nie piję bo nie potrzebuje, nie musze być trendi
z tego co próbowałam nie smakuje mi, pewnie będzie jak z kawą, nigdy nie polubię choć myślałam że z czasem przejdzie
_________________ "Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje, ale nikt do końca jej nie rozumie"
z tego co próbowałam nie smakuje mi, pewnie będzie jak z kawą, nigdy nie polubię choć myślałam że z czasem przejdzie
I napewno to wiesz w wieku lat 15..
taaa...
W twoim wieku prawialm identyczne madrosci. A teraz wiem, ze to byla czcza gadanina, nie dlaego, ze wybralam nie picie, ale dlaego ze nie dojrzalam do smaku alkocholu. A teraz Lubie sobie wypic. Ostatnio gustuje w Finlandii Cranberry ze Sprite'eam. Lubie tez wino biale polslodkie, piwa tez lubie sie napic i likiery tez sobie cenie. Nie do nieprzytomnosci a kazdym razem. Czaasem, mniej wicej raz w roku jest potrzeba resetu siebie tak do spodu. A tak pije bo mi smakuje i mi fajnie po tym. Co nie znaczy, ze bez nie daje rady...
_________________ Dobrą stroną upadania jest to, że dajemy naszym przyjaciołom szanse by nas podtrzymali
Picie alkoholu nie powinno być sportem, powinno być sztuką samą w sobie, oczywiście nie mam tu namyśli wznoszenia toastów na urodzinach czy piwo podczas meczu. Mam na mysli spozywanie alkoholi szlachetnych podczas posiłku, słuchania muzyki, oglądaniu dobrego filmu, rozmowy z kimś bliskim etc. Dobry alkohol w dobrej ilości budzi w nas uśpone pokłady elokwencji, rozsuwa bariery światopoglądowe, pozwala spojrzeć na świat z innej perspektywy, może byc natchnieniem tudźeż zamuleniem, rozluźnieniem bądź "samospaleniem", wzlotem lub upadkiem.
moja najlepsza przyjaciolka nie pila i mowila ze nigdy nie bedzie pila (podobnie jak Rdzawa), poszla do liceum.... i co?? teraz lubi sobie wypic, piwo - bo smakuje, wodke - bo daje kopa..... wiec Rdzawa poczekaj troche z takimi stwierdzeniami...
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
lubiłem czystą jak miałem 10 lat, lubię jak mam 15 tz, ze jak będę miał 20 nie będę lubiał?
Cytat:
Wiek: 15
zostawię to bez komentarza
alkohol od czasu do czasu nie jest niczym złym. trzeba pamiętać po prostu, żeby nie przesadzać. zresztą są różne alkohole smakowe, które jak sama nazwa wskazuje są do 'smaku'
_________________ podtrzymywałeś moją głowę
nie roztrzaskałam skroni
o podłogę - póki co
Lubię alkohol. Winko z chłopakiem, piwko w domu czy w knajpie, wódkę raz na jakiś czas. Wszystko zależy od okazji. Nie upijam się teraz do nieprzytomności, choć nie zaprzeczę, że kilka razy mi się to kiedyś zdarzyło. Nie piję notorycznie, ale jak można spędzić weekend bez piwka w knajpie?
Eart w wieku 10 lat już popijałeś czystą? Pewnie zaraz nam jeszcze powiesz, że z gwinta
Dołączyła: 12 Mar 2007 Posty: 45 Skąd: Miasto Stołeczne
Wysłany: 2007-03-13, 00:52
a ja za alkoholem nie przepadam. jestem ze tak sie wyraze "córeczka alkohlika" i (nie chce tu jakiejs filozofii robic ale..) mam jakis wstret.
tak jakos.
owszem jakiegos grzańca czy cos...ale nie odnajduje w piciu najmniejszej przyjemnosci.
poza tym nieznosze odczuwac jakiejs presji- a niestety to sie zdarza- ej czemu nie pijesz-pytaja. w tym momencie dziala to na mnie zupelnie odwrotnie niz zwykle-tym bardziej sie nie napije.
zwykle mówie- człowiek nie krowa, zdanie zmienic moze. ale czy akurat ta sprawa jest dla mnie tak istotna? raczej nie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.