Bardziej sie boje ludzi, niż duchów
Wczoraj oglądałam film "Freddy kontra Jason". Pamiętam, że kiedyś oglądając "Koszmar..." bałam się zasnąć, ale to było kiedyś
Niesamowite duchy znasz, co to istnieją tylko o 3 nad ranem
Jak byłam małym dzieciaczkiem, to wierzyłam, że duchy pojawiają się o północy, czyli dokładnie miały minutę na straszenie, gdy na zegarku było 00:00 , ale jak już było 00:01, to po strachu i można wyjść spod kołdry/łóżka/ stołu/etc
Truskawkowa.
Dołączyła: 25 Lis 2007 Posty: 39 Skąd: Dolina Muminków
Wysłany: 2007-12-02, 21:34
Nie wierzę, nigdy nie wierzyłam.
_________________ `Lecz w gąszczu złudzeń wciąż
Gubimy się,
I oddalamy się od siebie.
Szukamy odpowiedzi w niebie.
Lecz zamiast szukać wyjścia
My wolimy błądzić.
Trudniej zrozumieć innych,
Łatwiej ich osądzić.`
Niesamowite duchy znasz, co to istnieją tylko o 3 nad ranem
Nie że istnieją o 3 ale wtedy ich działalność się nasila przynajmniej tak było w moim przypadku kilka razy, ale może to przypadek po prostu. To nie znaczy, że o innej godzinie się nie ujawniają i zarówno w dzień jak i w nocy. O każdej porze, ale wydaje mi się że właśnie o 3 ich działalność się nasila
Tak pewnie duchy istnieja...jeden nawet teraz siedzi obok mnie muhahha:) Nie no ja nie wierze bo duchow nie ma ... ktos moze je widzial? a moze wtedy byl zaspany i mu sie wydawalo? ajj ludzie pomyslcie troche albo...taka sytuacja wyobrazci sobie...siedzicie sobie normalnie przed TV i nagle....nagle....nagle......kolo was ktos stoi... o wow serio? a moze to za duzo TV i ogladanie glupich programow? ogladacie jakies discovery a potem wszystko widzicie nawet jezeli czegos nie ma:) To oczywiscie nie do wszystkich ale do tych ktorzy w nie wierza:D
A na jakiej podstawie zakładasz że ich nie ma? Dlatego że ich nie widziesz? Skąd wiesz, że świat wygląda tak jak go widzisz? Wiesz, że na przykład kolory w ogóle nie istnieją kolor jakiegoś przedmiotu jest zalezny od tego jak odbija się od niego światło. Nasze zmysły są niedoskonałe.
W domu babci od zawsze są dziwne hałasy do których sie przyzwyczaiłam .Nie widziałam ducha i wolę nie zobaczyc.Wierzę że istnieja ale chyba nikomu krzywdy nie robią...
_________________ Lubię obnażać myśli
Uwielbiam gdy patrzą na moje nagie -ja-
Już dwa razy obudziłem sie w nocy (leżąc na plecach) i miałem przed sobą "czerwone oczy". Dodatkowo przez kilka pierwszych sekund nie mogłem sie poruszyć... nieciekawe przeżycie
A ja nie mam pojęcia czy duchy istnieją czy też nie. Kiedyś chodziłem z dziewczyną, która miała takie zdolności paranormalne - ale ponieważ w jej rodzinie były wcześniej media oraz niestety osoby które lądowały w psychiatryku - to cóż, w rzeczywistości to mogła być tylko choroba, objawiająca się w taki sposób.
Osobiście duchów nie widziałem, a tylko trzy razy miałem przeświadczenie, że widzę ich działanie - ale zawsze można to jakoś wyjaśnić racjonalnie. Takich przypadków miałem więcej, ale już się one najprawdopodobniej wyjaśniły - nawet tutaj w tym wątku tą sprawę poruszaliście choć u mnie były to nie co inne objawy. Chodzi o poranne budzenie, gdy ciało się jeszcze nie obudziły, ale mózg już tak. W dwóch z tych 3 przypadków miałem tak, że myślałem, że to jawa, ale za nic nie mogłem się poruszyć, co gorsza coś niewidocznego weszło mi na klatkę piersiową - i za pierwszym razem myślałem, że to kot, dopóki nie otworzyłem oczu (a tam nic a przeświadczenie znikło).
OK więc moja trzy przypadki:
1. Gdy byłem na koloniach, postanowiliśmy wywołać duchy. Miska z wodą, świeczka, zamiast lustra każdy z nas kupił lusterka, klucz. Ceremonia i nagle na moim lusterku znikł obraz. DOSŁOWNIE! Wszyscy rzucili się do łóżek. Cóż, każdemu z nas wydawało się, że dzieją się dziwne rzeczy - ale to chyba strach był. Rano, okazało się, że moje lusterko nie działa - dosłownie. Jakimś cudem, odkleiło się sreberko, które było pomiędzy dwoma szklanymi taflami i to spowodowało, że lusterko przestało odbijać światło. Dziwne nie?
2. Coś zaczęło walić w okno. Ale co sprawdzałem nie było nikogo. Dodam, że to było od strony podwórka. Wyszedłem na dwór i też nic. I tak kilka razy. W tym samym momencie w szpitalu umarł mój dziadek. Do tej pory nie potrafię tego wytłumaczyć.
3. Raz z balangi wróciłem do swojego mieszkania. Byłe zmęczony i nie całkiem trzeźwy. Po jakimś czasie się obudziłem, ale sobie drzemałem dalej. Nagle usłyszałem, że ktoś wchodzi do mieszkania. Pomyślałem, że to moja dziewczyny (ta sama co duchy widywała), pomyślałem, że to ona wcześniej wróciła (miała być u rodziców), więc się nie przejąłem. Poczułem uginanie się łóżka, więc przewróciłem się na plecy (spałem na boku), ta osoba zaczęła mnie gorąco calować - ale to było dziwne - takie mało realne. Zaskoczony otworzyłem oczy i ... NIC, ZERO, NULL - nikogo nie było.
Gdy moja dziewczyna weszła do tego mieszkania, gdy się wprowadziliśmy powiedziała, że zdecydowanie jest tutaj duch, ale nie wnikałem w to, tym bardziej, że się nie manifestował. Po tym przypadku zapytałem się jej co to za duch. Ona stwierdziła, że to młoda kobieta. Dziwne - ale w sumie mogły to być zwidy pijackie czy coś takiego - no nie???
Co o tym sądzicie? Ktoś miał takie dziwne wydarzenia???
Ja miałem kiedyś tak że leżałem na boku ( a nie mam łóżka tylko taki sprężysty materac) i nagle poczułem jak ktoś się połozył obok ale się odwróciłem i nikogo nie było
kiedyś miałam wolny dom i kumpela została u mnie na noc, więc obejrzałyśmy sobie dwa filmy - akurat horrory [w tym jeden azjatycki <: ]. po obejrzeniu byłyśmy lekko zeschizowane zwłaszcza, że [nie pamiętam już dokładnie dlaczego] zostałyśmy w domu zamknięte na całą noc - wszystkie drzwi. drugi film się skończył i po kilku minutach telewizor sam się wyłączył. kumpela się zaczęła korbić, więc poszłyśmy razem do łazienki, żeby się umyć przed snem - wychodzimy z pokoju i w tym momencie drzwi do kuchni same trzasnęły [okna były pozamykane, więc przeciąg odpada]. sprint do łazienki - wrażenia bezcenne ;D
druga sytuacja była już z moją suką. przed snem miałam wrażenie, że ktoś jest w pokoju mimo, że byłam sama [czasem tak mam] lecz mimo to udało mi się zasnąć. w środku nocy obudziło mnie warczenie psa. za oknem nikogo nie było. włączyłam światło, patrzę na psa i idę za jej wzrokiem, a ona w stronę mojego biurka szczeka... nie wnikam dlaczego /:
_________________ Lord, Help me be the person my dog thinks I am.
Psy podobno widzą duchy. Jak u mnie w domu coś się działo to pies nie wychodził ze swojego domku i wymiotował a jak sie go chciało wyciągnąć to natychmiast znowu się chował
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 1464 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2008-01-21, 16:48
Kiep napisał/a:
Psy podobno widzą duchy.
prędzej chyba wyczuwają
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.