Forum Dyskusyjne :: dlaczego uczyć się warto,



FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album


Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Edukacja » dlaczego uczyć się warto,

dlaczego uczyć się warto,
Autor Wiadomość

#Mordred 
logiczny diabeł


Dołączył: 19 Lis 2005
Posty: 2815
Skąd: ósme piętro

Wysłany: 2007-02-08, 02:58   dlaczego uczyć się warto,

Post jest momentami wulgarny, z góry przepraszam, piszę pod wpływem emocji.

poniedziałek, 29. stycznia.

- witam pana, byłem ze starym rozmawiać, popracuję u pana przez ferie znowu, jeśli nie ma pan nic przeciwko. - sprawa i tak już raczej przesądzona, ale grzecznym zwykle być warto, cokolwiek ludzie mówią.
- jasne, nie widzę problemu, to jutro o 6 tu jesteś, okej?
- w porządku, do jutra.


Przyjął mnie z otwartymi ramionami, może niekoniecznie dlatego, że tak chciał stary? W wakacje szło mi całkiem nieźle, chwalił mnie ponoć na zebraniu. Zresztą, pieprzyć to.

wtorek, 30. stycznia.

Marian. Marian to poczciwy chłopina, nieco za często luzuje zwieracze i zagęszcza tym samym atmosferę pracy, ale przykłada się do roboty, nie obija. Ma skłonności do filozofowania, tudzież przedstawiania swoich celnych spostrzeżeń i świętego oburzenia.

- Słuchej no, słyszałeś, że w Warszawie metr kwadratowy mieszkania kosztuje ponad pięć tysięcy, a przeciętny mieszkaniec Warszawy zarabia dwa i pół tysiąca? i jak taki człowiek ma sobie zarobić? to sie ku**a w głowie nie mieści!

Taki, ordynarny wręcz, szok. Marian chodzi do pracy 6 razy w tygodniu, soboty są przeca wolne od odciąganych na codzień opłat, m.in. składki na ubezpieczenie, a więc kasy jest więcej za nie. Bardzo często, z braku zajęcia w domu, bo z tego, co mi wiadomo, posuwanie żony i oglądanie telewizji przestało go bawić już jakiś czas temu, zostaje zatem po pracy zrobić ze cztery nadgodziny. Dwanaście godzin pracy dziennie. Dżamper (zapis fonetyczny) i tak jest mistrzem, zostaje tak co drugi dzień. Doliczająć do tego premię, to już będzie jakieś 1100 złotych. Przoduje.

Następnych pare dni spędziłem na rozmowach z Marianem. "Oni", to naprawde prości ludzie, bez większych ambicji, rozmawiający o swoim życiu. Nie mówię, że jestem w czymkolwiek lepszy, jednakże stwierdzam smutny fakt.

Zapieprzają po dwanaście godzin dziennie, żeby przynieść do domu tysiąc sto złotych. Wybaczcie, ale to dla mnie jest kpina nieludzka.

poniedziałek, 5. lutego.

Ninja - ninja to chłopak strasznie rozgadany, od razu lgnie do każdego po kolei, każdego, kto jest gotów poświęcić mu nieco uwagi. Bzdurzy potężnie. Nie wygląda staro, odmładza go jego dziecięcy, naiwny uśmiech, gdy zrobi coś powalającego na kolana przemyślnością, na przykład dopalenie papierosa do samego filtra. Mówi często o mamie, żartuje i patrzy tymi swoimi pustymi oczyma na mnie, czekająć na reakcję.

- A moja matula ostatnio mi mówiła, że w piłkę ręczną nigdy grać nie chciała, bo to bardzo brutalny sport jest, że koszykówka już nawet...
Ninja nauczył mnie rozmawiać nie słuchając rozmówcy, przytakiwać, kręcić głową z niedowierzaniem, udawać zdziwienie czy też rozbawienie, idealny timing, idealne wyczucie, rozmawiałem mając jednocześnie głęboko w dupie zdanie jego mamy na temat osiągnięć polskiej reprezentacji.
Ninja, ten dziwny chłopiec, ma za sobą 2 przepracowane lata. Ile może mieć na karku, z 23? Maksymalnie. Gdybym miał go porównać, i nie byłoby mi szkoda Forresta, to właśnie do Gumpa porównałbym go jako do pierwszego. Rozum ośmiolatka, mniemanie o sobie "czterdziechy". Momentami czułem się jak jego ojciec, mimo, że "na upartego" to on mógłby być moim. Na szczęście mieliśmy nieco przystojniejszego listonosza w tym czasie.

- W tych biurach, debile pierdolone, żadnej psychologii w sobie nie mają. Jak ostatnio tą młodą w pole wywiodłem! (...) Ja nie wiem, za co oni im płacą. Mówisz takiej "kliknij myszką", a ona szpagat robi, he, he, he. Rozumiesz? Szpagat!
Ożesz ty debilu, Ninja - chciałoby się powiedzieć. Ale żal mi chłopaka, miał wypadek ostatnio. Odłamek z młotka odprysnął mu przy wybijaniu, wpadł nad kolanem na głębokość około pięciu centymetrów. Zgłosił w szpitalu, że to wypadek w pracy, w sobotę, i następnego dnia usłyszał od kierownika, że jeśli nie odwoła tego, to do pracy może już nie wracać. Oczywiście nic nie pisnął, odwołał wszystko. "I ciesz się, gnojku, że masz pracę."

"Oni" są nikim. Są robolami. To jest naprawdę smutne, ale tak już niestety jest, że jeżeli jesteś Obywatelem Każdym, to zwać się możesz równie dobrze Nikim. A z takim można zrobić wszystko. Zgnoić za darmo, zabrać wszystko za nic.

Poszliśmy pospawać tą cholerną ramę. Ninja pokazał jedno miejsce, dodałem do kolejki drugie, nie pomyślałem. Zapomniałem, że upominanie starszego stażem pracownika to potwarz. Na szczęście Ninja mial zapewne ledwie kilka lat więcej "na liczniku". Oczyszczony spaw zanieśliśmy do powtórnego spawania. Zadymione pomieszczenie, stanąłem z boku, żeby nie naświetlić sobie oczu, jak Jankowski tydzień temu. Kozak. Oczywiście Ninja podszedł i ten kawałek za mną, nie mogłem pobyć przez chwilę sam. O nie. Może kodeks zabraniał mu zostawiać mnie?
- A moja matula ostatnio... - zaczał. Nie wytrzymałem.
- Ninja, ile ty masz ku**a lat?
- Trzydzieści pięć. -
uśmiechnął się znowu tym swoim uśmiechem pięciolatka, wlepił we mnie tępe, bydlęce oczka i czekał na reakcję.
Myślałem, że kpi. Popatrzyłem jeszcze raz. Równie dobrze mógł mieć puste oczodoły. Ale banan tkwił nadal, znaczy się, Ninja nie kłamał.


Dobra, wystarczy. Do czego dążę? Do tego, żebyście ważyli słowa. Żeby "we don't need no education" Floyd'ów nie uderzyło zanadto do głowy. Mój tymczasowy zakład pracy to tylko przykład, jeden z tysięcy, gdzie ludzie za marne pieniądze, zapewniające im byt, dają się rżnąć moralnie. Nie mają perspektyw, nie mają niczego. Taki Ninja wie, że przez kolejne trzydzieści lat będzie zapieprzał za 940 złotych miesięcznie brutto, bo lepiej i tak trafić nie mógł, o ile oczywiście dane mu będzie dożyć wieku emerytalnego, co jest dość mało prawdopodobne.

Żebyście się, ku**a, uczyli z chęcią. Bo innej szansy nie ma.

Amen, alleluja, i czy Jezus naprawde kocha wszystkich tak samo?

...
_________________
"tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
 
 

#Mokra 
Bobson


Dołączyła: 07 Paź 2006
Posty: 4524
Skąd: z doliny muminkow

Wysłany: 2007-02-08, 13:07   

Wow... zaczne sie uczyc angielskiego... Ale to nie do konca zalezy od edukacji tylko od czlowieka. Od jego psychiki i nastawienia.Mozna ie miec matury a zarabiac nawet 5000 na samym bajerowaniu ludzi. Mozna tez, jak np moja mama [sluzba zdrowia] uczyc si enajlepiej, skonczyc 5 letnie studia zrobic jakis tam cos 3 letniego, skonczyc kurs zarzadzania i zarabiac "1100" w szpitalu panstwowym. Wiec to nie edukacja jest najwazniejsza tylko nastawienie i pomysl na siebie.
_________________
Bobek <3
:rotfl:
uuu aaa yyy
 
 

drobiczek 
eeLOoo


Wiek: 17
Dołączyła: 16 Paź 2005
Posty: 976
Skąd: Centrum :D

Wysłany: 2007-02-08, 13:55   
   Skype: drobiczek

Mi sie wydaje że w dzisiejszych czasach trzeba miesc kupe szczęscie i znajmości...
Moja siostra skonczyła prawo, zna 2 języki dobrze, ma skonczonych pełno kursów i pracuje w ZUSie jako starszy referent a jej kierownikiem jest koleś po technikum :/ no więc sory...

Wiadomo człowiek powinnien sie uczyć całe życie tylko nie każdemu sie to "zwróci".
_________________
All good things come to an end...
;]
 
 
 

#Mokra 
Bobson


Dołączyła: 07 Paź 2006
Posty: 4524
Skąd: z doliny muminkow

Wysłany: 2007-02-08, 13:57   

drobiczek napisał/a:
Mi sie wydaje że w dzisiejszych czasach trzeba miesc kupe szczęscie i znajmości...

Tez ale co Ci po znajomosciach jak nei umiesz ich wykorzystac... albo nie masz do czego. Szczescie jest gdy masz te zajomosci w wielu kierunkach...
_________________
Bobek <3
:rotfl:
uuu aaa yyy
Ostatnio zmieniony przez Mokra 2007-02-08, 18:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

*faris 

Dołączyła: 26 Lis 2006
Posty: 2149
Skąd: sercem z L.

Wysłany: 2007-02-08, 21:03   

No cóż... Bywa i tak. Uczyć się trzeba. kiedyś coś się osiągnie. Niektórzy mają łatwo, inni nie. Ale to nie jest zależne od nas. A właśnie najbardziej boję się wylądować w jakimś zakładzie pracy i za*** po 800zł za miesiąc...
_________________
Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
 
 

#Mokra 
Bobson


Dołączyła: 07 Paź 2006
Posty: 4524
Skąd: z doliny muminkow

Wysłany: 2007-02-08, 21:09   

faris napisał/a:
A właśnie najbardziej boję się wylądować w jakimś zakładzie pracy i za*** po 800zł za miesiąc...


To cie moze czekac zarowno po studiach jak i bez nich. Ale To nie o to chodzi. Trzeba umiec walczyc o siebie. trzeba pojsc na takie studia zeby nie tylko lubic to co sie robi ale tez miec z tego jak zyc...
_________________
Bobek <3
:rotfl:
uuu aaa yyy
 
 

*faris 

Dołączyła: 26 Lis 2006
Posty: 2149
Skąd: sercem z L.

Wysłany: 2007-02-08, 21:17   

Mokra napisał/a:
To cie moze czekac zarowno po studiach jak i bez nich.

Tak, ale jak nie pójdę na studia to mogę robić sobie wyrzuty, że na nie, nie poszłam i to moja wina. Jak pójdę, a nie znajdę pracy, to będę się winić o to, że zły kierunek obrałam. Ale przynajmniej COŚ mam, coś robiłam, sama świadomość.
No i nie uśmiecha mi się zarabiać te 800zł.

Mokra napisał/a:
trzeba pojsc na takie studia zeby nie tylko lubic to co sie robi ale tez miec z tego jak zyc...

I tu się pojawia problem.
_________________
Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
 
 

#deela 


Dołączyła: 18 Paź 2005
Posty: 1647
Skąd: z samej góry

Wysłany: 2007-02-09, 02:10   

Mordred napisał/a:
Słuchej no, słyszałeś, że w Warszawie metr kwadratowy mieszkania kosztuje ponad pięć tysięcy,

juz 14000
Mordred napisał/a:
przeciętny mieszkaniec Warszawy zarabia dwa i pół tysiąca? i

chyba brutto
Mordred napisał/a:
"Oni" są nikim. Są robolami.

moj maz z takimi pracowal i jego frustracja przechodzila zaocznie na mnie
zwykli gowniarze maja "dziewczyny" kombinuja jak tu cos zaliczyc na boku mamusia im obiadek robi skarpetki pierze
a lepiej od mojego meza znaja sie na malzenstwie dzieciach i samodzielnym zyciu
wszyscy w jego wieku
zalosne
_________________
zaczynam się tam gdzie inni się kończą...
 
 

Alusia1995 

Wiek: 13
Dołączyła: 26 Sty 2007
Posty: 47
Skąd: Bytom

Wysłany: 2007-02-09, 21:29   

Ja nie cierpie sie uczyc a przede wszystkim historii i przyrody, ale niestety to jest nasz obowiazek i tego nie zmienimy, bo przeciez zeby cos osiagnac trzeba do tego nabys umiejetniosci, ja cgce byc aktorka i dziennikarką i niestety musze sie uczyc!!!! <znudzona>
 
 
 

Erill 
Tęskniąca Dzioucha


Wiek: 25
Dołączyła: 29 Gru 2006
Posty: 475
Skąd: Bangkok

Wysłany: 2007-02-09, 23:07   
   Skype: Erill_di_Ahair

Nauka to jedno. A determinacja i szukanie tego czegos co sie faktycznie chce robic to drugie. I znaleznienie tego, bycie w tym, pracowanie nie dla kasy ale tez dla przyjemnosci. Nawet kosztem wywrocenia zycia do gory nogami. Jest tylko jeden drobny problem. taka determinacja, cgarakterem, i pomyslem charakteryzowli sie ludzie jednak starsi.. teraz 27 - 33 lata...
Czy my jestesmy tak malo kreatywni? Spoleczenstwo wychwane na grach i filmach tylko nie umie znalezc sposobu na siebie? Nie chce sie oderwac od granuszka? A moze nie ma odwagi? Nastawia sie, ze i tak nic z tego nie bedzie. Ale jak sie popchnie to nagle dostja prace. Dobra bardzo prace. Moze to motywacja? Tez...
Nie wiem. Jakkolwiek wiem, ze ja mimo, ze mam mglity plan na siebie to mam taki lek spleczny ze zamiast juz cos dzialac to ja uciekam.. Problemw tym, ze nie mam juz gdzie..

A oni? Hmmm... to sa bardzo rozni ludzie. Jedni tak z wyboru, inni z lenistwa, jescze dla innych to jest moze szczyt ambicji. Moja mama po studiach zarabia tyle ile wyzej opisani oni.. i co? Dala jej cos ta nauka? Poza mgr przez nazwiskiem? jej nie.. Na jej przykladzie mozna sie wielu negtywnych rzeczy nauczyc. Ze nie warto... To nie jest takie proste.
Poza tym. To tez kwestia polityki. Braku wykorzystywania potencjalu kraju. A co dopiero poszczegolnych ludzi. Czy tylko za granica mozna sie zralizowac? Nie. Mozna tez tutaj. Trzeba tylko umiec, miec pomysl, wsparcie. A znajomosci? Pewnie, ze sa wazne. Im wiecej ich sie ma tym lepiej. Nigdy nie wiadomo, z kim nasz jeden znajomy moze sie skontaktowac...
_________________
Dobrą stroną upadania jest to, że dajemy naszym przyjaciołom szanse by nas podtrzymali

Miodowo.
 
 
 

#Mokra 
Bobson


Dołączyła: 07 Paź 2006
Posty: 4524
Skąd: z doliny muminkow

Wysłany: 2007-02-09, 23:34   

Tak szczerze to mam gdzies ile bede zarabiac. Wole byc biedna i szczesliwa. Pieniadze daja wladze ale czy wladza daje szczescie? Nie?

Erill napisał/a:
Poza tym. To tez kwestia polityki.

Wlasnie. To nie Ci ludzie zawinili po x laach studiow, 100 dodatkowych fakultetach tylko to cholerne panstwo nie potrafi wykorzystac tych wyksztauconych ludzi.
_________________
Bobek <3
:rotfl:
uuu aaa yyy
 
 

Erill 
Tęskniąca Dzioucha


Wiek: 25
Dołączyła: 29 Gru 2006
Posty: 475
Skąd: Bangkok

Wysłany: 2007-02-09, 23:59   
   Skype: Erill_di_Ahair

No z tym szczesciem i pieniedzmi to dosc sporna kwestia. Bo niby nie daja, ale ich brak to szczescie jakos jednak odbiera... Lub okrawa. To bardziej adekwatne.
_________________
Dobrą stroną upadania jest to, że dajemy naszym przyjaciołom szanse by nas podtrzymali

Miodowo.
 
 
 

#Mokra 
Bobson


Dołączyła: 07 Paź 2006
Posty: 4524
Skąd: z doliny muminkow

Wysłany: 2007-02-10, 00:02   

Zalezy od czlowieka. Ozna sie cieszyc zyciemmieszkajac pod mostem. Trzeba tylko miec dobre nastawienie do zycia.Ale edukacja jest rzecza wazna... ja np czula bym sie gorsza konczactylko na srednim wyksztauceniu. jestesmy mlodzi mam ogromne mozliwosci. Wiec czemu ich nie wykorzystac?
_________________
Bobek <3
:rotfl:
uuu aaa yyy
 
 

dorka132


Dołączył: 07 Lut 2007
Posty: 27

Wysłany: 2007-02-10, 21:59   

nie no w tych czasach nauka to podstawa :D kiedys mamusia często mi to mówiła... wtedy ją olewałam ale musiałam się zestarzec, żeby to zrozumiec... dlatego teraz chcę zdać maturke i isc na studia dzienne i zaoczne jeśli sie uda :)
_________________
Są w życiu chwile, kiedy instynkt mówi "zabij", a serce dopowiada "powoli"...
 
 

Idia 
pomaluj mi paznokcie

Dołączyła: 03 Paź 2006
Posty: 1006
Skąd: Z Piekła

Wysłany: 2007-02-10, 22:12   

No dużo zależy od szcześcia, znajomości. Ile jest takich ludzi, którzy b. dobrze się uczyli i co i nic z tego nie maja ...
Ale nauka i wykształcenie jest b. potrzebna w dzisiejszych czasach. No i jezyki obce...
_________________
Skarb to nie tylko złoto czy srebro!!

'' - Ludzie przybierają wciąż nowe maski...
- A co kryje się pod tymi maskami?
- Cała masa gówna. ''
 
 

M. 


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 173

Wysłany: 2007-05-09, 09:21   

Wiadomo, że dużo zależy od szczęścia i znajomości. Ale gdybym ja miała jakąś firmę i szukała chociażby sekretarki to nie wybrałabym koleżanki tylko dlatego, że jest koleżanką, tylko wybrałabym osobę kompetentną, której nie będę musiała uczyć tabliczki mnożenia. Bo znajomości znajomościami, ale nikt cepa zatrudniać nie będzie.
Wiadomo, że zawsze lepiej przyjąć kogoś swojego, ale ten ktoś też musi posiadać jakąś wiedzę, a nie tylko debilnie się uśmiechać.

Mordred napisał/a:
czy Jezus naprawde kocha wszystkich tak samo?

"To ludzie, ludziom zgotowali taki los"
_________________
Bullshit.
 
 

flying cloud 
wędrowca do świtu


Dołączyła: 23 Cze 2006
Posty: 111
Skąd: Tychy

Wysłany: 2007-05-09, 10:25   

znajomości szczęście ale i troche zmysłu i samozaparcia :)

trzy lata temu z nudów zapisałam się na kurs specjalistyczny półroczny za 800zł. dzisiaj mam przed sobą 4 miesiące wakacji i prace za 1100zł/msc na ręke od ręki :) nagle się okazało że mam zawód po ogólniaku
uczcie się póki możecie, nidgy nie wiadomo kiedy się ta wiedza przyda. kursy, szkolenia, konferencje nie są po to żeby były korzystajcie z tego. mnie się moje przydały.

co do waruków pracy , gdyby ludzie mniej skupiali się na lukach w prawie a więcej opierali się na zapisach w nim zawartych mielibyśmy więcej możliwości, pracodawcy byliby bardziej otwarci . . . a tak jest jak jest
_________________
. . .
musicie byc jak szalona rzeka
jak tajfun który obala mur
a jednocześnie tak tajemniczy
jak księzyc co wygląda tu zza chmur
. . .
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
forum młodzieżowepozycjonowanieprojekty domów • Twoja FOTKA w internecie • Projekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML