Wiek: 16 Dołączyła: 29 Gru 2006 Posty: 19 Skąd: spod ziemi :P
Wysłany: 2006-12-30, 14:39
oj piwo chyba w wieku 7 lat ale to na sprobowanie poł szklanki bo wczesniej nie pamietam :p a wodke chyba 10 lat miałam to 2 kielony i mnie pozamiatało <hahaha>
pierwsze najpierwsze w wieku 2 lat, na imprezie rodzinnej [rodzina poszła zapalić] ale w sumie nie ma się czym chwalić. później długa przerwa i w wieku 13 lat znów spróbowałam. wódkę nie pamiętam, ale na pewno znów trochę czasu minęło, minimum 3 lata.
_________________ podtrzymywałeś moją głowę
nie roztrzaskałam skroni
o podłogę - póki co
mam stryja alkoholika wiem jak ludzie sie z niego smieja i wytykaja palcami ale wiem ze to jest choroba mozna powiedziec ze dla nie ktorych nie uleczalna ale nie powiem ze piwo do towarzystwa czy ostra jazda na imprezie nie jest wskazana
[ Dodano: 2007-04-06, 12:53 ]
ja go rozumiem stracil dom prace rodzine ale przesadza powinien sie wziasc w garsc i pokazac ze potrafi pokonac nalug a wy co myslicie o tym
Wiek: 12 Dołączył: 22 Mar 2007 Posty: 313 Skąd: Sankt Petersburg
Wysłany: 2007-04-06, 15:32
przemo55 napisał/a:
mam stryja alkoholika wiem jak ludzie sie z niego smieja i wytykaja palcami ale wiem ze to jest choroba mozna powiedziec ze dla nie ktorych nie uleczalna ale nie powiem ze piwo do towarzystwa czy ostra jazda na imprezie nie jest wskazana
[ Dodano: 2007-04-06, 12:53 ]
ja go rozumiem stracil dom prace rodzine ale przesadza powinien sie wziasc w garsc i pokazac ze potrafi pokonac nalug a wy co myslicie o tym
To i tak dobrze że zaczął pić. Często ludzie w obliczu swych problemów, czują się, że tak powiem, straceni. Tym samym albo zsyłają się na zupełne stracenie popełniając samobójstwo, lub na stracenie postępujące, popadając w nałogi typu alkoholizm, czy narkomania, staczając się powoli na dno. Jeżeli ktoś się chce zabić, to zapewne i tak to zrobi, natomiast ktoś kto sięga po używki jest jakby na drodze do swego końca, lecz ma nadzieję, że ktoś mu może pomoże, że jest jeszcze szansa. Popadniecie w nałóg, w tej kwestii jest pewnego rodzaju, wołaniem o konieczną pomoc. Sam nigdy sobie nie poradzi - interesująca jest tu Twoja i Twoich najbliższych pozycja. Nie robicie nic żeby mu pomóc? Naprawdę wierzycie że sam sobie da radę? Czy może sądzicie że ktoś zrobi to za Was, opowiadając na forach internetowych o jego przypadku?
Jejku ja to pierwszy raz sprobowalam alkohol chyba nie wiem w wieku 7 lat.....a pierwszy raz zaliczylam zgona jak mialam 12 lat i wypilam 1,5 jabola......-wiem wiem,patologia...
_________________ Its time to be a big girl now And big girls don't cry .
hmm ja pilem juz jak bylem malym gowniarzem mamie piwo podkradalem ;f ale jak zaczelem to z grubej rury, wodka poszla w ruch jak mialem hhmm 13 lat , a teraz to juz normalka na imprach itd
_________________ problemy sa bo ludzie sa..
redmoon
Dołączyła: 10 Kwi 2007 Posty: 2 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2007-04-10, 10:29
alkohol pierwszy raz wypilam w wieku 8 lat, mialam wtedy do szkoly na 12:45. wypilam z kieliaszek wodki, kieliszek wina, i wmawialam sobie, ze jestem pijana *łach*
a pierwszy raz zgoniłam w wieku 13 lat
a teraz to juz non stop xDD tzn na bibach of kors
no i kilka razy w szkole sie pilo, w kiblu
ja az w tak mlodym wieku nie zaczolem ale przyznaje ze w soboty raczej zgony zaliczam a ale zamierzam z tym skonczyc i nie wezme do ust bo mam sie w rodzinie na kogo patrzec i wysowac wnioski
Ile mieliście lat gdy po raz pierwszy siengneliście po alkochol?? Ja miałem 14 lat z kumplem na piwko poszłem później mnie do domu prowadził A wódke w wieku 15 lat
Z alkocholem to zaczalem pozno bo po wojsku. A mialem wtedy 22 lata jak wyszedlem w 90 roku
A ja nie piję - i mam to w dupie, że niektórzy uważają mnie za cieniarza, maminsynka etc. Nie lubię alkoholu, nie smakuje mi. Poza tym uważam, że alkohol jest dla ludzi słabych, którzy nie umieją się inaczej wyluzować.
_________________ Visca el Barça y Visca el Catalonya
no jasne, krytykujesz innych za brak tolerancji dla nie picia, a sam picie uznajesz za "be"? no, super podejscie
Nie tyle co skrytykował, co stwierdził, że mu to tzw. "wisi"
Ja osobiście nie pijam. Bo nie chcę, bo nie lubię, bo mam silną wolę, gdy próbuje mnie ktoś namówić. Wielu ludzi rozkoszuje się smakiem piwa, co dla mnie jest rzeczą dość dziwną. Moje kubki smakowe mówią piwku NIE, (już wolę sok grejfrutowy, który u niektórych wywołuje odruch wymiotny )
Po za tym alkohol trzeba pić z głową, a niektórym brakuje tego rozsądku. A potem są sytuacje, że ktoś wraca z imprezy na czworaka ("Nastoletnie k...y wytapetowane, wycackane, wracające na czworaka z dyskoteki nad ranem") , czy wymiotuje gdzie popadnie, a to nie jest bynajmniej eleganckie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.