Podobnie do Prymasa: jakaś załamka. Do tego jeszcze by doszło zdewnerwowanie, wkurzałabym się o wszystko, na wszystkich bym krzyczała
_________________ "Imagine there's no Heaven
It's easy if you try
No hell below us
Above us only sky …
Nothing to kill or die for
And no religion too
Imagine all the people
Living life in peace."
Mialem kiedys taka sytuacje ze mi odlaczyli neta na jakies 48 godzin bo robili jakies prace modernizacyjne Co robilem wtedy Najczesciej albo spalem albo wychodzilem gdzies z domu by nie myslec o kompie Pod wieczor spotkanie z kolezankami i nastepny dzien tak samo i 48 godzin jakos zlecialo
Ja miałem ogólnie już przerwy spore w dostepu do sieci ,ale jakoś nie narzekałem specjalnie. odczuwałem tylko na przykklad brak sporej czesci muyki - bo takich rzeczy nie puszczają w radio czy tv, nowych filmów i tyle.
Wiec mysle ,ze nie jestem od niego uzależniony chociaż w takich momentach jak ten /wracam na białym/ o 3 w nocy do domu to nie ma to jak sobie posiedzieć przed monitorem skoro nie ma z kim pogadać i gdzie pochodzić.
_________________ "Nie ważne co czytasz: Koran, Torę, Biblię bądź dobrym człowiekiem a zło samo zniknie."
oczywiscie nastąpiłaby wielka nuda, zdenerwowanie itp.... brak internetu = brak kontaktu z niektorymi osobami, brak dużej cześci muzyki, brak dostepu do wielu rzeczy... zdażało sie że mniałam chwilowy lub paro dniowy brak neta... nie wiedzialam co zrozbić ze sobą, tak jakoś pusto było...
_________________ Czasem mam chwile,że rozsądek jest daleko w tyle ...
bez neta jeszcze jakos sobiep oradze przez kilka h albo 2 dni to looz ale jak nie moglem grac przez 2 tyognide o wogole do kompa bo komp w naprawie byl to nie ma co robic nawet jak sie umowic z kims a tak poza tym to televizor byl muzyka na cala pare i
Dołączyła: 18 Paź 2005 Posty: 1647 Skąd: z samej góry
Wysłany: 2006-07-21, 08:17
Sabadero napisał/a:
bez neta jeszcze jakos sobiep oradze przez kilka h albo 2 dni to looz ale jak nie moglem grac przez 2 tyognide o wogole do kompa bo komp w naprawie byl to nie ma co robic nawet jak sie umowic z kims a tak poza tym to televizor byl muzyka na cala pare i
troche mnie przerazaja takie rzeczy, czy wy dzisiaj....
nie wiem nie umawiacie sie ze znajomymi, nie chodzicie na spacery, nie jedziecie gdzies na rowerach, nie czytacie ksiazek...????
Sabadero napisał/a:
Cytat:
juz wyroslam z tego uzaleznienia
wlasnie widac
no i co to ma byc? :>? zaczepka? odpusc sobie nie che mi sie z toba
_________________ zaczynam się tam gdzie inni się kończą...
troche mnie przerazaja takie rzeczy, czy wy dzisiaj....
nie wiem nie umawiacie sie ze znajomymi, nie chodzicie na spacery, nie jedziecie gdzies na rowerach, nie czytacie ksiazek...????
To są bardzo dołujące słowa, ale... tak właśnie żyje dziś bardzo spora część młodzieży - bez tych wszystkich czynności, które wymieniłaś (albo sporadycznie zajmując się nimi). Niewiele można z tym zrobić, bo każdego z osobna trzeba by poddać jakiejś resocjalizacji. Jeśli ktoś zorganizuje takie zabiegi wtórno-przystosowawcze, to chyba też powinienem się na nie zapisać.
Z komputera potrafie korzystaz az do 12 godzin. Ale to nie jest powazne uzaleznienie... jestem hobbysta, interesuje sie systemami operacyjnymi i innymi rzeczami... a przy komputerze latwiej sie rozwijac.. Prawde mowiac moge nie uzywac komputera np. przez miesiac i zachowuje sie normalnie. Jesli mam zajecie.
_________________ Imagine there's no Heaven
It's easy if you try
No hell below us
Above us only sky
Imagine all the people
Living for today
-----------------------------
JID: asmo@jabber.gda.pl
No jakby ktoś odłączył internet poprostu masakra. Ja jak jestem na wyjeździe czy gdzieś to nie brakuje mi PC-ta ale jak jestem np. w domu i nie mam co robić, a nie mogę skorzystać z kompa to wtedy już gorzej
Wiek: 17 Dołączyła: 09 Sie 2006 Posty: 182 Skąd: BDG
Wysłany: 2006-09-08, 14:43
Ogólnie w ciągu dnia to wytrzymała bym bez neta. Ale wieczorem ... hmm.... chyba bym się załamała, bo zawsze wtedy z najwiekszą liczbą osób pisze. I zawsze się czegoś dowiem i w ogóle
ja miałam ostatnim czasy problemy z netem i byłam odcieta od swiata wirtulanego na prawie miesiac... istna męczrania poprostu a przed kompem spedzam od 4-5 godzin dziennie jak nie mam co robić wiec można powiedzieć ze połowa dnia
np. teraz zamiast iśc robić zadanie to siedze na necie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.