Wysłany: 2007-01-19, 18:20 Zielsko?!Jak pomoc komus wyjsc z nalogu?
Mój przyjaciel od roku pali zielsko ... Wydaje mi sie, ze to jest spowodowane przez pokazanie sie ze strony "innej" - niby lepszej - oczywiscie przed kolegami. Co mam zrobic? JAK MU POMOC? prosze...
Nic nie robić bo nic nie wskórasz. Możesz z nim najwyżej pogadać i powiedzieć mu, że wolisz tego "dawniejszego" kolege który nie był szpanerem. Wątpie aby to coś dało ale zawsze warto spróbować.
Mój przyjaciel od roku pali zielsko ... Wydaje mi sie, ze to jest spowodowane przez pokazanie sie ze strony "innej" - niby lepszej - oczywiscie przed kolegami. Co mam zrobic? JAK MU POMOC? prosze
nie pomagaj, bedzie gorzej.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Jak pomóc.. Najlepszym wyjściem jest terapia odwykowa. Tylko czasami są problemy bo nie każdy się zgadza na terapie.. Zależy również w jakim stopniu jest uzalezniony
Jak pomóc.. Najlepszym wyjściem jest terapia odwykowa. Tylko czasami są problemy bo nie każdy się zgadza na terapie.. Zależy również w jakim stopniu jest uzalezniony
Hmm wątpie aby jakiś ośrodek, monar czy inna organizacja przyjęła osobe która pali zioło.
hmm... ciezka sprawa... raczej przez rok czasu nie palil by dla szpanu... a to ze chcesz mu pomoc to oczywiste bo jest Twoim przyjacielem... ale jak ktos napisal musi on tez tego chciec... mialam kumpla ktory rowniez palil ziolo... bardzo dlugo okol 3 lat, akualnie dal sobie spokoj ale sam sie przejechal po tym wszystkim co zrobil... stracil przyjaciol...
bo wedlug mnie czlowiek ktory daje Ci ziolo, papierosy itp nie jest tak naprawde Twoim przyjacielem bo to wszytsko powoli zabija a przyjaciele tego nie robia... prawdziwy przyjaciele to ten ktory chce mu pomoc chce Cie z tego wyciagnac.. moze warto z nim porozmawiac... ale ziolo to ciezka sprawa...
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
Dzieki Wszystkim , ze staracie mi sie pomoc! Naprawde baaaardzo wazne to dla mnie.
Staram sie wyciagnac go z tego juz 2 miesiace ... ale na marne. Ludzieeeee ;(
Najgorsze jest to, że on pali dzień w dzień po kilka blantofff ... Nie wiem ... nie poddam sie - bez probowac, az sie uda (mam nadzieje) ...
Wysłany: 2007-01-24, 17:53 Raz na jakis czas-ok...
OMG... chyba nie jestem na tyle glupia by mylic blanty z fajkami?! Sama pale fajki. I tez jestem w ciezkim nalogu, ale bez przesady .... Zielsko? Rozumiem raz na jakis czas
zostaw tego człowieka w spokoju jak pali zeby komus zaimponowac to naprawde musi byc elo elo ;s najidiotyczniejszy owod do zaczecia uzaleznienia od czegokolwiek pomysl z policja tez nie jets njagorszy ;d
_________________ Nie wierz nigdy nie w tych co ciągle udają i ciągle uśmiechają się nie
Wierz nigdy nie w to niebo które zawsze niebieskie jest
nie lubie mieszania sie do cudzych spraw, a juz tym bardziej wk*wil mnie pomysl zgloszenia policji, zarty zartami,ale czlowiek bedzie mial w papierach sprawe do konca zycia.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.