Rok temu wypijałam średnio 10 kaw dziennie potem sie przeżuciłam na dwie mocne mate,w koncu zostałam przy cherbacie a ostatnio pofolgowałam i 4 kawy dziennie +jogurcik z łyżeczką guarany w proszku...piłam kawe bo mi smakowała a mate ma taką dawkę kofy duuuzo szybciej stawiała na nogi niż kawa..
_________________ Lubię obnażać myśli
Uwielbiam gdy patrzą na moje nagie -ja-
Dołączyła: 23 Gru 2007 Posty: 8 Skąd: pod woda mieszkam
Wysłany: 2007-12-23, 03:29
Ja pije jak juz musze..... gdy mam np. deadline. Gdy sie przemoge strzelam sobie naprawde ostro 3 lyzeczki w kubek i bez cukru..... Taka kawa czyni cuda.... Postawi najgorszego lenia na nogi i dodaje poweru
_________________ (...) doświadczalnie stwierdziłem, że jestem jak woda rzeki, odbijająca zmienne kolory brzegów między którymi płynie, burze, obłoki, błękit nieba, sama bezbarwna.
każdego dnia rano wypijałam w pracy dość mocną kawę [dwie lekko kopiate łyżeczki na pół kubka] i tyle na cały dzień. no, w pierwszej pracy zdarzało się ich więcej. no ale że od końca grudnia pracy nie mam, kawy też już nie pijam (-%
swoją drogą kawa mi jakoś specjalnie nie pomaga.. mogę wypić dwie mocne i red bulla i i tak chce mi się spać.. nawet po czterech mocnych - jedynie serce mi wali mocniej, ale nic poza tym..
a pepsi owszem, lubię, ale piję stosunkowo rzadko..
_________________ Lord, Help me be the person my dog thinks I am.
Ja też mam problem z kofeiną pije kawe 5 lat od 15 roku życia jeszcze w liceum pijem minimum 3 kubki kawy mocnej oczywiscie naturalnej drobnomielonej, do tego dochodza energisery (tabletki napoje itp .) mate guarana zen-szen ginko itp doszlo do tego ze teraz bedac na studiach gdy kawą sie poprostu przepilem i gonie po niej do kibelka od razu,energisery mi zbrzydly tabletki zryly zolądek a czekolada pociaga mnie na wymioty i zostala mi czysta krystaliczna kofeina
do ustnie czy skrajnym przypadku donosowo i po problemie
ale ogolnie żałuje ze przyjemnosc picia kawy i konsumpcji czekoladyprzerodziła sie w pieklo
Wiek: 19 Dołączyła: 23 Wrz 2006 Posty: 423 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-01-29, 09:01
Cytat:
Rok temu wypijałam średnio 10 kaw dziennie
Słabe musiały byc te kawki skoro jeszcze jestes wsrod nas
Kawe zaczelam pic w 1 klasie liceum <jakies 16 lat>, teraz srednio wypijam 2 dziennie ale dosc często wiecej… na pewno cos mi daje ale na max 5 h. I wszystko było by pieknie ładnie gdyby nie wysokie cisnienie i osad na jezyku którego nienawidze O.o
Pepsi, coca- cola, cukierki z kofeina, napoje energetyczne odpadają. Sa obrzydliwe.
_________________ Nigdy nie bedziesz pewien niczego
Słabe musiały byc te kawki skoro jeszcze jestes wsrod nas
Kawe zaczelam pic w 1 klasie liceum <jakies 16 lat>, teraz srednio wypijam 2 dziennie ale dosc często wiecej… na pewno cos mi daje ale na max 5 h. I wszystko było by pieknie ładnie gdyby nie wysokie cisnienie i osad na jezyku którego nienawidze O.o
Pepsi, coca- cola, cukierki z kofeina, napoje energetyczne odpadają. Sa obrzydliwe.
Głupiutka jestes dlaczego miałoby ją powalić 10 kaw kawa ma 32-64mg kofeiny a 10 kaw bedzie jak łatwo policzyć 320-640 mg czyli 1-2 litry tigera to nic specjalnego ja dziennie zarzywam ponad 1g czystej kofeiny pozdrawiam.
Ale z osadem popieram przez garbniki i cukry tworzy się flora bakteryjna .
Wiek: 19 Dołączyła: 23 Wrz 2006 Posty: 423 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-02-03, 12:54
To jeszcze mi napisz czemu jak wypije ponad 3 kawy to moje wnetrznosci urzadzaja mi istny koncert.... a watroba dyryguje. I chce te madre słowka :> dziekuje
_________________ Nigdy nie bedziesz pewien niczego
Z chęcią piję czasem kawę, ale zawsze jednak mam zamiar pilnować się tego, aby pić ją tylko dla smaku, nie zaś na "doładowania łba" - czasem się zdarzy jak trzeba być nadaktywnym, ale przerzucam się z takim pobudzaniem na zieloną herbatę.
Wiek: 20 Dołączył: 07 Mar 2008 Posty: 70 Skąd: z inąd ;)
Wysłany: 2008-03-08, 14:53
Kawa jest moim codziennym dopalaczem....chodzę na uczelnie i za każdym razem gdy jestem w bufecie muszę wypić kawę...to jest już taki odruch i nic na to nie poradzęże mam stresujące życie pełne niespodzianek...Kofeina potrafi uzależnić dlatego trzeba się ograniczać i uważać na to co się pije
Dołączyła: 10 Kwi 2008 Posty: 92 Skąd: nie pamiętam
Wysłany: 2008-04-13, 13:05
nie piję ani kawy, ani pepsi... ;] wolę coś naturalnego typu soki czy woda mineralna. ;]
_________________ Bo zapewne zżarła by nas ta europeizacja gdyby nie Papa Rydzyk i jego
radiostacja!
Nie jest dobrze, ale nic to Radio Maryja uratuje polski hip-hop!
[Łona]
Nie wiem czy po 4,3h snu, 9h szkoły, do tego dojazdy [PKS które potrafią już nie raz wkurzyć] jeszcze codzienne przeważnie irracjonalne sprawy osób z otoczenia, można świetnie funkcjonować, ja nie umiem, chociaż raz dziennie jej potrzebuje.
_________________ Trzeba umieć znaleźć ripsote, na wypowiedzi debili
Każdy poranek zaczynam od kawy, więc chyba można tu mówić o nałogu.
Aaaa właśnie. Najlepsza rzecz jaka stawia na nogi, to bardzo mocna, niesłodzona kawa z cola właśnie. Pół kubka kawy, pół coli. Działa jak Red Bull normalnie
_________________ "Codziennie tak próbuje Cię powoli Chce byś na długo starczył mi, zachował smaki i kolory. Czytam Twój skład.. znam prawie go na pamięć, a jednak dziwie się gdy smak jest inny niż ten opisany."
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2008-04-16, 18:58
piję rano w pracy, z przyzwyczajenia.
czasem wyskoczę na jakąś latte na kazimierz ze znajomymi, ale o nałogu raczej nie ma mowy ;-) bez porannej kawy funkcjonuję doskonale. kwestia tylko wyspania się ;-)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.