Wiek: 19 Dołączyła: 04 Sie 2006 Posty: 205 Skąd: Małopolska:D
Wysłany: 2006-08-25, 08:55
deela napisał/a:
pojedynczy przypadek bym wybaczyla, panienke na boku... nie!
Zgadzam sie:] ale wybaczyłabym np. po latach..a nie teraz... teraz sie szuka;] tego jedynego, tej jedynaj...
_________________ ~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
"...when the sun goes down..."
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
"...find me inside evry heartbeat... "
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
Jeżeli rodzice są szczęśliwi to dzieci też będą, bo wątpie, że chca patrzeć jak ich rodzice się ciągle kłuca... Wybaczyc ?? Zanim dojdzie do zdrady dużo o tym rozmawiać, że bysmy nie wybaczyli itp, jezeli mimo to zdradzi to mimo naszej miłości nie dać szansy. Chociaż jedną szansę mozna dać <hmmm> więcej napewno nie.....
Nie wiem czy bym wybaczyla... Jesli by doszlo do czegos takiego to nie wiem czy moglabym byc dalej z facetem, bo czy znioslabym to, ze kiedy byl ze mna byl tez z inna ?? raczej bym nie wybaczyla, bo to w koncu dla kobiety jest ponizajace...
Z wybaczeniem nie byłoby problemu... W końcu 'miłość wszystko wybaczy'. Ale moja ...hmm...duma?? i złość stawiałyby opór by być z tym człowiekiem. Mimo wszystko myślę, że i tak bym z Nim była... Nie potrafiłabym żyć bez Niego... To słabość wiem... I łatwo można na tym żerować... Ale cóż... Po prostu nie dałabym rady Go odrzucić i zyć sama. No i i tak wiem ze mnie nie zdradzi:D:D
Powiem krotko,wybaczenie zdrady jest dla mnie pozwoleniem na nastepne.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Jestem z facetem prawie 4 lata i jak do tej pory stwierdzam,ze mnie bardziej kusilaby zdrada niz Jego. A na serio co ma oznaczac "kazda", na kolejne juz bym nie czekala. Nie byla bym w stanie przytulic sie do Niego po tym jak wczesniej dotykal innej, a co dopiero uprawiac seks, budzic sie przy nim. Caly czas myslalabym o tym jak mnie skrzywdzil i brzydzilabym sie Go. Wszystko jestem zniesc,ale nie powzszego. Nie jestem masochostka, poza tym zniszczylibysmy sie nawzajem psychicznie. Potrafie byc okrutna, niestety a moze i "stety". I tak na zakonczenie: dlaczego mialabym akceptowac i wybaczac to,ze facet nie potrafil utrzymac "ptaka" na uwiezi? Nie rozumiem, w koncu niekiedy trzeba pomyslec o konsekwencjach-CHYBA,ZE TAK NA PRAWDE NIE SZanUJE I NIE KOCHA SIE TEJ DRUGIEJ OSOBY.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
_________________ Wiedz, że nigdy się nie poddam. Będę walczyć o tę miłość. . O miłość która dała mi zarówno ból i cierpienie jak i chwile radości . . Miłość jest jak magia- pojawia się i znika.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.