A co w tym śmiesznego? Niektórzy na prawde tak robią. Nigdy nie sięgaja po papierosy w samotności, natomiast palą na imprezach czy z kims, dla towarzystwa. To jest przyjemne.
shala napisał/a:
Pali się albo nie, w tej kwestii nie ma innej opcji.
Pali się okazyjnie ;p
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
Rzucam fajki we wtorek. Zaraz dostane zawalu na mysl o tym xD
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-11-15, 14:25
miss irony napisał/a:
Poszaleli wszyscy? ;p
i bardzo dobrze, poszaleli pozytywnie ^.^
Magda i jak?
Święta, czymiem kciuki
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Mi mineła własnie pierwsza doba i narazie jest ok..Duzo wiary w siebie..Silna motywacja i nie pozwalac sobie na zadne buszki ani jeden!!! Duzo gorzkich rzeczy,cytrusów, ostroznie z alkoholem jednym pomaga innym nie...
_________________ Głupota nie zwalnia od myślenia...
Ja powiedziałem sobie ,że rzucam po wypaleniu wczoraj rozpoczętej paczki. Jeszcze z 10 papierosów. Zobaczymy co z tego wyjdzie ,chociaż przyznam ,że motywacji szczególnej nie mam.
_________________ "Nie ważne co czytasz: Koran, Torę, Biblię bądź dobrym człowiekiem a zło samo zniknie."
Ostatnio byl dodatek w wyborczej-jak rzucic fajki. Tak sie zestresowalam czytajac to, ze musialam zapalic xD
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-11-17, 18:59
nie palę 47 dni :-)
Szczerze mówiąc już się do tego przyzwyczaiłam. Przestałam myśleć o tym "jak to było..." i nie nachodzą mnie pomysły "a może chociaż jednego...".
Znajomi niedowierzają, a przy każdym wyjściu na imprezę bacznie mnie obserwują. Jedni już się oswoili z myślą, że rzuciłam, inni czekają na sesję by mieć 100% pewności.
Najważniejsza jest silna wola. Nie wierzyłam koledze, że to wystarczy dopóki sama się nie przekonałam.
[ Dodano: 2007-11-17, 19:01 ] miss irony uważam, że nawet jeden papieros wystarczy, by wrócić do nałogu, dlatego też nie biorę ich nawet do ręki.
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-11-17, 21:01
nie rzuce, choc aktualnie z powodow zdrowotych musze nei dosc ze ograniczyc faje to jeszcze alkohol. Czuje sie niepotrzebna swiatu...
Cale szczescie ze jestem okropna i beznadziejna i nie dalej bede chlac i jarac.
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-11-17, 23:18
Magda napisał/a:
nie palę 47 dni :-)
iha! jestem dumna
Mokra napisał/a:
Czuje sie niepotrzebna swiatu...
<tuli>
nie mogłam się powstrzymać
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
nie rzuce, choc aktualnie z powodow zdrowotych musze nei dosc ze ograniczyc faje to jeszcze alkohol. Czuje sie niepotrzebna swiatu...
Cale szczescie ze jestem okropna i beznadziejna i nie dalej bede chlac i jarac.
pieprzysz androny slonce
Elmo napisał/a:
oszalalas xDDDDDDDD
byc moze xD
Mokra napisał/a:
bejb, daj spokoj nie rob se jaj no
kiedys bylo trzeba, 7 roczek leci.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Ostatnio zmieniony przez Świeta 2007-11-18, 09:18, w całości zmieniany 1 raz
da się palic okazyjnie, ale do czasu.też mówiłam, że palę okazyjnie, a prędzej czy później i tak stajesz się nałogowcem tylko wmawiasz sobie, że tak nie jest.jak czujesz potrzebę, żeby zapalic to już jest nałóg...
wieeele razy próbowałam rzucic i to na wiele sposobów.najpierw ograniczałam, później paliłam tylko w imprezy, późnieje tylko w weekend, potem leciałam na tabace ale nie potrafię...
to jest straszny nałóg, kasa, cały czas śmierdzisz i w ogóle niszczysz się tak, że masakra...
nie mówię, że nie da się rzucic, bo da się i wielu osobom się udaje, ale ja nie potrafię i tyle...za słabą mam wolę jeśli chodzi o fajki...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.