Jedna kwestia mnie zastanawia - mówię to szczególnie w kontekscie młodych ludzi, którzy deklarują się że palą od kilku lat. Czy wasi rodzice o tym wiedzą? Bo jeśli ktoś pali (nie popala!!!) to zapewne mama lub ojciec to zauważyli. Może się sami przyznaliście?
Palę. Rodzice wiedzą ,bo im powiedziałem o tym. Oczywiście nie popierają tego i nie podoba im się to ,ale co mogą zrobić? W domu jednak nie smrodze ,bo nikt tego (już) nie robi. Co najwyżej przez okno czy na balkonie. Staram się nie palić przy rodzicach (po co ich denerwować) ,ale i tak się zdarzało. Gdy im powiedziałem miałem 18 lat.
_________________ "Nie ważne co czytasz: Koran, Torę, Biblię bądź dobrym człowiekiem a zło samo zniknie."
Nie wiem jak można się dać na fajkach złapać. Moi nie palą, ja palę i co? Spale se petko nad okapem, zawsze jak wracam do domu to z gumą. Myję zęby jakieś 4 razy dziennie i starcza.
W domu palę w ostateczności, poza tym nawet jak miałem "bad tripa" po haszu to starzy nie wiedzieli co się dzieje. Poszedłem se spać.
_________________ Wy macie tylko ten wasz wszechświat! Ja mam całą resztę!!!!
Eart guma to nie rozwiązanie. Papierosami śmierdzi także ubranie, dłonie... Jak sobie z ym radzisz wchodząc do domu?
Mydło, coś zbawiennego! Naprawdę polecam.... haha. A dlaczego ma ubranie śmierdzieć!? Ja zawsze puszczam dymka na polu. No raz w fordzie k paliliśmy to capiłem. Ale po godzince przestało capić.
_________________ Wy macie tylko ten wasz wszechświat! Ja mam całą resztę!!!!
Eart a dlaczego im nie powiesz o paleniu? Boisz się, że dostaniesz karę od rodziców za popalanie w tak młodym wieku?
Nieeeee w ogóle, dostane jeszcze piątaka na paczkę vickuw! Przypał by był. Nie mógł bym więcej palić. To po co mówić? Mam lekko przypałowych starszych. Mogę przy nich żłopać browarka, nie mogę pić kawy, mogę pić czystą w ogóle luzy mam. ALeeee jeśli by mnie z fajką złapali.... auuuu! Nie chcę myśleć!
_________________ Wy macie tylko ten wasz wszechświat! Ja mam całą resztę!!!!
czwarta klasa podstawówki - pierwszy papieros
wszyscy bawiliśmy się w dorosłość...
potem w gimnazjum na całego
wszyscy byliśmy tacy dorośli
liceum
rzucenie palenia, powrót, rzucenie, powrót... i w koło Macieju
palię bo chcę
nie palę, bo nie mam xD
_________________ Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine
Wiek: 12 Dołączył: 22 Mar 2007 Posty: 314 Skąd: Sankt Petersburg
Wysłany: 2007-03-25, 01:00
Ja papierosów nie palę. Palę jedynie cygara okazyjnie. Np. jak jakaś impreza ważniejsza jest, gdy udało mi się coś ważnego osiągnąć, lub czasami po prostu w chwilach relaksu przy dobrej muzyce, w samotności jako zwieńczenie tygodnia.
Ale na pewno nie jest to mym nałogiem.
_________________ All that we see or seem, Is but a dream within a dream
Pierwszego fajka zapaliłam w 5 klasie podstawówki A tam, różnych się rzeczy chwytało ;] Znowu zaczęłam w trzeciej gimnazjum, ale nie jestem nałogiem, tylko tak sobie od czsu do czasu zapalę, ot jak któś częstuje, albo na długiej przerwie wyciąga do towarzystwa : P
_________________ BiG gIrLs DoN't CrY
DoN't Be AfRaId To ToUch I kNoW yOu ThInK I'm A gOoD gIrL
AnD wE bOtH kNoW tHaT tHe StOrIeS eNdInG bUt I cAn'T hIdE tHe TeArS
Wiek: 19 Dołączył: 29 Kwi 2007 Posty: 34 Skąd: z Polski
Wysłany: 2007-05-01, 19:52
Iga napisał/a:
Pierwszego fajka zapaliłam w 5 klasie podstawówki
Ja podobnie o ile nie w 4 klasie, paliłem z 12 miesięcy ale rzadko, nie wciągneło mnie więc też nie stwierdzę, że palenie rzuciłem.
Papierosy zabierają nam kase i niszczą zdrowie... i śmierdzą w pomieszczeniach
Ja nie palę. Nigdy nałogowo nie paliłam. Jak byłam młodsza kiedyś ktoś dal do spróbowania - nie smakowało. Nie muszę rzucać, żadnego nałogu dłonie mi nie śmierdzą, palce nie żółkną, cera się nie niszczy
Wiek: 17 Dołączyła: 03 Maj 2007 Posty: 32 Skąd: brac na wino???
Wysłany: 2007-05-04, 10:04
Nie jestem nałogowcem. Palę dośc często, racja, ale nigdy swoich:P Żal kasy po prostu.
A rodzice jak wyczują...to zawsze się zwali na znajomych, albo jakąś śrubeńkę wkręci i po krzyku.
Trza sobie radzic.
Aha, i [pierwszą fajkę wypaliłam w te wakacje. Trzymałam się długo
_________________ "...hold on, I'm falling
can't breathe anymore(...)
these scars need to heal over(...)
can't breathe.. breathe..
colder and colder..
just hold onto me..."
Oj ja pierwszego zapaliłam w wieku hmm około 7/8 lat podebrałam wujkowi, myślałam że się udusze, to było jedno pociągnięcie, później też miejwiecej w tym wieku z kuzynem również podebrałam wujkowi, już było wtedy lepiej. Później paliłam jak miałam 12/13 lat, skończyłam nie kręciło mnie, a teraz podpalam sobie czesto, zaczesto...Kurcze, ale nie chce mi się z tym skończyć.
Palę od dwóch lat 1-2 papierochy dziennie. Ale to nie jest silny nałóg, wiele razy zdarzało mi sie nawet zapmniec o tym ze pale i nie przypalełem np. z tydzień, a i niejednokrotnie aranżowałem "miesiąc bez fajki" , zreszta ogólnie nie uwazam się za uzależnionego - jestem przekonany (moze błędnie?) ze moge rzucic pety wtedy kiedy mi się zachce, tyle ze jakoś nie widze takiej potrzeby - bo teraz nie wyobrażam sobie degustacji piwa bez "tytoniowej rurki" w gębie ^^
Jeszcze dodam ze przezucam się powoli na tytoń sypany/smakowy - polecałbym go wszystkim palaczom, gdyz jest troche zdrowszy oraz przedewszystkim "smaczniejszy" i świeższy
Mone
Dołączyła: 15 Lip 2007 Posty: 56 Skąd: Polska
Wysłany: 2007-07-16, 00:45 Re: Fajki
Michał napisał/a:
Od ilu lat palicie fajki? jak sie zaczeła wasza przyglda z papierosami ?
Moja przygoda z fajkami zaczęła się tak naprawdę w I gimnazjum popalałam sobie tylko.
No a już pod koniec drugiej klasy zaczełam palić nałogowo:/ no i do teraz palę.
Parę razy próbowałam już rzucić palenie ale nigdy tak do końca nie rzuciłam,
Chyba nie mam silnej woli aż takiej żeby skonczyc z tym całkiem chodziaz napewno kiedyś rzucę bo mam taki cel szkoda zdrowia i kasy.Pożyjemy zobaczymy:D
[ Dodano: 2007-07-16, 00:56 ]
dipe napisał/a:
Thar napisał/a:
Jedna kwestia mnie zastanawia - mówię to szczególnie w kontekscie młodych ludzi, którzy deklarują się że palą od kilku lat. Czy wasi rodzice o tym wiedzą? Bo jeśli ktoś pali (nie popala!!!) to zapewne mama lub ojciec to zauważyli. Może się sami przyznaliście?
Palę. Rodzice wiedzą ,bo im powiedziałem o tym. Oczywiście nie popierają tego i nie podoba im się to ,ale co mogą zrobić? W domu jednak nie smrodze ,bo nikt tego (już) nie robi. Co najwyżej przez okno czy na balkonie. Staram się nie palić przy rodzicach (po co ich denerwować) ,ale i tak się zdarzało. Gdy im powiedziałem miałem 18 lat.
No rodzice wiedzą że palę mama sie dowiedziała w drugiej gimnazjum jak mnie psy spisali to wtedy jej powiedziałam bo ogolnie to [/u]prawie wszystko jej mówie:D Nie była zadowolona no ale coż tak bywa.
Czasem nawet z mamą zapalę albo przy niej, tylko że ojciec myśli ze sobie tylko popalam okazyjnie heh Przy tacie jednak bym nie umiała zapalić:)
_________________ "ŻycIe JaK BreakDanCe nIe FlamencO"
Nie palę. Dym mnie dusi... I w ogóle osoby, które palą są całe tym przesiąknięte... Ble... Pocałować kogoś od kogo śmierdzi jak z popielniczki....
M. napisał/a:
:P dłonie mi nie śmierdzą, palce nie żółkną, cera się nie niszczy
No właśnie. Same plusy
_________________ "Śniada cera, kocie oczy z tęczówkami w kolorze gorzkiej czekolady, nieduże, pełne usta i burza czarnych włosów. [...] Na dodatek szczęściara chrzani odchudzanie. Bezczelnie wcina wszystko, na co ma tylko ochotę...", bo "W życiu piękne są tylko chwile..."
Będę wieczorem....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.