nie ma, prawdziwa knajpa zawsze kojarzy mi się z tłumem, śmiechę, muzyką io powietrzem szarym od dymu... taki klimat, a jak się niepalącym nie podoba, to niech sobie stworzę kluby w których palić nie można... wolność wyboru musi być
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-02-06, 21:33
Yyy, nie. I tu muszep woeidziec ze zalezy w jakich knajpach. W kawiarniach owszem ma. W restauracjach rowniez. Ale w klubach i pubach nie. Przynajmniej nie calkowity. POwinny byc np oddzielne miejsca dla palaczy. W kulbie nie ma szans zeby wszedl taki zakaz.
Ale jestem za zakazem palenia na ulicach. Tak, to naprawde niekulturalne tak dymic starszej pani ktora pewnie ma astme i inne takie.
hm... może nie wyraziłam się zbyt dokładnie... i choć robię to niechętnie, to zgadzam się z Mokrą (nie każcie mi tego powtarzać xD )
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Dołączył: 05 Lut 2007 Posty: 52 Skąd: z bloku obok
Wysłany: 2007-02-06, 22:27
Moim osobistym, prywatnym, wydumanym przez siebie zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest podział lokalu, na powiedzmy strefy, dla palących i niekorzystających z tego przysmaku. Oczywiście w klubach pewnien problem z realizacją tego, ale to już zmartwienie ich właścicieli. Chcą mieć klientów, muszą zadowolić wszystkich.
_________________ Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz.
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-02-06, 22:31
adamus444 napisał/a:
Chcą mieć klientów, muszą zadowolić wszystkich.
Tak. Ale wiekszosc jest tych palacych. A poza tm 3/4 klientow nie palacych to nei przeszkadza. POdzial na strefy jest jakims rozwaizaniem ale nei zawze. Kluby dziela si etera gloweni na "techno" i "latino-disco-polo"
w sumie moim zdaniem.... ja nie pale wiec mi osobiscie przeszkadza palenie w klubach czy w kazdej innej restauracji pubie itp. w restauracjach sa miejsca dla palaczy... a w klubach powinna byc jakas "palarnia" mimo ze tak jak luba napisala z tym sie przewaznie kojarza kluby... glosna muzyka, alkohol, mnostwo ludzi i kleby dymu...
ja osobiscie jestem za tym by wprowadzono zakaz palenia w klubach... w sumie to troche tez nie przyjemne kiedy poruszasz sie na parkiecie a jakcys ludzie tancza obok Ciebie z fajka... wali jak nie wiem co i jeszcze moge Cie podpalicx
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
Ostatnio zmieniony przez Złośnica 2007-02-06, 22:35, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-02-07, 00:14
Jesli miałby on być wprowadzony to tylko i wyłącznie w ramach decyzji właściciela lokalu, a nie ustawy.
Jestem zdania, że kluby/kawiarnie/restauracje dla niepalących miałyby szansę zaistnieć. Jednak tylko pod warunkiem panującego w nich całkowitego zakazu palenia. Dzielenie kawiarni/klubów/restauracji na części dla palących i niepalących mija się z celem, ponieważ dym papierosowy się niestety roznosi.
Natomiast za absurdalne uważam jakiekolwiek myśli zakazania palenia w klubach, ponieważ według mnie zniechęciłoby to do nich klientów, którzy pewnie woleliby przenieść się do prywatnych mieszkań w celu zabawy.
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-02-07, 00:17
Magda napisał/a:
Jestem zdania, że kluby/kawiarnie/restauracje dla niepalących miałyby szansę zaistnieć.
Ale w nie duzych ilosciach. Palacze nie pojda do pubu dla nei palacych, a niepalacy sami do takie klubu nie pojda bo np na 5 osob tylko 2 nie pala i ida za palacymi...czy jakos tak.
Cytat:
Natomiast za absurdalne uważam jakiekolwiek myśli zakazania palenia w klubach, ponieważ według mnie zniechęciłoby to do nich klientów, którzy pewnie woleliby przenieść się do prywatnych mieszkań w celu zabawy.
_________________
kluby sa przewaznie dal mlodziezy.Mlodziez pali. Wiec wszystko jasne.
nie ma, prawdziwa knajpa zawsze kojarzy mi się z tłumem, śmiechę, muzyką io powietrzem szarym od dymu... taki klimat, a jak się niepalącym nie podoba, to niech sobie stworzę kluby w których palić nie można... wolność wyboru musi być
Zgadzam się w całej rozciągłości. Również jestem przeciwko takiemu zakazowi jak i zakazowi palenia na ulicy, w parku etc.
Jak komuś przeszkadza to niech nie chodzi do pubów ,napewno wielu się takich znajdzie i powstaną nowe dla niepalących... ciekawie tylko ile wytrzymają.
_________________ "Nie ważne co czytasz: Koran, Torę, Biblię bądź dobrym człowiekiem a zło samo zniknie."
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-02-08, 12:13
dipe napisał/a:
Również jestem przeciwko takiemu zakazowi jak i zakazowi palenia na ulicy, w parku etc.
A przystanki? Pomysl o tych co maja astme. MOja mama miala raz atak przez jakiegos kretyna ktory sobie w przystanku [taka budka] zrobil mala haszkomore.
Na samych ulicach zakazu moze niebyc. Bo przeciez po to jest dwor zeby odetchnac a nie zatruwac zycie w pomieszczeniach zamknietych. Ale na przystankach zakaz byc musi.
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-02-08, 12:44
Mokra napisał/a:
A przystanki? Pomysl o tych co maja astme. MOja mama miala raz atak przez jakiegos kretyna ktory sobie w przystanku [taka budka] zrobil mala haszkomore.
A tu juz chodzi raczej o używanie mózgu przez palaczy. Osobiście nie wyobrażam sobie palić stricto na przystanku. Zawsze staję w odpowiedniej odległości, bo jak sama nie mam ochoty na papierosa nie lubię stać w chmurze dymu.
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-02-08, 12:58
NO tak, ale nie kazd moze zacynin mozgiem prawda? Niektorzy uwazaja sie za pepki swiata. Zakaz bylby czyms odpowiednim bo normalnym palaczom nie robi roznicy z stana sobie daleja jakiemus imbecylowi wlepi sie 23 razy kare i sie oduczy.
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-02-08, 13:11
Pomysł całkiem w porządku i zgadzam się z nim, niestety jednak znając nasze realia wątpię by coś oprócz pojawienia się zakazu zaczęło funkcjonować w tym temacie.
Mozliwe, że pilnowanoby porządku w przypadku przystanków znajdujących się w centrum miasta, ale z co z pozostałymi? Poza tym pełno ignorantów jest na świecie, na których taki zakaz może nie zrobić wrażenia.
Przykład - zakaz palenia w środkach komunikacji miejskiej. Wracając z imprez autobusem nocnym często jestem zmuszona do przemieszczania się w knajpie na kółkach. Z resztą nie trzeba jechać nocnym autobusem, wystarczy środek dnia tramwaj i 2-3 silnych w towarzystwie dzieciaków. To właśnie te osoby najczęściej nie zważając na to, że są w miejscu pełnym ludzi, gdzie nie każdy ma ochote na wdychanie dymu papierosowego wlaśnie to robią.
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-02-08, 13:15
Magda napisał/a:
Wracając z imprez autobusem nocnym często jestem zmuszona do przemieszczania się w knajpie na kółkach
To sa nocne. Tam nie ma zakazow...
Ale czasem wystarczy zwrocic uwage. W pelnym autobusie zawsze znajdzie si ektos kto Cie poprze. No chyba ze to 2x2 telewizorek ktory ma mołd w oczach... Niestety chystwo sie szerzy. Nic na to sie nie poradzi. A to z knajpami nie wypali za grzyba pana.
U mnei na ASP jak chadzam na zajecia, to tez od tego roku akademickiego powstal zakaz palenia w budynku. Oczywsicie to juz 4 proba... nieudana bo jak wiadomo ani profesorowie ani studenci nie stosuja sie . Ale tak juz jest...
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-02-08, 13:32
Mokra napisał/a:
U mnei na ASP jak chadzam na zajecia, to tez od tego roku akademickiego powstal zakaz palenia w budynku. Oczywsicie to juz 4 proba... nieudana bo jak wiadomo ani profesorowie ani studenci nie stosuja sie . Ale tak juz jest...
Tak jest nie tylko na uczelniach.
Swego czasu będąc na stazu w UM paliłam z urzędnikami i ochronką na korytarzu tuż pod tabliczką z zakazem palenia, ale co zrobić jak nikt nie wpadł na pomysł utworzenia palarni, która nie jest pomieszczeniem metr na metr, wyposażonym w popielniczkę i lampę?
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-02-08, 13:35
na ASP jest palarnia. Ale jest na samym dole i nikomu nie chce sie zapierniczac na dol potem na gore, zwlaszcza gdy sal juz 6 godzin przy sztaludze. Jeszcze w zeszlym roku mozna byl stac przy sztaludze i palic fajke, ale wszedl zakaz i tego zakazano. I ten zakaz sie utrzymuje.
Tak jak w liceach bez palarni. Zamiast poswiecic jedna klitke na palarnie to w zimie cala szkola jest jedna wielka palarnia. W kiblach, w pokojach nauczycielskiech w gabinecie dyrektora. Wszyscy na to leja.
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-02-08, 13:46
Kwestia podejścia do tematu. Większość przeciwników tworzenia palarni w miejscach publicznych jest zdania, że przykłada się tym do popularyzacji palenia. Owszem, nie powinno się tolerowac palenia, ale to nie znaczy że trzeba od razu "dyskryminować" (nie mogłam znaleść właściwego odpowiednika słowa) osoby palące. Osoba, która nie pali i tak nie będzie korzystała z tych pomieszczeń, więc nie widzę większego problemu w ich tworzeniu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.