nurtuje mnie pewna mysl co sadzicie na temat "czy raz stracone zaufanie można odzyskać?"
wydaje mi sie ze po straconym zaufaniu nic juz nie jest takie samo... w koncu zaufanie to podstawa zwiazku i jesli naprawde kochamy kogos to nie powinnismy dopuscic do takiej sytuacji...
_________________ Uprasza się grupę trzymającą władzę o nie modyfikowanie i nie usówanie moich postów ani też o niedopisywanie niczego do nich - to narusza moją wolność osobistą oraz jest ograniczaniem wolności słowa(...)
Nie wiem To zalezy chyba od "czynu" przez ktory stracilismy to zaufanie do drugiej osoby Ja osobiscie raz przejechalem sie na kolezance z klasy i od tamtej pory nie mam do niej takiego zaufania jak przed calym zajsciem
Nie wiem To zalezy chyba od "czynu" przez ktory stracilismy to zaufanie do drugiej osoby
i jeszcze od relacji jaka nas łaczyła z ta druga osoba... Ja na przykład po 3 latach zwiazku nie ufałam mojemy chłopakowi po pewnych zajsciach chociaz mu wybaczyłam.... i si e nie myliłam jakbym mu ufała tak na fula jeszcze bardziej bym przezywała to co zrobił wiec podswiadomie sie do tego przygotowałam
_________________ "Ludzkie spojrzenia słodkie są choć, pełne chciwości, kłamstwa, zazdrości łeż - poznasz je... poznasz bliżej, kiedy osłabniesz i głowe rozbijesz o mur..."
Dołączyła: 18 Paź 2005 Posty: 1647 Skąd: z samej góry
Wysłany: 2006-02-15, 13:37
jest takie powiedzenie "wybaczyć można ale nie zapomniec" i tak samo jest z zaufaniem, nawet jesli wybaczysz to nie zapomnisz, a jak nie zapomnisz to jak możesz zaufać ponownie? przeciez to nielogiczne! Nawet dziecko potrafi sie nauczyć, że żelazko parzy, czy pomne tego doświadczenia, będzie dotykało go jeszcze raz?
_________________ zaczynam się tam gdzie inni się kończą...
Czy mozna odzyskac... kilka miesiecy temu moj znajomy w wyniku kilku nieprzyjemnych zajsc calkowicie stracil moje zaufanie. Długo nie widzielismy sie. Teraz widujemy sie jak dawniej z ta roznica, ze kiedys moglem go nazwac przyjacielem... dzis to tylko znajomy...
Teraz zdaje mi sie, ze raczej nigdy nie odzyska mojego zaufania (no... moze te 60%)
Nie zaleznie od tego czy masz krotka czy słaba pamiec czy wogole chcesz zapomniec....i tak jak bedzie Ci zle to to wroci i znowu sobie wszystko przypominasz... to jest taki zbiorowy dołek,,,którego sie niestety nie da zakopac.. tylko zakamuflowac prowizorycznie
_________________ "Ludzkie spojrzenia słodkie są choć, pełne chciwości, kłamstwa, zazdrości łeż - poznasz je... poznasz bliżej, kiedy osłabniesz i głowe rozbijesz o mur..."
Ostatnio zmieniony przez Jastina 2006-02-16, 16:33, w całości zmieniany 1 raz
Ufam nowo poznanym osobą /och moja naiwności / i dlatego jeśli stwierdzam, że ufać im nie można, jest to dla mnie bolesne. Wszystko zależy od rodzaju związku. Nie widzę możliwości zaufania po raz drugi osobie, która mnie zdradziła.
teraz napiszę pewnie, że nie że nie można odzyskać straconego zaufania. ale sądze a raczej już tak wiele razy miałam że ktoś się ładnie uśmiechnął, przeprosił i znowu mu ufałam.
w tym momencie nie ufam już ludziom. jak się z kimś poznam to bardzo długo trwa zanim komuś zaufam. może to Ąle ale parę raz już się przejechałam na moich "prawdziwych" przyjaciołach.
_________________ All good things come to an end...
;]
ktos99
Dołączył: 22 Lut 2006 Posty: 84 Skąd: że znowu
Wysłany: 2006-02-22, 00:53
Wydaje mi sie, ze osoba, ktora stracila nasze zaufanie juz go nie odzyska -przynajmniej w moim przypadku. Moze sie wydawac, ze wszystko jest wporzadku, ale tak naprawde, gdzies w glebi zawsze bedzie sie klebic mysl, czy znow nas nie oszuka itp. Nawet jesli zaufanie zostanie odbudowane, to nie bedzie to taka sama budowla jak przed zburzeniem.
Moze sie wydawac, ze wszystko jest wporzadku, ale tak naprawde, gdzies w glebi zawsze bedzie sie klebic mysl, czy znow nas nie oszuka
Też tak myślę. Szkoda tylko, że czasem tracimy zaufanie z powodu drobnej sprawy, ale jak mówią, jeśli w drobnostce skłamiesz, jak można zaufać ci w sprawach ważnych?
jeśli chodzi o zaufanie w związku miedzy kobietą a meżczyzną to wydaje mi się że po gdy raz zawiedzie się zaufanie to po tem trudno je odzyskać a jeśli chodzi o zaufanie w relacji córka matka to też jest trudno
Wysłany: 2006-07-19, 09:07 Dobrze ale jeżeli chodzi np: o alkohol
Z tym zaufaniem to jest różnie ale jeżeli chodzi np: o alkohol powiedzmy że jedna osoba przesadzała z jego konsumpcją a teraz po popełnieniu już tylu błędów nie zamierza więcej pić to czy możliwe jest odzyskanie zaufania????Wydaje mi się że TAK.Jeżeli dwoje ludzi łączy silna więź i nie tylko się kochają ale są również przyjaciółmi to wg mnie zaufanie można odzyskać w tym przypadku. Na pewno potrzeba czasu na udowodnienie drugiej osobie że więcej się nie napije "szatańskiego trunku".Takie sytuacje są dość delikatne i potrzeba poprostu dowodów i czynów które pokażą że ten problem już nie istnieje.
Nie popełniajkcie takich błędów bo to strasznie boli i jedną i drugą stronę.
POZDRAWIAM
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.