I w tej akurat swerze dowiesz się że szacunek może być przeszkodą.I dla tych co jeszcze nie wiele wiedzą wyjasnie że nie chodzi o praktyki SM (ani inne skrajne).
Rozumiem doskonale,ale nie rozmawiamy o blokadach w seksie,ze tak to ujme.Tylko o zdradzie. Nie wychodzmy poza ten temat, bo dyskusja stanie sie czcza paplanina.
Prince napisał/a:
A nie lepiej przypadkiem "mamroczeć":-chciała bym cię zrozumiec?
Prince napisał/a:
To motto nie dotyczy tylko zdrady
a gdzie ujelam,ze mam z tym problemy? Nie jestem zamknieta na racje i poglady partnera,zle chwytasz "słówka".Zrozumiec zdrady jednak nigdy nie potrafilam,nie potrafie i nie bede potrafila.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Zrozumiec zdrady jednak nigdy nie potrafilam,nie potrafie i nie bede potrafila.
Świętoszka napisał/a:
nie,wiem i nie chce wiedziec
Dobra.Strasznie cię przepraszam.Teraz rozumiem o co ci chodzi. tak mnie wk***ia jak ktoś zabiera głos nie przeczytawszy wszystkich postów,a sam nie przeczytałem twojego podpisu.
Cytat:
życie mnie przeraza
_________________ "Za błędy pozorów normalności wracam do domu obłędu"
tak mnie wk***ia jak ktoś zabiera głos nie przeczytawszy wszystkich postów,a sam nie przeczytałem twojego podpisu.
Cytat:
życie mnie przeraza
tak... Tylko dodam,ze nie jest to jednoznaczne z tym,ze nie umiem zyc pelnia zycia.Przeczytaj i zapamietaj.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
myślę, że potrafiłabym... choć nie chciałabym się nigdy o tym przekonac
wcześniej myślałam, że nie, że jak zdradzi, to koniec, ale po zastanowieniu doszłam do wniosku, że wcale nie... wybaczyłabym, niezależnie od dalszych "dziejów" związku... czy zostalibyśmy razem, czy też nie... bo jaki ma sens rozpamiętywanie przeszłości i rozdrapywanie ran? to zostawia tylko szpecące blizny...
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Nabokov Rozpacz
Angelajka
Wiek: 22 Dołączyła: 09 Mar 2007 Posty: 42
Wysłany: 2007-03-15, 10:39
a ja bym nie wybaczyla bo nie umiałabym znow patrzeć na tą osobę z dużym zapleczem zaufania.... a wg mnie miłość i związek powinien sie na zaufaniu opierać
_________________ Nasze zycie jest takie jakim uczyniły je nasze myśli...
Wysłany: 2007-10-13, 12:48 zdrada?!Nie wybaczam!! Skype: brak
O niee...coś takiego jak zdrada jest dla mnie niewybaczalne!!Gdyby tylko coś takiego sie stało,moj chlopak by mnie przepraszal i prosił bym do niego wróciła NIE MA MOWY! Zdradził raz?!przebaczysz?Zrobi to poraz kolejny sądząc,ze mu wybaczysz....Kobitki my musimy sie szanować...Co to za związek w którym za rogiem stoi zdrada?!:( Przykre....wiem,ze cięzko sie pozbierac po zdradzie,ale musimy być silne....
"O niee...coś takiego jak zdrada jest dla mnie niewybaczalne!!Gdyby tylko coś takiego sie stało,moj chlopak by mnie przepraszal i prosił bym do niego wróciła NIE MA MOWY! Zdradził raz?!przebaczysz?Zrobi to poraz kolejny sądząc,ze mu wybaczysz....Kobitki my musimy sie szanować...Co to za związek w którym za rogiem stoi zdrada?!:( Przykre....wiem,ze cięzko sie pozbierac po zdradzie,ale musimy być silne...."
o kuswa mam przewidzenia
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
jak to odpowiedni dobor slow moze zniszczyc glebie wypowiedzi az odechciewa sie pisac
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Ja może bym i umiała wybaczyć, ale musiałoby się to wiązać z rozstaniem. Nie potrafiłabym żyć z człowiekiem, który mnie zdradził, to by było zbyt trudne...
Wiek: 21 Dołączyła: 09 Kwi 2008 Posty: 102 Skąd: Madrid
Wysłany: 2008-04-10, 12:46
ettiqstlady napisał/a:
Ja może bym i umiała wybaczyć, ale musiałoby się to wiązać z rozstaniem. Nie potrafiłabym żyć z człowiekiem, który mnie zdradził, to by było zbyt trudne...
zgadzam sie. Nie moglabym byc z facetem, ktory mnie zdradzil ale pewnie z czasem bym mu wybaczyla albo raczej zapomniala.
tzn jesli wczesniej bym go nie zabila
_________________ Kobieta nie jest po to, aby ja rozumiec ale po to, by ja kochac
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.