Pytanie do studiujących informatykę - czy naprawdę jest tam tyle matmy, jak o tym słyszałem? Sam się wybieram na te studia, ale nie jestem orłem od całkowania i różniczkowania. To mnie trochę przeraża.
ja informatyki nie studiuję, ale na UW idąc na matmę musisz zdawać maturę z infy... ponoć trochę się to łączy. znajomy jest na pwr na infie i mówi, że jest jej dużo, ale jak to dokładnie wygląda to nie wiem, ale mogę podpytać
_________________ Taniec jest jak powietrze.. Zacznijmy oddychać ;-)
Ja równiez mogłabym iść na informatyke, ale jak bedzie matma to ślicznie podziekuje :p
_________________ Skarb to nie tylko złoto czy srebro!!
'' - Ludzie przybierają wciąż nowe maski...
- A co kryje się pod tymi maskami?
- Cała masa gówna. ''
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-01-02, 19:53
proszę zauważyć, że już w lo na infie dużo rzeczy jest z matmy... poza tym jak na infę bez matmy, co wam odbiło czy co...
to tak jak się jedzie do obcego kraju bez znajomości języka - niby masz słownik i rozmówki, ale to nie wszystko
Przecież informatyka i matematyka to pokrewne dziedziny. Jest oczywiste, że będziesz miał np Analizę Matematyczną czy Algebrę Liniową. Oczywiście również fizykę
Komar, tak, mój brat jest studentem informatyki już drugiego roku politechniki lubelskiej. Ja jestem "jeszcze" studentem elektrotechniki, ten sam wydział. I na obu kierunkach jest prze****** matma....
Jezeli nie lubisz matmy lub jej nie umiesz to lepiej się zastanów dwa razy zanim złożysz papiery...
Ja głownie przez matmę przerywam studia... i w przyszłym roku albo na coś innego składam albo jeszcze jedna próba z elektrotechniką xD
Chodzi o to, że jak się przyłożę, to się i nauczę. Ale po pierwsze, dużo pracy to mnie kosztuje, a po drugie satysfakcji jakoś nie mam z tego..
Matma jest informatykom potrzebna, to wogóle nie ma o czym dyskutować. Tylko pytanie, ile jej i na jakim poziomie. Mnie się wydaje, a mam sporo znajomych informatyków i studentów, że kładą na to nieproporcjonalnie duży nacisk, przez co tracą zajęcia praktyczne.
Z rozmów z kumplami wynika, że wogóle, jak już iś na infe, to na inżynierskie studia, nie licencjat. Potem można sobie zrobić dodatkowe magisterskie, a laboratoriów i warsztatów jest tyle, że opanuje się spokojnie każdy program itd na samych zajęciach i przy normalnej pracy w domu. A nie jak na UW - w szkole kujesz wzorki, a w domu siedzisz do 2 w nocy i uczysz się z podręczników, jak wogóle to wszystko obsługiwać.
Pytanie do studiujących informatykę - czy naprawdę jest tam tyle matmy, jak o tym słyszałem? Sam się wybieram na te studia, ale nie jestem orłem od całkowania i różniczkowania. To mnie trochę przeraża.
No coz moj facet studiuje to swinstwo ...matmy jest duzo,poza tym jest i fizyka.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Mogę, mogę iść nawet na pedagogikę opiekuńczo-wychowawczą, tylko po co?
Żeby nie wyszło, że nie chcę wogóle matmy na oczy widzieć. Raczej w rozsądnych, przydatnych mi granicach. Informatyk to o tyle fajny zawód, że mam potem genialną możliwoś doboru sobie pracy. W kraju, za granicą, w różnych branżach itp
Ja też się rozgladam intensywnie za studiami informatycznymi i na niektóre nie trzeba mieć nawet matmy na maturze zdawanej. Przeważnie w prywatnych, jak w tym Futurusie. Z jednej strony niepaństwowa, z drugiej jednak inwestycja się potem szybko zwraca, a i stypendia są zawsze spore, pokrywające całe czesne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.