Chciałabym sie dowiedzieć czy ktokolwiek tutaj ma tak samo jak ja? A mianowicie, nie smakuje mu alkohol. Próbowałam pić wiele. Wino, piwo, szampan, nalewki, likiery, i nic mi nie smakuje. Po prostu odrzuca mnie ten zapach, smak. Wiem, że to dobrze Przynajmniej alkoholizm mi nie grozi. Ale jak tak patrze po wszystkich, jak sie upijają, degustują, smakują. I uwielbiają to (albo przynajmniej tak mówią) to pytam się co wy w tym widzicie?
A moze ja po prostu jestem za młoda, i tego nie zrozumiem. Amen :p
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
Wiek: 19 Dołączył: 23 Sty 2006 Posty: 1265 Skąd: Serbia
Wysłany: 2007-01-13, 14:08
Skype: Budapesti Közlekedési Részvénytársaság
miss irony napisał/a:
A moze ja po prostu jestem za młoda, i tego nie zrozumiem. Amen :p
Sama sobie odpowiedziałaś xDD
_________________ MĄDREMU WYSTARCZY JEDNO SŁOWO - GŁUPIEMU NAWET REFERATU MAŁO Koreańczyków jest dwóchale nie są braćmimimo że obaj jedzą gruszki Nie zawsze trzeba wsłuchiwać się w głos europejskich stolic, tańczyć pod muzykę z Berlina - Vytautas Landsbergis
[Sähköinen sensuuri 19-06-2008]
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 1919 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-01-13, 14:09
No to tak, mnie też odrzuca, większość piw mi nie smakuje, nic dobrego w tym nie widze, nawet osławionego Złotego Bażanta ze Słowacji... i jak dla mnie co za mocne to nie dobre, słabość mam do czekoladowego likieru (bo czekoladowy) wiśniowy, no ok... ale mimo to czuć alkoholem... wódki się nie chwycę ;]
Cudak, jesliby iść tym tropem to Tobie tez nie powinno samkowac :p
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
*Apple
Dołączyła: 25 Sie 2006 Posty: 1276 Skąd: z drzewa
Wysłany: 2007-01-13, 15:13
Niecierpię alkoholu, a zwłaszcza piwa! Ble! Co za gorycz!
Natomiast bardzo lubię alkohol zawarty w czymś np jakimś cukierku<pycha> albo cieście! mniam!
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 1499 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-01-13, 15:22
miss irony napisał/a:
nie smakuje mu alkohol.
Mnie piwo nie smakuje ;>
miss irony napisał/a:
Wino
W sumie też nie, jakies takie cierpkie, jakiegokolwiek bym nie spróbowała >.<
Apple napisał/a:
bardzo lubię alkohol zawarty w czymś np jakimś cukierku
Nooo, daje wtedy taki świetny aromat i posmak <3
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Wiek: 19 Dołączyła: 23 Wrz 2006 Posty: 423 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-01-13, 15:33
Apple napisał/a:
lubię alkohol zawarty w czymś np jakimś cukierku<pycha>
mniam
Apple napisał/a:
albo cieście! mniam!
ble
Wina- lampke czasem
Piwa - wypije dla towarzystwa ale nie lubie
drinki- no coz jak mnie najdzie ochota
czytsa- tak najbardziej lubie
adwokat yes z lodami straciatela
Ja ogolnie rzadko pije, malo pije i sie nie upijam. Wiem kiedy musze przestac i przestaje. Nienawidze kiedy ktos mi zabiera. Podchodzi jakis nieznajomych gogus ledwo stojacy na nogach zabiera mi kieliszek i mowi ze to dla mojego dobra
_________________ Nigdy nie bedziesz pewien niczego
szczerze mowiac tez mnie nie ciagnie do alkoholu... a juz tym bardziej nie widze sensu a tym kiedy ludzie mowia ze pija bo bez picia to nie zabawa... bez sensu... ja osobiscie tez nie pije i czuje sie z tym dobrze, chyba ze naprawde sa jakies szczegolne okazje, ale to na pewno nie piwo, jak juz to tylko drinki...
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
taaak... a najlepsze jest że prawie wszystkie osoby, które się wypowiedziały dotychczas w tym temacie, alkoholu pić jeszcze nie powinny...
jak ci nie smakuje to nie pij, kwestia smaku, kwestia wyboru
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Wiek: 19 Dołączyła: 23 Wrz 2006 Posty: 423 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-01-13, 21:54
goszka napisał/a:
dokładnie jeżeli nie smakuje Ci to nie pij.
potwierdzam ale wspolczuje tym osoba co nie lubia %. CZesto cale towarzysto nie daje im spokoju... jeszcze pol bidy jak kogos jest pelno to sie tak nie czepiaja ale spokojne osoby maja przej***ne. Wczoraj bylam na studniowce, naprzeciwko mnie siedzial taki sympatyczny welosy chlopok, no i wszyscy ostro pili tymbarka i wszystko bylo spoko dopoki nie zaczeli go nekac. Chlopak wkoncu sie ugial bo cala klasa na nim "siadła"... I po co to..? skoro potrafi sie dobrze bawic bez i nie lubi...
_________________ Nigdy nie bedziesz pewien niczego
Jak gdzieś napisałam, nie smakuje mi. A jak mi nie smakuje, to nie piję. Spotkałam się wiele razy na spotkaniach klasowych i imprezach z drwieniem ze mnie, ale to już chyba przesada. Co kogo to obchodzi czy ja lubię pić czy nie. I lepiej żeby mnie nikt do tego nie namawiał.
No coz, w moim towarzystwie znajduje sie kilka osob niepijacych, chyba trzy. Na poczatku bbylo zdziwienie, a pozniej wszyscy przeszli z tym do porzadku dziennego. Kazdy zajmowal sie swoim % . Raz tylko poczulam sie dziwinie bedac na imprezie,gdzie stawialam pewnym osobom trunek za dopisanie mojego nazwiska do ich pracy rocznej, poniewaz mialam mala radoche stawiajac przed kumplem soczek pomaraczowy. Okrasilam usmiechem cala sytuacje,przez co dlug zostal splacony i mozna bylo pojsc w tany.
<jezu co za bzdury pisze>
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Hmm to tak, jak ja bym Cię zapytała co widzisz w ptasim mleczku (zakładając, że lubisz) bo ja go nie nawidze.
Lubie piwo, smakuje mi i tyle. Tak samo wino ale tylko słodkie (ewentualnie półsłodkie). Za to nie przepadam za nalewkami i likierami. Kwestia gustu.
Natomiast bardzo lubię alkohol zawarty w czymś np jakimś cukierku<pycha>
nooo pamietam były takie cukierki FINLANDIA... podbierałam bratu z szafki
luba napisał/a:
alkoholu pić jeszcze nie powinny...
dokładnie ale wiecie co zauważyłam. dzieci czy młodziez od małego sa uczone ze alkohol spozywa sie z jakiejs okazji, na chrzcinach, urodzinach, weselu, swietach itp.
Kupuje sie im Piccolo - a choc nie ma on % to daje dziecku do myslenia ze okazje trzeba opić. Pewnie poleca hasła, ze wszystko w swoim czasie i nie wszystko jest dla dzieci, ale coraz rzadziej spotykam rówiesnikow a nawet młodszych kolegow/kolezanki ktorzy nigdy jeszcze nie pili.
a i jeszcze plakac mi sie chce, jak ostatnio ide miastem a przede mna takie lepki ok 11-13 lat i opowiadaja jak to sie nie naje**** w sylwka i ze mieli fazy
_________________ All good things come to an end...
;]
a i jeszcze plakac mi sie chce, jak ostatnio ide miastem a przede mna takie lepki ok 11-13 lat i opowiadaja jak to sie nie naje**** w sylwka i ze mieli fazy
Połowa dzieciaków które tak mówią w życiu alkoholu w ustach nie miało... Po prostu zwykły gówniarski szpan (z wiekiem zobaczą, że nie ma czym szpanować).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.