ja jestem, a szczvególnie od tego forum, mwg, fwg i epulsa
_________________ Wiedz, że nigdy się nie poddam. Będę walczyć o tę miłość. . O miłość która dała mi zarówno ból i cierpienie jak i chwile radości . . Miłość jest jak magia- pojawia się i znika.
Wiek: 20 Dołączył: 06 Sie 2006 Posty: 1138 Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-11-20, 21:01
Skype: robber-lor
nie kampuje jak mozna na epulsie siedziec mialem tam konto ale sry by rano tam wejsc czekalem ok 3-4 min na zaladowanie sie ... makabryczna stronka polecam bardziej fotoflirt.pl
_________________ Nie zażywajcie narkotyków, nie uprawiajce seksu bez zabezpieczenia, nie używajcie przemocy. Zostawcie to mnie!!
Oj trudno byłoby mi bez internetu , a bez kompa jeszcze bardziej . Wszystkie wiadomości z neta czerpię i lubię posłuchać muzyki pograć w SIMSy 2 . Smutno by mi było bez zaglądania na forum. Muszę przyznac się ,że jestem jednak uzalezniona .
Nie jestem uzależniona. Potrafię jednego dnia przesiedzieć cały, a innego kilka minut. Chyba umiem rozgraniczać czas Wydaje mi się, że nad tym panuję.
_________________ #I naucz się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł.
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 1919 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2006-12-12, 19:17
Właściwie po trochu jestem uzależniona - moje główne źródło czerpania jakiś potrzebnych informacji, referaty itd... pomoce...
z drugiej rozmowy ze znajomymi... długie rozmowy z Ł. na gadulcu...
kilka razy miałam już odcięty net, albo komp popsuty i dałam radę przeżyć także nie jest to wielkie straszne złooo, przynajmniej dla mnie
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
Wysłany: 2006-12-24, 08:42 Re: Kumputer i Internet
Galaxy napisał/a:
Jak tam u Was z uzależnieniem od komputera? Jak byscie się czuli, gdyby ktoś z dnia na dzień odłączył Wam internet? Czekam na wypowiedzi.
Chyba bym umarł.
Ostatnimi czasy komputer zajmuje dość sporo czasu w moim marniawym życiu.
Dziwne jest tylko to, ze siedzę przed nim i niewiele robie, gapie sie w ekran i mróżę oczy bo mi monitor oczy wypala.
No chyba, że gadam na gg
Tak, jestem uzależniona od komputera i Internetu, stwierdziłam tak jakieś 2 lata temu. Jednakże nie używam komputera tylko i wyłącznie do zabawy, ale również do nauki. Zresztą studiuję m. in Informatykę i coś czuję, że będę wykonywać zawód związany właśnie z tą dziedziną.
Wydaje mi się, że bez Internetu nie idzie żyć, ponieważ dzięki niemu szybko mogę wyszukać pewne informacje, komunikować się z ludźmi i załatwić pewne rzeczy jak np. zamówić sobie jakąś książkę, której nie dostanę szybko w normalnej księgarni.
Komputer - na nim mam zainstalowane programy matematyczne (już takie lepsze), dzięki którym mogę sobie sprawdzić wyniki niektórych zadań.
Wiek: 19 Dołączyła: 23 Wrz 2006 Posty: 423 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-01-12, 14:33
Galaxy napisał/a:
Jak tam u Was z uzależnieniem od komputera?
Hmm przyzwyczajenie, jak sie bardzo upre to zejde ale zazwyczaj schodze jak musze wyjsc z domu lub mnie wyrzuca
Galaxy napisał/a:
Jak byscie się czuli, gdyby ktoś z dnia na dzień odłączył Wam internet?
Mialabym wiecej czasu, mialabym wysprzatanie, wysypialabym sie, no i znowu bym sie dobrze uczyla. Bo jak to mowi moj tata: Internet oglupia. Jak ostatnio mialam koszmar i sie rzucalam po lozku to tez na net zwalil ???
_________________ Nigdy nie bedziesz pewien niczego
Wiek: 19 Dołączyła: 20 Sie 2006 Posty: 244 Skąd: ^^
Wysłany: 2007-01-12, 14:51
Ja wsumie nie jestem chyba uzalezniona ... tylko przyzwyczajona ;P
ostatnio zauwazylam ze wlaczam kompa o tej samej godzinie i mniej wiecej o tej samej wylaczam
Albo moze i jestem .. hmm ogolnie nie ma dnia zebym nie siadziala przed kompem ;P a jak net nie dziala to niewiem co mam ze soba zrobic ;P
Ale dla mmnie komp bez neta jest bezuzyteczny ;D
jestem uzalezniony, potrafie przesiedziec kilka godzin przy komputerze z ksiazka w rece odswiezajac forum co pol godziny, albo gadac przez aqq, wlasnie ze wzgledu na to, ze internet sluzy mi glownie do komunikacji. Gdybym mogl przebywac z pewnymi czlowiekami na codzien, to raczej mania by mi przeszla.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Jestem uzalezniona od netu. A wsciekam sie na jego brak tylko wtedy kiedy mi nie dziala z powodu dostawcy ktory delikatnie mowiac jest do dupy..
i kiedy neta nie ma bo deszcz pada wiec sygnal radiowy jest za slaby - znaczy byl.. Bo na szczescie juz to przeszlo. A czy od kompa.. to.. jesli laczy sie z netem to raczej tak.
Ale czasem kiedy nic sie nie dzieje, tudziez ja mam dosc to strony zostaja zawieszone na ognistymlisku a ja sie zajmuje czyms poza kompem.
_________________ Dobrą stroną upadania jest to, że dajemy naszym przyjaciołom szanse by nas podtrzymali
jakby mi ktoś wyłączył dostęp do internetu bądź zabrał komputer to nie przeszkadzało by mi tao za bardzo bo i tak przez 17 lat życia go nie miałem i jakoś wytrzymałem a zresztą ileż można przy nim siedzieć bez przesady
Ja nie wiem. Tak na tydzień 2 to tam jeszcze nic, natomiast jeżeli zostałbym całkowicie odłączony na zawsze to chyba bym sobie nie poradził. Jednak lubię przeglądać "wirtualny" świat. Najgorsze byłby pierwsze dni, miesiące..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.