Raz "z procy" w 4 klasie spróbowałam i się tak zakaszlałam, że uhuhu!
Całkiem spalony papieros (pierwszy) w 5 klasie
Potem przez 2 latka leciałam tylko tak "okazyjnie" =/
Potem byłam przerwa.
Teraz palę/paliłam od półtora roku. To nie uzaleznienie, ale zwyczajne przyzwyczajenie
Wiem, że jeżeli tylko chce to mogę przestac. Staram się ograniczac. Moje noworoczne postanowienie (tzn. jedno z wielu) przestac palic
i dla mnie to żaden problem
mam cholernie silną wolę...
no, może co do słodyczny to nie bardzo...
_________________ Nie skacz, bo i tak do mnie nigdy nie doskoczysz, ha! )
Malutka=] napisał/a:
To nie uzaleznienie, ale zwyczajne przyzwyczajenie
co tez mowisz, nie wcisniesz mi,ze pale tylko dlatego,ze jestem przyzwyczajona- ze to odruch. Byc moze jest to dodatkowy czynnik,dlaczego jeszcze nie rzucilam, ale na pewno nie glowny powod.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Widze ze prae osób mi pisze żebym sie dołączyła do was lub pozdrawia mnie... wiec pisze wieć ja pale już jakies 3 lata... ale myśle o rzuceniu tylko ze jest to starsznie trudne przynajmniej jak dla mnie... no ale moze juz niedługo wkońcu będę mogła powiedzieć RZUCIŁAM TO ŚWIŃSTWO a jeszcze było pytanie jak sie zaczeła moja historia z fajkami więc hmmm kiedys tak dla zartów miałam z kumpela zapalic sobie fajke na niby ale wyszło tak ze jednak odpaliłysmy ... na drugi dzien kupiłyśmy całą paczke i w przecieągu godziny ją wypaliliśmy... tak własnie zaczeła sie moja historia z tym nałogiem
_________________ >>MoJe mAłE MaRzEnIa nAdAl sĄ Do sPeŁnIeNiA, tRzEbA TyLkO ChCiEć!<<
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-01-09, 13:27
Ja pale bo lubie. Lubie rozmawaic i palic jednoczesnie. Nie rzuce bo nie chce. MOge nie palic miesiac bo mi sie nie bedzie chcialo. I to ze ktos chce rzucic a nie moze to tylko dlatego ze nie chce tak naprawde. To siedzi w jego glowie. Pewie rzuce wtedy kiedy bedzie juz zupelny zakaz palenia [nawet w domu].
zapalic sobie fajke na niby ale wyszło tak ze jednak odpaliłysmy ... na drugi dzien kupiłyśmy całą paczke i w przecieągu godziny ją wypaliliśmy...
pierwsza fajka zazwyczaj nie sprawia przyjemności i większość ma problem z wypaleniem całej. Skoro już na drugi dzień wypaliłaś pół paczki przez godzinę to jesteś ewenementem.
_________________ Taniec jest jak powietrze.. Zacznijmy oddychać ;-)
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-01-09, 15:26
KaMa91 napisał/a:
historia z fajkami więc hmmm kiedys tak dla zartów miałam z kumpela zapalic sobie fajke na niby ale wyszło tak ze jednak odpaliłysmy ... na drugi dzien kupiłyśmy całą paczke i w przecieągu godziny ją wypaliliśmy... tak własnie zaczeła sie moja historia z tym nałogiem
Magda jak nie wierzysz mi to trudno... mnie to zbytnio nie obchodzi co uważasz o tym co napisalam... ale ja poprostu powiedziałam jak było ;P
Kasieczek "91" to jest rocznik wiem o tym ze szybko zaczęłam ale to tylko przez moją głupote
_________________ >>MoJe mAłE MaRzEnIa nAdAl sĄ Do sPeŁnIeNiA, tRzEbA TyLkO ChCiEć!<<
KaMa ta jasne może wypaliłaś nie zaciągając się i biorąc 1 bucha na jedną fajke:D Reszta się "zmarnowała".
Ja pierwszy raz zapaliłam w wieku 13 lat. Od tamtej pory do 16 lat popalałam od czasu do czasu. Od 16 do 18 roku zycia paliłam codziennie i właściwie już popadałam w nałóg.
Nie pale mniej wiecej od roku i nie mam zamiaru do tego wracać.
No i tak prawde mówiąc robiło nam sie nie dobrze...
P.S.
ja kiedys wypaliłam całą paczke ale jedna za druga i jakos sie nie pożygałam ale to było pod przymusem... bo rodzice mysleli ze jak wypale tak cała paczke to rzuce fajki... szkoda ze sie mylili
_________________ >>MoJe mAłE MaRzEnIa nAdAl sĄ Do sPeŁnIeNiA, tRzEbA TyLkO ChCiEć!<<
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-01-09, 20:06
Niektorzy zaczynali w wieku 7. To sie nudzi. zreszta mlodziez teraz wszystko chce wyprobowac jak najszybciej. Byle zaszpanowac. "Ja zapale zeby pokazac tamtej jaka jestem fajna" Co za idiotyzm palic fajki w wieku 12 lat. "ERROR BRAK MOZGU"
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-01-10, 21:22
KaMa91,
1 Trzymaj sie tematu.
2 moze i mozg masz ale nie iwem jak bardzo pofaudowany
3 jako 15 latka rzeczywisice wspomiansz swoja mlodosc ktora pozegnalas niecale 2 lata temu?
4 teraz mlodziez zupelnie inaczej sie zachowuje. Jak mialam 12 lat to nie wiedzialam jak obsluguje sie zapalniczke... a fajki? Wiedzialo sie ze to dla doroslych czyli tych z 15 na karku
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.