...


no wlasnie, wiecczemu mowisz nawet kosciol. dla mnie to jest tylko kosciol, katolikiem nie jestem. 'dzieki bogu'

(Sz)Arek napisał/a:
Istnieją też i takie duchy. Nazywane są one Aniołami. Niektóre z nich jednak sprzeciwiły się Bogu. Zbuntowane Anioły nazywamy szatanami...


? nie mow ze istnieja, bo brzmi to jak fakt. ty w to wierzysz, ok - szanuje to, ale zaznacz ze jest to twoja wiara czy twoje zdanie , a nie informujesz o tym jak by to byl fakt w stylu 'ziemia nie jest plaska'.
_________________
"Coco jumbo i do przodu – to moje hasło."
 
 
 

(Sz)Arek 


Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 207
Skąd: J-ca

Wysłany: 2008-05-05, 17:11   

wciselko napisał/a:
? nie mow ze istnieja, bo brzmi to jak fakt. ty w to wierzysz, ok - szanuje to, ale zaznacz ze jest to twoja wiara czy twoje zdanie , a nie informujesz o tym jak by to byl fakt w stylu 'ziemia nie jest plaska'.


Sory, że to tak zabrzmiało i tak to odebrałaś. Kościół uznaje istnienie aniołów i szatana i w to wierzymy i to także nie jest udowodnione w żaden sposób naukowy...

A tak na marginesie to dziękuję za poszanowanie.
Ostatnio zmieniony przez (Sz)Arek 2008-05-05, 17:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

JakubJ152 


Wiek: 15
Dołączył: 21 Maj 2008
Posty: 36
Skąd: CCH

Wysłany: 2008-05-21, 15:58   

Ja wietrze w to co zobaczę ale duchy to u mnie wyjątek. :P
_________________
Walcz dla sprawy albo giń bez powodu!!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Profesjonalne pozycjonowanie stron internetowych. • projekty domów • Twoja FOTKA w internecie • Projekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna. statystyka