witam wszystkich
mam problem z którym nie bardzo potrafię sobie poradzić. mianowicie jestem w związku z moja dziewczyna od ponad 14 miesięcy ale od jakiś 6 miesięcy jest problem polegający na tym, ze nie mogę jej dotknąć, o jakiekolwiek buzi muszę sie prosić a taka sprawa jak sex odbywa sie około jednego razu w ciagu dwoch tygodni. kiedys jak ja prosilem o buzi to slyszalem "a umyles zeby?" co dosyc mnie bolalo ale dalo sie wytrzymac taeraz juz tak nie mowi ale i tak nie chce mi dac nawet buzi. nie pozwala mi sie dotykac ani ogladac. nie raz traktuje mnie jak trendowatego kiedy chce ja dotknac czy tez zobaczyc rzuca sie wtedy i robi mine jak by ja ktos gwalcil. takie zachowanie jest straszne i za kazdym razem nie boli, za kazdym bardziej. kiedy pytam czy mnie kocha mowi ze tak i czasem nawet mowi to sama z siebie ale w zaden sposob tego nie okazuje. czy ja naprawde tak wiele pragne, pragnag culosci, zrozumienia, oparcia w drugiej osobie? nie wiem sam co mam juz robic i prosze was o jakas pomoc i komentarze do opisanej po krutce sytuacji.
Dzwina sytuacja. I dziwna dziewczyna. No bo skoro Cię kocha, powinna sama pragnąć Twojej bliskości. Nie ma nic piękniejszego niż przebywanie jak najbliżej ukochanej osoby. Jeśli ona Cię tak traktuje, chyba jej uczucia nie do końca są takie, jak mówi. Musicie szczerze porozmawiać, powiedz jej, co czujesz, gdy Cię odtrąca. Może Ci wszystko wyjaśni.
rozmowa? dlaczego nie ale nich to bedzie rozmowa a nie monolog gdzie ja mowie co i jak a ona milczy. i to wszystko jesli znajdzie jeszcze chwile by ze mna pogadac i nie strzeli focha. ona ma teraz mature i ma duzo nauki ale ma czas na to by ogladac tv czy ogladac cos w necie jak np nasza klasa. po za tym to ja juz nie raz mowilem jej o tym ale nie przynioslo to jakis wiekszych efektow a na pewno nie na dluzej niz na jeden dzien czasem ani nie.
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2008-04-04, 09:42
albo nie czuje do Ciebie pociągu seksualnego
albo nie dorosła do takich spraw i najzwyczajniej nie jest gotowa na tego typu 'zabawy'
albo po prosto wolałaby to robić z kimś innym ;-)
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2008-04-04, 14:57
Cytat:
Każdy ma zawsze pociąg
uargumentuj mi to.
_________________ mrau...
S1d1
Dołączył: 04 Kwi 2008 Posty: 19 Skąd: Z brzucha
Wysłany: 2008-04-04, 17:00
Czesc. Specjalnie zalogowałem sie zeby Ci pomoc
Ciezka sprawa mowiac szczerze, ja bym zrobil to w nastepujacy sposob najpierw bym pogadal z nia jesli to by nic nie pomoglo to poprostu nie odzywalbym sie pare dni nie pisal sms, zero rozmow na Gadu itp. Laska po pewnym czasie napewno zwatpi i napisze wtedy musisz jej powiedziec ze naprawde to Cie boli , jelsi to nei pomoze to laska jest jakas dziwnna i nie warto sie meczyc. To jest moj pomysl zrob jak uwazasz , ale jesli jest osoba wrazliwa moze to inaczej odebrac .
Może powinieneś postępować podobnie jak ona.. Strzelić takiego focha na kilka dni. Albo sama będzie działała, albo się rozstaniecie
Dosyć trudna sytuacja..
tego tez juz probowalem i nawet pomoglo ale na dwa dni tylko na dwa dni. a kiedy to zrobilem to nie odzywalismy sie przez kilka dni do siebie bo sie wtedy o cos tam poklucilismy i poraz pierwszy wtedy to nie ja pierwszy sie odezwalem tylko ona i choc cierpialem i ledwo wytrzymalem to udalo mi sie i bylem z siebie dumny ale jak sie odezwala to w ten sam dzien a dokladniejj za jakes 30 min slismy do naszego znajomego na urodziny i bylo dobrze a ma urodzinach byla slodka nawet za slodka bo bylo to takie sztuczne co chwile mowila do mnie kochanie itp co u niej jest zadkoscia. tylko pozniej solenizant wziol ja na slowko i gadal z nia i prosil ja by nie traktowala mnie tak, ja nnie wiedzialem o co chodzi, po chwili wrocili i powiedziala mi ze chce juz jechac a ja mam zostac. pozniej dowiedzialem sie ze strzelila focha na niego i do dzis sie nie odzywa do niego i go nie lubi a ja z tym kolesiem mam dobry kontakt i jest to wszystko troche klopotliwe. ale no jak sie strzela focha za to, ze ktos mowi prawde to ja juz nic na to nie poradze..
_________________ qwerty ;/
S1d1
Dołączył: 04 Kwi 2008 Posty: 19 Skąd: Z brzucha
Wysłany: 2008-04-06, 18:16
Wiesz, co Ci powiem ...... glupia laska i tyle daj sobie czlowieku spokoj jak ma foszyc co jakis czas ;/ Waidomo bedziesz cierpial ale to lepsze niz sie meczyc
ale jest jakies "uczucie" ktore mnie trzyma przy niej i nie potrafie tak o jej zostawic tym bardziej, ze teraz bedzie miala mature a dla niej nauka jest wszystkim i jednym obowiazkiem jaki kiedykolwiek miala..
_________________ qwerty ;/
S1d1
Dołączył: 04 Kwi 2008 Posty: 19 Skąd: Z brzucha
Wysłany: 2008-04-07, 16:25
Hehe kolego widze ze mamy podobna sytuacje Jesli ja kochasz walcz ! Nie jest to proste wiem o tym . Ja mam teraz sytuacje juz od miesiaca gdzie laska z ktora bylem mnie zlewa na maksa , nie ejstemy razem ale mimo kocham ja i chce dalej z nia byc tylko powoli trace nadzieje
Pozdrawiam i życze Ci z całego serca żeby wam sie ułozylo
Hehe kolego widze ze mamy podobna sytuacje Jesli ja kochasz walcz ! Nie jest to proste wiem o tym . Ja mam teraz sytuacje juz od miesiaca gdzie laska z ktora bylem mnie zlewa na maksa , nie ejstemy razem ale mimo kocham ja i chce dalej z nia byc tylko powoli trace nadzieje
wybacz ale Twoja sytuacja przynajmniej z tego co piszesz nie jest w zaden sposob podobna do mojej i nie wiem czy nie umiesz czytac czy czytasz co drugie slowo ale czytaj dwa albo nawet trzy razy zanim znow cos takiego napiszesz.. po za tym nie znam drugiej takiej osoby ktora miala by taka sytuacje jak ja.
_________________ qwerty ;/
S1d1
Dołączył: 04 Kwi 2008 Posty: 19 Skąd: Z brzucha
Wysłany: 2008-04-07, 19:01
Ty człowieku skmiń ze ona poprostu moze juz nei chce bcy z Toba i w jakis sposob chce Cie zniechecic do siebie . U mnie tak samo sie zaczelo ;/
Dziewczyny pilisss nie czytajcie xD ( długie, nudne, nie na temat )
zaq - nie denerwuj się. Może to być kwestia niedojrzałości jak już powiedziała Magda .Może być wiele innych powodów nawet nie tak drastycznych jak zasugerowała miska. Opowiem ci na swoim przykładzie. Jeśli dostrzeżesz jakieś analogie to dobrze. Jeśli nie to jeszcze lepiej. Mam za sobą związek z dziewczyną która miała według mnie podobne objawy. Dużo czasu w którym najpierw zadawałem sobie pytanie co jest. Niemal każda próba zbliżenia była podobnie odbierana w Twoim przypadku. Nawet głupie przytulanie odbierała jako wchodzenie na głowę. Wszystko było źle jak byłem zbyt blisko. Zewnętrznie wszystko wskazywało by że będzie super. Wygląd o niczym nie świadczy. Moja była, ruda, wysportowana raczej odważnie nosząca się, wykazująca się pewnym dynamizmem, tak że wszystko to do kupy można było pomylić z temperamentem i już przez innych nadal jest mylone. Nawet pomijając sam seks, relacje w parach to zwykłe drobne pieszczoty nawet tylko słowne -szeptane do ucha podczas oglądania filmu - czy przygotowując kolacje w kuchni. Wszystkie te sytuacje albo nie znajdowały zrozumienia albo spotykały się z bardzo mało entuzjastycznym przyjęciem. Zaczynasz kombinować, szukać przyczyny, później najbliżej - w sobie. Następnie dokształcając się, myśląc co robisz nie tak i próbując wszystkich możliwych sposobów, metod jakie tylko usłyszysz, przyjdą ci do głowy itd wypróbujesz i jedyne co usłyszysz w łóżku to burczenie brzucha, zastanów się czy chcesz dalej tego związku? To nic że podoba ci się nawet jak mówi o polityce, świetnie gra w szachy czy interesuje się dokładnie tym samym co Ty. Chcesz spędzić swoje najlepsze lata hołdując zasadzie „patrz i nie waż się dotknąć” ? Niemal każdą próbę zbliżenia przypłacać wyrzutami sumienia w stylu " czy ja jej do tego nie zmusiłem?"(np. nie odzywając się). Masz ochotę spędzić najbliższy czas na zastanawianie się "czy jestem beznadziejny w TE klocki?". Możesz oczywiście podejść do sprawy jak do poligonu doświadczalnego, ale też trening nie może jedynie polegać na używaniu worka treningowego bo przykro mi ale tak może się to kojarzyć. Rozmowa nic nie pomoże jeśli ona nie wie o czym do niej mówisz. Zresztą nawet jeśli będzie coś kojarzyć z teorii to i tak nie spodziewaj się entuzjazmu w praktyce. Zrobisz jak zechcesz. Mkiedyś jak już " nie będę mógł" to może zdecyduje się na taki związek . Teraz pomyśl co cię omija i czy chcesz by dalej omijało ?
Zawsze się znajdzie ktoś lepszy do rozmowy o sytuacji na bliskim wschodzie, o współczesnym faminiźmie czy kolorze samochodu sąsiada.
Zupełnie zapominając o seksie- czy to nie właśnie takie codzienne małe zbliżenia jak poprawienie włosów, przytulenie jej w tłoku w tramwaju czy szepniecie komplementu do ucha przy obieraniu ziemniaków, świadczą o zaangażowaniu i cementują więź miedzy dwojgiem ludzi i różnią od innych relacji ?
_________________ "Za błędy pozorów normalności wracam do domu obłędu"
Ostatnio zmieniony przez Prince 2008-04-08, 01:08, w całości zmieniany 2 razy
Prince jestes chwba pierwsza osoba ktora mnie rozumie, rozumie na prawde i nie mowi tego tak o zeby cos powiedziec. ja chcial bym to zakonczyc ale czasem jest dobrze czy tez lepiej i pomimo ze tak jest zadko kiedy to jednak jest po za tym to ja chyba boje sie samotnosci boje sie bycia samym, bycia bez kogos bliskiego. jesli mogl bym Cie prosic to opisz mi swoja sytuacje jakos bardziej a szczegulnie to co i jak zrobiles by zakonczyc swoj zwiazek, co robisz teraz i kiedy to mniej wiecej bylo ile trwalo. mozesz to napisac na mojego maila lub tutaj mam nadzieje ze to zrobisz i z gory Ci za to dziekuje.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.