Nie ściągam. To oszustwo. Wszystkiego da się nauczyć. A czasem, jak widzę ściągi niektórych osób, to dochodzę do wniosku, że mniej czasu zajęłaby im nauka, niż zrobienie ściągi.
a mnie wkurza, jak jakiś buc po zerżnięciu ma lepsza ocene ode mnie. no ale cóż, niektorzy buduja swoja przyszlosc na oszustwie, to sie odbije na ich zyciu. mam nadzieje.
nie sciagam, chyba, ze na religii od czasu do czasu zdarzy mi sie zabrac kartke śmarq i odpowiedziec na nudne pytanie z cyklu "dlaczego Jezus pragnie mnie objąć?".
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-01-31, 16:54
Mordred napisał/a:
a mnie wkurza, jak jakiś buc po zerżnięciu ma lepsza ocene ode mnie
u mnie się to zdarza notoriczynie :-/
koleżanka jest już tak opanowana ściąganiem, że na każdym przedmiocie ściąga i ma średnią ok.4,5, 5 ze spr - bo wszystko na ściądze miała... ona mi dzisiaj opowiadała jakie zamierza mieć ściągi na maturze za rok
a potem kurde nauczyciele chwalą takie osoby, że się to uczą, że poświecają czas i mają piękne wyniki, gówno prawda, a inna koleżanka przed kartkówkami całą wiedzę przepisuje z zeszytu na ławkę a potem z łąwki na kartkę... a jak ktoś się ma przesiąść to ona zawsze innym każe bo sama nie pójdzie...
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
ja ściągam tylko na niemieckim dodatkowym.. nie lubie tego języka. Maskara. pisze sobie na karteczce małej to co mi potrzebne a potem do rękawa i potem sobie troche wychylam jak potrzeba lub wkładam do kartki i po sprawie,tylko żeby nie zapomnieć wyciągnąć.:P.. jeszcze mnie nie złapała..
ja raczej nie sciągam, generalnie mam do tego specyficzne podejscie, ale mysle ze nie ede o nim mówił bo mogę zostać zlinczowany
powiem dyplomatycznie: ściąganie to też sztuka i zawsze podziwiałem nie tyle co umiejetności tylko opanowania nerwów obecnych przy tym występku, jednak nauka to nie tylko zapamietywanie suchych faktów i czasem może sie przydać a juz napewno trening w jej zdobywaniu. Dlatego też wole pójść na egzamin golutki niczym bobas na końcu pępowiny niż sięgać po ściągi
ale jak wspomniałem - nie potępiam tego tylko uważam za nieuczciwe, chociaż jedyną uczciwą rzeczą na świecie jest to że Bóg dał kobiecie urodę a mężczyznie .... ?? no własnie so?
rzadko ściagam. a jesli juz to pisze delikatnie ołówkiem na kartce, na blacie od ławki, na zeszycie, na ksiązce itd. Albo zagladam do zeszytu jak jest okazja...
_________________ All good things come to an end...
;]
egzamin z fizyki za mną, więc tak:
- sciąga w klapce od kalkulatora,
- papierowe ściągi w kieszeniach,
- ściaga w kartce brudnopisowej (że niby obliczenia),
- ściąga w komórce ("czekam na ważnego smsa"),
najlepsze jest to, że przez te wszystkie ściągi jakimś cudem się tego szajsu nauczyłem, jutro wyniki
_________________ Hey man you know I'm really okay
The gun in my hand will tell you the same
But when I'm in my car
Don't give me no crap
Cause the slightest thing and I just might snap
Wiek: 23 Dołączyła: 01 Lut 2007 Posty: 36 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-02-05, 09:57
ja z reguły nie ściągam, z jednego bardzo prostego powodu - nie potrafię..... po prostu jak tylko zaczynam coś kombinować zawsze mnie jakiś pilnujący wyśledzi swymi podstępnymi oczkami.... stwierdzam że niektórzy moi ćwiczeniowcy, a i wykładowcy też, mają chyba oczy na około głowy....
ale jeśli mi się czasem uda.... np. dziś na kolosie spróbuję.... to ściąga moja, w postaci kilku wzorów i regułek wyląduje w przykrywie od kalkulatora.... stwierdzam że nawet bezpieczne miejsce.... tyle że nie na wszystkie przedmioty można go brać.... bo jak tu na przykład na sprawdzianie z teorii wytłumaczyć "po co mi kalkulator", że co, że niby ilość słówek w linijce mnoże razy ilość linijek.... <haha>
_________________ Lepiej być kimś i nie mieć niczego, niż mieć wszystko i być nikim.....
ja i kumpela zciagamy o d siebie zawsze udaje ze pozyczm cos od niej z piornika i wtedy po drodze zgalam, ale na infie pan nas rossadza aolbo siadam po miedzy nami i te lekcje trzeba sie porzadnie przygotowac bo jest fest wymagajacy
Wyciagamy karteczki! Na te słowa wyjmuje seciala kartke w krtake. W środku na marginesie lekko zapisane ołówikem ścągi nie są zauważalne. Lecz tylko prze ze mnie ;] Jeszcze na środku kartki i tak dalej. Przed oddaniem straannie gumkuje ;P Raz mnie przyłapali
_________________ Gdy jeden człowiek mówi
a reszta śpi ten stan nazywamy lekcją ;P
----------
Wzorowa męczycielka biedronek i doktor szajba
Ja ściągam na każdym sprawdzianie z chemii mamy taką babke że jest ślepa jak but otworzyłem sobie książke zzeszyt i ćwiczenia, spadły mi PIEĆ razy i sie nie szczaiła :D
_________________ ".. gdyby Gość był doskonały gdyby podziały sie gdzieś podziały ..."
Cóż różnie to bywa..ale przeważnie uzywam mojej magicznej linijki:P szczególnie przydatna na sprawdzianach z fizyki i matematyki wzory zapisuje ołówkiem a później zmazuje i śladu ni ma:D a na innych przedmiotach hmm.. leciutko pisze ołówkiem na marginesach kulturalnie przepisuje a później gumeczka ciach ciach i nie ma śladeczku :) czasem nauczyciel może dziwnie patrzeć jak nie uzywając ołowna gumujesz wiec razdze cos tam nim pobazgrać
pozdrwienia
_________________ Smutek radości,
gorycz słodkości,
czy Ty czujesz ich smak ?
ciemność jasności,
więzienie wolności,
to jest to, czym żyje Ja
poczatek nieskończoności
głupota mądrości sama niepewność to strach...
nie sciagam uczę sie na przerwie na 5 mi wystarcza
przerazilo mnie to.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
zabrzmiało to faktycznie troche dziwnie. Ale ja naprawde nie ściagam ani sie nei ucze w domu. Przerwa mi wystarcza. Ciesze sie z tego powodu bo bez trudu mam dobre ocenki
_________________ Wszystkie debilki lubią wampirki;););)
Ostatnio zmieniony przez Aaliyah 2007-02-25, 17:33, w całości zmieniany 1 raz
sledz
Dołączył: 28 Gru 2006 Posty: 22 Skąd: z nieba
w pierwszej gim ściągałam zawsze na niemieckim i często na chemii
drukowałam sobie ładną małą ściągę i na kolanach trzymałam; raz nauczycielka zauważyła że moja koleżanka z ławki tak ściąga więc ja noga na noge..i ściąga mi spadła ale na szczęście nic nie zauważyła
_________________ "Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje, ale nikt do końca jej nie rozumie"
Ja ściągać po porstu ie potrafię. Od razu mi sie wydaje, że wykładowca się na mnie podejrzliwie patrzy. Moją ilość ściągań mozna policzyć chyba na plcach jednej ręki. Wolę się nauczyć, przyłożyć i być spokojniejsza.
Aaliyah gdy pójdziesz na studia to przerwa między zajęciami ci na pewno nie wystrczy by zdobyć chociaż 3.
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-03-05, 10:00
Thar napisał/a:
Aaliyah gdy pójdziesz na studia to przerwa między zajęciami ci na pewno nie wystrczy by zdobyć chociaż 3.
No raczej... zwłaszcza, że notatki nie wystarczają.
Ja podczas sciagania wyczyniam cuda, ale zawsze tak by nie zauwazono tego co robię. Ściągałam już w prawie każdy mozliwy sposób z karteczki, komuś przez ramię, pytając kogostam o odpowiedzi, nawet na migi, albo poprzez "pożyczenie" na chwilę od kogos testu ;-) - tylko nie podkładałam gotowca.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.